Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. Będę czekać na decyzję męża. Od niedzieli przez dwa tygodnie będzie u nas Lucy, ponieważ córka ma praktyki. Przy sterylce proszę weźcie też pod uwagę to, że jeżeli do czegokolwiek dojdzie to dopiero w drugiej połowie lipca. Ja będę przekonywała małżonka na DT. Wiem, że na nic innego się nie zgodzi. Jak myślicie (pytam osoby, które je znają) jaka może być ich reakcja na małą Frezję? Nie chcę, aby stała się jej krzywda. To też suczka. Potwierdzam, dzwoniłam ... Pozdrawiam ...
  2. Udało mi się wstawić banerek. Małżonek rozmawia ze mną na ten temat. Powiedział, że DT to może??? - ma facet serce !!! , ale jest rozsądny. To fakt. Teraz ma dużo spraw na głowie, do rozmowy wrócimy za tydzień. Wysterylizowane sunie weźmie chętniej, to pewne. Całuski dla Ślicznotek ...
  3. Misiaczki moje, kto was weźmie obie?:shake::shake::shake: Myślę o nich intensywnie, pokazałam rodzince, ale bez odzewu. Małżonek stwierdził, że on w rodzinie musi być rozsądny. Gdyby nie to, że muszę odwiedzać starszych rodziców niemal codziennie (zabieram ze sobą Frezję, bo jest malutka), to z pewnością dałabym im domek :placz: A tak? Wiem, że nie mogę poświęcić im czasu, będę potem miała wyrzuty sumienia i rodzinne nieporozumienia. Jeszcze popracuję nad małżonkiem, ale czarno to widzę. Następny piesek musi być zaakceptowany przez niego, a on mówi tylko o szczeniorku (husky lub coli) i to w przyszłości. Teraz za wcześnie. Niestety muszę się liczyć z jego zdaniem, bo piesek zostawać będzie popołudniami i wieczorami na jego głowie. Niedawno wróciłam od rodziców, a godzina jest prawie 24,00. Całuję śliczne sunieczki :oops::oops::oops:. Czy one tam jeszcze są? Spróbuję porozmawiać z małżonkiem o bezpłatnym DT, czy schronisko się zgodzi na wydanie piesków do DT? Iwona123 dziękuję za link, jeśli husky to szaro-biała i niebieskie oczy (warunek męża).
  4. Myślałam o swoim domku na DT i późniejsza adopcja tylko razem. Rozsądek podpowiada mi, że nie mogę sobie na to pozwolić. Mam problem z rodzicami, do których muszę często jeździć i nie wiadomo jak się to zakończy. Może się zdarzyć, że zacznę u nich nocować. I co wtedy zrobię? Nie mogę obarczać tym rodziny. Z jedną sunią sobie radzę. Za trzy miesiące przeprowadzamy się do małego domku z niewielką działką. Teraz na tarasie mam pustą budę po suni huskiej [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1589.jpg[/IMG] i superowe miejsce pod schodami [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010793.jpg[/IMG] To było miejsce dwóch poprzednich piesków. Spały tam razem. Frezja z tego zupełnie nie korzysta, śpi z nami. Wiem, że będziemy mieli jeszcze drugiego pieska, małżonek marzy o suczce huskiej. Lubi chodzić na spacery do lasu, a mamy 50 m od domu. Jednak z powodu mojego zaangażowania u rodziców chyba nie jest to możliwe na dzień dzisiejszy. Nie wiem jak Frezja zareagowałaby na dwie suńki w domu, a one na nią. Wiadomo, że te suczki powinny być wysterylizowane, bo są piękne i szkoda, gdyby trafiły do pseudohodowcy. Ciągle o nich myślę, ale chyba na tym się zakończy. Wysłałam linki do znajomych i czekam na reakcję. Pozdrawiam ...
  5. Ja mogę zadeklarować 30 PLN miesięcznie na Miśka
  6. Tak to kruchutka Frezjunia, ona jest taka delikatna. Jest bardzo kochana i dla nas najważniejsza. Może w przyszłości poszukamy jej towarzyszki. Jeszcze teraz nie jesteśmy na to gotowi. Przed rokiem mieliśmy dwa pieski. Dużą suczkę husky i małego kundelka suczkę - podobnego do Frezji. Ich historia opisana na wątku Kwiatuszka. Było to świetne rozwiązanie dla nas i dla suczek. Frezja potrzebuje towarzystwa. Na spacerkach zdecydowanie lepiej zachowuje się, gdy ma innego pieska koło siebie. Oczywiście musi to być piesek jej znany. Mniej się wtedy boi. Sama na spacerki nie chce wychodzić, boi się, rozgląda, szuka czyhającego na nią niebezpieczeństwa, zatrzymuje się. Jednym słowem - to dla niej stres. Chciałam wstawić sobie banerek Bliźniaczek, ale nie wyszło. Muszę poradzić się dzieci, jutro to zrobię. Bardzo na sercu leży mi los tych piesków, dla rudej suczki rozdzielenie będzie dramatem. Jeśli jest możliwość zabrania ich do hoteliku, ile może to kosztować miesięcznie i czy ma to sens ? Napiszcie proszę, czy suczki są wysterylizowane. Jeśli nie, to czy można to zrobić w schronisku. Mogę cosik dołożyć. Łatwiej będzie wtedy z domkiem. Moja gorąca prośba, nie rozdzielajcie ich, musimy znaleźć wspólny domek. Zastanawiam się nad DT, czy miałyście to w planie? Jestem w stanie dużo dla nich zrobić.
  7. Śnią mi się dniem i nocą. Pokazałam je mężowi, popatrzył na mnie ze strachem w oczach. Wie,że się zakochałam. Niestety posiadam malutką adoptowaną suczkę i mało czasu. Jestem z Wrocławia. To kawał drogi. Jak mogę pomóc? Na początek wysyłam link do znajomych. Pozdrawiam
  8. Śliczny Karmelku, życzę zdrówka i dla Pańciostwa cierpliwości ...
  9. Zakochałam się w tych psinkach. Wiele bym dała, żeby móc je zabrać. Powinny być adoptowane razem. Trzymajcie się suńki, spróbuję pomóc ...
  10. Jesteśmy, jesteśmy :crazyeye::crazyeye::crazyeye: czytamy Dogo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: śledzimy wątki (szczególnie Dunieczki) :roll::-o:roll: mamy się dobrze :loveu::loveu::loveu: oglądamy długie, piękne rzęsy Duni ;););) zazdrościmy :eviltong::eviltong::eviltong: tych rzęęęs Pozdrawiamy śląc całuski od starej miłości - Frezjuni ...:-o:-o:-o dla Pokerka i rodzinki ...:oops::oops::oops: zapraszamy na wizytę ... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1020610.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1020608.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1020606.jpg[/IMG] Dobrej nocki pa, pa
  11. Ależ ten Fredzik to pociecha, jest śliczny. Mój psiaczek to niejadek, na Fredzia miło popatrzeć. Wyślę znajomym linka z kotkami.
  12. Depi jest przepiękny, musi znależć domek ...
  13. Ja nie jestem przeciwna, wszystkie suczki jakie miałam były sterylizowane. Frezja ma coś z serduszkiem i głęboka narkoza może tragicznie się dla niej skończyć. Przy zabiegu potrzebuje asysty anestezjologa i płytkiej kontrolowanej narkozy. Tak więc muszę umówić się ze specjalistą i omówić zabieg. Bardzo bym chciała, aby Frezja była wysterylizowana. A co do samego pieseczka to wyznaję jej miłość kilka razy dziennie:oops::oops::oops::oops::oops: w domku zachowuje się wzorowo, zaczęła lepiej jeść, szczekać, już dawno wie, że jest nasza, a my jej:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Czekamy na chwilę kiedy pozbędzie się strachów na spacerkach i wiemy, że to nastąpi. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie ....
  14. Ralfiku znajdź domek :shake::shake::shake:
  15. Pokerku, ja myślę o tym. Próbowałam się do Ciebie dodzwonić, ale nie wyszło. Zanim podejmę decyzję, będą konsultacje. Byłam u innego weta i mam kilka informacji. Chcę to z Tobą omówić. W przyszłym tygodniu (a może jutro) wybieram się do doktora Skrzypczaka pokazać mu suńkę. Pozdrawiam ...
  16. Dziękuję za piękne zdjątko siostrzyczki i pozdrowienia. Śliczna sunia :lol:. Czy podobnie jak Frezja ma problem ze spacerkami? Frezja panicznie boi się obcych psów i spacerki tylko z właścicielem (bez stada psiaków) to dla niej jeden stres :cool3::placz:. U Kwiatuszka wszystko dobrze Pokerku (próbowałam się do Ciebie dodzwonić). Okazało się, że Maluszek nie ma cieczki :loveu:. Chciałam to potwierdzić w 100% (szykujemy się do sterylki), więc udałam się do weta. Zrobiono jej wymaz i lekarz stwierdził, że jest "daleko od cieczki". Przymierzamy się zatem do zabiegu. Dzisiaj mieliśmy odwiedziny dzieci i ich piesków:multi::multi::multi:. W domku Frezja trzymała dystans, ale na spacerku poszalała. Pozdrowionka pa,pa :p
  17. Pokerku, co tam słychać u Twojej słodziny? Opowiadaj ....:cool1: ... proszę ... :oops:
  18. [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1889.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1891.jpg[/IMG] Całuski od Frezjuszki ...:loveu::loveu::loveu:
  19. Tak, tak Pokerku. Frezjunia ma już lepszy humor, tak jak pisałam cieczka na 100 %. Zachowywała się jak prawdziwa kobietka ...:evil_lol: Już lepiej, macha ogonkiem, troszkę zjadła, a więc wet nie potrzebny. Idziemy spać z moją słodkością kruchutką:oops::oops::oops:. Dobrej nocki, pa, pa ...
  20. Damulka trochę zjadła,:loveu: cieczkę ma na 100%:razz:, musimy przesunąć zabieg na ząbkach i ewentualną sterylkę.:placz: Pozdrowienia ...:lol:
  21. Malutka sunia z obory odchudza się:mad:. Widocznie stwierdziła, że brzydko wygląda 20 deko grubsza:angryy:. Prawie nic nie je drugi dzień.:placz: Mam pewność, że to początek cieczki, ale czy to może być przyczyną braku apetytu? Jest rozdrażniona i czasami szczerzy ząbki na obcych (i nie tylko), którzy chcą ją pogłasiać. :diabloti: Teraz biega do miski coś skubnie i ze wstrętem odbiega. Nie wiem co dawać jej do jedzenia. Próbowałam wszystkiego, chrupki psie nie wchodzą w grę - odwraca się ze wstrętem. Mięsko z ryżem - nie ma mowy - ryż kłuje w ząbki. Surowe mięsko - beeeeee, gotowane nie za bardzo ... Parówka - owszem, ale nie mogę karmić jej parówkami !!! Ile ja już wyrzuciłam żarełka, które jej nie podeszło :cool1: Co ja mam zrobić, żeby ona coś zjadła ... Jutro jadę z nią do weta ..... i tyle .... Mam nadzieję, że się nie zagłodzi.
  22. Kwiatuszek miewa się dobrze i apetycik dopisuje. Niestety nie mam za dużo czasu dla niej, gdyż przygotowuję dom dla gości. Przyjadą w sobotę na około 1,5 tygodnia. Zobaczymy jak Frezja zareaguje na nowych ludzi w domu. Jutro zadzwonię do weta umówić się na ząbki.Waży 4,921 na wadze kuchennej. Jak nigdy. Waga w górę, a czekają ją ząbki i zapewne problemy z jedzeniem. Damy radę ..... Pa, Pa ..
  23. Przeczytałam wątek i łezka szczęścia popłynęła, jak dowiedziałam się, że kochana Pani przyjechała po Nikusia. Drugi raz łezka popłynęła, jak dowiedziałam się co to za ludzie. Okropne ... Również mogę zadeklarować 50 PLN, zabierzcie je z tego domu, jeśli się da ...
  24. Gratuluję Pokerku Tobie i nowej rodzince Merlinki wielkie dzięki. Cały czas myślałam o Was, ale nie miałam odwagi pytać, aby nie zapeszać. Jaką nową bidę masz u siebie? Całuski dla Merlinki i będę ciepło myślała przez najbliższe dni o jej nowej rodzince. Pozdrawiam ...
  25. O, dzięki Poker za podpowiedź. Może nie wszyscy wiedzą, ale Lucy urodziła się w końskim boksie i tam wychowała. Wzięliśmy ją, aby uchronić maluszka 5-cio tygodniowego od schroniska.:p Dzisiaj córcia przyjechała po Lucy, była zaskoczona odwagą Frezji. Wybiegły psinki jej na spotkanie razem poza ogrodzenie i Frezjlka cieszyła się bardzo machając ogonkiem i dopraszała się o pieszczoty. :crazyeye: W domku musiała byś leciutko skarcona, ponieważ wyskoczyła z ząbkami na Lucy. Było to w momencie jak Pańcio zawołał Lucy do siebie w celu pomiziania. Kwiatuszek wystartował z kanapy i wyszczerzył do niej ząbki.:diabloti: Lucy zdziwiła się leciutko, ale nie kontynuowała zaczepki. To wszystko z zazdrości. Tak bardzo kocha swojego Pańcia. Córcia miała potem do niej ciepłą przemowę, że przecież nikt jej Pańcia nie zabierze. Taka to Frezjulka zrobiła się odważna. Chyba troszkę przytyła, w towarzystwie Lucy nie chciała jeść, musiałam miseczkę wynosić na górę i tam w spokoju ją karmić. Pozdrowionka i buziaczki od Kwiatuszka ...:oops::oops::oops:
×
×
  • Create New...