-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agaga21
-
a co u psiaka?
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2011 roku ...
agaga21 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tajger z rudy śląskiej (*) http://www.dogomania.pl/threads/215467-Tajger-1-5-roczny-pi%C4%99kny-amstaff!-Za-TM!!!-%28 -
dopiero przy psach widać jaki on mikrusek słodki!
-
[quote name='Kajusza']dobrze, że tej żaróweczki nie zjadły, szkło to napewno by krzywdę zrobiło :-( [/QUOTE]no, nie powiem....ulżyło mi jak znalazłam tą lampkę [quote name='Malina98']Świetna galeria[/QUOTE]dziękuję [B] ciocie, zajrzyjcie na wątek starszego astusia, który nie ma sił już wstać, wyjść z budy... ali potrzebuje pomocy, może uda się go jeszcze uratować?[/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/208495-Ali-potrzebne-deklaracje%21Chore-stawy-podniesiony-cukier-i...zimna-buda-w-schronie%21?p=17778148&viewfull=1#post17778148[/url] [IMG]http://i53.tinypic.com/2uym6bd.jpg[/IMG]
-
[quote name='cicia1977']Niestety DT nie wypaliło. Rozważałam zabranie Aliego do siebie ale niestety z pracą zaszły u mnie zmiany i za dużo czasu nie będzie mnie w domu a mój 12letni syn nie poradzi sobie z 4psami. Ali dostaje lekarstwa lecz nie pamiętam nazwy. Jutro będę w schronie to porobię inne zdjęcia i wypytam o wszystko weta. Ja mogłabym zabrać Aliego ale tylko na kilka dni. Też serce mi się kroi jak myślę o nim ale nie mogę pozwolić sobie na kolejnego psa na stałe:-([/QUOTE] kilka dni go raczej nie ratuje :( :( bardzo się martwię. czy jest możliwość przenieść go do pomieszczenia, gdzieś gdzie by było mu cieplej?
-
Tajger-1,5 roczny piękny amstaff! Za TM!!! :(
agaga21 replied to Asta17's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
(*) przykro mi :( -
[B]ten pies umrze jeśli nie znajdzie się pomoc natychmiast! :( :( starszy, łagodny astuś, akceptujący inne psy błaga o pomoc!!!!!!!![/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/208495-Ali-potrzebne-deklaracje!Chore-stawy-podniesiony-cukier-i...zimna-buda-w-schronie!?p=17778148&viewfull=1#post17778148[/url] już nie ma siły wychodzić z budy.... :( :( [IMG]http://i53.tinypic.com/2uym6bd.jpg[/IMG]
-
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
agaga21 replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']U mnie tez cisza na telefonie ehh[/QUOTE] czyli ogłoszenia są od prawie miesiąca a nadal cisza :( kurcze noooo..... -
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
agaga21 replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania z poznania']Tak, dla Dalci już lecą, jakoś tak od tygodnia.[/QUOTE] to świetnie ale póki co zero odzewu :( -
jak ja się cieszę, że te moje psiska są wszystkożerne i niewybredne!
-
[quote name='Marz']Oczywistym dla mnie jest, że dziecko stawia się ponad psem i jego bezpieczeństwo jest bardzo ważne. Jednak całego łóżkowego "wygnania" nie rozumiem, bo jeśli dziecko ma swój osobny pokój, to co robi w sypialni rodziców w ich łóżku? Z ciekawości zapytałam się moich rodziców i mama stwierdziła, że gdy byłam niemowlakiem jej całkowicie wystarczał rozkładany fotel/kanapa w moim pokoiku, a w ich sypialni nie spałam nigdy.[/QUOTE] ja np bardzo często brałam moje dziecko do łóżka w nocy gdy budził się do karmienia. nie miał swojego pokoiku na początku. łóżeczko stało w naszej mini sypialni i nie było możliwości ani potrzeby by wstawiać tam dodatkowy mebel, tylko po to by dzidziuś nie przebywał w naszym łóżku. nie wyobrażam sobie z resztą siebie o 3-4 w nocy, zaspanej, by w fotelu na siedząco karmić dziecko. to po prostu byłoby męczące. łatwiej położyć sobie dziecko przy sobie, przykryć się cieplutką kołderką i na leżąco nakarmić(mówię o karmieniu piersią, bo jak ktoś butlą karmi to i tak musi wstać, i się pokrzątać by naszykować mleko). nakarmione dziecko odstawiałam do łóżeczka ale często trwało to z 20minut z tego co pamiętam a jak ma się ciężki dzień za sobą i kilka pobudek jednej nocy to łatwo niechcący usnąć i z dzieckiem na rękach na fotelu mogło by byc niebezpiecznie. jak już dziecko było troszkę większe, to nawet nie odnosiłam go do łóżeczka, spał z nami po jedzeniu, bo i ja zasypiałam. nie sądzę by pies doznał jakiejś wielkiej krzywdy przez to, że nie będzie w nocy spał w łóżku. przecież może mieć swoje wygodne posłanko, kocyk, poduszkę i co tam jeszcze ;) moje psy nie sypiają w naszym łóżku z kilku powodów. chociaż pedantką nie jestem to nie lubię brudnej pościeli, sierści na mojej poduszce, a moje psiska do czyścioszków nie nalezą. jedno się ślini, drugie jest klockowate, jak kłaczą to ogólnie jest masakra. poza tym dużą część dnia lubią spędzać w ogrodzie, gdzie kopią dziury, tarzają się w trawie, ziemi, itp. kąpać ich co dzień przed spaniem też nie będę a one są po prostu brudne. ja brudna do łóżka też nie wchodzę. ewentualnie to trzecie, małe mogłabym znieść w swoim łóżku ale dla sprawiedliwości śpi razem z dużymi w salonie :) suki na noc przykrywam kocykiem, bo tak lubią i śpią pod nim do rana, za to pies nie lubi więc go nie przykrywam. myślę że nie cierpią z tego powodu, że do łóżka nie wchodzą ;) i trochę mnie dziwi podejście, żeby miało być na odwrót, czyli pies w łóżku a dla dziecka zakaz:evil_lol: [quote name='Marz']Co do Moniki, to pomiędzy dobrymi radami spodziewałam się właśnie czegoś takiego... [/QUOTE]mimo, że to wątek o dzieciach, to jednak forum o psach. sama przedstawiłaś monikę w 2 zdaniach tak a nie inaczej więc nie dziw się, że została tak a nie inaczej tutaj odebrana. chyba sama przyznasz, że trochę to niepoważne jak ktoś panikuje że pies mu na pewno dziecko zeżre:cool3: ale się rozpisałam!
-
Dalcia po roku znalazła wspaniały dom! POWODZENIA KSIĘŻNICZKO!
agaga21 replied to agaga21's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Potem zeskanuje i wrzuce, bo tez sobie kupilam gazetke tym razem:p Dalej nikt nie dzwoni??:-([/QUOTE]nikt. nie wiem czy te ogłoszenia już są czy nie. [quote name='ania z poznania']Kochane Cioteczki, zapraszam serdecznie na bazarek, ręcznie robione szaliki, pelerynki, kominy. Dochód będzie przeznaczony na leczenie szczeniaków z wirusówką z przytuliska w Mosinie: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215898-Szaliki-kominy-pelerynki-na-leczenie-szczeniaczk%C3%B3w-z-Mosiny-do-23.10-%29?p=17782461#post17782461"]http://www.dogomania.pl/threads/2158...1#post17782461[/URL] Maja: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/208449-Szczeniaczki-s%C5%82odziaczki-z-Mosiny-%29/page13"]http://www.dogomania.pl/threads/2084...iny-%29/page13[/URL] Mimi: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/214522-Mimi-ma%C5%82a-sunia-ju%C5%BC-nie-szuka-domu-ZNALAZ%C5%81A-%29%29%29%29"]http://www.dogomania.pl/threads/2145...A-%29%29%29%29[/URL]!!![/QUOTE]aniu, mogłabyś zapytac czy już się ogłoszenia zrobiły dla naszych psieków? -
znalazłam to co zostało z lampki! i to na szczęście nie w psiej kupie:evil_lol: leżała pod kanapą, łobuzy zniszczyły i ukryły dowody zbrodni:mad: zjedzone zostało na szczęście tylko trochę plastiku, mam nadzieję że nigdzie się nie powbija w drodze na zewnątrz:roll: bo to naprawdę bardzo ostre kawałki były. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fyPAFnCu4K0/TpK8JzWL_qI/AAAAAAAAC5w/M9pX0HzJOFo/s640/DSCN7882.JPG[/IMG]
-
[quote name='ludwa']Ufff, jak dobrze wiedzieć, ze nie jestem sama w psim towarzystwie, która tak uważa. Bo jedna z ciotek-psiar (oczywiście nie posiadająca dziecka) odsądzała mnie od czci i wiary z tego powodu...[/QUOTE] żadna przesada nie jest dobra a bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. mnie nieraz zaboli jak któryś z moich psów drapnie mnie np przeciągając się. gdyby np psi pazur trafił w delikatną buzię dziecka, pewnie zrobiłby w niej ranę, nie mówiąc o tym, że pies może dziecko przygnieść. to takie najprostsze przykłady tylko i wcale pies nie musi być agresywny by zrobić dzieciaczkowi krzywdę. może być po prostu nieuważny, gamoniowaty lub nie zdawać sobie sprawy z delikatności dziecka.
-
[quote name='nefesza']Rodzice - do wyprawki nie zapomnijcie siateczkowych majtek. Byle nie fizelinowe, bo nie przepuszczaja powietrza. Ja mialam takie: [URL]http://allegro.pl/majtki-siatkowe-poporodowe-hartmann-wielorazowe-l-i1846681820.html[/URL] i bardzo sobie chwalilam. Bardzo rozciagliwe, przepuszczajace powietrze, latwe do prania i szybko schnace. [/QUOTE]ale rodzicom chyba nie będą potrzebne jeśli będzie miała cesarkę ;) też jestem zdania, że psy+noworodek/małe niemowle w jednym łóżku to nie jest dobry pomysł.
-
śliczności :) [quote name='ageralion']Te zdjecia to miod na moje serce :) Bajeczka wyglada cudownie i ten usmiech na jej pysiu, poprostu piekne![/QUOTE] hehe, dla nas chyba zuza na zawsze pozostanie bajką ;)
-
ja wiem ale moje nigdy nie zjadały takich rzeczy. owszem, gamoń nieraz coś rozszarpał albo najadł się kawałek koca czy pościeli ale taka twarda lampka-w dotyku jak ze szkła chyba jest mało atrakcyjna. luna też pogryzła buty czy kapcia albo długopis plastikowy ale żeby zeżreć lampeczkę w całości???? no jakoś mi to do nich nie pasuje. etna na bank poza podejrzeniami bo ona takich rzeczy nie robi, nie gryzie niczego z domowych rzeczy. to było coś tego typu [IMG]http://img08.allegroimg.pl/photos/oryginal/18/51/45/54/1851455409[/IMG]
-
dzisiaj psy na 7 godzin same zostaly! poza 1 siku i 1 kupą nie nabroiły. psie kocyki oczywiście porozrzucane i jeden z kanapy też zrzucony ale nic poza tym. znalazłam tylko kilka kawałków bardzo grubego plastiku, kilka małych ostrych kawałków i nie mamy pojęcia co to było i gdzie jest reszta tego czegoś!!!! mam małe podejrzenia, że mogła to być lampka taka mini-nocna, co się ją do kontaktu wkłada i daje tylko taką poświatę, by np nie wejść w ścianę. wczoraj się nam taka przepaliła i możliwe, że leżała na górze na podłodze (albo ją wywaliłam do śmieci) ale nie dam głowy. wiem że miałam ją wywalić ale położyłam ją na podłodze bo coś robiłam i miałam ją wziąć idąc na dół ale teraz nie mogę sobie przypomnieć czy ją sprzątnęłam czy nie. w każdym razie nie ma jej tam....... ten plastik(bardzo twardy, gruby) by pasował ale znaleźliśmy tylko maleńkie kawałeczki więc trudno ocenić czy to faktycznie to. mam nadzieję, że żaden pies tego nie połknął! w sumie nie chce mi się wierzyć by któryś zeżarł taką lampkę prawie w całości, łącznie z wtyczką, no ale nigdzie nie ma pozostałości więc się trochę boję....