-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by panbazyl
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
gdzies Ty tyle śniegu znalzła? To chyba ten co sie roztopił, co? a Zuzowi pokaz słynny film z onkiem i panią co pokazuje jak onek tańczy - może Zuzowi sie spodoba takie dansowanie? -
to daj znac co ciekawego było, choć ja na psie zakupy rusze dopiero w lutym.
-
ja swoim dziele na pól, z tym, że te polowy sa nierówne - jak to zwykle w polowach bywa. Mniejszą połowe dostaja rano a wiekszą po południu. I jak one pilnuja godzi podawania jedzenia!!!! Bez zegarka wiem która godzina, bo się tak kręcą że szok.
-
Ja też sobie poczekam. Na spokojnie. Choc co jakiś czas wycodzę wołać mojego persa [*] ale to juz tak będzie. Mam nadzieję, ze jesli istnieje niebo to sa tam wszystkie moje wcześniejsze zwierzaki :) I że na nas tam czekają.
-
ja wieki nie byłam na zakupach.... Ostatnie to te co znalazłam te indycze kolanka. To zycze udanych połowów!
-
zaraz popatrze :)
-
[quote name='filodendron']Pod warunkiem, że ktoś wymagałby przedstawienia tej książeczki zdrowia z dokonanymi odrobaczeniami i szczepieniami. A w to szczerze wątpię. Mniej popularne rasy "chodzą" w pseudo za 250-300 zł. To nic nowego. Ludzie po prostu nie szczepią, nie odrobaczają i karmią byle czym.[/QUOTE] a jeszcze żeby te wpisy w książeczkach były poparte faktycznym podaniem tych preparatów, ale to juz zalezy od ludzkiej etyki.
-
[quote name='Yorkomanka']na uciszenie mojego szczekacza działa tylko za fraki i wyjazd z pokoju:diabloti:[/QUOTE] wybacz, ale muszę - tak z jurkiem????? nieładnie... ;)
-
daj sobie siana z "pozytywnymi tekstami miłych inaczej ludzi" - potrafią zatruc zycie. wiesz co mi nawypisywali na jakims zapchlonym kocim forum o mainecoonach, ze chce adoptowac - nic tylko barana o ścianę. Mam wrażenie że niektórzy to kochają tylko swoje ego i komputer. Chyba się nie da tak "po chłopsko-babsku" poznać czy po sterylce. Miałam kiedys sucz przybłędę nic po niej widac nie było na brzuchu, zadnych ran czy zrostów, nie miala cieczki a to było dla nas znakiem, ze po sterylce, do tego strasznie pierdziała (nie wiem po czym, ale koszmarnie!!!) no i miala nietrzymanie moczu - paskudna dolegliwość. Więc albo usg, albo poczekaj z nadzieją, ze bez macicy. Znam tu z dogo kilka przypadków, ze dopiero na stole okazywalo sie, ze nie ma co wycinac, bo juz wyciete.... ale sucz byla już otworzona.
-
Prosze o pomoc w wychowaniu psow nie daje rady:((
panbazyl replied to sabusia's topic in Nauka czystosci
odczucie ładności jest względna a nad "madrością" swojego psa możesz popracować. -
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
panbazyl replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
odwiedzam chłopaka :) (a z tymi adopcjami mco w Pl to porażka - towarzystwo wzajemnej adoracji jak nic!!!! Ze Stanów można sprowadzić takego kota ze schronu - czyli ratujesz go od zastrzyku śmierci, bo tam zabijają a nie trzymają po schronach - za ok 100 dolarów - koszty przelotu i weta, niech sobie w Pl się kiszą). Szukam na razie. -
[quote name='Ewa&Duffel']My też mamy sukcesy :) Zamierzam przestawić Duffla na barf i powoli podaję mu małe ilości surowizny,coby się zaczął przyzwyczajać. Jeszcze niedawno surowe było dla niego niejadalne :roll: Ale zaczął się przekonywać, moje pochwały, przekonywanie i udawanie, że sama jem, pomogły :lol: Wszamał podudzie z kurczaka, a wczoraj surowego śledzia ;)[/QUOTE] trzymam kciuki za udaną akcję :)
-
fajne ogłoszenie :) Zawsze do przodu. Nie załamuj się.
-
ja kocham za to kupowac na targu - tam zawsze sa świeże rzeczy, choc to absurdalne, że z targu. Tylko u mnie nie mam tak dużego wyboru co do róznorodności (brak baraniny itp rartyasó - moze w Lbl są, ale nie szukalam tak dokładniej)
-
[quote name='zaginiona sara']Znowu zaczynam chorować. Jak nie będę się odzywać to znaczy, że znowu jestem w szpitalu. Kurczę i nici z ogłoszeń, jutro planowałam papierowe wydrukować i powiesić. :shake:[/QUOTE] czyli co - szpital? Jestesmy na wątku, przynajmniej tyle mozemy. Kto poszukuje misia? Komu MIsio?
-
A znów coś dolega???? Niedobrze.... Bedziemy się tu pojawiac u Małego.
-
ja też miałam kiedyś szczury, ale wybierałam panienki (z powodów wiadomych, jakoś nie lubie jak mnie chłopaki szmyrają jajkami). fajne z nich stworzonka a jalepszy jest ich ogon - kocham te ogony!!!!! ale tu o psim chamstwie niby ze to ma byc ;)
-
[quote name='Monia85']A nam niestety BARFowanie po ciąży suczki padło. W II połowie ciąży suczka odmawiała jedzenia, a tym czasie nie chciałam jej głodować. Próbowałam prawie wszystkie rodzaje mięsa, nawet bez kości (surowe) i nic nie tknęła. Teraz gdy karmi to też niechętnie je BARF, a przecież teraz tez jej przegłodzić nie mogę. Czy ktoś się spotkał z takim wstrętem do surowego podczas ciąży i karmienia. Przed ciążą jadła, aż jej się uszy trzęsły i widziałam dobry wpływ jaki na nią to karmienie wpływa. Może jak szczeniaki będą większe i odstawie je od cyca to wszystko wróci do normy. Na razie jest na puszkach, gotowanym i wyjada sucha karmę kotu.[/QUOTE] Moja sucz barfowa była w ciąży barfowej, odchowala maluchy ba diecie barfowej a co więcej - maluchy nie byly na żadnych "starterach: a po skonczeniu 2 tyg życia dostały pierwszy posilek w postaci mielonego indyka surowego. Odchowalam je na barfie, ale te co mialy iśc do ludzi poznały tez smak gotowanego i suchego - bo nikt mi nie zagwarantuje czym bedą je karmic potem. jedynie mój czarnuch żarl surowe od małego. Suka nie miala żadnych problemów z jedzeniem. Ale najważniejsze jest wsłuchiwac się w psa - i karmic intuicyjnie.
-
ja nie podaję takich specyfików jak nerki czy mózgowia. Płuc też nie.
-
ja sobie nie wyobrażam, aby ktos kupil mojego psa nie będąc u mnie!!!!! Ba, nawet ja często bywam u ewentualnych kupujących. I mam w umowie zastrzeżenie, ze moge w każdej chwili, bez uprzedzenia odwiedzić psa i sprawdzic w jakich warunkach żyje i czy są to akceptowalne warunki dla mnie.
-
no nie wiem -szczury chyba sa wyjęte z akcji - kto nasika wiecej i w jak najdziwniejszym miejscu, bo by wygrały ;) (a czemu Belzebub a nie Baltazar?)
-
tu tez powinien się wypowiedzieć ZK. To w koncu ZK powinien być ostoją i twarzą hodowców. (należę do ZK zeby nie było, ze nie). Trochę nauki nikomu nie zaszkodzi. Zwłaszcza teraz jak są (jeszcze nadal są) możliwości zdobycia kasy unijnej lub poza unijnej na edukację pozaformalną.
-
oj tam, oj tam - to bylo tak - najpierw ojciec Bazyla (ten co mieszka w Hiszpanii i ma teraz 11 lat) obsikał swoja właścicielkę, potem Bazyl obsikał, a potem jego dziecko, czyli czarnuch Panbazyl znow mnie obsikal. Myslę, ze to jest jakaś genetyczna przypadłość, no może plemienna. takie obsikiwanie zdarza sie im raz w życiu - byc moze "podpisują" właścicielki????? I to zawsze w wieku młodzieńczym (gimnazjum). Najgorsze bylo obsikanie przez Panbazyla - nie wiem nawet czy nie było Cie przy tym evel, bo to bylo na wystawie w tamtym roku w Lbl - mialam wchodzic na ring jak mi cholera nasikał do sandałów... Troche ślisko mi było potem biegać po ringu w takim zalanym sandale....
-
Dziekuje wszystkim za pomoc - jesteście Wielkie!!!!!! Na razie i tak mi się nie spieszy, nie moge tak od razu - na Bazyla czekalam kilka lat. Sporo tez sie dzieje ciekawego na FB, serio. Tam jakoś ludzie ludzcy bardziej. Napisalam maila do hodowcy od którego mialam kota [*]. Nie chcialam im psuć atmosfery Świąt (na Ukrainie Święta obchodzi sie 2 tyg po naszych, wedle starego kalendarza). uważam, ze hodowcy maja prawo wiedzieć co się dzieje z ich zwierzakami u wlaścicieli - sama tez w umowie wymagam ego od moich wlascicieli szczeniaków. Wiadomo - nie wzystkie informacje to tylko samo dobro, czasem i ciernie też są.