-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
[quote name='mgie']Może lepiej jak Ty jej odpiszesz.Jeżeli miałoby coś z tego domku być, to będą mieć inf na bieżąco.[/quote] Oczywiscie że napiszę :lol:
-
[quote name='mgie']Przyszło mi na maila zapytanie o suczkę : "witam, jestem zainteresowana Panstwa ogłoszeniem jednakże moglabym przygarnąć pieska od 15 czerwca czy jest taka mozliwosc? " [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/quote] Mqie jasne że mogę przetrzymać mała do 15 czerwca , odpowiesz na tego maila czy ja mam napisać . Do kojca jej nie dam, szkoda suni , jakby miała trafić na miesiąc do tego kojca to wolę ją zaprowadzić do miejsca gdzie była , przynajmniej miałabym na nia oko ( ale tego też nie zrobię) Zuzia juz mniej reaguje na kotki , z Barakiem i Kropką jakoś się nie kłócą , jest bardzo spokojna więc mało z nia problemu . I nadal nie załatwia się w domu. Mruczy pod drzwiami jak chce wyjść na dwór.
-
Szczeniaki do adopcji -KRAKÓW- do uratowania! PLINIE DT!
marlenka replied to Biutka's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem TOZ zabrał matkę z maluchem ale nie wiem gdzie. Może jest ktos lepiej poinformowany to niech tu napisze.. Asior czy wiesz może gdzie trafiła sunia z maluszkiem i jak jego stan zdrowia???? czekamy na wieści -
Kojec jest na posesji zwykłego chłopa który bije kasę na "wynajmowaniu" kojców. psy są cały dziń same tylko ktoś je karmi , może w niedzielę pojadę tam i zobacze jak to wygląda, bo naprawdę nie mam sumienia oddać sunię nie zobaczywszy warunków. Jeszcze tydzień niech zostanie, jak jestem w domu to buszuje po domu a jak wychodze wtedy idzie do kibelka , na noc też. Zapomniałam napisać wet ją ocenił na 1,5-2 lata. Do dzieci jest super, mojego Ola przywitała bardzo ciepło i juz jakby nie zwraca uwagi na koty, moze nie będzie tragedii. Może "PAN" Zuzi nie zauważy jej u mnie i będzie wszystko dobrze . No zbaczymy jak to będzie . Boję się że ona w tym kojcu zgłupieje i zdziczeje a ja jednego dzikusa przecież doprowadzam do normalnego stanu i powiem szczerze że lekko nie ma. Kurcze może się ktoś przez tydzień czasu zgłosi z ogłoszenia. I mam jeszcze jeden pomysł jeśli ktos umie zrobić plakat to bym go powiesiła ( oczywiscie nie u siebie w Warce) ale w troszkę odległych miejscowościach. Dodam jeszcze że sunia zachowuje w domu czystość. od wczoraj jest u mnie i ani razu nie nasiusiała za to wychodząc na podwórko od razu robi co należy .
-
Mam propozycję oddania Zuzi do kojca . Tylko tam nie będzie miała kontaktu z człowiekiem, to takie miejsce z którego ją zabrałam. Tylko różnica jest taka że jeść codziennie dostanie , ale nikt jej nie wyprowadzi na spacer, nikt do niej nie zagada:-( Mam obawy , nie wiem co robić :placz: Szkoda mi suni że zostanie tam sama bez człowieka to już chyba będzie miała lepiej u mnie w łazience (tylko niech nikt mi nie zarzuca że "następna w łazience psa przetrzymuje":evil_lol:) Nie wiem co radzicie????? :placz: Serducho mi pęka jak pomyślę że będzie w kojcu sama ona potrzebuje kontaktu z człowiekiem , aż się garnie do ludzi . Byłam z nią u weta bo miała całe uszy w kleszczach - wyciągnął takie kleszcze i w takiej ilości że aż mi się obiadek cofnął . Dostała środek na pchły i kleszcze i jutro ją odrobacze , zauważyłam że nie za bardzo ma apetyt. Spróbuje jej coś ugotować dobrego może suchego nie lubi . Boje się żeby to nie była choroba. [B]Ale teraz pytanie najważniejsze -oddawać sunię do kojca czy nie????????[/B]
-
Jak narazie to sunia jest do ludzi bardzo ufna , cieszy się , ma łagodny charakter, w nocy nie piszczy i zachowuje ( przynajmniej narazie) czystośc w domu . Wzięlam ja na szelki i smycz to ładnie chodzi na smyczy , byłam zaskoczona. Napewno się nie nadaje do kotów to na bank , moje "fruwają " po kuchni. Napewno jest to młody psiak ( pewnie jej 1 cieczka). Nic więcej nie mogę napisać bo po prostu nie wiem. Za krótko byłam wczoraj z nią żeby cos zaobserwować . napewno tez boi się krzyków, kładzie się na podłodze do góry nóżkami ( na brzuchu jest łaciata jak krówka:evil_lol:)i to tyle z moich obserwacji . jak coś to napiszę w niedziele bo jutro mam wyjazd i nie wiem czy się będę nadawała po powrocie(ze zmęczenia oczywiście:diabloti:)
-
[quote name='mgie']Zrobię sucze ogłoszenia. Tekst zaczerpnę z allegro.[/quote] dzięki , jakby jeszcze ktos pomógł w ogłoszeniach byłoby bosko . A ja postaram się zrobić jakieś ładne fotki i wrzucić :loveu:
-
Szczeniaki do adopcji -KRAKÓW- do uratowania! PLINIE DT!
marlenka replied to Biutka's topic in Już w nowym domu
Nie wiem z jakiego powaodu psiaczki umierają , i pewnie nikt ich nie zna. Nie wiadomo czy ostatnie maleństwo przeżyje:placz:. Może one sa po prostu chore ? Nie mam pojęcia . -
[quote name='donacja']A ja myślę, że wszystko będzie dobrze i niebawem będziemy oglądać fotki Dżagi z nowego domku. :thumbs:[/quote] Ja też tak myślę :shiny:
-
Szczęściara nie?:multi: Fajnie że ją niedługo zobaczę , no już się nie mogę doczekać - tylko jedno mnie przeraża ten okropny Radom , jak ja go nie lubię :angryy: Ale do Pyzy to ja nawet na koniec świata pojadę :evil_lol:
-
[quote name='sleepingbyday'] posty skaczą, to jest reakcja na post poniżej. o co ty!?!?! pierwsze strzały z netu: "U psów spotykamy karłowatość różnego typu-najczęściej występująca achondroplazję powoduje zahamowanie wzrostu długich kości kończyn.Jest ona typowa dla ras takich jak jamniki,bassety czy corgi,ale zdarza się także jako cecha nie pożądana u innych,np. owczarków niemieckich.Występuje też hamująca wzrost całego organizmu karłowatość przysadkowa-poważna wada genetyczna spowodowana znacznym niedoborem hormonów,prowadząca do przedwczesnej śmierci." cytat Lek.wet.A.D , forum-kynologia.com oby to była ta łagodniejsza wersja, niech kropka żyje jak najdłużej i jak njazdrowiej. czy coś więcje się będą dowiadywać o chorobie? czy mozna stwierdzić, która to wersja? Hmmm:mad: to nie jest kropka , kochana już Ci się moje psiaki mylą czy mi się wydaje:diabloti: I ja wiem co mi odpiszesz...... A co do choroby to będą się napewno dowiadywali która to wersja choroby.
-
No wiesz Donacja :mad:.oni ja kochają :loveu: Pani Baetka mówiła że to nie jest jakaś choroba którą można wyleczyć a też nie zagraża życiu i zdrowiu maleńkiej Pyzy , oj przepraszam Ziutki . Podobno wet mówił że rzadko się spotyka taką przypadłość ale jednak jest ( tak juk u ludzi) i tylko to że mała zawsze będzie mała .
-
Szczeniaki do adopcji -KRAKÓW- do uratowania! PLINIE DT!
marlenka replied to Biutka's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła do mnie Kaffka, ma szlaban na kompa więc nie napisze długo , długo nic. Słuchajcie jeden szczeniak nie zyje:-( , podobno leży w budzie. Czy mógłby ktoś tam podjechać i zobaczyć co sie dzieje? Może rzeczywiście sunia nie ma pokarmu i maluchy padają , no nie mam pojęcia a mam daleko żeby tam dojechać . :shake: Pisze tylko to co Kaffka mi nadaje przez telefon -
Policja na bank mnie oleje a nie ma żadnego namiaru na TOZ lub jakąś organizację która by pomogła.
-
Najnowsze wieści od Pyzy- Ziutki - lekarz stweirdził u niej karłowatość . Sunia rozwija się dobrze ale nie rośnie- dlaczego ja o tym nie wiedziałam :-( Jest zdrowa, śmieszna dokucza ma apetyt, wszystko z nią w porządku ale nie rośnie chyba będzie taka mała zawsze..... na 31 maja wizyta po adopcyjna. No dobra zostałam zaproszona:evil_lol:
-
Żabusia poczekajmy jeszcze troszkę , spróbuję coś zadziałć może jej domek jakiś znajdę - próbuje przynajmniej . Tak nie chciałabym jej oddawać do kojca jakiegoś bo ona jest kochana a jak ją wczoraj zamknęłam w klatce po kropce to mało serducho m nie pękło . oczywiście zapiszę sobie numer do fundacji . jak macie jakieś namiary do kogo mogę zadzwonić jak się okaże że "pan" weźmie sobie nastepną bidę na tą działkę ???? Bo ja mu niepopuszczę - o NIE!!
-
[quote name='sleepingbyday']w allegro nie może być słowa, ze zuza była porwana. żeby marlenka nie miała kłopotów! allegro jest wkońcu popularne, jeszcze jakis jego znajomy tam na zuzkę trafi... xmatrix, napisz, że przybłąkała się sunia zakleszczona,w ciecze, z resztakmi obroży i śladem po łańcuchu - czy jakos tak. bo jeszcze się okaze, ze prawnie - ten facet jest pokrzywdzony!![/quote] Jak to porwana???? Sama wlazła mi do auta:diabloti:
-
[quote name='*Monia*']Następna psa w łazience więzi :evil_lol:.[/quote] Ale tylko jak mnie nie ma w domu , jak jestem to poluje na moje biedne kici a Barack się wscieka , w tym chłopaku aż się krew gotuje. Monia a moze masz wolne miejsce w łóżku????:evil_lol: Chetnie Zuzia się prześpi w łóżeczku:lol:
-
[quote name='donacja']Najważniejsze, żeby ten "właściciel" jej nie znalazł. Trzeba gdzieś ją schować, ale gdzie?????????????[/quote] W łazience :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='żabusia']No nie jeszcze cieczka! Kto weźmie do siebie sunię z cieczką????[/quote] Cieczka to mały pikuś ja mam naprzeciwko siebi rodzinę gościa któremu "podprowadziłam " Zuzię . Więc istnieje ryzyko że ktoś zauważy że mała jest u mnie. I mam cichą nadzieje że nie była pokryta.
-
[quote name='xxxx52']Marlenka-cudownie ,ze sie psiakiem zajelas:lol:,oczywiscie ,ze mozna wykapac psine,jezeli jest taka brudna i powyciagac kleszcze. Uwazaj tylko ,zeby zaden pies jej nie pokryl:shake:[/quote] Pilnuje swojego kawalera, a jak jestem w pracy to ZUzia( hihi już ma imię) siedzi zabarykadowana w kibelku . Dal bezpieczeństwa sowjego i moich biednych kotków. Wczoraj jak byłam z nią w łaziece i ukucnęłam na chwilę to mi takiego buziaka dała że od żadnego swojego psiaka takiego nie dostałam . przejechała mi tymswoim jęzorkiem centralnie po mordce :oops:
-
Zajrzyjcie na wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/warka-pomocy-sunia-foksterier-w-potrzebie-dt-na-cito-138267/[/url]