-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/132/534097b7f9136e98med.jpg[/IMG][IMG]http://images46.fotosik.pl/132/1c173ea37994263b.jpg[/IMG]
-
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
A niech ma cos z życia masz rację i niech jeszcze ma ten domek jak szaleć to po całości. Mam nadzieję że ludzie okażą sie odpowiedzialni i dobrzy bo mała na to zasługuje:razz: -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Środa juz jutro to nie będzie potrzeby jej wykradać :evil_lol: Mili jedzie jutro też ? I jak wszystko będzie oki to zostanie czy jak? -
[quote name='mgie']Ładne ząbki szczerzy na tym zdjęciu,ładne :lol: Nie daje dobie w kaszę dmuchać[/quote] To była zabawa tak na serio to jak wyszczerzy kły to strach się bać :diabloti: Wcale nie jest taka miła lalunia, nie no teraz trochę przegiełam , jest łagodna ale sie szczerzy nieźle.
-
A to chyba zapomniałam napisać że wczoraj rano dałam jej tableteczkę na robaczki:evil_lol: i dlatego napisałam że nie widziałam ich w g... Byłyśmy dzis na spacerku nad rzeką , tak żeby nas nikt nie przyuważył i powiem Wam że jak puściłam ją ze smyczy to na każde zawołanie była przy nodze. Moja siostra zasponsorowała szampon dla Zuzi i może dziś będzie 1 kąpiel , mogę ją kapać chyba co ? Bo Ala mówiła że po Frontlainie nie można psa kąpać przez 2 tygodnie, więc nie wiem czy ryzykować a on jest taka trochę uborciuchana, chociaż smrodek sie "wytarł":evil_lol:
-
[quote name='sleepingbyday']i co, i co????[/quote] I czekamy...Pani ma zadzwonic wieczorem -obiecała:cool3: A Zuzia nauczyła się spać na krześle . I też biega po parapetach :angryy:. Wczoraj przejrzałam jej koope i nie było w niej robali
-
Donacja jeszcze pytasz?????????????:angryy: Pewnie że dawaj.
-
Oj na smyczy ładnie chodzi, na podwórku biega sobie też czasami luzem , nie ucieka. Zuzia jest ogólnie bardzo fajnym i miłym psiakiem, a zauważyłam że rzuca się na pozostałe psy i koty w momencie kiedy ja wracam z pracy i ją wypuszczam z łazienki . A ponieważ do końca tygodnia jestem w domu na zwolnieniu lekarskim:angryy:(ale nie ma tego złego co by na dobre dla piesów nie wyszło ) to Zuzia będzie biegała po domu cały czas . W nocy śpi ze mną na łózku i pozotała dwójka też .
-
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Oczywiście że będę wpadać do nich szczególnie zwrócę uwagę na jesieni jak będa nadchodzić mrozy. A tak wogóle to one się nazywają Bolek i Lolek:lol: i myślę że będą miały dobrze, może nie tak jak Maxi Baraczek:diabloti: ale napewno krzywda im się nie stanie. Będę czasami kontrolować co się u nich dzieje. -
[IMG]http://images40.fotosik.pl/127/859f15b149655b34med.jpg[/IMG]
-
-
[quote name='xxxx52']Marlenka-znam takie zachowania.Suczka jest zdrosna,ale nalezy reagowac podniesionym glosem i mowic nie,i ignorowc suczke.Temu duzemu pieskowi nic sie nie stanie:shake: Co do szybkich adopcji ,to nie zawsze tak jest ,adoptuje sie nie pierwszemu lepszemu psa:shake:adoptuje sie tylko ,jezeli pies pasuje do osoby pragnacej czworonoga i odwrotnie.Ja mam pieska u siebie w domu od pazdziernika,innego od 2 miesiecy i dopiero w lipcu bedzie po kastracji adoptowana.[/quote] No ja wiem jakie są zasady adopcji( mój Baraczek jest tego dowodem) i byle komu suni nie oddam .
-
Ona na słowa "nie wolno " reaguje i przestaje sie szczerzyć . Ale ogólnie jest chyba zazdrosna .
-
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
To jak mam wpływ na szczeście Mili to jeszcze mocno trzymam kciuki. Bardzo mocno i czekam na [B]dobre [/B]informacje:thumbs: -
:mad:Zuzia chce rządzić Barakiem , tego to juz za wiele. Biedny nie może ze mną spać , podejść i sie pomiziać bo sie na niego rzuca. Nie wiem jak radzicie,dac sobie spokój i niech się dzieje wola nieba czy co robić bo szkoda mi ją zamykać w kiblu. Napisałam maila do tej dziewczyny co do Mgie się odezwała ale narazie cisza......Tak bym chciała żeby ktos ją wziął i pokochał i dał jej prawdziwy dom , tak mi się marzy:shake::shake::shake::shake: Jak czytam wątki gdzie psy znalazły szybko DS to tak mi sie ciepło robi na serduchu a u mojej Zuzi nic nie drga , nawet nikt nie zadzwoni, nie napisze. :-(
-
Zuza u mnie przybytku dosyć :evil_lol: Jak masz miejsce chętnie Ci coś podrzucę :evil_lol:
-
Kiedy będzie decyzja czy mała zostaje u Zuzy???????
-
Ciapulku maleńka śliczna dziwczynko trzymam kciuki
-
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Gdzie jest ten domek:mad: -
Donacja nie prędko wkleję zdjęcia bo mnie grypa ( mam nadzieję że nie świńska) rozłozyła. Nie mam siły nawet z aparatem łazić . Ale obiecuję że jak juz mnie puści do nawklejam tyle zdjec ile tylko wejdzie:p
-
Dopóki Zuzia przebywa u mnie nic nie bedzie zgłoszone, później osobiście poinformuje "pana"żeby sie 10 razy zastanowił zanim weźmie psa jeśli nie chce mieć problemów. I mam nadzieję że już żaden nieszczęsnik do niego nie trafi, a jeśli sie tak stanie wtedy będę myślała gdzie tu uderzyć
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
marlenka replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='donacja']Ja już mam spory zapas igieł i strzykawek i też się piszę na wyprawę w przyszłą sobotę. Mam 4 wolne miejsca w aucie.[/quote] Donacja miałam w tygodniu do Ciebie dzwonić własnie czy nie chcesz jechać , bo ja też sie wybieram:roll: -
[quote name='mtf zalesie']nie oddawaj jej bez sterylki - mam swiezo w pamieci historie z terierka norka[/quote] Sterylka będzie musiała być bo nie mam pewności czy sunia nie została pokryta wcześniej . Więc jest niebezpieczeństwo że jest w ciąży więc jak tylko skończy jej się cieczka trzeba ją ciachnąć (może znajdą się dobre dusze które dołożą się do starylki- ja nie bardzo mam na to finanse). Narazie Zuzia ma apetyt, zachowuje sie bardzo dobrze w domu . dzis cały dzień przespaliśmy w czwórkę na łóżku ( ja i 3 sierściuchy). Dzis był podobno na działce "Pan" mój mąż go widział i się nawet chyba nie zmartwił zaginięciem psa, nie szukał jej nie pytał nikogo. I bardzo dobrze sunia jest u mnie bezpieczna bardzo lubi wylegiwać się na łóżku , nie brudzi w domu , załatwia się na podwórku . Wymarzony dom dla niej to dom gdzie nie będzie psów i kotów , nie za bardzo toleruje inne zwierzaki , próbuje rządzić i narazie jej się to świetnie udaje , uwielbia dzieci, chodzi na smyczy, tylko jest straszne zaniedbana i sierśc się z niej sypie okropnie. Ale to też napewno minie