Jump to content
Dogomania

irysek

Members
  • Posts

    6612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irysek

  1. zgadza sie pieniadze z bazarku worel juz dotarly!!! jeszcze raz bardzo dziekujemy :)
  2. ja tez cos posle, jak tylko znajde chwile miedzy zajeciami na uczelni :)
  3. nie masz dzis weny ale temat piekny wymyslilas :) to ja dzis nie mam weny, ale nadal szukam telefonu...!
  4. aha, no to nie wiedzialam, myslalam ze afn tylko kase gromadzi dla psiakow a nie sie nimi bezposrednio zajmuje. w takim razie wyskrobie cos dla imienniczki mojej mamy :)
  5. tez mam takie spostrzezenia wlasnie, ciekawa sprawa, tutaj nie widac tak tego bialego na jej oczkach. no to szukac mi tu domku dla niej jak taka piekna jest :)
  6. a allegro ma ten slizny uno? bo moze oprocz dogo nikt o nim nie wiem, a w koncu z allegro duzo ludzi bierze psy.
  7. maja allegro zalozone albo cos w tym stylu?
  8. piekne sa, czy to rodzenstwo czy para? wygladaja jak dwie krople wody, tylko jedna mniejsza druga wieksza, slicznosci do gory...
  9. moze tytul troche zmienic, bo on nadal jest sliczny, a tak to malo osob zaglada myslac ze jakis potworek sie tu kryje, ona jest cudny, zeby tylko znalazl dom to bedzie jeszcze piekniejszy...
  10. no to wskakuj gaju na pierwsze miejsce :)
  11. czy nerwusek jest juz po tej operacji (jelit)? teraz juz tylko szuka domu?
  12. ja tez z checia pomoge :)
  13. a mozna gdzies wplacic gdzie pieniadze od razu pojda na nia bo zanim to sie wyplaci z afn to sto lat minie. na konto osoby ktora jest odpowiedzialna za jej leczenie!!!
  14. bercia z kaczorkiem pozyczonym od dolara
  15. tez sie wlasnie nad tym zastanwaim, ze tu cisza jak nigdy. moze to cisza przed burza? eee, chyba nie, bo burza juz byla :)
  16. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65846&page=26&highlight=irysek ocencie moje drogie wypowiedzi drogiej agnieszki30, bo wpadlam po prostu w histerie ze smiechu, ona ma chyba jakis powazny problem ze soba i pragnie tym samym uprzykrzyc mi zycie, aha za sekund pare wkleje zdjecia berci.
  17. moze zmienic tutyl watku ze szuka domu!? bo jest tylko ze pomocy finansowej, wiec to za malo.
  18. wlasnie, az dziw ze nie moze domku znalezc, allegro juz ma itd. czy tylko na dogo o niej wiadomo?
  19. no to bercia sie ucieszy z niespodzianki, najlepiej jakby to bylo cos do jedzenia :), bo bercia jedzonko uwielbia. oczywiscie zartuje.
  20. tak, operacja bedzie w ta sobote o godzinie 11, juz sie nie moge doczekac :)
  21. dlatego tak przezylam smierc mojego iryska, ktory mial dopiero 6 lat i tryskal radoscia itd. no ale coz, stalo sie. a jak amelka, jej cukrzyca, insuliny itd?
  22. szybko sie to potoczylo, pocieszeniem dla was moze byc to ze juz nie cierpi. oczywiscie ze jest przykro ze go nie ma, ze nie mozna go przytulic, poklepac po dupce czy wyjsc na spacer. ale najwazniejsze ze zostaja po nim super wspomnienia. i je teraz trzeba najbardziej pielegnowac. w lipcu minie rok jak nie ma mojego iryska, ale niemal codziennie o nim mysle, jak to bylo jak bawil sie w sniegu, jak biegal po parku, jak sie kokosil u mnie w lozku itd. teraz pozostaje zyc wspomnieniami, co tez na swoj sposob jest piekne. a piseczek sie juz nie meczy, tylko gania w niebie psie panienki. pozdrawiam wyjatkowo cieplo
  23. zgadzam sie, decyzja jest ogromnie trudna, ja mialam pieseczka tez pare lat, z 4 ale tak sie z nim zzylam jak z zadnym innym w moim zyciu. nagle wyrok nowotwor, chemie, potem zmiana diagnozy, operacja jedna druga, powiekszenie sie guza, potem juz guzow, no i w koncu podczas operacji kiedy cala rodzina stala za drzwiami wet wyszedl do nas przedstawil sytuacje i zadecydowalismy zeby go nie wybudzac. rozpacz byla ogromna, wsiadlam na rower i pojechalam jak najdalej od tego weta od mojego kochanego iryska. to ze moj zal i cierpienie bylo tak ogromne jak nigdy wczesniej ani pozniej w moim zyciu sie ni liczylo. trudno poplakalam bite 2 tygodnie non stop, ale moj irysek juz nie cierpial. w tej sytuacji ktora opisujesz wydaje mi sie ze to juz czas, chociaz tak jak martik powiedziala, wy go znacie wiec ocencie sami sytuacje. nie mozna kosztem swojego strachu przed smiercia pupilka utrzymywac psa na sile przy zyciu kiedy on sie meczy. decyzja trudna, ale warta przemyslenia sprawy. zastanowcie sie dobrze, trzymam za was kciuki i goraco pozdrawiam, bo tak czy inaczej bedzie was bolalo (albo jego cierpienie albo smierc). i w takiej sytuacji rzeczywiscie brak slow :(
  24. wy tu o slubach a bercia czeka, tak sie juz cieszylam ze to w ten weekend ze juz bedzie po a tu bach. i sie sprzet popsul, niech to licho.
×
×
  • Create New...