-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
Kropka wczoraj po południu została przeniesiona do domu , zostałam z nią sama Tedi zwiał . Na poczatku sie bałam wypuścić ja z klatki bo nie wiedziałam co mnie czeka , ale jak siedziałam przy stole i ona łypała na mnie tymi swoimi łoczami to myślałam raz kozie śmierć . Koty do łazienki , Korolka w ubranku na dwór i Barak też za drzwi . otworzyłam klatkę i czekam , a na powoli , powoli i wylazła z klatki. I skakała po parapetach i do okna . To dodało mi odwagi i wpuściłam Barak i co się działo..... podczas zabawy z nim zostawiła mi pół klio sierści na łóżku zabrała mu jezyka i uciekła z nim do klatki . Z ręki je. Nie sadziłam że ta przeprowadzka tak ją znieni natychmiast . Tadek przyjechał wpuścił Korolkę wypuścił moje biedne koty z łazienki i słuchajcie NIC się nie działo. Tak jakby od zawsze była w domu . A gdzie spała zobaczycie sami ...
-
Dżagunia do góry:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
Emdziołek ma rację . Jeśli jest chęć pomocy warto spróbować. Z dzikimi psami jest bardzo ciężko, jestem za daleko żeby pomóc , ale też łapałam dziką sunie i jest miesiąc w klatce i nie daje sie oswoic. To wcale nie jest tak łatwo jak mi sie wydawało , więc do tego trzeba więcej rąk i doświadczenia , którego mi zabrało niesety. Trzymam kciuki Emdziołek za maluchy i ich mamę i oczywiście za resztę sierściuchów, ale pamiętajmy że wszystkich się nie da urtować
-
Na btak apetytu to ona nie narzeka .
-
Ja to tak myśle że na początku czerwca razem z Barakiem pojedzie do weta. Chłopak też ma małe " conieco " do wycięcia. dziś ją wezme do domu z tą klatką , Tadek mówi że strasznie w nocy wyła i w dzień dziś jak się schował do domu to tez płakała może dlatego że Pyzy od wczoraj nie widzi????? Dzis spróbuje ją do domu zabrać może bedzie inaczej ??? Z ręki nic nie chce jeśc nawet mięska , przy nas wogóle nie je, dopiero jak sie od klatki odejdzie to wtedy wcina .
-
Jejku jaka śliczna sunia. Czy to będzie duży psiaczek?
-
[quote name='Soema']Są zdjęcia rodziców kilka stron wcześniej. ;)[/quote] Oj nie załadowały mi się zdjęcia wcześniej . Rodzice sa prawie identyczni. Wyglądają jak bliżniaki . czekam na info co z maluchami ????? I koniecznie trzeba sunię ciachnąc . Własnie mam u siebie w domu taki przypadek , sunia dzika szczeniła się u mojej sąsiadki w stodole 2 razy w roku. zawsze szczenięte były usypiane a tym razem nie zostały uśpione bo juz były za duze i wczoraj ostatnia sunia znalazła DS. A jej mama jest taka dzika że siedzi w klatce próbuje ją oswoić ale jest ciężko . Czeka na sterylke a później będziemy starały się jej znaleźć dom , ale to bardzo icęzki przypadek
-
Jeszcze kilka zaledwie miesięcy temu też bym zosatwiła psiaczki ,ale pomyślcie jaki je los czeka. Sama mam 2 suki a jedna z nich szczeniła mi sie co pół roku cześc piesków z bólem serca usypiałam częśc rodawałam tak zwyczajnie , nie wiem teraz co się z tymi psami dzieje ,ale wiem jedno juz nigdy tak bym nie postąpiła . Wiem ze sa maleństwa piękne bezbronne, ale niestety najlepszym wyjściem byłoby je uśpic póki sa maleńkie a pomóc suni . Sterylka i szukanie domu . Takie jest moje zdanie . Jeśli zadecydujecie inaczej to zgłaszam chęc pomocy 1 szczeniakowi kiedy będą gotowe do DT mogę wziąc 1 szczeniora ogłaszać go i szukać domu .
-
Jeszcze wiadomość od Państwa Pyzy.... Mała nazywa się teraz - ZIUTA:crazyeye: Rządzi sunia która się nazywa Monia. I przed snem nasiusiała swojej Pani na łóżko:evil_lol: ale nikt nie mówił że bedzie lekko. Rano ich będzie czekała "grubsza" niespodzianka , ale to może będzie zrobione na podłogę :evil_lol:.
-
Z Kropką to nie takie proste będzie:-(. Coprawda u mnie w tej klatce w nocy szczeka i broni podwórka ale ciągle sie boi. Podchodzi czasami jak się do niej wyciągnie ręke ale nie zawsze . Jedzenia z reki nie weźmie. Ogólnie apetyt ma dobry , fajnie wygląda , już się nie trzęsie ze strachu na widok ludzi,ale jest jeszcze bardzo niepewna. Jak mojej Korolkce się zagoi rana (, bo szwy jej sie rozeszły i nie da rady tego zszyć (ciągle sie rozłazi) i musi być w domu , ) to wezmę Kropunie do domu i może to jakoś lepiej będzie. Jutro ją będę przeglądać bo takie kleszcze ogromne , w zyciu takich wielkich nie widziałam . Musze z tym zrobić porządek koniecznie i ją troszkę wodą z octem przemyć bo śmierdzi okropnie. A późnieej sterylka, po sterylce będzie też u mnie w domu i dopiero później szukanie domu . Chyba ze znajdzie się ktoś kto by ją na tymczas wziął . Ja mam razem z nią 5 psów i czasami mi czasu brakuje żeby nad nia popracować , a jeśli nie to jesteśmy na siebie skazane ,ale damy radę :loveu:. Także dom dla Kropki to nie tak hop siup. Dużo pracy nas czeka zanim będzie się nadawała do adopcji. :roll:
-
PYZA MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Pojechałam z Pyzą do Radomia żeby sprawdzić dom, o pomoc poprosiłam p. Włodka ze schroniska w radomiu żeby mi pomógł ocenić czy ten dom będzie dla małej właściwy . Bałam sie że mogę błędnie ocenić warunki i ludzi. Ale tym razem (na moje oko) trafiłam dobrze , a mała Pyza jeszcze lepiej . ludzie sympatyczni , mili , widac że kochają zwierzęta :lol:. Maja już 1 sunie półroczną i ze względu na nią chcieli jeszcze jedną . Pyza okazała się terrorystką :evil_lol:, wygoniła sunię z domu i nie chciała jej za nic wpuścić . Ale po jakimś czasie obydwie szalały po podwórku ( pyza była oczywiście ta goniącą ;)) Ci Państwo nie mieli nic przeciwko umowie i nawet zapraszali mnie do siebie jak tylko będę w Radomiu. Będzie mi brakowało tego małego szczocha w domu.:-(, ale najważniejsze jest jej dobro i mam nadzieje że ten dom okaże się dla niej najlepszy. Maleńka trzymam kciuki za Ciebie i Twój nowy dom.
-
Rozmawiałam wczoraj z Donacja może uda nam się podjechać w wekend do Radomia. Ale z Anią się skontakuje też ( im więcej tym lepiej)
-
Zadzwonił dziś do mnie Pan z Radomia bardzo zainteresowany Pyzunią.:multi: Trzeba by było jechać sprawdzić domek , może jest ktoś chętny kto by ze mną pojechał???????? Może to być dzień w tygodniu po południu ale bardziej mi pasuje weekend. Czekam na chętnych :loveu:
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Marzenuś nie wiem czy ta nowa "rewelacyjna" buda nie jest na wcześniejszych zdjęciach. Rzeczywiście była za mała -poprostu zrobiona na odp.... się . Żeby sie nikt nie czepiał że psiak nie ma budy . Ale na szczęście pies juz jest bezpieczny i mam nadzieję że szczęśliwy i to jest najważniejsze. Szkoda tylko tego małego burka którego ten sam facet więzi na łańcuchu. :angryy: -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Ja ją widziałam z daleka , a z bliska taki misio , ale widze Marzenka że ostrozność zachowana - kaganiec był. Jak wiozłam Augusta to do głowy mi nie przyszło żeby kaganiec załaożyć . -
Donacja Ty sie nie przejmuj , lepiej niech wogóle ten babsztyl psa nie kupuje, bo widać jej kulturę i jakby do mnie tak powiedziała to by mogła Pyze tylko na zdjęciu oglądać albo wogóle .Niesety tacy sa ludzie. Wstyd sie przyzanć ale u mnie w rodzinie tez kazali mi się puknąc w głowę że na psa sie umowę podpisuje jakies wizyty i takie rzeczy. Coprawda nikt sie nie wypowiadał źle , ale dla wielu osób pies to pies , jak nie ten to inny kupią za 10 zł w Słomczynie i tyle. Ale teraz dobre wiadomości dzwoniła do mnie Beka i może , zaznaczam może jej znajoma weźmie Pyzę . Ostatnio w wypadku samochodowym zginał jej pies a ma stara bernardynkę , która tęskni za psiakiem . dzis wieczorem może się odezwą .
-
Pyzunia jest u mnie w domu w Warce -jej mama też .
-
DO ZAMKNIĘCIA Ziemia ich podłoga, niebo ich dachem
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
musze najpierw "ulotnić" Pyzą :-( choć ona taka słodka. No i oswoić tego dzikusa jeszcze śmierdzącego. A później może się znowu skusze na jakąś przybłędkę kto to wie . -
kupiepsa. kupsprzedaj eoferty
-
ufff metodą prób i błedów zrobiłam 2 ogłoszenia : Bezpłatne ogłoszenia [url=http://www.eoferty.com.pl]Darmowe bezp
-
DO ZAMKNIĘCIA Ziemia ich podłoga, niebo ich dachem
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Sleep Ty mnie nie podpuszczaj bo wiesz że ja mam miekkie serce , d.. zresztą też :lol:. Nie wiem co z mamą maluchów , i pewnie się nie dowiemy chyba że się oszczeni znowu u tego samego Pana na działce