moja Hexi nigdy nikogo nie ugryzła, nawet nie próbowała - w misce daje sobie grzebać
ALE jak znajdzie świństwo, albo (bardzo rzadko) dostanie kawałeczek kości, albo coś innego wyjątkowego, to nie odda za skarby świata - to jest ten moment, kiedy może ugryźć,
ja się przyznaję, że odpuszczałam - nie doprowadzałam do konfrontacji, starałam się tylko zająć ją czymś jeszcze bardziej superanckim, albo odwrócić jej uwagę i wtedy szybko zabierałam,
u nas akurat skuteczne jest dzwonienie do drzwi, bo wtedy leci jak szalona pod drzwi, żeby szczekać