Jump to content
Dogomania

marlenka

Members
  • Posts

    5270
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marlenka

  1. [quote name='Energy']Szkoda, że osoba, która pośredniczyła w tej adopcji, a mieszkająca niecałe 10 km. od psiaczków nia sprawdzi czy choć trochę poprawiły się warunki i jak wyglądają.[/quote] Oczywiście że sprawdze czy im sie poprawiły warunki ( kto powiedział że tak nie będzie???????????????????) Napisałam że tam pojadę w piątek , cały czas dowiaduję się czy psy były u weta, dzwoniłam do niego jak sie tylko dowiedziałam że były i u którego. Niesety czasami mi brakuje czasu na wszystko . Ale obiecałam ze pojadę w piatek zobaczyć maluchy.
  2. Gdyby ta sunia miała jasnobrązowyą sierść powiedziąłbym że to moja Korsunia. Biedna ona z tymi swoimi chorymi oczetami . Pumciu jak najszybciej do domciu...
  3. Idusiek , prosze nie stresuj mnie, ja już w sobotę miałam maraton i stado kleszczy na głowie. Ja wierzę że sie teraz uda .
  4. Rozmawiałam z wetem i jestem zaskoczona tym co on mi powiedział :-o. Piesek ma małe wycieki , ale w sumie to nie wiadomo z czego to wynika czy to jest ropa czy "mocznik" nie ma obrzęku , narazie mają obserwować małego i jakby coś się działo to w sobotę jechać . Obydwa maluchy są zaszczepione na "choroby wychowawcze" i wsciekliznę , za 3 tygodnie następne szczepienia. Podaobno są w bardzo dobrej kondycji. Pytałam jak sie maluszki zachowywały w stosunku do tej pani która je przywiozła to usłyszałam że bardzo przyjaźnie, że były na początku wizyty troszkę zestresowane wizytą u weta ale później bardzo fajnie. Naprawdę to mnie zaskoczyło co usłyszałam . Ze się nie bały radosne w bardzo dobrej kondycji . dziewczyny z fundacji jeśli chcecie pogadać z tym wetem to mam do niego telefon.
  5. Już zapisałam sobie napewno zadzwonię.
  6. Według mnie to ona jest pół dzika ja w sobotę podeszłam do niej na odległość 2 metrów, o ona siedziała i gapiła się na mnie , bliżej się nie dało . Więc jestem dobrej myśli . oby tylko ją złapać .
  7. Psiaki były u weta wczoraj:multi: , więc jeden plus. Nic więcej nie mogę powiedzieć , bo nie wiem , ale..... mam numer do niego i zadzwonię za około 2 godziny , bo nie ma teraz tego co miał dyżur wczoraj ma być za 2 godziny to się dowiem wszystkiego co jest zrobione a co nie . Napewno dzis napiszę co z maluchami. Jak tylko się dowiem to dam znać :p
  8. [quote name='Chandler']No nie :roll:. Wszyyyyyyystkie dawaj, a nie wybieraj :diabloti:.[/quo Spoero tego jest . Acha zapomniałam ze Barak ma swoje konto na naszej klasie . ale nie mam linka . Trzeba wpisac Barak frej to się pojawi jego profil ( nadzoruje go mój 11 letni syn więc nie wiem co nawet tam teraz jest )
  9. Żabusia nie wiem czy ją wypuścimy później po sterylce, będziemy próbować znaleźć jej dom ale to jest bardzo trudne, szczegolnie dla dzikiego psa. Jak mi by się udało znaleźć dom dla jej córki to może po sterylce bym ją wzięła do siebie( mój mąż mnie wygoni do budy spać ha ha ha) ale jak będzie szansa na dom dla niej to warto spróbować . A mała jest super , ale muszę szybko znaleźć jej chałupkę , bo Tadek się tak do niej przyzwyczaił , że wczoraj coś mruczał o pozostawieniu jej. Jest milusia i tak się cieszy jak włazimy do domu że się w niej rozkochał , gorzej z Barakiem . On jej niecierpi. Goni próbuje podgryzać , zabiera zabawki ( no zabawki jego są ) , ale tragedi nie ma .
  10. Dzwoniła do mnie Ala i ta suka rota się znalazła. Okoliczni mieszkańcy chcą ja zabić bo kury im wyjada, czy jest ktoś kto mógłby ją gdzieś ulokować choćby na "chwile" bo to się dla psa źle skończy.
  11. [quote name='Chandler']Przyszłam odwiedzić Baraczka - rasy "basenji, tylko, że black" :lol:. Fajny dom znalazł psiak u Ciebie[B] marlenka...[/B] No to czekam na zdjęcia, żeby pooglądać sobie to psie cudo :cool3:.[/quote] Ja myślę że to ja na fajnego kupla trafiłam. Musi ktos w domu rządzić ;) . Zaprowadza porządki - jak czegoś nie sprzatne to on pogryzie no to sie nauczyłam sprzątać po sobie. Olu jak będziesz miała chwilkę to wrzuć te zdjęcia które Ci wysłałam bo wszystkie Ci wysyłałam (lubię się nim chwalić )bo jest czym
  12. Jak wyjedziecie o 10 to o 11 będziecie w warce . Musimy się przygotować na to że będziemy musiały poczekać az sunia raczy przyjśc i zjeść ten lek . I tak jak wspomniałam konieczny jest preparat na kleszcze ja po sobocie byłam cała w tych ochydnych robalach. Kurcze dziewczyny chciałabym żeby już było po wszystkim, ja jestem niecierpek . Żabusia czy ona po ty leku uśnie czy będzie ganiała ? Bo po tych tabletkach to tylko spida dostała i tyle.
  13. Nasza klatka jest mała ma około szerokości jest z metr, dl€gości 1.5 metra, wysokości moż być pól metra, ale ona się nie nadaje na tą sunię. Ja jedyną możliwość to widzę uwiązać ją i oswajać myślę że oswajanie to jest kwestia około 1.5 tygodnia. No nie wiem szkoda mi jej wkładać do tej klatki , bo ona cały dzień by tam siedziała gdzieś do godziny 16 albo dłużej. A tak to na łańcuchu może się poruszać . no ta klatka nasza się zupełnie nie nadaje,
  14. czekamy na chętnych , a moze dla dodatkowej zachęty może jakieś pyszne ciasto zrobię :razz:
  15. Sunia mimo tego ze jest dokarmmiana to nie jest jakaś gruba mysle ze około 10 kg moze ważyć.
  16. ja też jestem za tym żeby znaleźć im inne domy .
  17. Z tego co mi wiadomo to Pani u której były dziewczyny z fundacji raczej nie usłyszała że psy mają być zabrane. Ta moja znajoma tez nic nie wspominała żeby mama jej przekazywała ze maluchy bedą zabrane. A jeszcze dziś nie dzwoniłam do niej. Jak się dowiem kiedy jadą dam znać , mam nadzieje ze to będzie szybko .
  18. Oj Żabusia ja t tylko moge juz sprzątać w domu bo mój Barak juz zjadł wszystko co miał zjeść . A małej szkoda w pudle trzmać zapłacze się biedacwo
  19. Zabusia to rzeczywiście jest teraz prywatny ale niestey blisko stacji PKP a wiesz co się na takich stacjach dzieje. Nie ma mozliwości upilnować tych "łazików" bo włażą wszczędzie , rwa siatke i koniec . I rzeczywiście albo wyszły w sad i ktos je złapał albo właśnie tak wczoraj myślałam że mógł je lis wyciągnąć albo coś takiego , Nie znam sie na takich zwierzakach leśnych ale tam wiem że śa takowe. Sunia wczoraj była , dzis tez , jeśc dostaje i jedzenie znika. A jej dziecko pomieszkuje u mnie , aż się boję co ja dzis zastanę w domu :crazyeye:
  20. Tak tak wszyscy pytaja o rasę. Może wymyśliy mu rasę ? A Barak jest świetny po godzinie 22 . Jak juz oczy mi sie zamykają , a on kołdre tak łapą drapie że całą ściąga i nie ma mozliwosci żeby się odczepił , trzeba wziąc piłke i fru ...... Pies sobie Panią wychował jednym słowem
  21. [quote name='sonikowa']Super, że szczeniaki będą miały dach nad głową, zastawnaiam się jendak czy nie za wcześnie, żeby oddzielić je tak nagle od matki? I co z sunią? Jak ona sobie poradzi z mlekiem?[/quote] one maja około 2,5 miesiąca . myślę ze dadzą rade ;)
  22. Barak już się dostosował bardzo szybko , teraz ma koleżankę która czasowo u nas jest zmuszona zostać ( ta od dzikiej suni) ale Czarny jest niesamowity. Co do zdjęć to nie mogę dodawać załaczników nie wiem moze dlatego ze jeszcze krótko jestem zalogowana. W wolnej chwili prześlę Ci na maila ,
  23. [quote name='Energy']Czy ktoś kto przekazywał psiaki nie widział w jakie warunki je oddaje? Do góry maluchy, dt bardzo potrzebne![/quote] W momencie przekazywania maluchów , błota nie było . Kojec był czyszczony , zostałam zapewniona że psy mają nową budę , i oczywiście miały ale nie ocieploną . Chciałam dobrze wyszło jak wyszło i nie czuję sie z tym dobrze.
  24. Widzę że na wątku mojego pieszczocha nikt nic nie pisze więc napiszę ja;). Barak ma się dobrze , a może nawet lepiej jak dobrze drzwi już zostawił w spokoju i bardzo już nie rozrabia. Jest kochanym psiakiem i myślę że to że akurat na niego zwróciłam uwagę , a psów oglądałm setki w tym czasie to było przeznaczenie moje i jego . Zachowuje sie tak jakby od zawsze był z nami . Jest bardzo zazdrosny o małą sunię ktorej sukamy domku , i ma rację to JEGO dom , jego łóżko i jego koty , a tu intruz jakiś spi na jego kołdrze z jego panią -co to ma wogóle znaczyć. Swietnie się dogaduje z dziewczynami i Dudusiem . Koty gania jak go wkurzają , jednym słowem Pan i Władca domu , na podwórku troszkę inaczej poddaje się Korsie. Niestety nie umiem wklejać zdjęć bo ma ich mnóstwo ( nawet więcej ode mnie):placz:.
×
×
  • Create New...