-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
[quote name='Owieczka']Normalnie Guarcik porwał moje serducho całkowicie i nie chceiałabym się z nim rozstawać ale mierzmy siły na zamiary... :( Teraz moja stara Belutka mi podupadła na zdrowiu i szykują się większe wydatki :( a poza tym to Guarcik zasługuje na wspaniały dom ( najlepiej z dziećmi ) gdzie wszyscy sie będa tylko nim zajmować i będzie ich oczkziem w głowie... Tak bardzo bym tego chciała :([/QUOTE] takiego właśnie będziemy szukac ;) on już chyba swoje wycierpiał, teraz trzeba mu znaleźc najlepszy dom. mam nadzieję, ze się uda :)
-
ja zrozumiałam, ze izabele to tak hipotetycznie pisze ;) mi się wydaje, ze gdyby psie ubezpieczenia były bardziej popularne to inaczej byłyby budowane. bo faktycznie niewiele osób zapłaci 550zł (nie wiem skąd ta cena), to zdecydowanie za dużo jak na 2 tys zł ubezpiecznia... u ludzi są 'pakiety', które uprawniają do korzystania z usług medycznych. u psiaków mogłobyby tak samo... płacisz miesięcznie np. 30 zł za jakiś tam pakiet i masz jakieś tam usługi za darmo - wiem, utopia :D
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
PapryczkaChili replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Teutonko mister kanapa w wersji nieoficjalnej to mój mega faworyt!!! w ramkę i na komodę :D ale wszystkie zdjęcia super.... częściej dawaj taką fotorelację bo uśmiałam się przednio ;) -
Dwie siostrzyczki w schronisku od zawsze...Orzechowce
PapryczkaChili replied to karolciasz28's topic in Już w nowym domu
miały ogłoszenie, na zasadzie, że najlepiej razem... Dwie siostrzyczki Są w schronisku od szczeniaka, a mają już po 3 lata. Suczki są nieduże, spokojne, trochę nieśmiałe, ale bardzo ciekawe świata. Lubią inne psy, ale szczególnie domagają się uwagi człowieka. W schronisku mają bardzo małe szanse na adopcję, a zasługują na najlepszy dom. Najchętniej do adopcji razem, ponieważ są bardzo ze sobą związane. fatalnie :( a takie fajne zdjęcie miała jedna z nich... jak znajdę chwilkę to przepatrzę Metro i znajdę ich ogłoszenie. jakby co to jest na [url]http://emetro.newspaperdirect.com/epaper/viewer.aspx[/url] -
[quote name='a.piurek']Papryczko dokładnie tak jest. Dla rynku ubezpieczeń ubezpieczenie naszych pupili to nadal CZARNA DZIURA. [/QUOTE] a to naprawdę złota żyła ;) w dobie kryzysu rynek zwierzęcych akcesoriów nie odnotował spadków, a wzrost... ;) nie lubię, jak się z psa robi człowieka, ale to dobrze, że ludzie przestają traktować zwierzaki jako pierwsze w kolejności, na których się oszczędza. naprawdę szkoda, że to tak działa, bo myślę, że byłoby wielu chętnych, zwł. że leczenie zwierzaków w żaden sposób nie jest refundowane.
-
a.piurek - dziękuję :) no szkoda, ze nie ma poza RP zasięgu.... a co tych pytań to wbrew pozorom nie są bez sensu, bo teraz widzę, że w zasadzie niekoniecznie jest mi takie ubezpieczenie potrzebne, bo na początku miałam zupełnie inne wyobrażenie o tym, jak to działa. zwł. , ze ubezpiecznie działa tylko w ciągu 3 dni... no niestety, wychodzi na to, co już wcześniej chyba Ty napisałaś, że jest to namiastka ubezpieczenia i jeszcze niezbyt dobre warunki jak na potrzeby. Gdyby to lepiej wyglądało, to ubezpieczyłabym swoje 2 psy i siebie, zwł. jeśli w pakiecie wychodziłoby korzystniej. bo nawet jeśli psiak ma babeszjozę czy coś w tym stylu i istnieje ryzyko zagrożenia życia (a jednak częsciej występuje ryzyko zagrożenia zdrowia - nie wiem, czy się precyzyjnie wyrażam), to leczenie trwa dłużej niż 3 dni...więc jest uszyte nie na miarę i potrzeby.
-
Dwie siostrzyczki w schronisku od zawsze...Orzechowce
PapryczkaChili replied to karolciasz28's topic in Już w nowym domu
a już cofnęłam się... czyli skoro nadal są w schronisku, to ogłoszenie nic nie dało :( dajcie znać -
Dwie siostrzyczki w schronisku od zawsze...Orzechowce
PapryczkaChili replied to karolciasz28's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, czy małe miały ogłoszenie w Metrze??? bo nie śledziłam tego w czasie świąt i nie wiem, czy się ukazało? -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='magdola']Domyslam się :) W każdym razie nie wolno psa karać za coś co się stało wcześniej, bo [U][B]psy nie mają pamięci wstecznej[/B][/U]![/QUOTE] hehe dokładnie. i inaczej pojmują 'dobre' i 'złe'. -
[quote name='Madallena']PapryczkaChilli. wejdz na watek lena. BYl u weta. Na pierwszy rzut oka nie jest to nuzyca i swierzb Ale pobrano zeskrobiny i wlosy do badania. Czekamy na wyniki! DZIEWCZYNY! LEN POTRZEBUJUE WSPARCIA :( Jest juz -175 zl na jego koncie :([/QUOTE] wejdę, ale później... tylko te 'okulary' to takie charakterystyczne dla nużycy.... :( cóż, powinno wyjść w zeskrobinach bo na oko to się tego nie da wykluczyć :(
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='magdola']Ale ja nie każę nikomu głodzić psa :) Moja też ma dostęp do suchego 24h :) Odnośnie wychodzenia z domu to napisałam co przeczytałam o wychowaniu psa przejawiającego agresję, ja tego nie stosuję, ale jeśli pies przejawia takie cechy (dominacji) to ja bym spróbowała, bo to działa zwłaszcza u dużych psów.[/QUOTE] tak myślałam ;) ale znam osoby, które też to wyczytały/usłyszały i stosowały bez głębszej analizy... co patrząc z boku, wydawało mi się okrutne. i tak masz rację odnośnie tego wychodzenia. moich znajomych pies np. bardzo lubi spacery, aż cały się trzęsie i oni go w ten sposób uspokajają - że ok, wyjdziesz, ale spokojnie, najpierw siad, później my wychodzimy a teraz ty możesz. to wielki bokser, skacze jak piłeczka kauczukowai jest słodki i kochany, ale wielki ;) ja też miałam takie zasłyszane 'zasady', a jak się zaczęłam tym interesowac, to się okazało, że to wcale nie tak do końca i prawda jest znacznie mniej oczywista i głębsza ;) magdola, żeby nei było, że ja Ciebie krytykuję czy coś ;) bo absolutnie nie miałam takiego zamiaru, tylko dużo ludzi czyta fora i czasem coś przeczyta, nie zastanowi się a później gnębi swojego psiaka, bo przecież tak trzeba ;) więc to raczej dlatego napisałam :) -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='magdola']też mi się wydaje degradacja "niekoniecznie konieczna", ale mozna spróbować, bo grzywki są naprawde złośliwe. Poza tym ja swoją chwalę na dworze jak się załatwi i to działa, nie wolno tylko dawać smaków bo jak się nauczy to potem bez smaka się nie załatwi :)[/QUOTE] właśnie ja też tak myślę. jestem ogromną zwolenniczką pozytywnego szkolenia poprzez nagradzanie. lepiej nagradzac te dobre zachowania a złe ignorowac ewentualnie moderowac poprzez 'nie wolno'. jak sie psiakowi raz na jakiś czas zdarzy załatwic w domu, to trzeba przymknąć oko - każdemu się zdarzają wpadki, psy nie muszą byc na 100% idealne ;) lepiej więc chwalić za załatwianie się na dworze - zwł. że psy robią to, w czym widzą interes ;) jeśli mają coś robić ze strachu albo dla ciasteczka, to wolę, żeby moje robiły to dla ciasteczka ;) a jak pies zna komendę 'nie wolno' to trzeba w danym momencie (ale w danym, a nie po jakims czasie - bo wtedy psiak nie kojarzy, o co chodzi ;) ) zwrócić uwagę i tyle. bez krzyków czy coś. w końcu psy na siebie wzajemnie nie krzyczą a się dogadują ;). nagradza się też w momencie jak pies robi pożądaną przez nas rzeczy, jak zrobimy to za chwilę, to pies nie skojarzy związku. oczywiście problemy, tak jak z sikaniem, mogą byc zdecydowanie bardziej złożone. faktycznie grzywki mają swój 'charakterek', są uparte i trudne w uczeniu czystości, a ten psiak ma już swój wiek, więc to może nie byc taka prosta sprawa. ale za mało wiemy, żeby w sumie teraz coś radzic. -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
to ja jeszcze coś napiszę :) ja nie jem jak moje psy są głodne ;) bo i po co - mi się dobrze nie je, jak im w brzuszkach burczy ;) ale faktycznie staram się, żeby nie dokarmiać w trakcie jedzenia ewentualnie daję kąsek jak już zjem ;) to się wiąże z zasadą, ze najpierw je samiec i samica alfa. ale tak, jak napisałam, nie wszystkie psy chcą być alfa, bo oprócz przywilejów to również obowiązki, które się z tym wiążą ;) fakt faktem, że nie raz sami właściciele robią z psiaka uczłowieczonego bożka, a to ani dla nich ani dla zwierzaka nie jest dobre. pies to pies i ma prawo być tylko psem. jeśli ktoś ma problemy ze swoim psem to inaczej musi go traktować niż ten, kto ma psiaka ułożonego, posłusznego i bezproblemowego. ja stosuję pozorowane karmienie - czyli udaję, że jem pierwsza z misek moich psiaków, a one grzecznie czekają jak się 'najem' i dopiero dostają. ale nie widzę powodu, żeby trzymać je na głodzie jak wracam po całym dniu z pracy, robić sobie jedzenie, zjeść, a dopiero wtedy je karmić. i w żadnym podręczniku nie pisze,że tak trzeba robić ;) tak samo nie każę moim psom czekać, aż ja wyjdę. to niby chodzi o to, ze alfa wychodzi pierwszy, sprawdza czy jest bezpiecznie i dopiero reszta ;) ale moje psiaki zwyczajnie się cieszą, że wychodzą na spacer i ja sama spotkałam się z kilkoma argumentacjami, ze takie wymuszone 'pierwszeństwo' nie jest konieczne. oczywiście, jak jest duży, bardzo podekscytowany spacerem psiak, którego trzeba wyciszyć, to takie ćwiczenie - że pies czeka, najpierw wychodzi właściciel, pewnie ma słuszne zastosowanie ;) -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
PapryczkaChili replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
kochana sunia :( tak strasznie ich wszystkich żal.... :( a co do tej degradacji to matko jedyna... ;) naprawdę, sikanie to tak złożony problem i ja bym proponowała nikogo nie degradowac, a napewno nie jakoś tam krzykiem czy siłą ;) bo to sie może jeszcze gorzej skończyc. jeśli nie jest chory, to trzeba trochę poobserwowac psiaka i dopiero pomyślec, bo nie ma gotowych rozwiązan dla kazdego. w książkce "drugi koniec smyczy' jest opisana sytuacja, gdy psiak robił kupkę w domu i dostawał straszne baty, może nie fizyczne, ale pan szarpał go za skórę na karku, krzyczał 'nie wolno' (zgodnie z radami 'szkoleniowca') itd... i któregoś razu ze strachu psiak się wysikał i Panu się go tak żal zrobiło, że zaczął go chwalić, ze biedny piesek i wogóle nie ma sprawy.... więc mądry psiak wydumał, że jak się wysika jak Pan krzyczy 'nie wolno' to nie ma kary i za każdym razem jak tylko Pan podnosił głos albo karcił za coś psiaka, ten sikał - zgodnie z tym, czego go nieświadomie nauczył właściciel... ;) tak podaje ten przykład, żeby pokazac, że sikanie to poza chorobą może byc zwykłe wyuczone zachowanie, jeśli właściciel nieumiejętnie się zachowywał. wiadomo, że z dobrej hodowli psiaki są nauczone pewnych rzeczy, ale biorąc z niewiadomych miejsc psiaka, właściciel musi stawić czoło wielu problemom, z którymi nie zawsze umie sobie umiejętnie radzic. mimo dobrej woli. moim zdaniem nie ma jednej dobrej szkoły, bo nawet to pozorowane jedzenie, o którym piszecie nie zawsze ma rację bytu - bo nie wszystkie psy to rusza (wbrew pozorom nie wszystkie psy chcą byc alfa ;) już się nie wymądrzam, bo ja żadnym szkoleniowcem nie jestem, tylko ostatnio dużo czytam, żeby wreszcie sobie z tymi moimi psami porządnie pogadać ;) napiszcie coś więcej o psiaku to może wspólnie się uda coś ustalić :) -
[quote name='a.piurek']Jest mi z tego powodu bardzo przykro (jutro w pracy się jeszcze upewnię) ale raczej tak, jedyne co możesz zrobić to wykupić OC, gdyby psiak zrobił komuś szkodę[/QUOTE] eh szkoda... to ja w sumie nie potrzebuję takiego ubezpieczenia. ryzyko w przypadku moich psiaków jest tak znikome, że nawet, jeśli się pojawi, to i tak pokrycie szkód będzie bardziej opłacalne :( na to wygląda. jeszcze przemyślę tą kwestię zgodnie z definicjami, jakie podałaś w poście 127. bo nawet jeśli są to 3 pierwsze dni od zajścia, to może i tak warto miec takie ubezpieczenie. to mam jeszcze jedno pytanie, załóżmy, że psiak ma biegunkę i w związku z tym jest leczony, to jak rozumiem nie jest to ratowanie zdrowia zgodnie z Niezbędne koszty leczenia - niezbędne z medycznego z punktu widzenia koszty leczenia zwierzęcia jakie musiał ponieść ubezpieczony w celu ratowania życia lub zdrowia zwierzęcia w związku z nagłym zachorowaniem lub nieszcześliwym wypadkiem? bo staram się zrozumiec, w czym w praktyce mogłoby mi takie ubezpieczenie pomóc.
-
To ja czekam jeszcze na to info o zagranicy. Czyli tak naprawde ubezpieczenie dotyczy wydarzen typu pogryzienie, potracenie itd i to w ciagu 3 dni od momentu zaistnienia wydarzenia. I przepraszam, bo jeszcze nie przebrnelam przez ten caly watek, jaki jest koszt takiego ubezpieczenia dla malego pieska.
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
PapryczkaChili replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Jej naprawde? Moje to az sie trzesa na widok sniegu chociaz amstafica Mimi zdecydowwnie bardziej, ale Fanie wystarczy dac pilke i lata ;) Mimi wczoraj nie mogla w nocy spac terroryzowala mnie zeby wyjsc na spacer bo snieg przeciez pada wiec nie ma co spac!!!! Jeczala mi pol nocy o 6 bylysmy na spacerku po czym jeki zaczely sie od nowa... Osa moje bez sweterkow chodza wiec malej nie powinno sie nic stac. Male biedactwo :( tylko zachodze do glowy skad u Osy taka amstaffowo plaskaczowa milosc ;) -
Z ta sterylizacja to sie nieprecyzyjnie wypowiedzialam bo bapewno takie zabiegi nie sa refundowane ale w tej sytuacji gdyby sie cos dzialo to mam ubezpieczenie... Oby nie bylo takiej koniecznosci. Mi sie tez wydaje ze taka refundacja zwyklych wizyt, w mysl definicji zagrazajacych zdrowiu, to brzmi za pieknie...:( gdzie. Ozna sobi poczytac o tym co konkretnie obejmuje takie ubezpieczenie bo w koncu sie okaze ze tylko bardzo skrajne sytuacje...
-
Ja z checia poczekam do poniedzialku. Chcialam sterylizowac mala a na poczatku lutego a wyjazd mam w marcu wiec mam pare dni na to. Nie pamietam kiedy od lkarza wyszlam z rachunkiem ponizej 50 ale mam 2 psiaki wiec to sie liczy osobno pewnie. Rozumiem ze jak moj psiak ma np biegunke i jade do weterynarza albo jak ostatnio stluczony 5ty pazur to musi to byc odpowiednio rozpisane na rachunku a ja zwracam sie do swojego ubezpieczyciela i on za to zwraca? Jestem jeszcze ciekawa kosztow takiego ubezpieczenia do np 500 zl bo chyba wiecej nie bedzie mi potrzebne. A mam dwa shih tzu czyli male pieski.