-
Posts
12783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agucha
-
Czelka - grzeczna i wychowana suczka pekińczyk już w nowym domu.
Agucha replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][B]Zapraszam serdecznie wszystkich chętnych do niesienia pomocy plaskatym psom. Tutaj link do Skarpety im. Qti-ego - Dogomaniaka, miłośnika plaskaczy, bazarkowego podrzucacza...[/B][/SIZE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/189267-Skarpeta-im.-QTI-ego-Dobrego-Duszka-wszelkich-PLASKATYCH-%29[/url] -
[B]Gioco[/B], chciałabym nieśmiało zapytać co o tym sądzisz? [url]http://www.dogomania.pl/threads/189267-Skarpeta-im.-QTI-ego-Dobrego-Duszka-wszelkich-PLASKATYCH-%29[/url]
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Agucha replied to diana79's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje'] W jednym przypadku dodatkowo byla sprawa konsultowana z Jacolem123. Obydwaj panowie po wymianie zdan ze soba wydali ta sama opinie, nikt zdrowo myslacy nie podejmie sie adopcji psa nieprzewidywalnego. :-([/QUOTE] No właśnie! A kontaktował się ktoś z Jackiem Gałuszką? On jest z Gliwic więc niedaleko. -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Agucha replied to diana79's topic in Już w nowym domu
"AGRESJA W SCHRONISKU W codziennym życiu agresja ze strachu zdarza się również w schroniskach dla zwierząt. [B]Dużym problemem w przypadku tego typu agresji jest to, że stosunkowo łatwo zachodzi warunkowanie klasyczne emocji (strachu) i okoliczności lub miejsca[/B]. [B]Określona sytuacja od razu wywołuje odruchowy atak.[/B] W porównaniu z warunkowaniem instrumentalnym ( z użyciem wzmocnień, czyli takim, jak podczas szkolenia), [B]skutki skojarzenia uwarunkowanego klasycznie bardzo trudno wygasić czy przeciwwarunkować.[/B] Na szczęście w wiekszości przypadków agresja ze strachu to zachowanie normalne, ale ekstremalne. Może się zdarzyć każdemu zwierzęciu, ale nie należy do codziennych problemów. [B]Wyjątkiem są psy z lękowym zaburzeniem zachowania [/B]- te mogą wykazywać ją znacznie częściej. Aby zmniejszyć ryzyko związane z atakami, trzeba leczyć lęk leżący u ich podłoża. " (Artykuł Joanny Irackiej) ----------------------------------------------------------------- Nie wiem co zamierzacie dalej, ale ja tego nie widzę... Nie da się odseparować psa na całe życie od mężczyzn i szczotek/mopów/kijów... Kto podejmie tak wielkie ryzyko? Musiałaby iść do domu z kobietą, która nie zamierza mieć kontaktów z facetami, ani dziećmi... która będzie dobrze znała psychikę psią i pojęcia behawioralne... Która będzie miała czas i umiejętności na kilkuletnią pracę w wyprowadzaniu psa do względnej normalności...i będzie się liczyła z zagrożeniem jakie niesie za sobą kontakt z takim skrzywionym zwierzęciem... Nie wspomnę już o pieniądzach, które potrzebne będą na behawiorów, hotele, DT itp... do czasu aż się ta "wybawicielka" Nesi nie znajdzie... Jakby ona tylko strachliwa i wycofana była - byłabym bardziej optymistyczna, ale nie w takim przypadku... Nie oszukujmy się - to jest pies młody i piękny, ale MAŁO ADOPCYJNY... żeby nie rzec, że nieadopcyjny... -
owczarek australijski i belgijski miniatura do oddania!Warszawa!
Agucha replied to dziobakson's topic in Już w nowym domu
Mówiłam, że ta cała historyjka wiejąca niemal grozą -to pic na wodę... Ludzie! Czemu Was nie ma tam gdzie potrzeba interwencji??? Tylko zajmujecie się - NIEFRASOBLIWIE I OD DUPY STRONY - sianiem niepotrzebnego zamętu? Tragedyja Panie.... -
Sochaczew - LARA onka po przejściach - znalazła dom
Agucha replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie :) Niestety mogę jedynie podnieść wątek...:roll: -
Czelka - grzeczna i wychowana suczka pekińczyk już w nowym domu.
Agucha replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Małgoś, ale Czelka jest w Rybniku a nie w Sosnowcu ;) Co do dowozu do Katowic - skończyły się 2 moje bazarki na KŚ, więc najwyżej tu coś uszczypniemy ;) Nie bój nic. -
Czelka - grzeczna i wychowana suczka pekińczyk już w nowym domu.
Agucha replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Małgoś, no problemo ;) Postaram się coś spłodzić przez weekend :) W to, że się zakocha - nie wątpię - jest śliczna :loveu: Dziś wygolilam jej cale podwozie, bo upaly ją wykańczają :roll: -
[quote name='Syla']Banerek naprawdę super ładny.Dla mnie....bomba.Oby udało się Wam tak jak Kundelkowej Skarbonce.Skoro była tutaj moja śliczna Majeczka, to wpłacę na razie jednorazowo i w sierpniu też się postaram.Jak znajdę pracę to będę pamiętać.Fajnie, że xmatrix już wróciła z wygnania.Pozdrawiam serdecznie.[/QUOTE] Serdecznie dziękujemy cioteczce, która jako pierwsza odwiedziła nasz Bank :loveu::loveu::loveu:
-
Zapraszam na tworzący się powolutku wątek MIKRO - BANKU :) Deklarować można się już, jak uzyskam dostęp do konta - zaczniemy przyjmować wplaty :) http://www.dogomania.pl/threads/189227-W-TRAKCIE-MIKRO-BANK-Szukamy-dobrych-serc-chc%C4%85cych-wspom%C3%B3c-grosikiem-MIKRUSKI-%29?p=15042113#post15042113 MIKRUSKI CZEKAJĄ! ;) A tu proszę - BANERKI PODLINKOWANE:
-
Jestem u Niuńki z zaproszenia Ani :) Sunia jest mlodziutka, ufna, doludna, w dodatku o oryginalnej urodzie. Na pewno znajdzie się koneser ;)
-
A Hera nie dostała już przypadkiem Advocata?
-
Czelka - grzeczna i wychowana suczka pekińczyk już w nowym domu.
Agucha replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Osad nie wskazuje na wiek psa ;) Sama "oporządzałam" ostatnio 9-miesięcznego yorka, który mial już kamień na zębach ;) -
Czelka - grzeczna i wychowana suczka pekińczyk już w nowym domu.
Agucha replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Czelka ciągle się drapie, pomimo tego, że zostala wykąpana w super delikatnym szamponie i dostaje karmę z jagnięciny... Przejrzałam ją całą - pchel brak, wysypki ani żadnych innych zmian nie widać... ale mendzia mała wydrapała/wygryzła sobie rany w dwóch miejscach... Podejrzewam albo jakąś alergię (np. na trawy, bo nie dostaje żadnej karmy która mogłaby ją uczulać) albo zbliżającą się cieczkę, bo strasznie się nią psiaki interesują, no i ona sama chce kopulować z moimi suczydłami - ale to możemy uznać, za chęć ustawienia się w stadzie ;) Poza tym ma jeszcze mleczaki na przodzie i 2 jej się chwieją, także to młodziuteńka sunia :loveu: -
Czelka - grzeczna i wychowana suczka pekińczyk już w nowym domu.
Agucha replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Ciapciak od wczoraj u mnie. Jest przecudna! - nauczona czystości - uwielbia się kąpać, czesać, nie boi się suszarki, lapki bez problemu dala powycinać - lubi glaski - do innych psów IDEALNA - tylko by zaczepiała do zabawy - wsunęła całą porcję suchej karmy bez problemu - nie wchodzi na łóżka - umie sępić i niestety wychodzi jej to lepiej niż moim psom :D - jest młodziutka - zaszczepiona na wściekliznę Nic tylko brać i kochać! Aha - nazwałam ją CZELKA :) -
Pinuś młody, cudny kudłacz nareszcie ma WSPANIAŁY DOM!!!!
Agucha replied to tomcug's topic in Już w nowym domu
[URL]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/IMG_5152.jpg[/URL] Och, ziąbeczki - krzywulaski :loveu::loveu::loveu: -
Pies w typie Shih tzu znaleziony przy drodze w okolicach Pyskowic
Agucha replied to Wies_13's topic in Już w nowym domu
Psiak już po kastracji, na dniach przyjeżdża do mnie. -
Wszyscy moi przyjaciele sa niestety zapsieni... najważniejsze są ogloszenia w internecie i w gazetach.
- 53 replies
-
[quote name='orchidee']"Odpowiedzialne osoby" to znaczy takie, które po kilku miesiącach pieskiem się nie znudzą i nie wyrzucą go na ulicę. Założyłam wątek w Psy do adopcji.[/QUOTE] Tutaj wszyscy są zapsieni i raczej nie znajdziesz "nabywców"... Trzeba oglaszać, ogłaszać i jeszcze raz oglaszać gdzie się da... poza tym porobić ladne zdjęcia bo bez tego ani rusz.
- 53 replies
-
[quote name='orchidee']Suczka i piesek były już u weterynarza. Są zdrowe, dzisiaj pierwszy raz odrobaczone, odpchlone... Pieski są spokojne, trochę wystraszone. Czekają na dom, ponieważ mamy już dwa psy... Proszę odpowiedzialne osoby o kontakt. [/QUOTE] [quote name='orchidee']Właśnie przypałętały się jeszcze 4 kolejne z tego miotu czyli razem 6... Proszę o odzew.[/QUOTE] [quote name='orchidee']Znaleziono dwa szczeniaki, przybłędy, mają około 6 tygodni. Są bezdomne. Na pewno nie odrobaczone i nie szczepione. Szukamy dla nich pomocy. Co mamy robić???[/QUOTE] Trzeba im porobić ogłoszenia i szukać domów... Założyć wątek i poszperać po wątkach w zakladce "przygarnę psa". Co rozumiesz przez określenie - "odpowiedzialne osoby"?:roll: Tak dobrze szlo Wam ratowanie dwóch osesków - te są starsze więc prościej będzie...
- 53 replies
-
[quote name='Zofija']Zadzwoniła do mnie Pani- szuka duzej suni do półtora roku. Nie wilkowatej bo pani umarł wilczur, którego kochała i nie chce psa podobnie wyglądającego. Sunia byłaby na ogrodzie i chodzi o to,zeby pilnowała, ale nie była agresywna. Pani ma jeszcze dwa pieski w tym jedną znajdę i 3 koty. Gdzie szukać takiego cuda???? Moze ktoś o takim wie???? Duża do 1,5 roku z podsierstkiem ( będzie mieszkałą w budzie), tolerancyjna na inne psy i koty, nieagresywna, ale stróżująca i nieufna do obcych............................... Pani mieskza w Jastrzębiu- ja mogę się zająć wizytą przed adoipcyjną. Czy ktoś wie o takiej suni????[/QUOTE] Czy ta pani ma sukę kaukaza i malego kundelka - znajdę?
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
Agucha replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='piechcia15'] Agucha a kto chciał zapłącic za kastrację jeśli można wiedzieć?bo ja nie wiem nic o tym:([/QUOTE] [quote name='piechcia15']ok, wszystko już Pani przekazałam. Myślę że będzie nim zachwycona. [B]Najwyżej zrobimy jakąś zrzutkę na kastrację i tyle,[/B] bo ona ma suczkę,ale nie wiem czy ciachniętą.Czekamy....[/QUOTE] [quote name='Ilka21'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Piechcia mówię to co zostało mi przekazane. [B]Pani powiedziała mi że ty zobowiązałaś się jej dać pieniądze na tą kastracje i taki był warunek by ona go wzięła[/B]. Więc wyjaśnijcie to między sobą. [/SIZE][/FONT] [/QUOTE] [quote name='Ilka21']Szczerze wolałabym dorzucić te 10zł do jakiejśc bidy bo ten pies już ma właściciela i neistety on powinien odpowiadać za niego, koszt kastracji to ok 150zł. [B]Jeżeli sytuacja jest bardzo trudna to mogę je przelać.[/B][/QUOTE] Ja już nic nie rozumiem... z tego co tu zostalo napisane - miala być albo zrzutka na kastrację, albo adoptująca miala zapłacić i się na to godzila, albo Ty Piechcia zobowiązałaś się pokryć koszta... W każdym bądź razie - już dawno można bylo psa cichnąć i zacząć z nim dopiero pracować... [B]Co do calej sytuacji - Aran miał chyba od dawna problemy behawioralne... z tego co pisałaś...[/B] we wczesniejszych relacjach było tylko o dwóch psach, które jeden przez drugi - obsikują i koopają po domu... Więc jak to w końcu jest? Jeden się raptem oduczył a drugi - adoptowany - nadal szaleje i dodatkowo zaczał wyć? [quote name='piechcia15'] [COLOR=Red][B]DZIEWCZĘTA APEL O POMOC FINANSOWĄ!!![/B][/COLOR] Pani która wzięła ostatnio rodowodowego Arana tu z wątku ma spory problem z jego chyba złośliwym załatwianiem sie w domu i w związku z tym musi go wykastrować,bo swoim zachowaniem nauczył tego samego drugiego grzywka!! i teraz sobie oba sikają gdzie chcą i robią kupska gdzie chcą:( Konieczna jest kastracja Arana. Pani leży finansowo. Najpierw psiak miał powikłania po kleszczu, a teraz kicia ma przepuklinę i czeka ją operacja. Same rozumiecie i wiecie ile teraz wszystko kosztuje. POMOŻECIE? ile w W-wie może kosztować kastracja takiej pchełki? A może ma ktoś gdzieś źródło tańszych zabiegów? Patrzcie, każda da po dychu czy dwie i będzie akurat....plisss?? a może któraś z was ma jakiegoś behawiorystę w Warszawie, lub tresera który mógłby coś poradzić na tego złośliwca?No bo jak wytłumaczyć fakt, że wracając z 40minutowego spaceru robi kupsko w pokoju!![/QUOTE] [quote name='piechcia15']jest trudna, ostatnio o niej pisała, poprostu choroby innych zwierzaków puściły rodzinę z torbami. A co do tresury, one wcale się z tym sikaniem nie kryją. Prosto ze spaceru idą i leją gdzie chcą, albo walą kupsko, lub ewentualnie Aran załatwia się w nocy. Chodzi z nimi na długie i częste spacery i to jeszcze o 23 przed snem, więc to nie jest tak, że on nie wytrzymuje. A ten drugi podłapał zachowanie i teraz dwa obsikują mieszkanie. Co do samej tresury to trochę wydaje mi sie surowa jak n atak małe istoty:) czy np. taki pstryk w pysk nie poskutkuje laniem wszędzie,po złości lub ze strachu? ja właśnie zalecałam nagradzanie smakołykiem załatwienie sie na dworze,aby miały pozytywne skojarzenia. Była u weterynarza i apropo sikania polecili jej kastracje,bo pies najzwyczajniej w świcie znaczy teren,co nie dziwne jest mieszkając z drugim samcem. Ja bym chyba nie wytrzymała dwóch takich obsrańców w domu:( [/QUOTE]