-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Szabka zamieniła się w Szirę i zamieszkała na warszawskim Gocławiu :)
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Ależ ona ma uśmiech! :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia będą niebawem, bo wczoraj Koosiek zrobiła Lunce sesję foto :) A potem Luneta była z nami na wycieczce! Najpierw u Doktora, gdzie zdjęliśmy szwy i zaszczepiliśmy na wściekłość (25 zł), a następnie towarzyszyła Kajce do jej nowego domku. Była bardzo grzeczna. W samochodzie - anioł (gdyby nie atrakcyjny haft :)). W domu u Państwa odważyła się wejść do środka - sama! Pozwiedzała i wcale się jakość panicznie mnie nie pilnowała. No i stróż z niej zawołany - już po kwadransie uznała, że skoro przyszła w gości, trzeba pilnować ogródka i domowników i szczekaniem dawała do zrozumienia ludziom zza płotu, że ich towarzystwo nie jest pożądane :) Kajtek był w szoku, bo jej do głowy stróżowanie nie przyszło, a nawet się trochę szczekotu Lunki przestraszyła. Po powrocie do domu Lunia zjadła kolację o spokojnie poszła spać po trudach wycieczki. -
[quote name='edek']Myślałam, że na dogo wszyscy sobie na wzajem pomagają, ale niestety tak nie jest:( Psy zabezpieczone i wszyscy sobie poszli z wątków. Pomogę jak mogę, kasy wiele nie mam,ale zawsze coś wyskrobię. Będę rozsyłać ten wątek zbiorczy może uda się psiaki zabezpieczyć :([/QUOTE] Ja też tak kiedyś myślałam... Ale niestety - pies bezpieczny = pies zapomniany :( Też coś pokombinuję, może bazarkowo... ale przy kosztach hotelu to wszystko to kropla w morzu potrzeb, bo co się uzbiera, to znów kolejny miesiąc do zapłacenia :(
-
A... polam i wszystko jasne! :) A swoją drogą, trzeba jednak zachować choć minimum zdrowego rozsądku. Całego psiego świata nie da się zbawić - żebyśmy sobie flaki i żyły wypruły :( Co to znaczy, że niektórzy Cię traktują jak fundację, Koosiek! Jeśli są tacy mądrzy, niech sami zabiorą psa z ulicy, zapewnią mu dom i utrzymanie! Z nieba nic nie spada! Gdy pod płotem znalazłam Lupusa, pierwsza propozycja jaka padła na wątku: "zabieramy do hotelu". A za co?... Teraz "podrzucono" mi Lunę - to samo! Nikt sobie nawet trudu nie zada, żeby się rozejrzeć za BDT!!!! A potem się dowiaduję, że powstał nawet na dogo wątek jakie to BDT są naiwne, że najłatwiej "zrobić je w balona". No nie powiem, fajnie się z tym czuję... W moim pojęciu osobą, którą potem można "ścigać" za nieopłacony pobyt psa w hotelu jest osoba, która jest "opiekunem" tego psa. I na niej się skupia "całe zło". A że ciotki pognały do innych, większych tragedii, że deklarowały wpłaty, a nie wpłacają... kogo to obchodzi?.. A potem alarm - nie ma pieniędzy - powrót do schronu :( "Mierz siły na zamiary" - jak napisał wieszcz...
-
Młodziutka Negra, niedawno jadła ze śmietników - szuka DOMU!!!
Nutusia replied to Kulkerson's topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']No widzisz - jasnowidzem zostanę :p[/QUOTE] Komu, komu wróżbę Ogonka - będzie na psiaki! :) -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Balony wszystkich wątków - ŁĄCZMY SIĘ! :) Nie miałby któryś balon miejsca dla Dunieczki w najbliższym czasie?... Albo domek dla mojej Lunety znajdźcie, co? :) Poszukuję osoby z Rudy Śląskiej do bardzo, bardzo ważnej wizyty PA - gdybyście miały kandydatkę - proszę o PW. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
No Duniaszka - MUSI być dobrze! Żeby tak jeszcze ktoś chciał wziąć ze mnie i z innych "balonów" przykład i dał Ci BDT... :eviltong: To nie takie straszne - słowo! Nawet jak Ci psa wrzucą na 2 dni i słuch po nich zaginie :evil_lol: Jak się ma odpowiednie Ciotki w odwodzie - zginąć nie dadzą :razz: -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']To zamykam wydarzenie na FB:):):):):[/QUOTE] Może jednak zaczekaj do wieczora - tak chociażby pro forma :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że ładna, ale po zabiegach będzie jeszcze... miła w dotyku i nie będzie się tak drapać :) -
[quote name='ockhama']umowa jest z [I]VIVA![/I]... pan Kamil (warszawski DT) chyba powinien pamiętać...? no i na pewno powinna pamiętać agata-air.[/QUOTE] Nie mam na ten temat wiedzy. Jedyne co mogę zrobić, to powiadomić Kamila, ale tak naprawdę co mam mu powiedzieć? Bo gdyby do mnie ktoś zadzwonił i powiedział, że psy, które wyadoptowałam ZNIKNĘŁY, byłaby to dla mnie mało wiarogodna i z pewnością niewystarczająca informacja. Skoro wiesz coś więcej, Ockhama, wiesz jakie jeszcze osoby były w to "zamieszane", może mogłabyś pomóc w wyjaśnieniu sprawy?...
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Salon SPA musimy przełożyć na jutro, bo dziś z Kajtkiem jedziemy do DS i pewnie trochę nam się zejdzie :razz: A spojrzenie Lunki nie jest smutne tylko... filozoficzne :evil_lol: A tak na poważnie, to rzeczywiście jest mi smutno, że ona taka młodziutka jeszcze, a życiem się cieszyć tak po szczenięcemu nie potrafi - szczególnie, że mam porównanie z Lili (praktycznie w tym samym wieku) i trochę tylko młodszą Kreską. Ale z dnia na dzień jest coraz weselsza i coraz śmielsza, tak więc mam nadzieję, że i ona wkrótce "zaszaleje" :eviltong: -
Kaja przerzucona przez płot już w swoim domu :)
Nutusia replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Wszystko OK! Z przerażeniem stwierdzam, że przebywanie na dogo pod ponad 2 lat poważnie nadszarpnęło mój wrodzony optymizm i wiarę w ludzi :( Pani nie odbierała, bo była na spotkaniu, wyciszyła telefon i zapomniała wyłączyć wyciszenie. Wszystko idzie zgodnie z planem, jedziemy z Koosiek z Wwy do mnie po Kajtka, zahaczamy po drodze o Doktora celem zaszczepienia gangreny na wściekłość i dalej na Białołękę do domku. Miłosz już się nie może doczekać! :) -
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Luneta, czyli szara wilczyca :) Do Lupusa by pasowała... :razz: Oprócz urody ma dużo wdzięku w samym zachowaniu. Jest subtelna, grzeczna, delikatna i bardzo miła. A do tego czujna i odważna! Może ktoś by to docenił, co domki?... Dziś zdejmujemy szwy i panna wreszcie trafi pod prysznic. Potem zawezwiemy Ciocię Ulę, która uwielbia czesać psy i ma do tego anielską cierpliwość - wtedy to dopiero z Luny będzie CUDO! ;) Dziewczyny, bo ja już się pogubiłam - czy ona ma ogłoszenia? Może wykupiłabym jej pakiet? Aha, zapomniałam napisać, że w sobotę jednak zapłaciłam Doktorowi gotówką za sterylizację i teraz czekam na zwrot ze skarbonki na moje konto. Bo z Doktorem, choć podobnie jak ja daje się łatwo robić "w balona", wolałabym żyć w jak największej zgodzie i nie nadużywać jego cierpliwości do moich próśb o leczenie "na zeszyt" :cool3: Z tej radości, że skreśla Lunę z zeszytu, zapłaciłam o kolejną dyszkę mniej, czyli 320 zł :multi: -
Napisałam już do emila_e PW z prośbą o szczegóły. Założyłam wątek "grzecznościowo", dla chłopaka, który miał problemy z zalogowaniem się na dogo. Znam go osobiście, pomagaliśmy sobie w "psich sprawach", wiem, że ma bzika na punkcie buldożków francuskich (ze swoją sunią na czele :)). Wziął te 2 sunie do siebie na DT (niestety nie pamiętam skąd), szukał im domku swoimi "kanałami", ale prosił też o założenie wątku na dogo. Mam na niego namiary i oczywiście poinformuję go o zaistniałej sytuacji, ale musiałabym wiedzieć więcej - skąd te informacje, czy wiarygodne itp. Mam też nadzieję, że podpisał umowę adopcyjną...
-
3 malenkie sunie, 2 w Ds, Ajsti szuka domu!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
A która była atakująca - Kola czy labradorka?... Z mniejszą sunią, spokojniejszą by się dogadała sądzisz? I czy wiadomo cokolwiek o zapatrywaniach obu panienek na kocie towarzystwo. -
Może po prostu na razie czuje się zagrożona. Moja tymczasowiczka z podpisu przyjechała do mnie tuż po sterylce aborcyjnej i początkowo nie była zbyt dobrze nastawiona, szczególnie do mojej większej suni. Nie dochodziło do starć, bo Lili jest ugodowa i nie skora do bójki, ale Luna Lili jakby "przeganiała". Gdy poczuła się lepiej i pewniej, przeszło jak ręką odjął.