Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. Proponuję póki co zmienić tytuł wątku [B]Bliźniaczki już bezpieczne w hoteliku u Jamora[/B]. Napiszę na priv do Rybci, zobaczymy co z tego wyniknie.
  2. Rozmawiałam dzisiaj z Jamorem o kotach. Jest szansa, że dziewczynki ich nie zjedzą. Być może, ale pewności nie ma. Powiedział, że on nie ma możliwości sprawdzenia. Poczekam do przyszłego tygodnia na telefon od Pani, lub zadzwonię sama. Muszę się dowiedzieć, czy miała kiedyś psa, ponieważ dobrze byłoby (ale nie koniecznie) dla Bliźniaczek, gdyby trafiły do doświadczonego domku. Generalnie chodzi mi o to, że gdyby doszło do niesnasek pomiędzy stadkiem zadomowionych kotków i naszymi Ślicznotkami, to Pani mogłaby być rozczarowana. Słyszałam o przypadkach, że w momencie pojawienia się dominującego psa w domu, koty mogą się nawet wyprowadzić. Są to moje gdybania, nie miałam nigdy kotka, choć je bardzo lubię (opór ze strony małża). Dowiem się coś więcej w przyszłym tygodniu, jeśli trzeba będzie pojadę na wizytę do tego domku.
  3. Dzięki Charly za podpowiedź, będę kombinować :-o:cool1::roll: Myślę sobie tak, że jeśli ktoś z moich znajomych trafi tutaj, to może wyniknąć coś dobrego dla innego psiaczka. Pewności nie mam, ale jest nadzieja :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  4. Dziękuję Lady za piękny literacki tekścik:loveu::loveu::loveu: chyba pracujesz w reklamie, a jeśli nie to masz do tego zdolności :p:p:p ja wyprodukowałam takiego surowca :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  5. Ok tylko w jaki sposób będę mogła robić info dotyczące opłat, jeśli nie będę miała możliwości przedostania się na pierwszą stronę. Nie jest to dla mnie konieczne, ale czy jest taka możliwość? Pytam z ciekawości.
  6. Tekst do ogłoszeń rzeczywiście świetny, bardzo dziękuję. Ja spróbuję dzisiaj popracować nad ogłoszeniami. Podam linki. Też myślałam o zmianie tytułu, bardziej o zrobienie nowego wątku z tytułem nawiązującym do hoteliku i linkiem do wątku obecnego. Tam mogłabym robić rozliczenia pieniążków i deklaracje moich znajomych wykupujących dla nich kolejne dni. Z pewnością będą śledzić ich losy. A może ktoś z Dogo też się dołoży? Tytuł nowego wątku mógłby być [CENTER][B]Czarodziejskie siostry Aza i Anu czekają nad wspólny domek w hoteliku "U Jamora" [/B][/CENTER] i potem ten tekst do ogłoszeń. Nie wiem czy to dobry pomysł, nie znam się na funkcjonowaniu Dogo. Co wy na to?
  7. Tak właśnie zrobię, zaraz wysyłam z prośbą o zamieszczenie również zdjęcia. A co do skojarzeń to odbierać telefony od takich to średnia przyjemność. Jestem pewna, że by się jakieś g...o przyplątało. Ale Ritko dziękuję za szczere chęci, tytuł rewelacyjny dla mnie, ale sama wiesz ....:roll:
  8. [B]Aza i Anu - nierealnie piękne i nierozłączne[/B] Aza i Anu to grzeczne, mądre, średniej wielkości i drobnej budowy śnieżnobiałe suczki (nieco większe od foksteriera). Są zaszczepione, wysterylizowane i zachipowane. Wyróżnia je niezwykła i oryginalna uroda. Aza jest ufna i kochana, a Anu nieśmiała i ostrożna. Są całkiem różne, ale uzupełniają się wzajemnie, stanowią cudowny, kochający się psi duet. W domu zachowują czystość, potrafią chodzić na smyczy, są przyjazne dla ludzi i uległe w stosunku do innych piesków. Obecnie przebywają w hoteliku dla psów i oczekują na stały i kochający domek (jeden dla obu suczek). Zostaną dowiezione na miejsce, jeśli znajdzie się ktoś wyjątkowy, kto przygarnie obydwie sunie, zapewni im odpowiednie warunki i sprawi, że Aza i Anu będą znowu szczęśliwe. Trochę długi tekst, ale można modyfikować. Kontakt nie musi być do mnie. Jeśli ktoś będzie potrzebował, to podam na priva. Zdjęcia można wklejać według uznania. Chętnych proszę o pomoc w ogłaszaniu. Można zgłaszać je na terenie całej Polski. Jeśli są uwagi i inne pomysły to piszcie.
  9. Ja tylko się uśmiechnęłam na ten tytuł :loveu: Dla mnie super, ale czy na ludzi zadziała, można spróbować. A jak zainteresuje się nimi jakiś samotny facet? no wiesz ...:angryy::angryy::angryy: Chyba bym się bała, że tytuł przyciągnie nie tych co potrzeba hi, hi - a może to tylko moje głupie skojarzenia. A co na to inne cioteczki ? :roll:
  10. Dzięki Papryczko za podpowiedź, masz rację. To zależy od właściciela. Kiedyś mieliśmy suczkę husky. Też broniłam tezy, że mieszkająca w bloku i wychodząca do innych piesków i na rowerek nasza Azja jest szczęśliwsza od tych zamkniętych w ogródkach :loveu:. Myślę, iż do końca nie są sprawdzone w mieszkaniu i stąd moje wątpliwości. Co ważnego można ująć w ogłoszeniach ? [LIST] [*]Jamor twierdzi, że miały styczność z mieszkaniem (potrafią biegać po schodach itp.) :-o [*]zachowują czystość :lol: [*]potrafią chodzić na smyczy :eviltong: [*]trzymają się człowieka :evil_lol: [*]są przyjazne dla ludzi i uległe w stosunku do piesków i suczek (o kotach nie wiemy nic) :loveu: [*]są zdrowe, zaszczepione i wysterylizowane (książeczki zdrowia) :p [*]obecnie przebywają w hoteliku :roll: [*]stanowią cudowny, kochający się psi duet :crazyeye: [*]są nieco większe od foksteriera :cool1: [*]śnieżnobiałe (jak pielęgniarki) :evil_lol: [/LIST] Późnym wieczorem spróbuję sklecić tekst ogłoszenia. Jeśli macie pomysł to poproszę .... :oops:
  11. Podjęłam już ostateczną decyzję. Ogłaszamy sunieczki nadal, szukając im domku. Należy zmienić treść ogłoszenia, ponieważ one znajdują się teraz w hoteliku. Szukamy domu z ogrodem, nie mieszkania w bloku, suczki są żywiołowe i potrzebują się wybiegać. Od Jamora wiem, że utrzymują czystość i nie sprawiają problemów. Jeśli nie dostaną dobrego domku, to wezmę je do siebie na DT. Najważniejsze, że teraz są szczęśliwe i tak już pozostanie. Jesli ktoś może pomóc w znalezieniu domku to bardzo proszę, dotyczy to całej Polski, dowiozę je na miejsce. Hop obiecała pomóc w ogłoszeniach, tylko tekścik trzeba ... coś wymyślimy.
  12. Na rozdzielenie suczek póki co się nie zgodzę, gdyż Anu będzie ciężko się z tym pogodzić. Wezmę je wtedy na DT do siebie i będziemy szukać. Ale nie wykluczam, w sytuacji bez wyjścia tak postąpimy. Natomiast DT u nas na stałe? Mój małż nie wyobraża sobie takiej sytuacji, następny piesek miał być dla niego na spacery, bardzo lubi chodzić (Frezja pod tym względem się nie sprawdziła) i chłop cierpi. A sama wiesz jak to bywa z tymczasowiczami, spacerki to zazwyczaj znak zapytania. Mam wrażenie, że jeśli byśmy mili już team spacerowy dla siebie, to DT nie wykluczone.
  13. Cisza Pokerku bo byłam w Krakowie i wróciłam wieczorkiem. Zastanawiamy się z małżem nad tym, czy Bliźniaczki będą dobrymi kumpelkami dla naszego Kwiatuszka. Wydaje nam się, że może się to udać, jeśli nie to będziemy dalej szukać im domku. Mam wątpliwości co do ich zachowania w domu, są kochane, ale żywiołowe i potrzebują terenu, aby się wybiegać. Są bardzo przyjazne dla innych piesków, a Frezja w towarzystwie to całkiem inny pies, chętnie idzie na spacer i zaczepia do zabawy. Jeśli jest sama to spacerek ogranicza się tylko do załatwienia potrzeb i pędem do domu ze strachem w oczach. Dzisiaj dzwoniła Pani z Krakowa z ogłoszenia. Pytała o nie, ale nie żeby adoptować, tylko z pomocą w poszukiwaniach dla nich domku. Sama nie wiem, czy robić im nowe ogłoszenia w tym momencie, czy poczekać na wynik próby u nas. Ponieważ w tym momencie mam kupę roboty związanej z wykończeniem nowej chałupki, będę mogła je wziąć do Wrocka na przełomie sierpnia i września. Myślę jednak, że trzeba im usilnie szukać domku, a ja wydam je jeśli dobry domek się znajdzie. Nie jest łatwo znaleźć miejsce dla dwóch piesków jednocześnie.
  14. Dłuuuuuuuuuuuuuuga przerwa bo wszystko po staremu ...:eviltong::eviltong::eviltong: Dzisiaj były odwiedziny córci. Zrobiła pieskom "fryzurki i pazurki" Frezja [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1901.jpg[/IMG] Lucy [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1906.jpg[/IMG] potem było szczekanko na tarasie po toalecie Lucy [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1918.jpg[/IMG] Frezja [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1920.jpg[/IMG] A później wizyta w Dobrzykowicach. Psice tak szybko biegały, że nie zdążyłam zrobić im zdjęcia. Podsumowując Frezjuńka w domu zachowuje się wspaniale, kochamy ją wszyscy. Jest "wariatuńciem". Jedyne co nam przeszkadza, to jej niechęć do spacerów. Jeśli jest sama, to na spacer musimy nieść ją na rękach, bo po załatwieniu potrzeb wraca do domu. Natomiast w towarzystwie Lucy idzie na spacer z ochotą i zaczepia ją do zabawy i biegów. Wniosek z tego jeden, ona potrzebuje psiego towarzystwa. :loveu::loveu::loveu:
  15. O Jamorze mówią "Zaklinacz psów" i chyba tak postąpił z naszymi Ślicznotkami w parku. A może na małża też by podziałał, chyba wypróbuję, poproszę go o list pochwalny siostrzyczek na maila prywatnego :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  16. Ja też bym się bała, ale Jamorek się nie bał :evil_lol::evil_lol::evil_lol: cóż było robić? Odpiął je i kwita :cool3::cool3::cool3: Zaufałam mu tak jak on Bliźniaczkom ...:roll::roll::roll: Cały czas o nich myślę, są przecudne i takie kochane, nastawiałam się na spłoszone suńki, a one okazały się takie ufne i grzeczne. Szukamy dla nich super domku, małża przekonuję cały czas, jest postęp w jego myśleniu :loveu::loveu::loveu:
  17. One były tak przepełnione szczęściem, lizały nas po rękach, nie były wystraszone (malutka również nie). Zachowywały się tak, jakby znały nas i były z nami od początku swojego życia. Do dzisiaj nie mogę w to uwierzyć, cały czas mam wrażenie, że to był sen. :loveu:
  18. Ja nie chciałam ich puścić, ale Jamorek stwierdził, że suczki będą się nas trzymać i je odpiął. Mi też serce biło, po chwili jednak okazało się, że miał rację. Nawet jak odbiegały, to na jego gwizd za moment były znów przy nas. Popatrz na to zdjęcie, nie mogłam uwierzyć, ale cały czas nas się trzymały :loveu: i nie było tam żadnego niebezpieczeństwa. Facet ma doświadczenie i je szybciutko wyczuł [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030172.jpg[/IMG]
  19. To jest pożegnalny spacer w parku w Warce. Bliźniaczki pięknie biegały, trzymały się nas i przybiegały na zawołanie i gwizd. Nie reagowały na rowerzystów, ani na pana, który kosił trawę. Zostały obszczekane przez małego kundelka i raczej były lekko wystraszone, zero agresji z ich strony. Pięknie machając ogonkiem przywitały dziewczyny siedzące na ławce. Aza nawet wzniosła modły w pobliskiej kapliczce. Mamy zdjęcie, ale tylko dla chętnych na prywatnego maila, nie do rozpowszechniania:eviltong:. Na tym spacerze szczególnie Anu była przekomiczna, strzelała minki, biegała jak szalona co jakiś czas przypominając sobie o siostrzyczce. Było wesoło ...:loveu::loveu::loveu:
  20. Tak kochane kibicujące dogomaniaczki, cieszę się, że szczęśliwe dziewczynki mogą teraz czekać na właściwy domek:loveu::loveu::loveu: Zmasowany atak trzeba przypuścić na ogłoszenia tak, aby pozostały razem. W schronisku podpisałam dwie umowy adopcyjne (na każdą z nich). Zarówno my (ja z koleżanką) jak i Jamorki byliśmy miło zaskoczeni kondycją suczek po pobycie w schronisku. Zostały nam przekazane wysterylizowane, bialutkie, czyściutkie i zdrowe. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Sunie z wielką ufnością przeszły w nasze ręce. Podziękowania dla wszystkich pracowników i wolontariuszy ze schroniska w Elblągu.:lol::lol::lol: W czasie drogi Aza i Anu były bardzo grzeczne, na początku drogi Aza troszkę wymiotowała, ale po podaniu tabletki wszystko przeszło i do końca drogi było wspaniale. Podróż trwała długo, gdyż często zatrzymywałyśmy się w zajazdach i złapał nas korek w okolicach Warszawy. Sunie nabrały do nas takiego zaufania, że w czasie przystanków ludzie nie mogli uwierzyć, iż znamy się z pieskami zaledwie kilka godzin. Na smyczkach zachowywały się poprawie, załatwiały wszystkie potrzeby i były bardzo grzeczne. W samochodzie musiałam przypiąć je smyczkami do uchwytów, gdyż cały czas przepychały się do przodu, aby polizać nam chociaż ręce. Jedno na nie spojrzenie i ogonki fruwały w powietrzu ze szczęścia. Do Jamora dotarłyśmy około godziny 20, sunie wyskoczyły z auta i zwiedzały teren z zainteresowaniem. Dzisiaj odwiedziłyśmy je przed wyjazdem do Wrocławia. Jamorki cudnie się nimi zajęły, był spacer w parku i czułe pożegnanie. To jest relacja z podróży, o suniach napiszę jeszcze parę słów jutro. Zapadły mi w serducho jeszcze bardziej ...:oops::oops::oops: koleżanka z Niemiec, która towarzyszyła mi powiedziała, że jest to najpiękniejszy duet, jaki mogła sobie wyobrazić. Wiem, że z zaakceptowaniem nowego właściciela nie będą miały żadnego problemu, wystarczy dać im troszkę serca. [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030122.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030129.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030131.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030104.jpg?t=1250286954[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030109.jpg[/IMG]
  21. Jestem już we Wrocławiu, suczki u Jamora. Są przecudne, wesołe i jestem pewna, że razem stanowią cud natury. Relacja wieczorem .. .[IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1030137.jpg[/IMG]
  22. Spróbuję, jeśli tylko czas pozwoli ...:lol:
  23. Ok, czekamy dalej i kontakt podtrzymujemy, może Pani zadzwoni sama. Dwa dobrze znające się pieski to już stado i mogą powędrować na wycieczkę zanim się przyzwyczają. Może inne ogłoszenia odniosą skutek, ciekawe, czy potrafią skakać przez płot? Będę monitować we wrocławskim dodatku Wyborczej. Czy w innych miastach dodatek do wyborczej też zajmuje się zwierzętami? Jeśli tak, to pod jakiego maila należy wysłać prośbę o ogłoszenie?
×
×
  • Create New...