-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='ewunian']może "Stowarzyszenie Kundla Polskiego i Ras Kundlopodobnych"?:evil_lol: Pasowałoby :)[/QUOTE] tiaaa.... najprawdopodobniej :evil_lol:
-
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']hodowla "zawsze Nana" a zwiazek ZKPiR ????? [url]http://allegro.pl/bernenski-pies-pasterski-rodowodowe-piekne-maluchy-i2036478850.html[/url][/QUOTE] co to za tfur " rodowodem SKPiKR" (przeklejam z tego ogłoszenia z linka)??????
-
na robale dobrze jest podawac profilaktycznie pestki z dyni - mozna kupić te łuskane, zmiksowac w jakis sposób i podac w jedzeniu.
-
aj to czasem podpisz jakąś datę, bo się pogubimy ;) Kizianki :)
-
Beniasty Rino. Jak Mu nie pomożemy czeka Go zastrzyk morbitalu...
panbazyl replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
oj mają być jego zdjęcia? Przydalo by się cos bardziej widocznego. takiego bardziej reklamowego. -
odwiedzam psice :)
-
[quote name='ladySwallow']Dla każdego psa jest dobre co innego - mój po BARFie dostał alergii, pozostają nam suche chrupki. Porównując jak ma się na tych dwóch sposobach żywienia (na BARFie był 2 miesiące, na suchym jest miesiąc) - suche wygrywa.[/QUOTE] dlatego czasem piszę - że dużo zależy też od psa. Nie mozna nikogo na siłę katować dietami. Dla moich to co jedzą jest najbardziej optymalne potwierdzone badaniami krwi oraz ogólnymi. A dla mnie jest tez bardzo optymalne finansowo.
-
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
panbazyl replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
pewnie nikt nie pytal o Selera... -
[quote name='filodendron']mój żebrze o piwo - to pewnie też wina wieku średniego :D[/QUOTE] ten mój boksio nie wiem ile mial lat - znaleziony wyrzucony był. A na labach nie próbowałam czy lubią piwo, za dużo ich w razie pozytywnej reakcji ;)
-
Gotowane jest nawet chyba lepsze od chrupek, tylko trzeba by co dzien gotować lub co dwa, aby dobre było. ja niestety nie lubię gotowac, więc barf jest dla mnie wybawieniem od problemów wielu :) a poza tym ma wiele zalet zdrowotnych.
-
miody to polecam z lubelskiego apisu - najważniejsze aby na naturalnym miodzie były Dla psów też przy barfie miód jest polecany, ale ten jeszcze nieprzetworzony w procesie alkoholizacji (choc miałam kiedyś boksia co pijał piwo)
-
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
panbazyl replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
to ja tez go ciut podrzuce :) -
[quote name='filodendron']O ile to prawda, a nie szum informacyjny wynikający z zagrywek konkurencji. Ale - jak to mówią - nie ma dymu bez ognia. Dlatego nie przekonują mnie karmy, które w składzie - zamiast "kurczak", "indyk", "mączka z tego czy z tamtego" mają wpisane tylko "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego", a z czego to mięso, to już tajemnica producenta.[/QUOTE] no jak to z czego jest? z biedronki (biedne zwierzę...)
-
no to kiedyś jak bedzie ku temu sposobnośc - zrobię kawę po swojemu, choć ja jej nie wypije (nie lubie nic kawowego!). A miodowe jest pycha! i tylko Łomża bo inne na sztucznym lecą. Moje pożarły swoją pacię - one wszystko zjedzą (oprócz tanich suchych bobków - ktoś kiedyś chciał je poczęstowac to nie ruszyły!). Mam dobre psy pod tym względem.
-
filodendron - ten link co podałas powyzej - masakra!!!! I smacznego tak przy okazji.... fuj. A co do cen - nie wiem po raz który to powtarzam - mam 3 labradory i ich mesięczne utrzymanie (czyli jedzenie) kosztuje mnie w wielkich podskokach 200 zł na miesiąc, a tak zwykle to ok 150 zł na wszystkie 3 razem wzięte. A karmię je surowym mięsem i gnatami oraz warzywa, owoce, oleje itp. To dużo? Można jeszcze taniej jak się uda znaleźć rzeźnika który ma tylko problem z odpadami poubojowymi. Trzeba tylko chcieć się ruszyć, popytać, poszukać. A jak chcecie w miarę "sensowne" suche to tez są o wiele lepsze i tansze niz marketówki - z dostawa do domu pod drzwi. Tylko poszperać ciut trzeba. I jestem bardzo przeciwna podzialowi - bezdomniakom, niewystawowym gorzej, wystawowym lepiej. Wszystkie psy powinny tak smao jeść, chyba ze któryś ma jakieś specyficzne problemy zdrowotne - wiadomo - wtedy trzeba sie dostosować. Ja mam i wystawowe psy i niewystawowe i wszystkie dostaja to samo tylko w innych ilościach uzależnionych od wielkosci psa.
-
Sybel - ale popatrz na punkt &2.1 punkt 2
-
a marudź, marudź, moze ktoś przeczyta i sie wzruszy jego losem?
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
panbazyl replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Kakadu podaj link do wątku z bazarkiem -
[quote name='filodendron']Obawiam się, że przyjdzie taki wiek, że trochę nadrobią ;) Nie ma to jak sylwestrowe menu grupy piętnastolatek :cool3:[/QUOTE] troche sie tego obawiam.... Pocieszające jest to, że u nas sklepu nie ma, najbliższy ze 3 km dalej więc nikomu sie nie chce iśc po jakieś badziewie, ale co naprzywożą goście uzależnieni od tego typu syfu to juz inna sprawa... [quote name='betty_labrador']to nie jestescie same :lol: mysle ze wiecej takich osob tylko poukrywani :)[/QUOTE] no to się worek powoli rozwiązuje ;) Ja kawe mogę robić, ale w tygielku i z kardamonem i cynamonem, ale w życiu tego nie piłam - podobno ludziom smakuje, tak przynajmniej twierdzą. Wino za to moge pić, ale tylko dobre, nalepiej domowe bez siarczynów czy siarczanów (popatrzcie na etykiety - tam napisane i to nie na tym winie dla żuli a na ludzkim), moim marzeniem jest mała winnica, dość powoli, ale realizuję to marzenie. a co do barfu - właśnie przygotowałam psom pacię, dostaną za jakieś 2 godziny - marchew z jabłkiem i skorupkami jajek. Mniam :)
-
jak dla mnie nie jeśli liczy sie dobro szczyli, ale źle jeśli patrzec z perspektywy "etyki" związkowej. Może pora na reorganizację myslenia o pseudo, bo do tej pory hodowle zarejestrowane były jakby ponad rozumienie pseudo, zwłaszcza tu na dogo.
-
a wkleję Wam mój ulubiony filmik (jak mam dola to sobie obejrze i jest mi lepiej a dzis pogoda niezbyt to może i komuś z Was sie przyda) [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZVcx8qX2jjM[/url]
-
zacznij od nieczyszczonych żolądków. daj czas organizmowi na zmianę ph. Na mnie też sie patrzą jak na ufo, jak mówię, ze kawy i wódki nie pijam, bo nie lubię. Mięsa też dlugo nie jedliśmy z powodów etycznych, ale teraz jadamy (choć nadal etyka jest ważna, ale zrównoważona dieta również, niestety), psy jedzą barfa, bo nie jestem św. Franciszkiem który potrafił wilka przestawić na wegetarianizm. Moje dzieci jak byly u pediatry a ten im mówil aby nie jeść chipsów czuly się dośc dziwnie, bo nie bardzo wiedzialy co to te chipsy.... Nie powoem, ze nie jedzą tego w ogole, bo czasem się zdarza, ale wychodze z założenia, ze powinny znać również te smaki i wiedzeć czemu nie powinny tego jadać - w domu prowadzimy dość świadomą kuchnię, ale nie do przesady, bo bym zwariowała.
-
ja też niezbyt lubię na pół dzikie laby które obłapiają moje psy (również laby). Rasa jest w ajkims stopniu wyznacznikiem zachowania psa, ale tylko wyznacznikiem. Grzeczności nauczyć nie jest wcale trudno.
-
w mojej okolicy 2 lata temu byly przypadki padłych lisów - wszystkie zabrano na badania, na szczęście nie znaleziono wścieklizny. Tylko nie wiadomo dlaczego one padły.