Hmmm... Przekonywanie męża do drugiego psa....
Na początku było: [I]"Oszalałaś? Drugi pies w mieszkaniu? Jak się będzie z nimi wychodzić? A koszty? Jak wyjechać gdziekolwiek???"[/I]
A teraz codziennie:[I] "Branduś, nie martw się, będziesz miał kolegę, Pani szuka. Daria, jest może jakiś seter do adopcji??"[/I]
Kobieta potrafi :diabloti: