-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Po powrocie z urlopu staram się troszkę podczytywać na temat ukąszeń żmij. Z antybiotykiem jako "lekiem pierwszego kontaktu" jeszcze się nie spotkałam, co nie znaczy, że to zła decyzja - to zasadniczo działa raczej na stan zapalny, a o taki na pewno nie jest trudno w przypadku tak silnego opuchnięcia. Doczytałam, że powinno się podać leki antyhistaminowe - bo ponoć zawsze dochodzi do mniejszej lub większej reakcji o podłożu alergicznym. W przypadku ostrej reakcji - jak u pieska Grazi60 - środki przeciwwstrząsowe. I podobno - jeśli podawać surowicę - to dożylnie. Podana domięśniowo ma tylko 20% skuteczności.
-
Ale super foty! Nie no - co jeden pudel to lepiej. Jaka słodka czwóreczka. I jakie klony :D
-
Grazia60, to i tak szczęście, że ta surowica była do kupienia ot tak, w aptece. Kilka lat temu pod tym względem było ponoć u nas tragicznie. Przyznam, że te węże trochę mnie przeraziły. Od lat chodzę po Beskidach i owszem - widywałam żmije - ale nie na środku uczęszczanych szlaków, między jedną a drugą grupką turystów.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
O ile wiem, pudle można przepisywać z jednej do drugiej wielkości, jeśli przerosną (lub nie urosną), choć obowiązku takiego nie ma. W każdym razie ze skojarzenia miniatur można mieć średniaka - i mamy tu na forum takiego pudelka :) Można mieć i toykę - zależy co tam w rodowodach siedzi. Nie wiem jednak, czy można z góry zaplanować skojarzenie dwóch pudli zapisanych w dwóch różnych wielkościach, no ale skoro można przepisywać już "gotowe" psy, to właściwie dlaczego nie kojarzyć - w efekcie wychodzi chyba na to samo. -
Z mojego małego "wywiadu" wśród dogomaniaków wynika, że sporo osób karmi systemem mieszanym - rano karma, wieczorem barf. No ale właśnie barf - a nie samo mięso. Na przykład gotowe mrożone kostki barfa ze zmielonymi kośćmi i dodatkiem warzyw lub samodzielnie przygotowane zestawy. Korpus z kuraka spokojnie zmielisz w zwykłej maszynce do mięsa.
-
Grazia60, możesz coś więcej powiedzieć o tym ukąszeniu i pierwszej pomocy? Mnie to trochę spędza sen z oczu w górach - wiem, że trzeba psa w miarę możliwości unieruchomić. Mój ma niecałe 10 kg, więc teoretycznie można go nieść. Ale to i tak czasem oznacza kilka godzin zejścia w dół, a na dole nie każdy wet ma surowicę. Co do pierwszej pomocy, to zdania są podzielone - jedni mówią, żeby założyć opaskę uciskową, inni, że absolutnie nie. W starej książce o zdrowiu psów (Teichmanna) znalazłam informację, że ranę można zasypać nadmanganianem potasu, a w razie osłabienia czynności serca podać psu koniak, kawę lub mocną herbatę. Ale żaden wet mi nie potwierdził tych metod.
-
pomoc w zakupie maszynki do strzyżenia psów (teriery)
filodendron replied to kasia&jaga's topic in Grooming
[quote name='Grey']Filodendron na 2 biegu 25% szybciej się strzyże .[/QUOTE] Z pewnością. Ale ja na początku miałam takiego stresa, że psa pozacinam, że ten pierwszy bieg bardzo mi się przydał ;) Mam tylko jednego psa - nie muszę się spieszyć :) -
Grazia60 - śliczne fotki i widoki - tam nas jeszcze nie było. My - tradycyjnie - w Beskidach. A w Beskidach trzeba uważać na to: [IMG]http://i55.tinypic.com/2ykci7c.jpg[/IMG] W ciągu urlopu spotkaliśmy dwie - na samym środku szlaku, idealnie wpasowane w tło, niełatwo wypatrzyć a łatwo nadepnąć. A tak rozśmieszamy innych turystów: :) [IMG]http://i56.tinypic.com/k4duv8.jpg[/IMG] A tu moje "dzieci" podziwiają panoramę Bielska widzianą z Magury obok Klimczoka: [IMG]http://i53.tinypic.com/2mr9xuf.jpg[/IMG]
-
Super zdjęcia :) Gdzie są takie przyjazne dla piesiów plaże? Bo my to się musieliśmy trochę na rękach ponosić, żeby dojść w miejsca, gdzie można było puścić psa. Beskidy jednak przyjaźniejsze pieskom niż morze.
-
pomoc w zakupie maszynki do strzyżenia psów (teriery)
filodendron replied to kasia&jaga's topic in Grooming
Mam Andisa AGC. Rzeczywiście bardzo cichutka - w ogóle nie przeszkadza. Ale ostrze szybko się grzeje - pod tym względem faktycznie lepiej sprawdza się ceramiczne. Używam obu biegów - na niższym robię kufę i stópki, bo wtedy tnie się po prostu wolniej, ale pewnie jak się ma większą wprawę, to te biegi nie mają znaczenia. -
[quote name='monmik']Czy ktos moze mi pomoc? Wiecie gdzie mozna sie tego roku wybrac z psem w gory bez problemu zeby zobaczyc to co ciekawe, polazic troche? Z gory dzieki za odpowiedzi...[/QUOTE] Dwa dni temu wróciliśmy z urlopu w Beskidzie Śląskim. Złazikowaliśmy gruuubo ponad 100 km. Klimczok, Szyndzielnia, Błatnia, Skrzyczne, Skalite, Biały Krzyż, Grabowa, Kotarz, Hyrca, Beskidek, Przełęcz Karkoszczonka - bez problemu. Rok temu to samo plus Barania, Orłowa, Stary Groń - też bez problemu. Nasz psiak jest mały i nie wzbudza emocji, ale we wszystkich tych miejscach widziałam inne psy - berneńczyki, labki, goldeny, ONy i sporo innych niemałych psiaków - swobodnie korzystały z uroków górskich szlaków. [SIZE="1"](A potem pojechaliśmy w Twoje strony - do Gdańska. W ogródku restauracji nad Mołtawą, przy żurawiu, jedliśmy obiad i pani kelnerka przyniosła miskę z wodą dla pieska jak go tylko zobaczyła, sama z siebie, nieproszona. W knajpce przy Nowym Targu, blisko Neptuna, wypiliśmy piwo i też nikt krzywo na psa nie patrzył, mimo że to nie był już ogródek ale wnętrze. To było bardzo miłe - ukłony dla Gdańska :))[/SIZE]
-
Nie kojarzę żadnej tabliczki, ale doszliśmy nocą a rano to już nie patrzyłam. Byliśmy umówieni telefonicznie na nocleg z psem. Normalnie wpakowaliśmy się do jadalni na pierogi ale z jagodami. Rano nas jeszcze żegnali, kazali pokazać sobie psa, pośmiali się, bo był kapocie przeciwdeszczowej. Zaprosili za rok. Było bardzo ok.
-
[quote name='Bura']A możesz cos dokładniej na temat spaghetti z cukinii ze śmsietaną???[/QUOTE] To przepis z 'Makłowicza w podróży' - prosty i szybki. Młodą, pokrojoną na cienkie plasterki cukinię przesmaża się na dobrej oliwie z oliwek. Dodaje odrobinę czosnku i soli. Jak trochę zmięknie dodaje się pomidory (w oryginale to były pomidorki koktajlowe przekrojone na pół, ale ja daję zwykłe, obrane ze skórki i pokrojone na ćwiartki). Dusi się trochę mieszając, nie za długo, wedle uznania. W tym samym czasie gotuje się makaron - szpinakowe wstążki. Podduszoną cukinię z pomidorami zaprawia się śmietaną i na koniec miesza z ugotowanym makaronem. Gorące wykłada się na talerze, posypuje startym serem i świeżymi listkami bazylii. I mniam.
-
[quote name='aneta']Aha - i ciekawa rzecz z sałatą, jedną zżera i łyka ze smakiem a inną rozszarpuje na kawałeczki zębami i stara się nawet nie dotknąć językiem ...[/QUOTE] Mnie się wydaje, że psy wiedzą coś więcej niż my w tej sprawie ;) Mój pundel zajada się jagodami i malinami z lasu, a takich ze sklepu nie tknie. Twarożek jednej firmy jest ok, a identyczny w smaku i konsystencji (jak dla ludzia oczywiście) innej firmy już nie.
-
[quote name='Jagienka']Ostatnio byłam w Beskidzie Żywieckim, na Hali Lipowskiej w schronisku, zakaz wprowadzania psów. Była potworna burza a my musieliśmy siedzieć na schodach przed budynkiem :shake:[/QUOTE] Jestem zaskoczona - w schronisku na Hali Lipowskiej nocowaliśmy z psem w minione wakacje. Zostaliśmy przyjęci bardzo ciepło - zarówno w pokojach, jak i w sali jadalnej. Tuż obok jest schronisko na Rysiance - tam owszem, nie wpuszczali z psami, ale na Lipowskiej nie robili najmniejszych problemów. Czyżby zmieniła się ekipa?
-
Czesio jest przepiękny! Ale się chłopakowi udało :)
-
Bardzo mi się podoba mały lewek :) Ja lubię to zainteresowanie duplem ('o! owieczka!') - zawsze to milsze niż reakcje ludzi na przykład na amstafy. Choć przyznam, że czasem to są kłopotliwe sytuacje - zwłaszcza wtedy, gdy rodzice nie przejmują się dziećmi. Kiedyś w górach po całym schronisku chodziły za nami dwie małe siostrzyczki - trzymały się za ręce i chórem skandowały "pudelek! pudelek!". Nie mogliśmy spokojnie zjeść. Innym razem w restauracji pod naszym stołem zamieszkał pięcioletni chłopczyk i zamęczał nam psisko: - Miluś, daj łapę (Miluś daje), - Miluś, daj drugą łapę (Miluś daje), - Miluś, daj tylną łapę (Miluś nie daje), - dlaczego on mnie nie rozumie? - Miluś, siad! (Miluś siada), - Miluś, leż! (Miluś się kładzie), - Miluś, siad! (zero reakcji), - No dooobra, odpoczywaj sobie. - Nie przytulaj pieska, bo on cię nie zna, - Nazywam się Bartosz Nowak - czy teraz już mnie zna? :D I tak przez pół godziny albo i lepiej - powinnam na koniec zażądać od rodziców wynagrodzenia za opiekę nad dzieckiem ;)
-
Ale cudeńka! Gratulacje!
-
Zaglądam do Was pourlopowo - mizianko dla dziewczyn - przyda się w te deszczowe dni :)
-
[quote name='Metheora']moja 6 miesięczna sunia sama się częstuje malinami prosto z krzaka-przyłapałam ją na tym już dwa razy...od pewnego czasu giną też ogórki z grządek a ostatnio pół małej cukinii i bynajmniej nie był to odcisk zębów ślimaka:crazyeye:...kiedyś się poczęstowala ( również sama) arbuzem i melonem...boję się czasem czy nie zje czegoś w ogródku co jej zaszkodzi... jest jeszcze agrest i porzeczki i chyba tez zrywa...w małych ilościach to chyba nie jest szkodliwe?[/QUOTE] Jesteśmy właśnie w górach - maliny juz się kończą ale jeszcze są, czarne jagody są w ilościach niesamowitych, ostrężyny dojrzewają - kolejny sezon psisko wsuwa wszystko prosto z krzaków (a normalnie takich ze sklepu nie jada - pewnie sypane i dlatego ;)). Cukinię daję całkiem regularnie. Porzeczki i ogórki tez jadał. No i żyje :)
-
Ja tak z doskoku, bo od dwóch tygodni jesteśmy na urlopie i do dziś nie zaglądałam na forum, ale ten wątek leżał mi na sercu, więc jak już udało mi się połączyć ze światem, to zajrzałam i tutaj. To bardzo trudna, ale - uważam - słuszna decyzja. Nie obwiniaj się. Mialam do czynienia z pogryzieniami - nie jednym - skala tragedii, do jakiej może dojść, jest czasem niełatwa do wyobrażenia, jeśli się namacalnie nie dotknie tego problemu. Lepiej wiedzieć to tylko teoretycznie, lepiej zareagować ZANIM coś się stanie. Trzymaj się.
-
Pozdrowienia z gór różnych i przeróżnych dla trzygłowego smoka i innych psiaczków - dostałam się do netu po dwóch tygodniach niemożności :) Tu jest taka góra, na której nie działają telefony komórkowe - normalnie cud - ta góra oczywiście :D
-
Dziękujemy :) Dla nas jest najlepsiejszy na świecie ;) Zdjęcie z wąwozu, ale wąwozu nie widać ;) - akurat kwitną krwawniki. Nawzajem - miłego wypoczynku - bawcie się dobrze.
-
A ja myślałam, że się śmieją a nie szczerzą zęby :) Przesyłamy dziewczynom Filusiowy uśmieszek (a nie szczerzenie) wraz z pozdrowieniami: [url]http://i33.tinypic.com/14l6b0i.jpg[/url] i żegnamy się na troszkę - na czas wyczekanego i zasłużonego urlopu. No, tak po sąsiedzku w galerii Energy :) bo własnej nie mamy ;)