Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20380
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. jest wpłata dla Argo: 50,- Anna Marta M. z Celestynowa (31.01.)
  2. jest wplata dla Argo: 50,- Anna Marta M. z Celestynowa (31.01.)
  3. [quote name='sylwija']na bazarku z FB 75% osób deklarowało, że już zrobiło przelewy :) prośba o zwrócenie uwagi, czy będzie wpływać, bo po potwierdzeniu, fanty będziemy wysyłać :)[/QUOTE] byłam dzisiaj w banku, nic na razie nie ma nowego
  4. [quote name='rita60']Czyli nic się nie zmieniło...nikt nie zadzwonił ?[/QUOTE] niestety nie :( nikt nie dzwonił :( sytuacja psiaka obecnie to realne zagrożenie zdrowia, a może i życia :( :(
  5. [quote name='sylwija']czekamy na mari23, napiszę jeszcze jej pw, bo pewnie zaganiania a [B]wczoraj kota znalazłam domowego, chorego, zaniedbanego - [URL]https://www.facebook.com/events/1405335519716648/?source=1[/URL] każda pomoc potrzeba, więc proszę o udostępnianie :( [/B][/QUOTE] jestem, zaganiana, ale przede wszystkim załamana.... przepraszam, ostatnie tygodnie, a zwłaszcza ostatnie dni nie były lekkie dla mnie, przepraszam ! 9 stycznia poszedł przelew za hotel - kwota 465 złotych, pierwszą podawałam chyba, bo mam zaznaczoną, ale podam raz jeszcze: 20,- Anna G. ze Szczekocin (09.01.) 10,- Nikaragua (10.01.) 50,- Małgorzata Sz. (27.01.) wirtualne kostki dla Rudolfa i Śnieżka z bazarku Fb
  6. [quote name='mari23']byłyśmy wieczorem na krótkim spacerku, sikała Bona trochę i chciała wędrować dalej,nad Odrę, ale ją zawróciłam do domu, bo straszliwie zimny wiatr wieje niestety źle jest z Hektorem :( :( :([/QUOTE] mój Hektor [*] już za TM :( :( :( a Bona niestety przez te wiszące sutki ma problem z gojeniem się szwów - trzeba było zdjąć ubranko pooperacyjne, bo mokro było pomiędzy ściśniętymi fałdami skóry... mam nadzieję, że się to szybko zagoi
  7. [quote name='kora78']i co u pieska? ktos chetny sie zglasza? a ogloszenia ma porobione w internecie?[/QUOTE] nie mogę mu zrobić ogłoszeń ani zabrać do siebie, jest więc wciąż tam :( muszę mu znaleźć DT inny, niż u mnie a Finka już sie zadomowiła, widuje ja przejeżdżajac czasem przez tą miejscowość i choć sie serce ściska - nie zatrzymuję się, niech będzie szczęśliwa
  8. [quote name='Havanka']Hektor już nie cierpi. Odszedł z pomocą p. Oli. Do zobaczenia piesku.[/QUOTE] dziękuję za przekazanie tej smutnej wiadomości! [B]bardzo, bardzo Wam dziękuję za obecność, za słowa pocieszenia - DZIĘKUJĘ !!!!![/B] ja wciąż nie potrafię normalnie funkcjonować, wciąż o nim myślę, chcę mu gotować jedzenie albo do niego iść... dzisiaj kilka razy do Pirata powiedziałam "Hektorku" i gdyby mnie Kasia nie poprawiała, pewnie nawet bym nie zauważyła... wiem, że miał 14 lat, wiedziałam, że powoli trzeba przyjmować do wiadomości fakt koniecznego rozstania.... ale nie potrafię pojąć, jak w trzy dni "zmiotło" takiego psa.... nie potrafię !!! wielki, dumny i wspaniały pies, który nigdy nie chorował, biegunki nawet nigdy nie miał.... jego wizyty u weterynarza to były tylko szczepienia, a zabiegi przy nim wyłącznie pielęgnacyjne i tak nagle "zawinęło go" w trzy dni :-( :-( wciąż go widzę - bezwładnego, patrzącego tak smutno, z takim cierpieniem... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/618/e12e8e3d773615ddmed.jpg[/IMG][/URL] to ostatnie, zrobione w piatek zdjęcie żyjącego Hektora... był bardzo słaby i pomimo mocnej dawki leków stan bardzo szybko się pogarszał :( pani Ola powiedziała, że wystarczyła maleńka dawka.... jeszcze w piątek wieczorem mój syn ze łzami w oczach powiedział "mamo, nie pozwól mu tak cierpieć"... w sobotę stan się jeszcze pogorszył... dobrze, że długo nie cierpiał, ale nie potrafię wrócić na normalne tory, wciąż o nim myślę, nic nie potrafię zrobić.... nawet ze schodów spadłam, nie wiem jak i czemu...
  9. [INDENT] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/952/a2089a6f2f3bfa16med.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=5][B]Hektor [*][/B][/SIZE] [B][SIZE=3][COLOR=#4b0082]urodzony: V/2000r., odszedł 01.02.2014r. o godz. 13.45[/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=4][B]w moim domu - 13 lat i 2 miesiące, w moim sercu - na zawsze!!![/B][/SIZE] [/INDENT]
  10. Hektor urodzony: V/2000r., odszedł 01.02.2014r. o godz. 13.45 w moim domu - 13 lat i 2 miesiące, w moim sercu - na zawsze!
  11. [quote name='Tola']Również pytam o naszą księżniczkę, jak zareagowała na zimę. Moja staruszka Tolka ma znowu kryzys, nie chce nawet wychodzić na dwór.[/QUOTE] u mnie na dwór nie chcą wychodzić wszystkie staruszki - wolą sikać w domu, niż na mrozie i wietrze.... i maja racje! żeby tylko zdrowe były :)
  12. dwa razy edytowałam poprzedniego posta dzieląc się dobrymi wiadomościami, niestety :( Hektor zwymiotował to, co zjadł, jest bardziej słaby, bardziej bezwładny, niż był po południu i mam wrażenie, że dziwnie wygląda jego warga, jakby "krzywo" może to neurologiczne porażenie nie jest jednak od kręgosłupa, a od mózgu.... już było lepiej.... jest źle :(
  13. [quote name='ranias']przytulam Was, będzie dobrze...[/QUOTE] [quote name='Aimez_moi']Pewnie, ze bedzie dobrze....:) Musi byc. Nie martw sie Kochana....[/QUOTE] byłyśmy wieczorem na krótkim spacerku, sikała Bona trochę i chciała wędrować dalej,nad Odrę, ale ją zawróciłam do domu, bo straszliwie zimny wiatr wieje niestety źle jest z Hektorem :( :( :(
  14. [quote name='wiewoira']To uszko jest klapnięte i pomarszczone bo była w nim infekcja. Infekcja opanowana jak twierdzą w schronisku ale uszko już klapnięte :shake: Ja sama jak tylko bym mogła to bym i Tolka i inne dziadzie zabrała ale życie jest życiem i trzeba starać pomagać się im inaczej.[/QUOTE] mam psa z amputowanym uchem, pewnie dlatego spojrzałam na to uszko... u mnie dziadziów gromadka duża, ostatnio chorują, niestety od 2 dni ciężko zachorował największy z nich :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/604/c662463aaefdd829med.jpg[/IMG][/URL] poproszę o nr konta, dorzucę coś Tolusiowi, zwłaszcza, że do Juranda ma dołączyć - byłoby wspaniale :)
  15. Bona już po sterylizacji, wszystko poszło dobrze, ale... na moją prośbę wetka dokładnie zbadała jej sutki, niestety moje podejrzenia się potwierdziły :-( jest krwisty wyciek i wyczuwalne zmiany na listwie, prawdopodobnie skończy się to w przyszłości mastektomią, ale na razie Bona musi dojść do siebie po sterylizacji, Bona już wybudzona, tuli się bardzo do mnie, obolała jest niestety :(
  16. [quote name='mari23']po niedzieli dostanę wypłatę, to przeleje obiecana roczna deklaracje dla Donalda[/QUOTE] styczniowa deklaracja poszła ze zlecenia stałego, a wczoraj przelałam 60 złotych czyli moja deklaracja za 12 miesięcy, dla Donalda na nową drogę życia
  17. [quote name='beataczl']mari czy Hektor jest w domu czy w kojcu biedny psiak...[/QUOTE] Hektor jako nie tolerujący ludzi i kotów groźny pies ma wybieg z dużą, ocieploną budą, a zimne dni spędza przy piecu c.o. w kotłowni, zawsze był z tym problem, żeby chciał tam być, on woli "u siebie"... dostałam Sedalin od wetki, jutro mu go podamy, żeby mogła go zbadać, inaczej się nie da :( _________________________ 30.01. Hektor dzisiaj rano został zbadany - paraliż łap ma podłoże neurologiczne, od kręgosłupa dostał zastrzyki, leży biedactwo przykryte ciepło, w ogrzewanej kotłowni oczywiście edit: wieczorem Hektor zjadł trochę, chyba leki działają - wygląda i czuje sie odrobinę lepiej, ale wciąż nie wstaje :( musiałam go nieco przemyć z tyłu, jutro kupię w aptece podkłady, łatwiej będzie z higieną [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/604/c662463aaefdd829med.jpg[/IMG][/URL] Bona po sterylizacji, poprosiłam, żeby wetka dokładnie zbadała jej sutki, niestety moje podejrzenia się potwierdziły, nie jest dobrze :( jest krwisty wyciek i wyczuwalne zmiany na listwie, prawdopodobnie skończy się to mastektomią, ale na razie Bona musi dojść do siebie po sterylizacji, która przebiegła dobrze, Bona już wybudzona, tuli się bardzo do mnie,obolała biedulka
  18. a ja się boję..... wetka się śmieje ze mnie, tyle tych zabiegów przeszłam z wieloma podopiecznymi, a często tak się boję jakoś,....
  19. a to lewe uszko jest klapnięte, czy nie ma go ? taki kochany staruszek..... gdybym ne miała sporej gromadki starowinek - zabrałabym go bez wahania....
  20. [quote name='agnieszkal2']Mar,doszła moja wpłata?[/QUOTE] tak, doszła, przepraszam za zwlokę w podaniu wpłaty, staruszki mi "hurtem" chorują, dzisiaj nawet po wyciąg do banku nie zdążyłam, nawet Hektor już chory :( 20,- Agnieszkal2 (23.01.)
  21. [quote name='Aimez_moi']Pada snieg? Zapadalo juz?[/QUOTE] troszkę przyprószyło, nie rzuca się w oczy ale widać to miejsce, Bona wciąż na spacerze mocno ciągnie w to miejsce, bardzo wącha też wokół, widzę to miejsce z okna, a każdy spacer z Boną w tym kierunku zmierza... w czwartek nasza "królewska wysokość" będzie miała sterylkę o 11.00
  22. na wątki Rudusia [*], jednego z moich dogo-ulubieńców opiekująca się nim jumanji napisała, że ma się dobrze i nigdzie się nie wybiera.... nagłą śmierć Rudusia w dzień po napisaniu posta nazwała "chichotem losu".... i ja podobnie chyba nazwę nagłą chorobę Hektora... jeszcze dzisiaj rano napisałam, że mając lat 14 ma się doskonale.... wieczór nadszedł, a Hektor nie wstaje na łapy, choć po południu normalnie chodził, pił, jadł tylko niewiele od 2 dni, ale nic nie wskazywało, że coś złego się dzieje... nie wiem, czy to stawy, czy wylew jakiś, Hektor nie jest w stanie wstać :( mam nadzieję, że po zastrzyku jutro poczuje się lepiej... serce pęka - ten wielki, dumny pies w ciągu kilku godzin stał się niedołężnym staruszkiem :( :( :(
  23. [quote name='Havanka']Marysiu, nie ma za co dziękować. Mogłam pomóc, to pomogłam. Niech Biedusiowi służą na zdrowie ! Z tego co widzę, to Dropsio też ma problemy z wątrobą:shake:. Może karma, którą jedzą tak ją obciąża?[/QUOTE] pani Ola mówi, że to starość, że one wszystkie powinny jeść Hepatic ( za wyjątkiem Łatka, Pikusia i Majeczki), Puszek ma RC Obesity ( już kończy, ale niewiele schudł ) ja kupuję im Purinę Dog Chow Sensitive, na lepszą karmę niestety brak pieniędzy, ale one mają gotowany ryż z kurczakiem, sucha jest "tylko" dodatkiem, czasem nie zdążę ugotować, to wtedy niestety podstawą jest Purina :( patrząc na Hektora, który zawsze odmawiał jedzenia suchej karmy i mając lat 14 ma się doskonale, jak na dużego owczarka - myślę, że jednak gotowane jedzenie jest lepsze, niż suche karmy (choćby najlepsze - zawierają konserwanty) dzisiaj głodówka "solidarna", bo psiaki na czczo mają być, badania będą miały kontrolne ( Bieduś, Misio i Tiara) edytuję, bo są wyniki.... niestety prawie bez zmian :( tak więc nie poprawiło sią Tiarci, Misio ma gorsze od Biedusia wyniki, choć z wyglądu to Misio czuje się doskonale, a Bieduś ledwie chodzi... na dodatek 14- letni Hektor od wczoraj nie chce jeść :( dostał zastrzyki przeciwzapalne, przeciwbólowe [quote name='Aimez_moi']To zdjecie jest straszliwe........[/QUOTE] sąsiadki siostra wyprowadzając "mojego" Misia widziała, jak podjechał samochód i ktoś wyrzucił małego pieska, nie żył już, z głowy ciekła krew... potem piesek zniknął - nie wiadomo, jak i dlaczego - przeszukałam teren - nie znalazłam nigdzie ciała... może jakiś wędkarz go pochował... Bona wciąż tam ciągnie, choć śnieg wczoraj nieco przyprószył ślady - ona bardzo wącha to miejsce, ślady wokół i jedno miejsce na jezdni, choć na asfalcie nic nie ma - może ktoś potrącił psiaka i potem "podwiózł" jakieś 50m...
  24. dostałam wczoraj MMS-a z fotkami Bruny - na kolanachu pana, szczęśliwa, radosna.... jak uda mi się zgrać z telefonu, to wkleję, bo warto :)
  25. [quote name='beataczl']troche jest tych km. z tego co wiem to w Katowicach tez juz byla z psem a to kawal drogi. tylko nie wiem ile kosztuje transport u Magdy jesli przyjedzie.[/QUOTE] Z Poznania do Człuchowa i z Poznania do Wrocławia, patrząc na mapę - odległość podobna, tyle, że kierunek zupełnie przeciwny muszę porozmawiać z "główną sponsorką" Budynia, to osoba, która razem ze mną zabierała go z ulicy, pewnie wolałaby, żeby tutaj do nas wrócił
×
×
  • Create New...