-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
[quote name='malawaszka']ja spróbuję ją poczesać - zobaczymy jak na czesanie reaguje :lol: pewnie będzie uważała, że jedzenie szczotki to świetna zabawa :evil_lol:[/quote] ja mam shih tzu, więc to też sporo kudełków do czesania, więc tylko podpowiem, bo nie wiem, czy wiesz, że lepiej czesać na mokro. shih tzu mają włosy, ale to czarne cudeńko też wygląda, że nie ma typowej sierści, więc albo wodą psiknąć, albo jeśli nie masz preparatu dla psiaków do rozczesywania, to taką odżywką gliss kura z jedwabiem - super rozczesuje, jest mniej szarpania i kłaczki ślicznie pachną :cool3: może niepotrzebnie to pisałam, bo wszystko wiesz ;) ale nie traktuj tego źle, tylko jako pomoc. chętnie sama pomogłabym ją doprowadzić do ładu, ale zdaje się, ze kawał drogi mamy do siebie... pozdrawiam serdecznie
-
:loveu:o rany, jaka ona piękna :loveu: kiedyś byłam kociarą, później małe pieski, a teraz coraz bardziej mnie do dużych i kudłatych ciągnie. i jak zabawowa to by się z moją Mimi dogadała :razz: chociaz wtedy raczej miałabym dom w strzępach :diabloti: strasznie fajna, śliczna i wogóle taaaakaaaa kudłaaaata :eviltong: ja niestety nie mogę jej wziąć, jestem na etapie krucjaty na moim tż co do drugiego małego kudłatka, poza tym jeszcze nam domu z ogrodem brakuje - wtedy nie byłoby problemu.... eh... ale trzymam mocno kciuki i porozsyłam wśród znajomych info, znajdziemy jakiś fajny domek :multi:
-
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='marta23t']ja tak sobie myślę że niedopatrzeniem było nie danie ogłoszeń do gazet lokalnej i porozwieszanie ogłoszeń w okolice, że jest taki a taki pies ( ta uwaga oczywiście nie tyczy się Pauliny:lol:- ona i tak zrobiła bardzo dużo). od samego początku było gdybanie o dt i ds ale nic o szukaniu właściciela. pies miał obrożę, nie był zaniedbany więc pewnie ktoś go szuka...może warto chociaż nagłośnić , że był taki a taki pies w schronisku i jest adoptowany. jeśli właściciel się znajdzie-schronisko powinno babkę poinformować jeśli nie to pies ma dom i musimy założyć, z dobry bo gdybać nie ma co i zadręczać się:cool3:[/quote] ja przeglądnęłam interent w poszukiwaniu ogłoszeń o zagubieniu grzywacza i nic takiego nie znalazłam, były inne ogłoszenia grzywaczy, ale dotyczącej tej grzywki - nie znalazłam, poza tym ona była dość chudziutka, włoski miała słabe (nie wiem, czy dlatego, ze z kiepskiej pseudohodowli czy dlatego, ze były zaniedbane)... w schronie była od 20 grudnia, sama nie wiem, ja bym za swoim psem chyba wszystkie schroniska obdzwoniła... ale z wizytą poadopcyjną super pomysł, mam nadzieję, ze się uda. -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
nie miej kaca... poprostu czasem tak bywa... miejmy nadzieję, ze domek okaże się koniec końców dobry, nic więcej nie dało się w tej sprawie zrobić... [SIZE=1]tak sobie myślę, ze jeśli sunia z jakiegoś powodu nie spodoba się nowej pani, to ją odda spowrotem... [/SIZE] -
[quote name='brazowa1']zaaresztowany [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/46/ae92baddd4f2ae3f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/46/702eac45be7c4c08.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] straszne to... wymiękam jak widzę takie obrazy... :placz::placz::placz: mam nadzieję, ze znajdzie kochający domek... to takie smutne, nawet nie chce sobie wyobrażać tego, co myśli ten dziadziuś. i naprawdę jest śliczny, ta osrebrzona mordka i oczka - cudo :loveu:
-
Szczeniaczek z działki. Maniuś pojechał do domu!
PapryczkaChili replied to iwop's topic in Już w nowym domu
o rany.... straszne!!!!! ja nie mam jak pomóc :placz: może chociaż gdzieś do piwnicy je dać, albo coś w stylu pogotowie dla zwierząt powiadomić??? w takiej sytuacji to już nie wiem, co poradzić, takie mrozy, szybko trzeba działać, bo to takie delikatnie wyglądające psiaczki. może już i ten schron byłby lepszy niż zostanie na tym mrozie :( -
Ostrowskie teriery błagają o pomoc...- POMOCY W OGŁOSZENIACH !
PapryczkaChili replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
psiaki - cudne :loveu: trzymam kciuki, żeby szybko znalazły kochające domki :multi: [SIZE="1"]tak sobie pomyślałam, ze może by ogłosić psiaki na czymś, co się nazywa wizaż??? tam są, z tego, co się zorientowałam, różne tematy, bo to też takie forum, a mi to coś natrętnie wyskakuje jak szukam czegoś w googlach... może to dobre miejsce :razz:[/SIZE] -
Mały piesek przymarzł do ziemi w pobliżu bloku Zielonka
PapryczkaChili replied to paros's topic in Już w nowym domu
straszne.... :-( ja wychodzę z moją sunią tylko na chwile, bo i mi zimno i ona do domu ciągnie... mam nadzieję, ze te mrozy się szybko skończą, bo wciąż myślę, ile tych psiaków tam na dworze jest, na mrozie, w lasach czy przy budzie... :placz::placz::placz: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
a gdzie on jest i czy wykastrowany??? -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Paulina87, mi się wydaje, że nikt do Ciebie nie ma żadnych pretensji :eviltong: choć faktycznie post powyżej mógł zostać różnie zrozumiany... sytuacja od początku była jasna, że nie wiadomo, co będzie z psiakiem. Ja również z Dorotką rozmawiałam, ze chciałabym być DT, a jak się dogada z moją dziewczyną to DS, ale wiedziałam, ze najpierw są wizyty przedadopcyjne w domach, które się zgłosiły, o ile wogóle uda nam się wziąć psiaka. I faktycznie postępowanie schroniska z boku może być dwojako odbierane... osoba, która miała zaadoptować sunię (a Dorota wiele razy dzwoniła do schronu i rozmawiała i słyszała wytłumaczenia w stylu, ze ta pani się nie odzywa, że nie ma z nią kontaktu, że się zastanawia, czy piesek jej nie będzie brudził...) wzbudzała wątpliwości, czy wobec sprawdzonych domków będzie dobrym rozwiązaniem... i oby była, i oby psiak nie wrócił, a jak się tak stanie to będziemy pomagać. Fajnie, ze pokazałaś tutaj sunię i rób to każdym następnym razem :) bo od tego są wolontariusze, żeby pomagali, choćby im się to udało 1 raz na 10... [SIZE="1"]ps. ja już wcześniej pisałam, że sunia mogła zaginąć, ale przeszukałam internet i nie ma takiego zgłoszenia z tamtych okolic... mimo wszystko takie psiaki raczej nieczęsto lądują w schronisku, zwł. że gdy mała miała obróżkę... to smutna świadomość, bo sama mam sunię i nie wyobrażam sobie życia bez niej!!!!!! nie wiem, co bym zrobiła, gdyby mi się przytrafiło coś takiego... <odpukać> [/SIZE] -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
sunia z hodowli miałaby tatuaż albo chipa.... poza tym ona nie wyglądała na taką z hodowli, chyba, że z 'hodoffli'... miała dość rzadki włos, to było widać na zdjęciach. ale mi się też od początku wydawało, że ona mogła komuś zaginąć, bo ogólnie nie była w złym stanie - nie wiem, jak ząbki itd. -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
ona nie miała tatuażu??? wiecie coś?? -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
ciężko było, w kontakcie ze schroniskiem, nie odnieść wrażenia, że mają własne plany co do tego psiaka. i do tego sunia była niesterylizowana... w przyszłości trzeba naprawdę załatwić sprawę po cichu, bez podejrzeń... [SIZE="1"]strasznie mi przykro, bo chciałam przygarnąć tą małą, jeśli dogadałaby się z moją sunią shih tzu - to na stałę, miałaby mała kochany domek i jeszcze koleżankę do szaleństw... a tak to nie wiadomo, gdzie poszła...[/SIZE] -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
bardzo źle... :shake: fatalnie się stało... i też taka nauczka na przyszłość, aby jednak nie informować głośno jeśli pies jest w typie rasy... bo prowokuje do nadużyć... :( wanda dobrze mówi, ale dobrze też byłoby mieć pozytywne relacje ze schroniskiem - wtedy najwięcej uda się ugrać, bo inaczej niż w tym przypadku, że ciężko było z nimi współpracować... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
zgadzam się w całej rozciągłości... może lepiej byłoby dla niej, gdyby nie ustalono, że to grzywacz... swoją drogą ta niezdecydowana pani miała podstawowe wątpliwości, czy ten pies nie będzie brudził, a rasy do towarzystwa to naprawdę pracochłonne zwierzaki i kosztowne, dobre kosmetyki dopasowane do potrzeb psich włosów sporo kosztują, więc... jakoś smutno, że sunia nie poszła do miłośnika tej rasy, tylko jakoś tak na siłę ... to kilkudniowe zastanawianie się bardzo źle wróży, ale może - jeśli nie będzie jej tam dobrze, trafi do schroniska i wtedy ją wyciągniemy... byle tylko nie do pseudohodowcy!!!!! oby było jej jak najlepiej... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
eh, szkoda słów... pani się zastanawiała, czy wziąć pieska, czy jej nie będzie brudził... dziwne, bo to w sytuacji, gdy są inne osoby z miejsca zdecydowane wziąć sunię, naprawdę ciężko wytłumaczyć... mam nadzieję, ze małej będzie tam dobrze, mimo wszystko... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='lavinia']rozmawiałam przed chwila z p kierowniczką - sunia wczoraj została odebrana przez osobę, która ją zarezerwowała. Ta osoba ponoć zarezerwowała sunię juz dawno, ale schronisko czekało na koniec kwarantanny. Tyle......[/QUOTE] ciekawe.... czyżby trafiła więc do tej pani, która się nie odzywała i z którą schronisko nie mogło się skontaktować... -
Mała, terrierkowata, śliczna Kimi- ZNALAZŁA DOMEK!
PapryczkaChili replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
wiecie co, to tak jest, że jak ktoś chce rodowodowego maltańczyka, to najpierw musi znaleźć odpowiednią hodowle, która ma akurat szczeniaki, a do tego jest to spory wydatek. a bez rodowodu kundelków w typie rasy to trzeba mówić głośno, że się nei kupuje. nie wiadomo kto jest rodzicami (może rodzeństwo, albo psy z wadami...), jak były socjalizowane, jak karmione jako szczeniaki. przeważnie z chęci zysku ludzie rozmnażają sobie weściki albo maltańczyki, bo to jakieś 500 - 700 zł na szczeniaka, a to tylko kundelek w typie rasy, nie ma pewności, co z tego wyrośnie. trzeba tłumaczyć, że taki proceder jest zły i szczytniejsze jest przygarnięcie psiaka ze schroniska... wy to wiecie, ale napisałam, gdyby ktoś tak przypadkowo czytał ten wątek. z takich pseudohodowli później są psiaki, które dogomaniacy ratują ze schronisk... -
Moja NANCY znalazła cudowny dom... Będę tęsknić Kochana..
PapryczkaChili replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy to nadal aktualne, ale moze się przyda takie info, na nużeńca mojej suni bardzo pomógł Advocat - tak sie nazywa preparat, zakrapia się na kark. Chroni też przed pchełkami, tylko na kleszcze nie jest odporny (z tego, co pamietam). Moja sunia miała zastrzyki na nużeńca, nacieranie jakimiś specyfikami (co wiązało się z wizytami co 2 dni u weterynarza i sporymi kosztami). Advocat pomógł i już po 2-3 dniach zaczęły odrastać włoski. Co prawda po jakimś pół roku może więcej był nawrót, ale znów Advocat momentalnie pomógł. Więc moze się komuś to info przyda ;) -
psy ze schroniska wieś Kotliska k/Kutna prawie 300-pomocy
PapryczkaChili replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
straszne.... :placz::placz::placz: normalnie to żadne tłumaczenie, ze gminę coś takiego nie interesuje, a osoby o takim światopoglądzie wogóle nie powinny zajmować urzędowych stanowisk... tylko u nas niestety nadal wieki ciemne w tym temacie... straszne, bo na takie rzeczy normalny człowiek nie jest w stanie patrzeć bez emocji... :placz::placz::placz: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
no kiepskie wytłumaczenie... chyba jeśliby chciała to by już ją wzięła. ale faktycznie nie ma co dywagować, mam nadzieję, że uda się to pomyślnie rozwiązać. -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']wiecie co, mnie sie wydaje, że za duży rozgłos był z grzywką, może za dużo telefonów, a w schronie to chyba nie wiedzieli jakiej rasy jest ta suka? to już wiedzą. w tytule też jest grzywacz, wiec mogło sporo ludzi tam dzwonić......[/quote] eh, masz rację... pewnie to dlatego... bo my tu staramy się działać w jednym froncie, a wiele osób przeczyta i na własną rękę... a ona jeszcze chyba niesterylizowana, więc naprawdę ważne, zeby nie poszła w złe ręce :shake: ale słuchajcie, na co oni czekają, aż ktoś da im więcej kasy za nią??? więc może usunąć ten wpis w temacie - kto ma wiedzieć, to wie... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
to wspaniale!!! działaj działaj, bo jak widać mozna tak się bawić w kotka i myszę przez dłuuuugi czas, a oni widocznie mają jakiś swój interes w tym zwodzeniu. mozna było wierzyć w takie tłumaczenie jeszcze do wczoraj, ale dzisiaj to już jest kpina :angryy: trzymam mocno kciuki i daj znać :diabloti::razz: oby się udało, bo mała mogłaby już grzać swoją chudą doopkę w ciepłym domku, a nie tam siedzieć :angryy: