U nas leje bez przerwy od dwoch dni, Do tego dochodza burze,
tutaj pokazaly sie kanie, innych grzybkow nie ma.
Patrzec na te malownicze zdjecia przypomnialam sobie dawno zapomniane widoki z mojego dziecinstwa, podkrakowska chata, taras, dwie przedwojenne ciotki u ktorych spedzalismy letnie wakacje no i oczywiscie las, grzyby......hm dlatego juz poprzednie zdjecia wydawaly Mi sie takie znajome....a to juz tyle lat temu..
Zulcia slodzutka, Jak ja kocham takie psinki.