Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. Pokerku, Frezja je lepiej, wczoraj wieczorem zjadła i dzisiaj rano również, jednak przejażdżka do weterynarza samochodem wypróżniła jej żołądek (wymiotowała niestety). Byłam na klinikach, doktor (Hildebrant - nie wiem czy dobrze napisałam nazwisko) odesłał mnie, stwierdził, że powinnam zaczekać jeszcze, gdyż zmiana domu i stres z tym związany może źle wpłynąć na skutki tego zabiegu. Tak więc wróciłam do domu i czekam z niecierpliwością na to, aby zdecydowała się coś zjeść lub chociaż napić. Teraz leży na fotelu, a od wody i jedzenia wieje na odległość. Myślę, że do wieczora jej przejdzie. Wychodzę teraz z domu na dwie godzinki, ona lubi podjadać jak nikogo nie ma w domu. Po powrocie się okaże. Wrócę do tego szczepienia za dwa tygodnie, najpierw muszę spowodować, żeby przytyła. Żadnych wyjazdów samochodem, tylko spacerki. Po nich ma zdecydowanie lepszy apetyt. Ponadto śpi w nocy rozkosznie pod kołderką, dzisiaj rano po wstaniu zrobiła siusiu pod jałowcem :lol:
  2. Maluszek pozostanie Frezją, a na drugie imię będzie miała Milka. Wszyscy już to zaakceptowali i mi się też podoba. Nie obiecywałam tego wcześniej na 100%, ponieważ nie chciałam rozczarować, gdyby wyszło inaczej. Teraz jestem pewna, że to jest Frezja :lol: Na cześć pierwszej mamusi adopcyjnej oczywiście. Po południu wyszłam z domu, a pan Frezjuni był z nią na długim spacerku w lesie. "Drałowała" do przodu na rozciągniętej smyczy, rozglądała się za zwierzyną i zrobiła siusiu. Przeszli trasę około 3-4 km i maluszek jest z tego powodu baaaardzo zmęczony. Śpi na fotelu i czasami przychodzi do Pana, drapie łapkami, aby wziął ją na rączki. Ponoć jak mnie nie było w domu Frezja pojawiła się na stole obok ekranu komputera, w który zapatrzony był Pan. Doznał małego szoku, ale opowiadał to ze śmiechem. Musimy pamiętać o zasuwaniu krzeseł. Maluch jest słodki Pokerku - tak jak pisałaś. A tak wylegiwała się dzisiaj do południa w naszej sypialni w promieniach słońca wpadających przez okno połaciowe [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010842.jpg[/IMG] Pozdrawiam wszystkich Dobrej Nocki :crazyeye:
  3. Śpieszę donieść, iż Frezja zrobiła siusiu na tarasie :multi:wczoraj o północy, natomiast kupkę dzisiaj na spacerku w lesie:multi:. Widać, że jest już mniej zestresowana, słoneczko, ptaki i przebiśniegi. Cudowny poranek. Otwiera się coraz bardziej, je niezbyt dużo. Czasami karmię ją z ręki, przy misce zachowuje się jakby to jedzonko nie było dla niej. Od chrupek psich rozmoczonych w rosołku odwraca się z obrzydzeniem:shake:. Zważyłam ją dzisiaj na wadze kuchennej (4,775) kg i będę kontrolować. Na dzisiejszym spacerku w lesie [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010813.jpg[/IMG] wśród przebiśniegów [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010816.jpg[/IMG]
  4. Dobrze Pokerku, w środę spróbuję to zrobić tzn. pójdę z nią do weta. Frezja macha ogonkiem na członków naszej rodziny i jest coraz odważniejsza (w domku). Zjadła troszkę wieczorem, ale próby z siusiu na tarasie - bezskuteczne. Zaraz wybieram się z nią na trawkę, ostatnia próba przed spaniem. A jeszcze na dobranoc zdjątka naszej arystokratki ... na kanapie [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010811.jpg[/IMG] i na fotelu [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010807.jpg[/IMG] Dobrej Nocki dla wszystkich
  5. Witam, Frezja obudziła mnie dzisiaj w nocy stukaniem pazurków o panele, pobiegła do drzwi tarasu. Wypuściłam ją, zrobiła szybciutko siusiu i wbiegła do domu. Wygląda na to, że przetrzymuje wszystko ze stresu i załatwia się w ostatniej chwili, cieszę się że udało jej się przemóc strach i wyszła sama na taras, żeby się załatwić. Kochana maleńka sunia, z kupką wyszło troszkę gorzej bo w domku - ale najważniejsze jej zdrowie, odstresuje się to będzie wszystko na spacerkach. Kupiłam smyczkę rozwijaną i wyjście wyglądało troszkę lepiej tzn. dreptała za mną po lesie, w momencie jej zatrzymania miałam możliwość odejścia na kilka metrów - Frezja podążała za mną ze strachu, że się oddalam. Jej zatrzymania nie wynikają z tego, że chce się załatwić tylko stoi, słucha i patrzy w dal. Po drodze spotkałyśmy starszego Pana, to z daleka widząc go położyła się na trawie i drżała. Pochyliłam się nad nią i próbowałam uspokoić. Podniosła się dopiero jak Pan przeszedł i dalej kontynuowałyśmy spacerek. Jeśli chodzi o jedzonko to jadła rano i mam zamiar dać jej teraz drugą część. Została dzisiaj sama w domu na dwie godziny - po moim powrocie cieszyła się ogromnie, zbiegła z góry, sprawdziłam potem - używała naszej sypialni, a konkretnie łóżka. Artystka. Myślę, że ze spacerkami będzie coraz lepiej, dzisiaj jeszcze pójdę z nią na krótko - pozdrawiam wszystkich.
  6. Witam, jeśli chodzi o małą psinkę - to co napisała córka to szczera prawda. Najnowsze wieści już znacie, ja dodam tylko, że Frezja wybrała sobie nowe miejsce do leżenia. Jest to podest na półpiętrze, przeniosłam jej tam posłanko. Jest to doskonały punkt obserwacyjny w domu. Została dzisiaj sama na dwie godziny i znaleźliśmy ją po powrocie na kanapie w salonie. [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010803.jpg[/IMG] w całości wygląda to tak [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010800.jpg[/IMG] Mieszkamy troszkę za miastem, Frezja bardzo reaguje na szczekanie psów, na spacerku przystaje i słucha z podniesioną nóżką, z pewnością pamięta towarzystwo z Nowego Sącza. Jest problem z załatwianiem się Frezji i piciem. Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień. Pozdrowionka dla Pokerka i pozostałych uczestników wątku ...
  7. Witam, Milka-Frezja jest już u mnie. Aklimatyzacja przebiega pomyślnie. Pokerku, cały czas trzymam ją na kolankach, na chwilę zasnęła sama w swoim królestwie, ale po obudzeniu - znowu kolankowanie. Byłam z nią na 15 minutowym spacerku wałami - nie zrobiła siusiu. Zjadła za to porządną miseczkę jedzonka gotowanego i macha do mnie ogonkiem. Dzięki temu, iż miałam możliwość odwiedzania jej, nie boi się tak bardzo. Dzięki Pokerku za sprowadzenie pieska do Wrocka i piękne przygotowanie w DT. Załączam zdjęcia i założę nowy wątek dla piesków w nowych domach. Pozdrowionka [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1589.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1592.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1603.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1613.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1618.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/IMG_1621.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010793.jpg[/IMG] [IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/P1010794.jpg[/IMG]
  8. Witam, jestem przyszłą "pańcią" Milki-Frezji. Piszę, aby uspokoić wszystkich i zapewnić, iż malutka będzie miała kochającą ją rodzinkę. Obiecuję kontynuować wątek, wklejać zdjęcia i opisywać postępy. Nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia - w przeciwieństwie do "Pokera" (tak myślę - kocha malutką straszliwie). Cóż zrobić, mieszkamy niedaleko siebie, z pewnością będziemy w kontakcie. Pozdrawiam i życzę wielu nowych domków dla piesków w potrzebie.
×
×
  • Create New...