Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Nie ma za co dziękować - duża część przyjemności po mojej stronie :) Z mojego bazarku torebkowego w połowie na Kajkę zostało 94,60 (kwota z bazarku minus wydatki wpisane przeze mnie w drugim poście) i jeśli nie będzie sprzeciwu, chciałabym te pieniądze przeznaczyć na moją kolejną tymczasowiczkę, która miała do mnie trafić na 2 dni, jest już 2 tygodnie i nie chcę nawet zapeszać czego jeszcze 2 posiedzi :( (Luna z mojego podpisu)
  2. Dobry masaż rozluźniający by się przydał... Trochę bólu aż łzy jak grochy lecą, ale ulga natychmiastowa niemal!
  3. To berneńczyki się strzyże?!?!?!?! W życiu bym na to nie wpadła - stąd moje przerażenie :)
  4. Też uważam, że powinniśmy ostudzić emocje i poczekać na efekty wizyty w domu Bossa. I jeszcze jedno... Walczyłybyśmy o odebranie psa w takim stanie właścicielowi, prawda?... Szczególnie, gdyby takie zdjęcie pojawiło się na wątku na dogo! Bez wyjaśnień, bez dociekań, z góry byśmy osądziły owego właściciela, odsądzając go od czci i wiary! [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/Kama1_03.jpg&w=400&h=400[/IMG] [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/Kama1_12.jpg&w=400&h=400[/IMG] I otóż okazało się w tym akurat przypadku, że właściciel nad życie kochał swoją sunię, ale nie stać go było na leczenie! Robił co mógł, karmił jak mógł, opiekował się, dbał jak mógł... Wystarczyła pomoc ludzi dobrej woli dla pana i psa. Pies został wyleczony, dla pana też od czasu do czasu robione są zbiórki odzieży, żywności i karmy dla suni. Pies został w swoim domu, z ukochanym panem i historia zakończyła się happy endem. Różnie w życiu bywa... A klepnąć w klawiaturę pochopny osąd jest nazbyt łatwo. Dlatego poczekajmy jeszcze chwilę - nie wierzę, że którakolwiek z osób zaangażowanych w sprawę jamniorka pragnie jego zguby. A to sunia już w lepszym stanie, jeszcze w trakcie leczenia... [IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/Kama1_27.JPG&w=400&h=400[/IMG]
  5. Dzięki, Koosiek! :loveu: Możesz mi wysłać te zdjęcia na maila? Bo nie wiem czy do ogłoszeń nie będzie potrzebna większa rozdzielczość... A Luneta - no cóż... rzadka rasa - mazowiecki owczarek szorstkowłosy! :razz: Ona potrafi postawić uszka jak prawdziwy ONek, ale zdecydowanie woli wersję "samolot" :evil_lol:
  6. Ale opowiedziałeś pani, jaka Negra jest fajowa, co?... :) Skoro pani się dwa razy kontaktowała, to należy mieć nadzieję, że skontaktuje się i po raz trzeci, by w końcu... DAĆ NEGRUSI DOMEK! I tego się będę trzymać pazurami! :)
  7. Pani odpisałam - jak to ja - elaborat mi wyszedł na godzinę czytania :) Ale opisałam moją historię z Krecikiem - jak szybciutko się odnalazł i nikt potem nie chciał wierzyć, że ten pies nie widzi! A teraz śmiga w Zabrzu (po schodach też) i rządzi całym podwórkiem :) Podałam pani telefon do siebie, gdyby miała jeszcze jakieś wątpliwości... Stevie bardzo potrzebuje ruchu. Na początku ponoć dość poważnie utykał na łapkę. Doktor oglądał, obmacywał, rtg zrobił - nic nie wymyślił. Najprawdopodobniej chodziło o zanik mięśni, bo im bardziej przybierał na wadze, tym mniej utykał - teraz już prawie wcale. Ale do odbudowy masy mięśniowej nie tylko dobra karma potrzebna, ale też właśnie ruch...
  8. Moja Nutusia w strachu przed "złym" na podwórku, wskakiwała na ławkę, na której siedział Sławek niemal ze słowami na pysiu "broń mnie" :) Semik... cudo! Fajnie, że tak się Rykitek lubi przytulać. Ja sobie na przychylność mojej Nocki zawsze muszę zasłużyć. A i tak daje się głaskać wtedy, kiedy ona chce i tylko do czasu, aż jej się... nie znudzi. Na szczęście psy mi czułości nie reglamentują! No, może z wyjątkiem Lesia... :)
  9. Mam nadzieję, że wyraziłaś Mysza ochotę na więcej zdjęć :) Ale fajnie...!
  10. Tych oczu nie da się zapomnieć! A dlaczego Michał... łysy?!?...
  11. Saba usynowiła Azorka na amen! :) Mądra, dobra sunia... Tylko żeby z Azorka się przez te sabciowe instynkty macierzyńskie nie zrobiła... paróweczka :)
  12. No to ja nie puszczam paluchów - mowy nie ma!!!!
  13. Dzięki, że jesteście tu wszyscy! :) Eluś - no... sama wiesz! Wysłałam Ci wszystkie zdjęcia na maila. Propozycja tej Pani godna rozważenia - skąd ona jest?... Krecik też nie znał schodów. Początkowo go Małgosia nosiła, a potem się nauczył i śmiga teraz jak mała rakieta w górę i w dół (chyba też 3 piętro...). Do Doktora dzwoniłam, uprzedziłam, że jest wydarzenie i że ludzie mogą dzwonić. Obiecał, że będzie odbierał i cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania, w miarę możliwości sam albo przez asystentów. Bardzo wszystkim dziękuje za zaangażowanie i pomoc - jest wzruszony, bo bardzo mu ten pies leży na sercu...
  14. No niestety - dziś pogoda jaka jest, każdy widzi :( Dom mi tu z posad ruszają - tak szaleją, bo nie chcę ich na deszcz wypuścić :)
  15. O kurczaki! Też zaciskam, żeby się udało... Kulkersony miałyby pannę na oku :) Co za uparta i przewrotna technika, no!!!! :(
  16. No, same inwektywy, a potem się dziwią, że nie chcą współpracować! :)
  17. Kasiulek - trudno się dziwić nerwom, jeśli najpierw pada prośba o pomoc, a potem temat nie zostaje podjęty... Nikt tu nie chciał niczego złego ani dla Ciebie, ani tym bardziej dla psa... Przemyśl jeszcze raz swoją decyzję, proszę...
  18. No właśnie cała rzecz polega na tym, że kasa na razie nie jest potrzebna, bo Stevie ma w lecznicy wikt, opierunek i wszelkie zabiegi (z kastracją "na odchodnym" włącznie :)). To młody i zdrowy pies - wystarczy go odkarmić i zapewnić mu spokój, żeby wrócił do równowagi psychicznej i poczuł się bezpieczny... Będę chciała go ogłosić - w tym celu zadałam kilka kluczowych pytań na wątku Lunki :) Ellig - no sama wiesz co... :) Wyślę Ci zdjęcia na maila jak tylko wrócę do domu.
  19. Dziewczyneczki (głównie Jaszko), czy Luna ma jeszcze jakieś aktywne ogłoszenia? Chyba muszę jej zamówić pakiet na bazarku, bo inaczej prędzej ją za kratki za złodziejstwo zamkną niż domek znajdzie :() Znalazłam już nawet odpowiedni bazarek, tylko że tam chyba nie można zamówić wyróżnień, no a przede wszystkim dziewczyna nie robi allegro, a to chyba jednak jest najskuteczniejsze... Chciałabym ogłosić Lunę i Steviego od naszego Doktora - doradzicie mi coś?... Gdzie, do kogo, za ile?... Koosiek zrobiła Lunie zdjęcia tydzień temu, ale jeszcze nie wstawiła. Więc chyba sama muszę obfocić pannę - tym bardziej, że po kąpieli... przejaśniała :)
  20. Może poczekajmy z ocenami aż sprawa się wyjaśni, bo jak napisano gdzieś powyżej, życie płata różne figle i czasem na mamy na nie wpływu... Mam nadzieję, że Kasiulek będzie potrafiła nam wytłumaczyć co zaszło i dlaczego...
  21. On w lecznicy ma naprawdę dobrą opiekę - gdy tylko nie ma pacjentów, ktoś pędzi z nim na spacerek, wypuszczają go z klatki, rozmawiają, dopieszczają... Niestety, chwil bez pacjentów jest jak na lekarstwo :( Dlatego Doktorowi tak zależy, żeby mu jak najszybciej domek znaleźć... Inne psiaki u niego czekały czasami miesiącami, ale nie były niewidome. Te mniejsze i łagodne, chodziły luzem po gabinecie i wylegiwały się na doktorowym fotelu. A koty miały zwyczaj zasypiać na... klawiaturze kompa :) To naprawdę wyjątkowa lecznica, wyjątkowi lekarze i personel - warto im pomóc!
  22. Kompletnie "na wymarciu" - najpierw kasa, a potem leczymy. A tu nie dość, że leczymy, to jeszcze bez kasy i pacjent do domu pójdzie jako "full opcja" :) To już nie pierwszy przypadek, gdy nasi doktorzy szukają domu psiemu lub kociemu rozbitkowi. Chciałabym im jakoś pomóc, choćby ogłosić Steviego...
  23. O matko - jak nie urok, to przemarsz wojska, ale doczytałam, że Fioleczka to ma domków aż w... nadmiarze :) I bardzo dobrze! A nasz ulubiony Doktor uratował takiego łaciatka - i oszaleje jeśli mu domu szybko nie znajdzie, bo ile godzin dziennie (w dodatku będąc w pracy) można wytrzymać szczekanie psa... :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/209633-Szukam-oczu-Stevie[/url]
×
×
  • Create New...