mnie też namiętnie pytają, ile pies kosztował... i robią wielkie oczy po usłyszeniu kwoty. poza tym raczej się z chamstwem na spacerach nie stykam, pomijając dzieciaki ruszające w dziki galop przed nosem mojego młodzika.... Kiedyś zwrócę rodzicom uwagę, nie wszystkie psy latają na smyczy i kiedyś któryś za takim dzieciakiem pobiegnie...