-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
Nutusia replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Ta osoba szuka małego psiaczka i na innych wątkach (np. cziłki, która jest u mshume)... Tylko że tu nie znajdzie, bo Pola domu nie szuka. -
2 boxie już na zawsze w DS, teraz SHARA i OMAR
Nutusia replied to Alicja's topic in Już w nowym domu
O matulu, jakie Buliś ma szarawary! A siadanie na głowie też przerabiałam - Franka siadała na czym popadnie i wcale się nie przejmowała czy na tym czymś można usiąść czy nie. Tak więc permanentnie siadała Lili na głowie, nam na stopach, na misce, na mopie, na koszu z drewnem... no dosłownie - gdzie popadło! :) I to tak tryniła ten kuperek, że trudno ją było "przesunąć" :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
I oby jej ta grzeczność została na dłużej... :) Najbardziej napięta sytuacja jest pomiędzy Lunką a Lili - tak się do siebie "skradają" w napięciu. Kajtek jak to Kajtek - niczym się ta mała gangrena nie przejmuje i potrafi skoczyć z łóżka Lunie prosto na głowę. Kreska pochodzi do niej spokojnie i też nic się nie dzieje. Z Lesiem ignorują się kompletnie. Na Nockę Lunka trochę nerwowo reaguje, ale kicia daje radę :) Z jedzeniem trochę z niej wybredziocha. Nie chciała gotowanego, więc dałam jej porcję karmy Kajki dla szczeniąt, którą ta dostała od Ellig i wrąbała za apetytem. Nadal jest trochę nieśmiała do nas. Niby się cieszy, merda, przychodzi, ale gdy choćby na chwilę przestajemy jej poświęcać uwagę, idzie do sypialni na swoje posłanie. Wczoraj ją zanęciliśmy i położyła się w salonie, przy kanapie. Tak, żebym ją mogła w każdej chwili pogłaskać. Trochę jeszcze jest "sztywna", ale już pojawiają się momenty, że luzacko kładzie się na boczku do miziania - szczególnie rano, jak spuszczam rękę z łóżka i delikatnie ją gładzę po mordce... [B]Wczoraj dotarły wpłaty na Lunę: 50 zł od Unixeny, 10 zł od Bella51 i 200 zł od Anny A. J. z Wrocławia - pięknie dziękujemy![/B] Ponieważ Fibi nie pojawia się na wątku, czy jest możliwość, żeby ktoś (np. ja) poprosił moda o przypisanie mi pierwszego postu? Chciałabym, żeby księgowość Lunety była prowadzona na bieżąco, w pierwszym poście i żeby wszyscy "fani Lunki" w każdej chwili mogli sprawdzić czy ich wpłaty dotarły oraz na co są wydatkowane pieniądze. -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
Kulkersonów na burmistrzów i zaraz "ustawa" czy raczej "ustawka" pójdzie się paść :) -
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Nutusia replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeżuś jest boski! I wcale się nie dziwię, że po tym co przeszedł, chce Was mieć na wyłączność:) Z pewnością upały mu nie służą... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ja się wrobiłam?!... :crazyeye: No cóż, można i od tej strony na to spojrzeć...:razz: Dom w całości, uffff... Jedynie mój klapek na posłaniu wylądował jako "pocieszyciel" :evil_lol: No i nie nabrudziła w domu, co z jednej strony jest dobre, bo dobrze rokuje adopcyjnie, a z drugiej strony strasznie mi jej żal, że musiała tyle czasu wytrzymać :shake: Ale jak ją wypuściliśmy, to najpierw się cieszyła, skakała i szła za nami, a dopiero potem odeszła na boczek i jak przysiadła to sikała ze 2 minuty! Ale na dworze jeszcze jej zostawiać się boję, bo: a) jest straszny upał, a ona w tym fraczku posterylkowym jeszcze jakiś dół wykopie i się uwali w ziemi z tym świeżym szwem; no i takie gorąco nie specjalnie dobre na jej lekko opuchnięte cycuchy; w domu jednak jest chłodniej, zostawiam jej zasunięte rolety w sypialni... b) ścinają się z Lili momentami, np. przy wejściu do sypialni, a Lili gdy się czuje zakłopotana, ujada jak opętana, co wyraźnie irytuje Lunę c) zapowiadają burze, a ja nie wiem czy Luna się nie boi, bo np. pacnięcia packi na muchy o blat kuchenny się boi :-( Tak więc jutro znów musi zostać w areszcie domowym na 10 godzin :shake: -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Podrzucam przed wyjściem z pracy. Dziś później, bo Małż był u dentysty. Za jakąś godzinę będziemy w domu. Ciekawe co tam zastaniemy... Fibi, jesteś jeszcze z nami?... -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
A ja uważam, ze ogłoszenia trzeba robić już. Nigdzie nie jest powiedziane, że Czarna znajdzie domek jutro. A nawet jeśli znajdzie - jeśli domek będzie fajny, to poczeka :) -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
Dla zaoszczędzenia czasu, można wykupić pakiet ogłoszeń na bazarku, a przy okazji pomóc innemu psiakowi. Młoda, ładna - powinna szybciorem domek znaleźć. Choć ja też mam na tymczasie urocze psie dziecko i tzw. doopa. Ale myślmy pozytywnie, bo to przynosi efekty! :) -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
Oby tylko dała sobie radę w tym "schronieniu"... -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
Negrita - jak już Kulkersonowie zagięli parol na Twój domek, to będzie DOBRZE! :) Jeszcze chwilę musisz wytrzymać... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dzięki Ewuś - jak będzie pożar dam znać! Skoro się wyszkoliłaś w BHP, to pewnie i pożar pomożesz gasić, co?... :) Ano zostałam z nią, co i ja sama powinnam była przewidzieć. Ale przynajmniej dobrze, że tylko z nią, a nie z nią i dziewiątką maluchów... -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
I biedny Jeżuś w tym wszystkim - poczuł się zagrożony, a dopiero co się na dobre zadomowił u Kulkersonów :( -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
Unikają jak ognia tego trzeciego zgłoszenia, bo wtedy musieliby zastosować "procedurę". Co za palanty!!!!! Bez względu na to jak się skończy historia Negry (oby jak najlepiej dla suni) - powinniście zainteresować sprawą lokalną i krajową prasę oraz TV - bezwzględnie trzeba piętnować takie urzędnicze wygodnictwo!!!!! -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pola17']jesli znajdzie sie dowóz to dt jest juz dla suni darmowe[/QUOTE] A można prosić o więcej szczegółów? Tutaj lub na PW. -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wszystko jest napisane na wątku i w tekście do ogłoszeń. Ale podsumuję, bo wiem, że nie każdy ma czas i ochotę przedzierać się przez wątek. Sunia się od dłuższego czasu pałętała w jednej z mazowieckich miejscowości, dokarmiana przez ludzi widzących i olewana przez ślepych na psi los (w tym urzędników gminnych). Zaszła w ciążę. Istniało realne niebezpieczeństwo, że urodzi w jakiejś kryjówce, gdzie nie będzie można jej znaleźć. No i oczywiście, że wyda na świat nikomu niepotrzebne kolejne bezdomniaki. Ponieważ zgodziłam się dać jej DT na pierwsze dwie doby po zabiegu aborcji, zabieg ten został przeprowadzony w ubiegły piątek. Dzięki temu nie pojawi się 9 nowych wątków na dogo. Do wczorajszego wieczora nie znalazło się rozwiązanie co z nią robić dalej, więc siłą rzeczy została u mnie. Nie jest agresywna do psów i suk - przynajmniej na razie, bo czuje się jeszcze dość niepewnie u nas i nadal jest oszołomiona wydarzeniami ostatnich dni. Jak będzie dalej - trudno przewidzieć. Na razie tylko pokazuje zęby gdy któryś z moich psów chce do mnie podejść, gdy zajmuję się Luną. Na kota początkowo zupełnie nie zwróciła uwagi, a wczoraj pogoniła, gdy kićka chciała ją powąchać. Co do dowozu do wlkp - trudno odpowiedzieć na to pytanie. Zależy po co miałaby tam jechać :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jasza - jesteś boska! :) Dobrze, że facet domu nie szukał... :) Fibi, gdzie jesteś?... -
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
Matko przenajświętsza - tę chorą paranoję może zmienić chyba już tylko TVN :( Ja niestety nie pomogę - za daleko i też się dałam "wkręcić" w tymczas na 2 dni, który powinien był się skończyć wczoraj... -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nio... kochana - w myśl zasady "kto ma miękkie serce, ten ma twarde co innego" :) Jaszo - dziękuję! Może być i na Katowice, tylko że to trochę ogranicza "spektrum". I uśmiałam się, bo zostawiłaś w ostatnim zdaniu, że w zaistniałej sytuacji kontakt do adopcji na mnie, ale to nic! Sytuacja rzeczywiście zaistniała, więc niech tak zostanie :) -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Domek dla wściekłej gangreny pilnie potrzebny! W dodatku uroczej i pięknej gangreny... :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Joluś - wiesz, że Cię kocham, prawda? :) -
Nie słyszałaś, że na starość się dziecinnieje?... :)
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jaszo, zdjęcia są na str. 7 - też nie najlepsze, bo z komórki :( Dziś postaram się zmolestować sąsiadkę, żeby przyszła z aparatem i może uda się cyknąć parę lepszych. Po wczorajszym czesaniu Lunetka zyskała na urodzie :) A tekst też gdzieś tam jest, napisany przeze mnie, ale wklejam jeszcze raz, żebyś nie musiała szukać: Jeszcze na szybko skleciłam tekst do ewentualnych ogłoszeń, gdyby ktoś zechciał pomóc... Luna - młoda, ok. roczna sunia błąkała się w jednym z miasteczek na Mazowszu. Jak zwykle, ludzie przechodzili obojętnie, zajęci swoimi sprawami, nie zwracali uwagi na jednego z tysięcy bezdomnych psów. Byli i tacy, którzy ją dokarmiali, ale niestety nie mogli dać domu. Tymczasem Luna zaszła w ciążę, brzuch rósł, pomocy znikąd i właściwie wszyscy się pogodzili z tym, że na świat przyjdą kolejne, równie smutne, równie biedne, niekochane, nikomu niepotrzebne psy. Wszyscy, z wyjątkiem jednej upartej i zdeterminowanej osoby, która wzięła sprawy w swoje ręce i przy pomocy sobie podobnych "nawiedzonych" złapała sunię, w ostatniej chwili zawiozła do lecznicy na zabieg aborcji i umieściła awaryjnie w domu tymczasowym. Luna ma zapewnioną opiekę do momentu zdjęcia szwów, czyli przez 10 dni. Potem wróci na ulicę, która dotąd była jej domem... Pociecha tylko w tym, że nigdy więcej nie wyda na świat kolejnych szczeniąt, od urodzenia skazanych na tułaczkę. Chyba, że zdarzy się cud i zjawi się człowiek, który da Lunie prawdziwy dom. Taki, na jaki zasługuje absolutnie każdy pies... Kontakt w sprawie adopcji: w zaistniałej sytuacji chyba do mnie... Magda Lipińska, 502 002 322 mail: [email][email protected][/email] Jaszo, dziękuję :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Uuuu... jaki tu ruch od rana :evil_lol: No więc tak: - Ewuś, ja też mam nadzieję, że nie przygarnę kolejnej bidy, ale wiadomo czyją matką jest nadzieja :razz: Wcale nie zamierzałam przygarniać Luny - tylko kto by potem przygarnął dziewiątkę jej dzieci?... - Mmd - ja poniekąd też wiedziałam, że tak będzie, choć odsuwałam tę myśl od siebie od piątku do wczorajszego wieczora :roll: - bardzo dziękuję wszystkim za deklaracje i te pieniężne i te pomocowe - bazarkowo-ogłoszeniowe :loveu: - jeśli chodzi o ogłoszenia, myślę, że można już Lunę ogłaszać; przy zdjęciu szwów zaszczepi się ją na wściekliznę, a wirusówki - mam nadzieję - zaszczepi już właściciel - idealnie by było, gdyby się uzbierały deklaracje na hotel, ale wiadomo... :shake: - mniej zapsiony DT baaaardzo wskazany - DS wskazany jeszcze bardziej ;) Fibi, napisz może do moda, żeby przepisał prowadzenie wątku na mnie - łatwiej będzie ogarnąć wpłaty, bo skoro mam być księgową Lunety, będę mogła na bieżąco aktualizować post rozliczeniowy. Zdaje się, że teraz ja będę najczęstszym bywalcem tego wątku, choć w swej bezkresnej naiwności zupełnie tego nie planowałam :oops: Na FB nie jestem zarejestrowana, Dominice podałam numer konta do rozsyłania osobom zainteresowanym (mogę wysłać jeszcze komuś może na wszelki wypadek). Deklaracje z dogo będę zapisywać i wysyłać nr konta na PW. Generalnie, na głowę upadłam całkiem :( Luna ma się dobrze. Tylko z apetytem trochę na bakier. Nie uwierzycie, ale woli suchą karmę niż gotowane mięsko z makaronem! :) Zostawiłam ją dziś w domu, a resztę zwierzyńca w ogrodzie. Chciałam ją zamknąć w sypialni, ale Sławek uznał, żeby miała do dyspozycji cały dom (z wyjątkiem pokoju naszego Syna, gdzie jest aktualnie skład bazarkowych fantów :evil_lol:). Mam nadzieję, że będziemy mieli do czego wracać po pracy, bo jakby nie było, nie ma nas w domu 10 godzin :(