Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. cieszę się, trzymam kciuki Kasia mogłaś mi powiedzieć, że będziecie w sąsiedztwie :lmaa:
  2. czytałam wątek, ale do końca nie rozumiem, proszę o wyjaśnienie - czy Maksio wcale nie ma dolnej żuchwy? czy tylko części brak? bo na niektórych zdjęciach języczek wylatuje, na innych nie
  3. Labi jest chyba niewidzialna tak samo jak Orion :(
  4. o mammo jaki cudny :loveu:
  5. może powinnaś używać innej przeglądarki? jaką masz teraz?
  6. widać, że Kacperkowi się podoba w nowym domu :)
  7. trzymam :)
  8. niesamowite :) ale szybko poszło kolejny psiak znalazł dom wkrótce po przeprowadzce
  9. biedulek malutki płacze :( powinien być jeszcze przy matce i cyca ciągnąć,
  10. biedny maluszek miał farta, że znalazł DT i nie musiał do schroniska
  11. w sprawę Morii było zaangażowanych wiele osób :) i każdy ma wielkie zasługi, to była praca zbiorowa - Asia jkp - podniosła alarm, że natychmiast trzeba ją łapać, bo ona dzika i w ciąży, zaraz pójdzie w las, urodzi w norze i będą dzikie szczeniaki - nasza ekipa poszukiwawcza (WMNN, Boogi, kmk, Skarpetka, ja, jkp też jej szukała) - wydeptaliśmy kilometry przeczesując zarośla i las na Morasku, finalna akcja łapania była zaiste godna sfilmowania :D - panowie ochroniarze z kampusu i dozorcy - którzy rozglądali się także za tą dzikuską - studenci z kampusu, którzy ją dokarmiali - studenci (Darek, Dorota, Kasia, Bartek i inni) - wygospodarowali dla Morki i jej dzieci miejsce u siebie i pomagali się nimi zajmować - tata WMNN - błyskawicznie przysłał do Poznania specjalny transport z materiałami potrzebnymi do zbudowania kojca dla mamuśki i jej dzieci - nasza super-szefowa Supergoga - wkurzona na nas z pewnego powodu, nie odmówiła pomocy Morii i jej dzieciakom, finansując z kasy Fundacji całą gromadkę, a potem wielomiesięczny pobyt suni w hotelu (a wydatki były ogromne) - Michał z hotelu - Moria u niego miała spokój i we własnym niewymuszonym tempie uczyła się, że człowiek nie jest taki straszny - osoby nie biorące udziału osobiście, ale dzielnie wspierające nas duchowo i na wątku - i ostatnie ogniowo - Paulina, która dała Morii dom i cierpliwie, z miłością stara się zapewnić jej dobre życie :) mam nadzieję, że wymieniłam wszystkich - jeśli kogoś pominęłam, to proszę się upomnieć! my tego nie robimy zazwyczaj.... tzn. nie wymieniamy po kolei co-kto-zrobił, nie potrzebujemy podziękowań.... ale tak jakoś dziś sobie pomyślałam: ile osób pracowało nad tym, żeby biedna dzika sunia miała nie musiała się błąkać sama po tym świecie.... głodna, przestraszona.... a jeszcze te szczeniaki..... warto było! prawda?
  12. nie płacz kochana :glaszcze: pomogłyście Kacperkowi a teraz już pora się cieszyć, że pojechał do swojego domu, nie możesz zatrzymać u siebie wszystkich biedaków, którym pomagasz... bo Rytka na pewno nie płacze, tylko skacze z radości, że Kacperek ma dom :)
  13. jeszcze by trzeba pomyśleć o zoperowaniu tej rzepki
  14. jkp - Tobie też się należą podziękowania, bo to Ty wypatrzyłaś Morię na Morasku i wszczęłaś alarm, gdyby nie Ty, kto wie, co by się z tą biedulką stało.....
  15. cudownie, aż się wierzyć nie chce, że to nasza strachliwa Moria :D gratulacje Mordka, widać, że cierpliwość to podstawa super, że Moria jest u Ciebie :)
  16. ciekawe jak mijają pierwsze dni
  17. ale numer z tym żwirkiem :roll:
  18. mam nadzieję, że malutka czuje się lepiej
  19. śliczna kociczka, pięknie futerko, widać, że zadbana i wychuchana
  20. rozkręca się :)
  21. [quote name='BeaBono'] Orfeusz pojechał do domku :lol:[/QUOTE] ooo a mnie Skarpetka prosiła o zrobienie wizyty, a ja się zapierałam, że na kotach się nie znam :oops:
  22. czy Rosik dobrze się czuje po tej karmie, którą je teraz?
  23. czyli Jantar nie do każdego domu się nadaje
  24. fajny kotek i ładny wystawiasz go do adopcji?
×
×
  • Create New...