odwiedzilam dzis panienke, boje sie ze schronisko wpływa na stan jej zdrowia coraz gorzej
z oczu leci jej wiecej niz zwykle, no i zaczynaja sie problemy z sierscia, mimo mrozu Kora zaczela dziwnie liniec na karku i całym przodzie, siersc nie wyglada za ciekawie, niech ktos nad nia sie zlituje :placz::placz:
dzis tez byla radosna na moj widok, ale jak jadla i zaczeli przychodzic inni pracownicy to stala sie nerwowa, poszczekiwala i momentami chowala sie w budzie....