Jump to content
Dogomania

PapryczkaChili

Members
  • Posts

    1398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PapryczkaChili

  1. [quote name='obraczus87']za to, że dałaś Guaro propozycję do Metro :)[/QUOTE] a ja to już wcześniej obiecałam ;)
  2. [quote name='obraczus87']Papryczko dziękuję!!!! :)[/QUOTE] a mi to za co??? ;) trzymajcie kciuki, zeby się udało - bo czasem Metro super działa, a czasem wcale... nie wiem, od czego to zależy :(
  3. [quote name='Owieczka']Normalnie Guarcik porwał moje serducho całkowicie i nie chceiałabym się z nim rozstawać ale mierzmy siły na zamiary... :( Teraz moja stara Belutka mi podupadła na zdrowiu i szykują się większe wydatki :( a poza tym to Guarcik zasługuje na wspaniały dom ( najlepiej z dziećmi ) gdzie wszyscy sie będa tylko nim zajmować i będzie ich oczkziem w głowie... Tak bardzo bym tego chciała :([/QUOTE] takiego właśnie będziemy szukac ;) on już chyba swoje wycierpiał, teraz trzeba mu znaleźc najlepszy dom. mam nadzieję, ze się uda :)
  4. to ja go zgłaszam do Metra w takim razie. nie chce nawet myśleć, co to biedactwo musiało przejść w życiu... taka kochana istota...
  5. dziewczyny, czy Guaro nadaje się do adopcji? bo teraz kwestia tych ząbków wyszła... biedactwo :(
  6. ja zrozumiałam, ze izabele to tak hipotetycznie pisze ;) mi się wydaje, ze gdyby psie ubezpieczenia były bardziej popularne to inaczej byłyby budowane. bo faktycznie niewiele osób zapłaci 550zł (nie wiem skąd ta cena), to zdecydowanie za dużo jak na 2 tys zł ubezpiecznia... u ludzi są 'pakiety', które uprawniają do korzystania z usług medycznych. u psiaków mogłobyby tak samo... płacisz miesięcznie np. 30 zł za jakiś tam pakiet i masz jakieś tam usługi za darmo - wiem, utopia :D
  7. Teutonko mister kanapa w wersji nieoficjalnej to mój mega faworyt!!! w ramkę i na komodę :D ale wszystkie zdjęcia super.... częściej dawaj taką fotorelację bo uśmiałam się przednio ;)
  8. miały ogłoszenie, na zasadzie, że najlepiej razem... Dwie siostrzyczki Są w schronisku od szczeniaka, a mają już po 3 lata. Suczki są nieduże, spokojne, trochę nieśmiałe, ale bardzo ciekawe świata. Lubią inne psy, ale szczególnie domagają się uwagi człowieka. W schronisku mają bardzo małe szanse na adopcję, a zasługują na najlepszy dom. Najchętniej do adopcji razem, ponieważ są bardzo ze sobą związane. fatalnie :( a takie fajne zdjęcie miała jedna z nich... jak znajdę chwilkę to przepatrzę Metro i znajdę ich ogłoszenie. jakby co to jest na [url]http://emetro.newspaperdirect.com/epaper/viewer.aspx[/url]
  9. [quote name='a.piurek']Papryczko dokładnie tak jest. Dla rynku ubezpieczeń ubezpieczenie naszych pupili to nadal CZARNA DZIURA. [/QUOTE] a to naprawdę złota żyła ;) w dobie kryzysu rynek zwierzęcych akcesoriów nie odnotował spadków, a wzrost... ;) nie lubię, jak się z psa robi człowieka, ale to dobrze, że ludzie przestają traktować zwierzaki jako pierwsze w kolejności, na których się oszczędza. naprawdę szkoda, że to tak działa, bo myślę, że byłoby wielu chętnych, zwł. że leczenie zwierzaków w żaden sposób nie jest refundowane.
  10. a.piurek - dziękuję :) no szkoda, ze nie ma poza RP zasięgu.... a co tych pytań to wbrew pozorom nie są bez sensu, bo teraz widzę, że w zasadzie niekoniecznie jest mi takie ubezpieczenie potrzebne, bo na początku miałam zupełnie inne wyobrażenie o tym, jak to działa. zwł. , ze ubezpiecznie działa tylko w ciągu 3 dni... no niestety, wychodzi na to, co już wcześniej chyba Ty napisałaś, że jest to namiastka ubezpieczenia i jeszcze niezbyt dobre warunki jak na potrzeby. Gdyby to lepiej wyglądało, to ubezpieczyłabym swoje 2 psy i siebie, zwł. jeśli w pakiecie wychodziłoby korzystniej. bo nawet jeśli psiak ma babeszjozę czy coś w tym stylu i istnieje ryzyko zagrożenia życia (a jednak częsciej występuje ryzyko zagrożenia zdrowia - nie wiem, czy się precyzyjnie wyrażam), to leczenie trwa dłużej niż 3 dni...więc jest uszyte nie na miarę i potrzeby.
  11. a już cofnęłam się... czyli skoro nadal są w schronisku, to ogłoszenie nic nie dało :( dajcie znać
  12. dziewczyny, czy małe miały ogłoszenie w Metrze??? bo nie śledziłam tego w czasie świąt i nie wiem, czy się ukazało?
  13. [quote name='magdola']Domyslam się :) W każdym razie nie wolno psa karać za coś co się stało wcześniej, bo [U][B]psy nie mają pamięci wstecznej[/B][/U]![/QUOTE] hehe dokładnie. i inaczej pojmują 'dobre' i 'złe'.
  14. [quote name='Madallena']PapryczkaChilli. wejdz na watek lena. BYl u weta. Na pierwszy rzut oka nie jest to nuzyca i swierzb Ale pobrano zeskrobiny i wlosy do badania. Czekamy na wyniki! DZIEWCZYNY! LEN POTRZEBUJUE WSPARCIA :( Jest juz -175 zl na jego koncie :([/QUOTE] wejdę, ale później... tylko te 'okulary' to takie charakterystyczne dla nużycy.... :( cóż, powinno wyjść w zeskrobinach bo na oko to się tego nie da wykluczyć :(
  15. kurcze, u Lena to jak nużyca wygląda... :( na dogo był wątek o leczeniu nużycy, postaram się go znaleźc, o ile go jeszcze nie macie, ale niedrogo i podobno super efekty - podczas gdy lekarz nie mógł wyleczyc.
  16. [quote name='magdola']Ale ja nie każę nikomu głodzić psa :) Moja też ma dostęp do suchego 24h :) Odnośnie wychodzenia z domu to napisałam co przeczytałam o wychowaniu psa przejawiającego agresję, ja tego nie stosuję, ale jeśli pies przejawia takie cechy (dominacji) to ja bym spróbowała, bo to działa zwłaszcza u dużych psów.[/QUOTE] tak myślałam ;) ale znam osoby, które też to wyczytały/usłyszały i stosowały bez głębszej analizy... co patrząc z boku, wydawało mi się okrutne. i tak masz rację odnośnie tego wychodzenia. moich znajomych pies np. bardzo lubi spacery, aż cały się trzęsie i oni go w ten sposób uspokajają - że ok, wyjdziesz, ale spokojnie, najpierw siad, później my wychodzimy a teraz ty możesz. to wielki bokser, skacze jak piłeczka kauczukowai jest słodki i kochany, ale wielki ;) ja też miałam takie zasłyszane 'zasady', a jak się zaczęłam tym interesowac, to się okazało, że to wcale nie tak do końca i prawda jest znacznie mniej oczywista i głębsza ;) magdola, żeby nei było, że ja Ciebie krytykuję czy coś ;) bo absolutnie nie miałam takiego zamiaru, tylko dużo ludzi czyta fora i czasem coś przeczyta, nie zastanowi się a później gnębi swojego psiaka, bo przecież tak trzeba ;) więc to raczej dlatego napisałam :)
  17. [quote name='magdola']też mi się wydaje degradacja "niekoniecznie konieczna", ale mozna spróbować, bo grzywki są naprawde złośliwe. Poza tym ja swoją chwalę na dworze jak się załatwi i to działa, nie wolno tylko dawać smaków bo jak się nauczy to potem bez smaka się nie załatwi :)[/QUOTE] właśnie ja też tak myślę. jestem ogromną zwolenniczką pozytywnego szkolenia poprzez nagradzanie. lepiej nagradzac te dobre zachowania a złe ignorowac ewentualnie moderowac poprzez 'nie wolno'. jak sie psiakowi raz na jakiś czas zdarzy załatwic w domu, to trzeba przymknąć oko - każdemu się zdarzają wpadki, psy nie muszą byc na 100% idealne ;) lepiej więc chwalić za załatwianie się na dworze - zwł. że psy robią to, w czym widzą interes ;) jeśli mają coś robić ze strachu albo dla ciasteczka, to wolę, żeby moje robiły to dla ciasteczka ;) a jak pies zna komendę 'nie wolno' to trzeba w danym momencie (ale w danym, a nie po jakims czasie - bo wtedy psiak nie kojarzy, o co chodzi ;) ) zwrócić uwagę i tyle. bez krzyków czy coś. w końcu psy na siebie wzajemnie nie krzyczą a się dogadują ;). nagradza się też w momencie jak pies robi pożądaną przez nas rzeczy, jak zrobimy to za chwilę, to pies nie skojarzy związku. oczywiście problemy, tak jak z sikaniem, mogą byc zdecydowanie bardziej złożone. faktycznie grzywki mają swój 'charakterek', są uparte i trudne w uczeniu czystości, a ten psiak ma już swój wiek, więc to może nie byc taka prosta sprawa. ale za mało wiemy, żeby w sumie teraz coś radzic.
  18. to ja jeszcze coś napiszę :) ja nie jem jak moje psy są głodne ;) bo i po co - mi się dobrze nie je, jak im w brzuszkach burczy ;) ale faktycznie staram się, żeby nie dokarmiać w trakcie jedzenia ewentualnie daję kąsek jak już zjem ;) to się wiąże z zasadą, ze najpierw je samiec i samica alfa. ale tak, jak napisałam, nie wszystkie psy chcą być alfa, bo oprócz przywilejów to również obowiązki, które się z tym wiążą ;) fakt faktem, że nie raz sami właściciele robią z psiaka uczłowieczonego bożka, a to ani dla nich ani dla zwierzaka nie jest dobre. pies to pies i ma prawo być tylko psem. jeśli ktoś ma problemy ze swoim psem to inaczej musi go traktować niż ten, kto ma psiaka ułożonego, posłusznego i bezproblemowego. ja stosuję pozorowane karmienie - czyli udaję, że jem pierwsza z misek moich psiaków, a one grzecznie czekają jak się 'najem' i dopiero dostają. ale nie widzę powodu, żeby trzymać je na głodzie jak wracam po całym dniu z pracy, robić sobie jedzenie, zjeść, a dopiero wtedy je karmić. i w żadnym podręczniku nie pisze,że tak trzeba robić ;) tak samo nie każę moim psom czekać, aż ja wyjdę. to niby chodzi o to, ze alfa wychodzi pierwszy, sprawdza czy jest bezpiecznie i dopiero reszta ;) ale moje psiaki zwyczajnie się cieszą, że wychodzą na spacer i ja sama spotkałam się z kilkoma argumentacjami, ze takie wymuszone 'pierwszeństwo' nie jest konieczne. oczywiście, jak jest duży, bardzo podekscytowany spacerem psiak, którego trzeba wyciszyć, to takie ćwiczenie - że pies czeka, najpierw wychodzi właściciel, pewnie ma słuszne zastosowanie ;)
  19. kochana sunia :( tak strasznie ich wszystkich żal.... :( a co do tej degradacji to matko jedyna... ;) naprawdę, sikanie to tak złożony problem i ja bym proponowała nikogo nie degradowac, a napewno nie jakoś tam krzykiem czy siłą ;) bo to sie może jeszcze gorzej skończyc. jeśli nie jest chory, to trzeba trochę poobserwowac psiaka i dopiero pomyślec, bo nie ma gotowych rozwiązan dla kazdego. w książkce "drugi koniec smyczy' jest opisana sytuacja, gdy psiak robił kupkę w domu i dostawał straszne baty, może nie fizyczne, ale pan szarpał go za skórę na karku, krzyczał 'nie wolno' (zgodnie z radami 'szkoleniowca') itd... i któregoś razu ze strachu psiak się wysikał i Panu się go tak żal zrobiło, że zaczął go chwalić, ze biedny piesek i wogóle nie ma sprawy.... więc mądry psiak wydumał, że jak się wysika jak Pan krzyczy 'nie wolno' to nie ma kary i za każdym razem jak tylko Pan podnosił głos albo karcił za coś psiaka, ten sikał - zgodnie z tym, czego go nieświadomie nauczył właściciel... ;) tak podaje ten przykład, żeby pokazac, że sikanie to poza chorobą może byc zwykłe wyuczone zachowanie, jeśli właściciel nieumiejętnie się zachowywał. wiadomo, że z dobrej hodowli psiaki są nauczone pewnych rzeczy, ale biorąc z niewiadomych miejsc psiaka, właściciel musi stawić czoło wielu problemom, z którymi nie zawsze umie sobie umiejętnie radzic. mimo dobrej woli. moim zdaniem nie ma jednej dobrej szkoły, bo nawet to pozorowane jedzenie, o którym piszecie nie zawsze ma rację bytu - bo nie wszystkie psy to rusza (wbrew pozorom nie wszystkie psy chcą byc alfa ;) już się nie wymądrzam, bo ja żadnym szkoleniowcem nie jestem, tylko ostatnio dużo czytam, żeby wreszcie sobie z tymi moimi psami porządnie pogadać ;) napiszcie coś więcej o psiaku to może wspólnie się uda coś ustalić :)
  20. [quote name='a.piurek']Jest mi z tego powodu bardzo przykro (jutro w pracy się jeszcze upewnię) ale raczej tak, jedyne co możesz zrobić to wykupić OC, gdyby psiak zrobił komuś szkodę[/QUOTE] eh szkoda... to ja w sumie nie potrzebuję takiego ubezpieczenia. ryzyko w przypadku moich psiaków jest tak znikome, że nawet, jeśli się pojawi, to i tak pokrycie szkód będzie bardziej opłacalne :( na to wygląda. jeszcze przemyślę tą kwestię zgodnie z definicjami, jakie podałaś w poście 127. bo nawet jeśli są to 3 pierwsze dni od zajścia, to może i tak warto miec takie ubezpieczenie. to mam jeszcze jedno pytanie, załóżmy, że psiak ma biegunkę i w związku z tym jest leczony, to jak rozumiem nie jest to ratowanie zdrowia zgodnie z Niezbędne koszty leczenia - niezbędne z medycznego z punktu widzenia koszty leczenia zwierzęcia jakie musiał ponieść ubezpieczony w celu ratowania życia lub zdrowia zwierzęcia w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszcześliwym wypadkiem? bo staram się zrozumiec, w czym w praktyce mogłoby mi takie ubezpieczenie pomóc.
  21. Czyli jade za granice i modle sie zeby nic sie nie stalo... :(
  22. To ja czekam jeszcze na to info o zagranicy. Czyli tak naprawde ubezpieczenie dotyczy wydarzen typu pogryzienie, potracenie itd i to w ciagu 3 dni od momentu zaistnienia wydarzenia. I przepraszam, bo jeszcze nie przebrnelam przez ten caly watek, jaki jest koszt takiego ubezpieczenia dla malego pieska.
  23. Jej naprawde? Moje to az sie trzesa na widok sniegu chociaz amstafica Mimi zdecydowwnie bardziej, ale Fanie wystarczy dac pilke i lata ;) Mimi wczoraj nie mogla w nocy spac terroryzowala mnie zeby wyjsc na spacer bo snieg przeciez pada wiec nie ma co spac!!!! Jeczala mi pol nocy o 6 bylysmy na spacerku po czym jeki zaczely sie od nowa... Osa moje bez sweterkow chodza wiec malej nie powinno sie nic stac. Male biedactwo :( tylko zachodze do glowy skad u Osy taka amstaffowo plaskaczowa milosc ;)
  24. Z ta sterylizacja to sie nieprecyzyjnie wypowiedzialam bo bapewno takie zabiegi nie sa refundowane ale w tej sytuacji gdyby sie cos dzialo to mam ubezpieczenie... Oby nie bylo takiej koniecznosci. Mi sie tez wydaje ze taka refundacja zwyklych wizyt, w mysl definicji zagrazajacych zdrowiu, to brzmi za pieknie...:( gdzie. Ozna sobi poczytac o tym co konkretnie obejmuje takie ubezpieczenie bo w koncu sie okaze ze tylko bardzo skrajne sytuacje...
  25. Ja z checia poczekam do poniedzialku. Chcialam sterylizowac mala a na poczatku lutego a wyjazd mam w marcu wiec mam pare dni na to. Nie pamietam kiedy od lkarza wyszlam z rachunkiem ponizej 50 ale mam 2 psiaki wiec to sie liczy osobno pewnie. Rozumiem ze jak moj psiak ma np biegunke i jade do weterynarza albo jak ostatnio stluczony 5ty pazur to musi to byc odpowiednio rozpisane na rachunku a ja zwracam sie do swojego ubezpieczyciela i on za to zwraca? Jestem jeszcze ciekawa kosztow takiego ubezpieczenia do np 500 zl bo chyba wiecej nie bedzie mi potrzebne. A mam dwa shih tzu czyli male pieski.
×
×
  • Create New...