Państwo, którzy opiekowali się sunią, poinformowali z żalem, że nie mogą Misi adoptować.
Nie to, że nie chcą - nie mogą. Nie będę pisać dlaczego, bo wątek nie jest miejscem na omawianie ich prywatnych spraw.
Ponieważ Misia naprawdę wiele dla nich znaczy, będą się dokładać do hotelu, tak długo jak Misia w nim będzie. Gdyby znalazła dobry, ale niezamożny dom - Państwo będą wspierać dom na miarę swoich możliwości w przypadku np. leczenia.
Dziękuję Państwu za chęć pomocy.
Szukamy domu dla Misi!