w skrajnej ostatecznosci gdyby Koko nie mial tymczasowo gdzie sie podziac moze znalezc schronienie u mnie, jesli dogada sie z Pakiem :razz:, mowie dlatego ze to ostatecznosc bo teraz wcale czasu nie mam i pies czesto by sam zostawal a nie wiem jak to z nim a u mnie jeszcze 2 koty, ale słuze pomoca jak moge, mam nadzieje ze jakies DS sie szybko znajdzie zeby nie trzeba go do DT oddawac
no i czekamy na wiesci ;)