-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ranias']to jeszcze brakuje na hotelik, a 19 płatność.......[/QUOTE] nie dotarł rachunek z hotelu, więc i opłaty zrobić nie mogłam, pani Agnieszka chyba przeoczyła termin, więc Ksenia "zalega z czynszem" ;) wpłynęło dla Kseni: 15,- Paulina H. (Kropcia na dogo) 14.03. 20,- handzia za III (17.03.) 30,- Roland_DE (18.03.) 40,79 z Pay-pala Marinka (25.03.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
w imieniu Kasi bardzo Wam dziękuję - dziecko bardzo się ucieszyło, jak jej opowiedziałam o ciociach od piesków i życzeniach od nich - po to tu teraz weszłam, żeby jej to pokazać (czyli pierwszy kontakt Kasi z dogomanią!:cool3:) -
~ Psiaki z naszej wsi ~ szczesciarz Sonek na swój domek :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Zawsze sobie piszę, kto i kiedy przybył, nawet do kojca gminnego, i na jak długo - żeby, nawet jak ostatnio powiedzieć na sesji, ze dom z kojca znalazło 11 psów w ubiegłym roku. Dziś jarmark i często psy są porzucane we wsi właśnie w takie jarmarczne dni.[/QUOTE] w "jarmarczny" dzień porzucono "moją" Bonę, ale to nie ludzie ze wsi, a handlarze z miasta ją wyrzucili.... dobrze, że jest u Was taki kojec, u nas to albo ulica, albo schronisko - a alternatywą jest jedynie tymczas u mnie.... -
jednak było prześwietlenie, bo duszności się nasilają, stan zdrowia Tiary się pogarsza morfologię od razu zrobili, jest OK wynik prześwietlenia jest o tyle dobry, że nie ma zmian nowotworowych, guzów - i tylko tyle są za to zapalne nacieki w płucach :( podrażnienie śluzówki płuc może być spowodowane wysokim poziomem mocznika, no i ta bakteria -oby nie zaatakowała "w głąb" Tiara dostała sterydy i antybiotyki, no i jako dializa wznawiamy codzienne kroplówki
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Mówią ,że rude to fałszywe ;) Ciesz się ,że Maja tak dobrze zniosła rozstanie.Ty musisz sobie wytłumaczyć ,że to dla jej dobra. A Kasiunia jest mądrą dziewczynką i na pewno zroumie,że babcia musi mieć czas i siły ,żeby się zająć chorą Tiarą i Biedusiem. Bakteria Pseudomonas to ogólnie cholerstwo, dobrze .,że jest wrażliwa na wiele antybiotyków. mari, trzymaj się dziewczyno, bo chyba będziesz potrzebowała teraz dużo sił. Uściskaj Kasiunię od nas.Ile ona kończy lat? 4 czy 5 ?[/QUOTE] "rude to fałszywe" - tak też właśnie to skomentował mój mąż widząc wpatrzoną w pana, odmaszerowującą radośnie Majkę i moje łzy.... Kasia jutro skończy 5 lat już..... duża dziewczynka z niej i mądra ! [U]mądrzejsza od babci!!! [/U]wczoraj weszła i od razu mówi: "kogoś mi tutaj brakuje".... po chwili dodała: "Majeczki mojej i drugiej Majeczki" no to ja tłumaczę, że przyszedł pan, który Majeczkę kocha i bardzo prosił, i Majka z nim poszła, i będzie jej tam lepiej, bo pieski powinny mieć swój dom.... i wiecie co - Kasia przyjęła to tak spokojnie i naturalnie, jak wcześniej odejście psiaków za TM - zapewnienie, że pieskowi tam dobrze jej wystarcza, tęskni, ale nie "kombinuje", jak ja, że "może, gdyby, ale...." itp. pytałam wieczorem moją Anię, czy z nią o Majce wcześniej rozmawiała (tak podejrzewałam po spokojnej reakcji Kasi) ale nie było takiej rozmowy - dziecko samo potrafiło sobie "poukładać" wszystko drugi dzień już z rana ucieka Miłeczka znów - wczoraj nie było jej 1,5 godziny, dzisiaj znów o 6 rano uciekła i wychodziłam do pracy o ósmej, to jeszcze jej nie było :( nie mogę zlokalizować, którędy ona ucieka - dziur w ogrodzenieu nie ma, chyba podobnie, jak robiła to Majka, przeczołguje się pod siatką Biedunio coraz silniejszy, choć patrząc na niego ma sie wrażenie, że to jego ostatnie chwile - on nawet po schodach znów sam wchodzi :) ale Tiara coraz bardziej kaszle, wyciek z prawej dziurki gęstnieje :( ta bakteria niby wrażliwa, a wciąż atakuje :( :( edytuję : jednak było dzisiaj to prześwietlenie, bo duszności się nasilają, stan zdrowia Tiary się pogarsza morfologię od razu zrobili, jest OK wynik prześwietlenia jest o tyle dobry, że nie ma zmian nowotworowych, guzów - i tylko tyle są za to zapalne nacieki w płucach :-( podrażnienie śluzówki płuc może być spowodowane wysokim poziomem mocznika, no i ta bakteria -oby nie zaatakowała "w głąb" Tiara dostała sterydy i antybiotyki, no i jako dializa wznawiamy codzienne kroplówki -
Bercik i Rudzik znowu razem... za Tęczowym Mostem...
mari23 replied to Mortes's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i ja.................... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
pomimo stałego przecież leczenia stan Tiarusi stopniowo powoli się pogarsza :-( proponowałam wetce, żeby szukać gdzieś np. w zatokach, płucach - zrobić prześwietlenie, jakąś diagnostykę.... "i co nam to da? - zapytała wetka - przy jej wynikach nerkowych, to nawet, jak znajdziemy przyczynę - operacja nie będzie możliwa, a samym prześwietleniem jej nie wyleczymy" cóż mam odpowiedzieć? te wyhodowane bakterie to jakieś ropne paskudztwo jest :-( znów jest wyciek z nosa ( z prawej dziurki) jest taki brzydki,gęsty, do tego brzegi noska zrobiły się takie spękane :-( ona przedtem tylko kichała, teraz jeszcze kaszle -to nie jest cały czas, to takie jakby ataki, przy tym kichaniu-kaszlu ropna wydzielina jest wydalana ( nawet meble czasem "oklejone" ) na podstawie antybiogramu wetka podaje jej zastrzyki, no i kroplówki ( jako dializa) Biedunio wygląda coraz gorzej, postępuje zanik mięśni, ale mimo to sił nabrał, wejść po schodach dzisiaj raz dał radę, choć z góry go noszę zawsze - boję się, żeby nie spadł, jak chce, to wchodzi pod drzwi, a jak nie ma siły- czeka na dole patrząc tym swoim wszystko mówiącym wzrokiem chodzi bardzo dziwnie ( wyraźnie kręgosłup "siada"), ale kiedy sika i próbuje potem łapkami drapać ziemię - wygląda pociesznie, potrzepanie głową kończy się prawie utratą równowagi - słodki i kochany jest przy tym, chyba im bardziej słaby, tym bardziej kontaktowy :( mam doła strasznego - moja Kasia ma we wtorek urodziny, a ja jej "prezent" zafundowałam - oddałam obie jej ulubione Majeczki.... na dodatek ta mała jest taka bojaźliwa, że na rękach ją dzisiaj nieśli, nie chciała iść, oglądała się patrząc na mnie.... to błagalne spojrzenie wciąż mam przed oczami :( -
pomimo stałego przecież leczenia stan Tiarusi stopniowo powoli się pogarsza :( proponowałam wetce, żeby szukać gdzieś np. w zatokach, płucach - zrobić prześwietlenie, jakąś diagnostykę.... "i co nam to da? - zapytała wetka - przy jej wynikach nerkowych, to nawet, jak znajdziemy przyczynę - operacja nie będzie możliwa, a samym prześwietleniem jej nie wyleczymy" cóż mam odpowiedzieć? te wyhodowane bakterie to jakieś ropne paskudztwo jest :( wyciek z nosa ( z prawej dziurki) jest taki brzydki,gęsty, do tego brzegi noska zrobiły się takie spękane :( ona przedtem tylko kichała, teraz jeszcze kaszle -to nie jest cały czas, to takie jakby ataki, przy tym kichaniu-kaszlu wydzielina jest wydalana ( nawet meble czasem "oklejone" ) na podstawie antybiogramu wetka podaje jej zastrzyki, no i kroplówki ( jako dializa)
-
Tiara jest bardzo chora :-( :-( wetka mówi, że przy jej wynikach to i tak cud, że żyje, a ja z rozpaczą patrzę na jej trudności w oddychaniu - ma coraz większe duszności, choć wyciek ropny zniknął ( bierze antybiotyki w zastrzykach) to paskudztwo chyba gdzieś w głąb organizmu włazi :-( oby nie do płuc!!! :-( :-( i jak ona na mnie patrzy :-( :-( :-( błaga o pomoc - a ja - nie potrafię pomóc :-( :-( przed chwilą miała napad duszności, teraz zasnęła, ale tak ciężko oddycha...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Wspaniale ,że obie Majeczki znalazły super DSy. mari ,a może trochę jednak zluzujesz i ciut odpoczniesz? Kajko kochany ,ale będziesz miała siły na kolejnego dziadzia?[/QUOTE] po radosnym "wymarszu" Majki czuje się okropnie - smutno mi i źle, a tu dzisiaj znajoma mi opowiada, jak to pan Stasio spaceruje z radosna sunią ode mnie..... zdrajczyni ruda! na kolejnego staruszka chyba nie mam i miejsca, i sił - kiepsko sie ostatnio czuję, staruszków mam niemało w domu, a do tego Biedunio coraz bardziej słabnie, a Tiara jest bardzo chora :( :( wetka mówi, że przy jej wynikach to i tak cud, że tak długo żyje, a ja z rozpaczą patrzę na jej trudności w oddychaniu - ma coraz większe duszności, choć wyciek ropny zniknął ( bierze antybiotyki w zastrzykach) to paskudztwo chyba gdzieś w głąb organizmu włazi :( oby nie do płuc!!! :( :( i jak ona na mnie patrzy :( :( :( błaga o pomoc - a ja - nie potrafię pomóc :( :( przed chwilą miała napad duszności, teraz zasnęła, ale tak ciężko oddycha... PSEUDOMONAS PUTIDA- czy ktoś wie jak to się skutecznie leczy? czym to grozi?(antybiogram jest super, bo wszystkie antybiotyki "W") -
Królewska Bona -jak śmieć wyrzucona- szczęśliwa w nowym domu !!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']Czyli pani nie szuka psa do kochania ale to pilnowania posesji.... Ja bym jej Bony nie dawała[/QUOTE] czyli nie tylko ja tak myślę....zastanawiałam się od początku, obawiałam się, że to tylko moje ( jak zwykle ;) szukanie powodu, żeby nie oddać kochanego psa..... ale zmartwiła mnie Bona dzisiaj po raz kolejny - ona bardzo liże sobie sutki, te ostatnie, do tego coraz częściej kuleje na tylne łapy - raz jedną, raz drugą :( -
przepraszam Tiarę - to nie ona - to były dwie małe uciekinierki - Majka i Miłka - przeczołgały sie pod płotem, pobiegły nad Odrę.... tam pewnie wyrzuconą przez wędkarza martwą rybę jakąś znalazły, to się "wyperfumowały":mad: jest już wynik wymazu z noska Tiary :-( wyhodowano: PSEUDOMONAS PUTIDA obfity wzrost :-(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
cieszę się, że myślicie podobnie, jak ja - ten dom naprawdę nie jest dla Bony, choć pani bardzo chce i wydzwania już od dość dawna.... ja już sie zastanawiałam, czy to moje automatyczne szukanie "przeciw", które uruchamia mi się zawsze, gdy ktoś o "moje" psiaki pyta.... kiedy usilnie szukając nie znajduję "przeciw" i wszyscy wokół mówią "oddaj" - ze łzami oddaję.... no właśnie.... tak wczoraj poszła Majeczka - radosna, wpatrzona w pana ( od miesiąca przychodził i o nią prosił), pana Stasia nie zraził nawet argument, że ona stara i ma 10 lat..... jedynie wzmianka, że Kasia będzie płakała bardzo go poruszyła i powiedział, że jeśli dziecko miałoby płlakać, to on odda dziecku Majkę.... wspaniały, dobry i kochający zwierzęta człowiek! a ta "małpa" tak wpatrzona w pana, że nawet się za mną nie obejrzała, choć stałam na chodniku dopóki mi z oczu nie zniknęli.... wróciłam do domu....i w płacz :( :( wiem, że będzie ukochaną jedynaczką, będzie z panem zawsze i wszędzie.... jak on opowiada o swojej poprzedniej starej suni... i o psie, którego miał w domu u mamy jeszcze.... ech, cudownie się Majce trafiło..... to czemu ja płaczę??????? w sobotę przyjadą znajomi po drugą Majkę - tą małą dzikuskę ależ będzie pusto w domu.... a może nie? oto, co dostałam z prośbą o BDT [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251848-KAJKO-psi-staruszek-słaby-psychicznie-i-fizycznie-złe-wyniki-badań-DT-NA-CITO!/page2[/URL] jest już wynik Tiary :( PSEUDOMONAS PUTIDA obfity wzrost :( -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mary&Shena']Co u Depiego ?[/QUOTE] zapewne bez zmian :( :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Nie wiedziałam ,że Majecka już trzeci rok jest u Ciebie. Ale psiaki szybko się przestawiają jak trafiają do dobrych domków.To my bardziej przeżywamy rozstanie. Załóż psiakowi wątek.Będzie łatwiej pomagać.[/QUOTE] Majeczka ma watek :) Marinka jej założyła dawno temu, gdy ją z ulicy zabierała... watek zapomniany, gdzieś tam spadł daleko w subskrybcjach, ale jest :) edit: odnalazłam watek Majki - "szalenicy" ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226504-Maja-cudowna-male%C5%84ka-sunia-podrzucona-na-zak%C5%82adzie-pracy-Ju%C5%BC-u-KOCHANEJ-MARI[/url] [quote name='Nutusia']Wszystkimi kończynami się podpisuję pod wypowiedzią Pokerkowej :)[/QUOTE] [quote name='Marinka']Ja też się podpisuję :)[/QUOTE] ech.... ja niby też się podpisuję - rozsądek tak podpowiada, ale serce mówi coś innego :( :( mam fajne fotki dwóch Majeczek na jednym fotelu, ale coś się zdjęcia dzisiaj nie chcą wgrywać na fotosiku :mad: Biedunio i Tiarcia na zastrzykach i kroplówkach,czekamy na wyniki wymazu z noska Tiary Bieduś słaby, ale dziarski, tylko po schodach go noszę, pod górę nie daje rady wejść, z góry by spadł prędzej, niż zszedł miałam sympatyczny telefon z pytaniem o Pirata..... oj, znów boli serduszko :shake: mają jutro przyjechać go poznać, ludzie są z Legnicy, to tylko 25 km oczywiście wizyta być musi... wczoraj znów dzwoniła ta pani zainteresowana Boną ( jednak nie jedzenie kaszy jej nie zraziło, miała awarie komputera, a w telefonie nie zapisała sobie mojego numeru) dopytałam tym razem o wszystko, oto warunki przez panią proponowane ( do sprawdzenia, zgadza się na wizytę) - w nocy - bieganie luzem, w dzień - kojec 4x5m ( mały, jak na bernardynke i cały dzień - to moje zdanie) - sąsiedzi pijacy ( stąd jej zachwyt nad nienawiścią Bony do pijanych), ale.... - płot od strony ulicy ma prawie 2m, ale od wewnątrz, czyli od ich podwórka - tylko 50-80 cm ( to pagórek, sytuacja "topograficzna" podobna, jak u uciekającego benkowatego Nero-Dudusia) pani pyta, czy Bona mogłaby to ogrodzenie przeskoczyć atakując pijanego za płotem, czy też muszą podwyższyć ogrodzenie.... trudno mi na to pytanie odpowiedzieć - Bona u mnie nigdy nie próbowała wyskakiwać, ale plot wysoki jest - ona pewnie wie, że nią ma co próbować.... ale widok pijanego naprawdę budzi w niej agresję, stąd mam obawy.... - no i problem główny ( moim zdaniem główny, bo pani ma lęk przed dużymi psami) pani mówi, że poprzedni pies - duży owczarek ponad miesiąc siedział w kojcu zanim się do niego przyzwyczaili i on przestał na nich szczekać, a oni przestali się go bać.... czy tak będzie z Boną?????? zaproponowałam, żeby całą rodziną przyjechali, poznali Bonę, a ona ich - jeśli będą się jej bardzo bali - chyba nie powinni jej brać....Bona jest łagodna, ale nieufna wobec ludzi, którzy się boją jej :-( mojego męża już 2 razy skubnęła za nogę pani pytała, jak zareaguje Bona na kilkunastoletniego syna i 2-letnią córeczkę.... chyba o to dziecko najbardziej spokojna jestem, o resztę rodziny się boję.... wiecie co - tak sadząc po tych ostatnich telefonach - zdałam sobie sprawę, że moją rekcją na każdy z tych telefonów jest podświadome szukanie powodów do nie oddania psa - przyznaję się do tego przed sobą i przed Wami.... chyba nie nadaję się na dom tymczasowy? -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka'][TABLE="class: cms_table"] [TR] [TD][/TD] [TD][B][U][COLOR=#FF0000]Saldo:[/COLOR][/U][/B][/TD] [TD][B][U][COLOR=#FF0000]372,82 zł[/COLOR][/U][/B][/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/QUOTE] [quote name='ranias']to jeszcze brakuje na hotelik, a 19 płatność.......[/QUOTE] oj, tak :( to już jutro..... :( :( -
Królewska Bona -jak śmieć wyrzucona- szczęśliwa w nowym domu !!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aimez_moi']Moj labus uwielbia cos chapnac na dworze......zaraz biegunka i rzyganko.....wtedy daje Mu wegiel i nifuroksazyd w tabletkach. Ale labus ma juz prawie 10 lat i odkurzacz niesamowity......[/QUOTE] zdolny labuś - utalentowany, jak Bona :) Bonie nie pomógł Nifuroksazyd, zawiesinę tylko miałam, duzo jej dałam, kupka tylko cytrynowa po tym była, ale lejąca ;)) dopiero jakieś 2 zastrzyki u wetki dostała i pomogło wczoraj znów dzwoniła ta pani zainteresowana Boną ( jednak nie jedzenie kaszy jej nie zraziło, miała awarie komputera, a w telefonie nie zapisała sobie mojego numeru) dopytałam tym razem o wszystko, oto warunki przez panią proponowane ( do sprawdzenia, zgadza się na wizytę) w nocy - bieganie luzem, w dzień - kojec 4x5m ( mały, jak na bernardynke i cały dzień - to moje zdanie) sąsiedzi pijacy ( stąd jej zachwyt nad nienawiścią Bony do pijanych), ale.... płot od strony ulicy ma prawie 2m, ale od wewnątrz, czyli od ich podwórka - tylko 50-80 cm ( to pagórek, sytuacja "topograficzna" podobna, jak u uciekającego benkowatego Nero-Dudusia) pani pyta, czy Bona mogłaby to ogrodzenie przeskoczyć atakując pijanego za płotem, czy też muszą podwyższyć ogrodzenie.... trudno mi na to pytanie odpowiedzieć - Bona u mnie nigdy nie próbowała wyskakiwać, ale plot wysoki jest - ona pewnie wie, że nią ma co próbować.... ale widok pijanego naprawdę budzi w niej agresję, stąd mam obawy.... no i problem główny ( moim zdaniem główny, bo pani ma lęk przed dużymi psami) pani mówi, że poprzedni pies - duży owczarek ponad miesiąc siedział w kojcu zanim się do niego przyzwyczaili i on przestał na nich szczekać, a oni przestali się go bać.... czy tak będzie z Boną?????? zaproponowałam, żeby całą rodziną przyjechali, poznali Bonę, a ona ich - jesli będą się jej bardzo bali - chyba nie powinni jej brać....Bona jest łagodna, ale nieufna wobec ludzi, którzy się boją jej :( mojego męża już 2 razy skubnęła za nogę pani pytała, jak zareaguje Bona na kilkunastoletniego syna i 2-letnią córeczkę.... chyba o to dziecko najbardziej spokojna jestem, o resztę rodziny się boję.... -
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/754/36e1c925345a2a63med.jpg[/IMG][/URL] tego biedaka z tragicznym stanem skóry, słaniającego się na łapach "odłowiono", bo się błąkał i skazano na śmierć ( bo do schroniska się nie opłaca - wezmą 2.000 i tak uśpią) - urzędnicze decyzje z sercem wiele wspólnego zazwyczaj nie mają :( uprosiłam kikou, żeby go wzięła na DT, pies pilnie potrzebuje diagnostyki i leczenia - czy mogłabym o jakąs pomoc na ten cel poprosić? jest podejrzenie świerzbu, nużycy, tarczycy, pies jest wycieńczony, ma chore uszy
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Dokładnie tak! Poker - uwielbiam Twoją stanowczość :) Marysiu - Majka w domu = szansa dla kolejnej biedy...[/QUOTE] tak właśnie to traktuję, pan jest naprawdę dobrym człowiekiem, takim po 60-tce, jak opowiadał o tej ich zmarłej suni, to oczy mu lśniły... Majeczka bardzo mu się spodobała, ale ona u mnie to już trzeci rok jest, dlatego tak się martwię charakterna to ona jest, dlatego tym bardziej pan się nią zachwycił :) jest jeszcze do pilnej adopcji bardzo podobna sunia odebrana z Białkowa ( ta z drewnianej szopy), jest swieżo po sterylce, też potrzebuje domu rozmawiałam dzisiaj z kikou - piesek, którego jej "podrzuciłam" wymaga badań i leczenia, zwłaszcza stan skóry - to tragedia prawdziwa... i uszy :( ten biedak prawie cały czas trzepie głową :( :( ale jest cudownym mega-przytulakiem i chyba nie tak starym, umierającym, jak to odławiający go wet przedstawił ciagle sie waham, czy zakładać mu oddzielny wątek - potrzebne bedą pieniążki na badania i leczenie... właśnie sobie przypomniałam o staruszkowej skarpecie, której deklarowiczem jestem - na pewno pomogą - to dużo na początek