-
Posts
6612 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by irysek
-
zgadza sie pieniadze z bazarku worel juz dotarly!!! jeszcze raz bardzo dziekujemy :)
-
Lenka skatowana mix ON - ZGRUCHOTANA CZASZKA- MA DOM !!!
irysek replied to beka's topic in Już w nowym domu
ja tez cos posle, jak tylko znajde chwile miedzy zajeciami na uczelni :) -
Lenka skatowana mix ON - ZGRUCHOTANA CZASZKA- MA DOM !!!
irysek replied to beka's topic in Już w nowym domu
aha, no to nie wiedzialam, myslalam ze afn tylko kase gromadzi dla psiakow a nie sie nimi bezposrednio zajmuje. w takim razie wyskrobie cos dla imienniczki mojej mamy :) -
tez mam takie spostrzezenia wlasnie, ciekawa sprawa, tutaj nie widac tak tego bialego na jej oczkach. no to szukac mi tu domku dla niej jak taka piekna jest :)
-
Uno, młody pies w ciasnej klatce oddany przez właściciela
irysek replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
a allegro ma ten slizny uno? bo moze oprocz dogo nikt o nim nie wiem, a w koncu z allegro duzo ludzi bierze psy. -
Dwa duże stróżujące...doczekały się!!! Mają wspólny dom:)
irysek replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
maja allegro zalozone albo cos w tym stylu? -
Dwa duże stróżujące...doczekały się!!! Mają wspólny dom:)
irysek replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
piekne sa, czy to rodzenstwo czy para? wygladaja jak dwie krople wody, tylko jedna mniejsza druga wieksza, slicznosci do gory... -
Gaja - JUŻ W NOWYM DOMKU!!:)))) /schronisko bydgoszcz/
irysek replied to Lorien:)'s topic in Już w nowym domu
no to wskakuj gaju na pierwsze miejsce :) -
ja tez z checia pomoge :)
-
Lenka skatowana mix ON - ZGRUCHOTANA CZASZKA- MA DOM !!!
irysek replied to beka's topic in Już w nowym domu
a mozna gdzies wplacic gdzie pieniadze od razu pojda na nia bo zanim to sie wyplaci z afn to sto lat minie. na konto osoby ktora jest odpowiedzialna za jej leczenie!!! -
bercia z kaczorkiem pozyczonym od dolara
-
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65846&page=26&highlight=irysek ocencie moje drogie wypowiedzi drogiej agnieszki30, bo wpadlam po prostu w histerie ze smiechu, ona ma chyba jakis powazny problem ze soba i pragnie tym samym uprzykrzyc mi zycie, aha za sekund pare wkleje zdjecia berci.
-
no to bercia sie ucieszy z niespodzianki, najlepiej jakby to bylo cos do jedzenia :), bo bercia jedzonko uwielbia. oczywiscie zartuje.
-
tak, operacja bedzie w ta sobote o godzinie 11, juz sie nie moge doczekac :)
-
szybko sie to potoczylo, pocieszeniem dla was moze byc to ze juz nie cierpi. oczywiscie ze jest przykro ze go nie ma, ze nie mozna go przytulic, poklepac po dupce czy wyjsc na spacer. ale najwazniejsze ze zostaja po nim super wspomnienia. i je teraz trzeba najbardziej pielegnowac. w lipcu minie rok jak nie ma mojego iryska, ale niemal codziennie o nim mysle, jak to bylo jak bawil sie w sniegu, jak biegal po parku, jak sie kokosil u mnie w lozku itd. teraz pozostaje zyc wspomnieniami, co tez na swoj sposob jest piekne. a piseczek sie juz nie meczy, tylko gania w niebie psie panienki. pozdrawiam wyjatkowo cieplo
-
zgadzam sie, decyzja jest ogromnie trudna, ja mialam pieseczka tez pare lat, z 4 ale tak sie z nim zzylam jak z zadnym innym w moim zyciu. nagle wyrok nowotwor, chemie, potem zmiana diagnozy, operacja jedna druga, powiekszenie sie guza, potem juz guzow, no i w koncu podczas operacji kiedy cala rodzina stala za drzwiami wet wyszedl do nas przedstawil sytuacje i zadecydowalismy zeby go nie wybudzac. rozpacz byla ogromna, wsiadlam na rower i pojechalam jak najdalej od tego weta od mojego kochanego iryska. to ze moj zal i cierpienie bylo tak ogromne jak nigdy wczesniej ani pozniej w moim zyciu sie ni liczylo. trudno poplakalam bite 2 tygodnie non stop, ale moj irysek juz nie cierpial. w tej sytuacji ktora opisujesz wydaje mi sie ze to juz czas, chociaz tak jak martik powiedziala, wy go znacie wiec ocencie sami sytuacje. nie mozna kosztem swojego strachu przed smiercia pupilka utrzymywac psa na sile przy zyciu kiedy on sie meczy. decyzja trudna, ale warta przemyslenia sprawy. zastanowcie sie dobrze, trzymam za was kciuki i goraco pozdrawiam, bo tak czy inaczej bedzie was bolalo (albo jego cierpienie albo smierc). i w takiej sytuacji rzeczywiscie brak slow :(
-
wy tu o slubach a bercia czeka, tak sie juz cieszylam ze to w ten weekend ze juz bedzie po a tu bach. i sie sprzet popsul, niech to licho.