Jump to content
Dogomania

irysek

Members
  • Posts

    6612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irysek

  1. sterylka byla przeprowadzona na mickiewicza u pana Szczypka, ulv tez tam i swoje prowadza. doczepiam kilka zdjec po operacji: oraz zdjecie rachunku, co by nie bylo, ze na Bahamy pojechalysmy za pieniadze z bazarkow ;)
  2. tutaj kolejny (myślę ciekawszy) bazarek na Beruśkę, zapraszam... :)
  3. jeju, czy juz wszyscy o nas zapomnieli? nikogo nie bylo tu juz rowne 24 godziny. smutno troche ;-)
  4. ja narazie u betaki licytuje za te 50zl, a kase przeleje tam gdzie beatka powie :)
  5. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67167 tutaj jest moj jedyny narazie bazarek na bercie, skusicie sie moze jeszcze na cos z tej strony, bercia bedzie wdzieczna :)
  6. tak do konca to nie wiem, ale nadal sa 3 plusy, dam jej troche czasu zeby sie przyzwyczaila a jak nadal beda 3 plusy to znowu pojde do pani weterynarz.
  7. ja juz dalam 50zł :), jak na bezrobotna studentke to i tak sporo, postaram sie jeszcze pomoc.
  8. mam pytanie czy klej do plytek by sie przydal. mam caly karton klju (taka maz w proszku biala) firmy ceresit. jesli tak to postaram sie to jakos podac z wroclawia. plus inne rzeczy. czy nikt sie z okolic wroclawia nie wybiera w strone zielonki?
  9. u nas pare nowosci: nowa insulina, jej dzialanie bede sprawdzac dzis i jutro paskami pod siuski zabawy z chomikiem duzym odbywaja sie na calego (mozna peknac ze smichu) upal jest meczocy dla berci i nawet jej sie na spacer nie chce wychodzic juz tak bardzo jak wczesnie, ale apetyt ma ten sam :) no i to co stare to zbieranie kasy na operacje najpierw pod noz pojdzie sterylizacja i paluszek, potem oczka, a dopieroooo poootteeeemmmm zabki. sterylizacja musi byc najpierw zeby oczka zoperowac, zeby poziom cukru byl unormowany a nie skakal jak ostatnio. poker zadeklarowal uszyc kaftanik po operacyjny (sterylizacja). to na tyle, zachecam do dalszej lektury :)
  10. po paru dniach taka zmiana, pyszczek sie jej wyraznie usmiecha, oby tylko te wszystkie allegra i inne strony pomogly w znalezieniu dla niej domu. a we wroclawiu chociazby ludzi nie brak, tylko trzeba do nich dotrzec, co wlasnie jest najtrudniejsze.
  11. ok, doczytalam wlasnie na watku transportowym. spoko. przydam sie moze komu innemu. pozdrawiam
  12. aaa to o tego czarusia chodzilo, widzialam wczesniej watek zobacz filmik i zakochaj sie w czarusiu czy cos podobnego, ale nie wchodzilam na niego. po co, jeszcze bym sie zakochala a warunkow nie mam na drugiego psa. a teraz spotka mnie zaszczyt przewiezenia go do nowego domu. wow. super sie ciesze. :)
  13. dzis niestety nie udalo mi sie dotrzec paskiem do siusków Berci, tak mocno przytulila dupcie do trawy, ze nici z badan. no i oczywiscie zarlok jeden poranna porcje jadla pozarla w 2 minuty. a wczoraj smakowala truskawki ze smietana (sztuk 5). pokarmu suchego nie lubi, mimo ze na poczatku takze go pozerala. moze juz powoli sie rozpuszcza !? no zobaczymy. frolica lubi.
  14. bardzo sie ciesze, ze tak sie Lagunie udalo. nawet nie wiedzialam ze niemcy pomagaja w adopcjach. a ich stronka na necie super. szkoda tylko ze o 3 schroniskach jest tam wspomniane. przeciez w polsce jest tyle innych jeszcze. ale dobre i to. lepiej 3 niz nic. no i moze biedna barbiusza znajdzie domek bo sara juz znalazla. przykra sprawa. a ta pani od laguny niech sie dobrze zastanowi czy mniejszego wezmie. zeby nie bylo tak jak z laguna ze zwodzila zainteresowanych. modliszka robisz kawal dobrej roboty. :)
  15. hop hop, czyli pomoc w transporcie nie jet juz potrzebna? moge zabrac sie za pomaganie innym?
  16. no to moze teraz czas obfotkowac kolejne dwa pieski ktore juz sporo czasu siedza w schronie i szukac dla nich domkow? trzeba wspierac pieski z naszego schronu!!! i ja sama cos pomoge.
  17. ja sie zalamalam. myslalam ze bede po raz drugi swiadkiem naocznym cudu a taka taka klapa. moze by ja z tego schronu zabrac do jakiegos dt a stamtad probowac wypchnac dalej? ja z wrocka wiec nie dam rady ale moze ktos kto mieszka blizej przygarnal by ja na czas szukania dla niej domku? a jesli znowu bedzie potrzebna pomoc z przewozem to jestem oczywiscie chetna.
  18. juz tak nie mowcie. dzis wstalam z bera o 7.30 wyszla na siusiu, a potem wrocilysmy obie zaspane spac. bera ma taka duza poduche od pokera kolo drzwi sypialni w za malaej poszewce. jak sie nieraz kladzie to drapie ta poduche i ugniata. wydrapal w poszewce dziure gigant :). przewrocilam poduche na druga strone i czekam kiedy pojawi sie dziursko z drugiej strony. dobrze ze poker kupila nowa poszewke ktora pasuje, musze tylko do niej dotrzec. aha no i wczoraj insulina o tej 21 (drugi pomiar paskowy) byla ok, czyli 0. a dzis rano znowu zamiast +/- bylo ++/+++. no ale i tak troszke lepiej. zobacze jak to wieczorem. no i chcialabym zeby w kocnu byla po jakims zabiegu. albo oczka albo sterylka (kamien z zebow + ten na nic nie potrzebny tylny pazurek).
  19. wow, mozna by rzec ze to cud. oby takich bylo wiecej. strasznie sie ciesze.
  20. gdybym nie miala tej mojej slepej berci moglabym czarnulke wziac na leczenie, ale dwie naraz chore w tym jedna slepa to juz za duzo. moze z mojego bazarku przeznaczyc jakas sume na lecznice jesli zdecydujecie sie ja oddac. bera nie widzi juz pewnie sporo czasu wiec czy operacja bedzie dzis czy jutro to nie robi jej roznicy a ta czarnulka jak ma wylysiec to szkoda. no i te guzy. jak juz cos pomyslicie to dajcie znac na pw. wplace pieniazki na nia. wrobel moze wraz ze slodyczami ode mnie cos dla sunci ci podam? masz jakas konkretna potrzebe. moze witaminy kupie C i jeszcze jakas bys jej podawala w jedzeniu!?
  21. oby coraz wiecej takich akcji bylo. gratuluje. moglibyscie napisac co u iryska!?
  22. i co z naszymi slicznymi psiakami? znalazly dom? dopiero teraz znalazlam ta stronke wiec sie musze wszystkiego dowiedziec. do gory chlopaki !!! marsz.
  23. rytm dnia mam dopasowany pod potrzeby bery. cos pokerek namieszal, bo naszczescie bercia wstaje pozniej i na pierwsze pomiarowe siusiu wychodzimy o 8.50 o 9 insulina a o 9 30 jedzenie ktore znika w pyszczku bery w ciagu 5 sekund :) ten moj maly kochany zarlok. ostatnio wieczorem nawet jablko zjadla. zbieram sie juz od jakegos czasu zeby ja wykapac. i cos nie moge bo takie deszcze i nie chce zeby sie przeziebila malucha moja.
  24. hop do gory, tak dla dobrej lektury, no i czekamy pewnie wszyscy na wiesci o decyzji pani ktora chce ja przygarnac.
×
×
  • Create New...