Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jestem u Sawanki :) I już się nie mogę doczekać soboty!!!! ;)
  2. Suczka ma być - wiesz jak to jest... Ja wiem, bo też wolę sunie ;)
  3. No i po sprawie. A wpadłam wcześniej, bo miałam zapytanie o Aszkę i chciałam Nesię zaproponować ;) Aruni niestety nie mogę, bo za młodziutka :(
  4. Tak jest! A pozytywne myślenie to podstawa SUKCESU! :)
  5. One się już w życiu nabyły na dworze, biedulki, to teraz damulki domowe lubią być - znam to z autopsji ;)
  6. Diagnoza brzmi: przewlekłe zapalenie naprężacza powięzi szerokiej uda prawego :shock: Nie kręgosłup, nie biodro, tylko MIĘSIEŃ! A pan neurolog już mi nawet tabletki na depresję zapisał i skierowanie do szpitala dał, żeby mi to moje symulowanie z głowy wybić!!!! :pissed: Dostałam wkłucie z blokadą, ale broń Boże nie do stawu, tylko w najbardziej bolący punkt uda i jest odrobinę lepiej. Już się przynajmniej nie budzę w nocy przy każdej próbie zmiany pozycji. Chodzi mi się też trochę lepiej, bez takiego bólu, ale z kulą się jeszcze nie rozstaję. Wizyta kontrolna za ok. 4 tygodnie, bo to jakoś w okresie międzyświątecznym wypada. Do zapalenia doszło dawno, dawno temu, jako powikłanie dysfunkcji biodra, które od 14 lat powinno być WŁAŚCIWIE rehabilitowane. Zachwyty nad gorącymi okładami z borowiny w sanatorium okazały się być beznadziejnie głupie, bo takich stanów zapalnych grzać nie wolno! :lmaa: No, ale najpierw należałoby wiedzieć co pacjentowi dolega, żeby można go było właściwie leczyć i rehabilitować, prawda? A na razie wygląda na to, że tylko prof. Płomiński był na tej lekcji o naprężaczach powięzi :megagrin: Dziwne, po powygooglowaniu nazwy schorzenia, moje objawy okazują się wręcz książkowe, co chyba wskazuje jasno, że jednak kosmitką nie jestem - a już miałam nadzieję :siara: Tak więc, jak już mnie pan profesor odzapalni, pójdę do wskazanego przez niego rehabilitanta, który mi powie co mi wolno, a czego nie, żebym mogła interweniować, gdyby jakiś kolejny konował chciał mi zrobić krzywdę... Niestety, to, co się wydarzyło przez te 14 lat już się naprawić do końca nie da - trzeba żyć dalej i chyba wejść w stały związek z panem profesorem ;)
  7. Oj tak - 100% słodycz :) Suczka z cieczką, więc wiadomo co z tego wyniknie :( A co do dziecięcego nazewnictwa, krótka anegdota. Moich Przyjaciół synek zamiast jeleń, mówił lenień. Ula go za każdym razem poprawiała, ale nie przynosiło to efektu. Więc któregoś dnia wzięła Piotrusia na kolana i mówi: "Piotruniu powiedz jeleń - Lenień Piotruś na to. Ula powoli sylabizując je- Piotruś: je- Ula: -leń, Piotuś -leń. Ula: jeleń, a Piotruś... lenień :megagrin:
  8. Umieranie to ciężka robota - faktycznie Twoja Mama, Irenko jest niesamowita! :) Życie to też kawał ciężkiej orki. Pozostaje nam wierzyć, że po tamtej stronie czeka nas naprawdę zasłużony odpoczynek...
  9. Ja już od dawna trzymam i puszczać nie zamierzam - do szczęśliwego zakończenia! :)
  10. Tokaj zgłoszony Ziutce do pilniuśkiego ogłoszenia na warmińsko-mazurskie tym razem, w miejsce Sawany. Sawanka pojedzie do weta, potem do hoteliku, zobaczymy dokładniej co to za zwierz, zrobimy nowe foty, napiszemy nowy tekst i wtedy ją ogłosimy. A, i Suicie się trafiło - też jedzie do hotelu, ale innego niż Sawana. A tak w ogóle, to w sobotę wyzwolonych z Radys zostanie 7 psiaków! :laugh2_2:
  11. Uprzejmie donoszę, że cała dwunastka już wysłana do ogłaszania :)
  12. Rozmawiałam z Ziutką - może ogłosić Sawanę nawet dziś. Tak więc pilnie czekamy na potwierdzenie czy sunia jedzie pod Warszawę - wtedy w ogłoszeniach zmienimy Radysy na "pod Warszawę". W razie czego, puść mi info sms, Ayme, dobra, (608 33 86 72) to od razu przekażę Ziutce, żeby nie musiała wątku przeszukiwać. Aha - i oczywiście zapomniałam, że do każdych 5 ogłoszeń przysługuje 1 gratis, więc ślij mi jeszcze 2 kolejne psiaki w ramach dwóch pakietów od konfirm31 :)
  13. Ayme - nie wiem czy wiesz, ale WSZYSTKIE psiaki są ogłaszane na mazowieckie :megagrin: Tak doszłyśmy do wniosku ze spacami od ogłoszeń, że choć u nas podaż jest największa, to i popyt w sumie też ;) Tak więc poprosiłam Ziutencję, by ogłosiła Sawankę poza kolejnością i... niech przyjeżdża do mazowieckiego jak najszybciej! :)
  14. Ja się tylko mogę wymienić na mojego Lesia ;)
  15. O, widzę, że już wszystko jasne! ;) To Ty Krysiu złóż Ziutce oficjalne zamówienie na bazarku ogłoszeniowym, a Ty Ayme, ślij mi kolejne 10 psiaków do ogłoszeń. Aha, i może Ziutencjo, ogłoś Sawankę w pierwszej kolejności ze względu na tę łapinę :(
  16. O Jezusie - zaraz mi serce pęknie :(
  17. To ja tu wrócę tak za tydzień - na "gotowe" :megagrin:
  18. Ja odpadam ze względu na Lesia :( No nie wierzę!!!! Lepiej by pilnowali tego, co trzeba!!!!! :pissed: Choć w sumie to i tak cud, że są w stanie rozpoznać "swoje" psy - taki świetny kontakt z nimi mają :pissed: Może się boją, że jak bezdomny, to go ktoś u nich porzuci?... Ale przecież Ori jest domny - tylko tak trochę inaczej :megagrin:
  19. No nie do końca zgadłaś - napiszę Ci maila w wolnej chwili, bo przez te bazarki to mi się za moment skrzynka zatka ;)
  20. Poprawiony tekst. Ewu, sądzisz, że oni aż takie "śledztwa" przeprowadzają?!?!?!? Basiu, kontaktu nie wpisuję, bo po co ma krążyć po dogo? ;) Paula przecież zna Twoje namiary. Jeśli chodzi o hotel dla psów, to Ewa Marta kiedyś mi polecała taki w Otrębusach - Ewa, czy to jest aktualne?... Sonia – ocalona malizna Sonia jest naprawdę malutka (zdjęcia tego nie oddają) - waży zaledwie 6,5 kg, sięga do pół łydki. Już jeden los na loterii wygrała - została zabrana ze schroniska do domu tymczasowego i tam bezpiecznie i spokojnie czeka na TEGO człowieka. Sonieczka ma ok. 3 lat. Jest niezwykle łagodna, w człowieka wpatruje się jak w obraz albo ósmy cud świata! Sunia jest bardzo grzeczna, zachowuje czystość, nie niszczy pozostawiona sama w domu. Umie chodzić na smyczy. Z innymi psami się dogaduje, ale nie dąży do kontaktu z nimi. Sonia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Do pełni szczęścia, potrzebny jest jej ciepły i bezpieczny dom, u boku dobrych, odpowiedzialnych ludzi, którzy zadbają, by już nigdy nie przytrafiło jej się nic złego. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  21. No Beziku, przyszły DS ma baaaaaaardzo wysoko postawioną poprzeczkę! :)
  22. Oj tam - nasi przyjaciele też szukali kotka, byle nie był czarno-biały. Ale tak jakoś z rozpędu wysłałam zdjęcia i takiego i... miłość od pierwszego wejrzenia! :)
  23. To niestety wina ludzi... Dzikie zwierzęta przychodzą do siedzib ludzkich szukać jedzenia. I gdy jeden z drugim "mądry" człowiek np. wysypuje chleb za budkę z kebabem "dla ptaszków", de facto dokarmia dziki. I nie ma się co dziwić, że one wracają tam, gdzie znajdują jedzenie. A drudzy "mądrzy" siedzą z założonymi rękami i "nie mogą nic zrobić", tylko czekają, aż naprawdę wydarzy się nieszczęście i dzik SKUTECZNIE zaatakuje człowieka :( Ech, już przerobiłyśmy ten temat z Kasią we wszystkie strony i jak by nie patrzeć - zawsze d..a z tyłu :( Aha, jeszcze komentarz pani urzędniczki, która kiedyś od kogoś odebrała telefon interwencyjny, żeby nie chodzić po mieście z siatkami z jedzeniem i nie prowokować dzików!!!!!!
  24. Przyszłam po rewelacjach z wątku Arii i... się dowiedziałam, no!!!! :pissed:
  25. Ja bym nie kasowała - zawsze to jakaś szansa, że innemu psiakowi się domek trafi... Ewu - zmień tytuł wątku w wolnej chwili, bo straszy, a taki piękny happy-end mamy :)
×
×
  • Create New...