Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='Isadora7']pazury już ogryzam....[/QUOTE] Ja już nawet nie ma czego ogryzać... Ale numer! Przed chwilą do mojego biura wparował kurier z kwiatami i bombonierką. Kolega zażartował "czy to kwiaty dla p. Magdy L.", a pan kurier zerknął na kartkę i powiedział "tak"! KONSTERNACJA! Podsunął mi coś do podpisu, podpisałam. Na bukiecie bilecik "dziękujemy" i... nic więcej! Na boga - kto i za co mi dziękuje?!?!??!:crazyeye: I to takim pięknym bukietem? Taką niespodzianką?... Cholercia, nawet nie wiem skąd ten kurier, żeby ustalić...
  2. [quote name='giselle4']jak mozna to prosze hihihi:)[/QUOTE] Ciocia Marmosia zrobiła na mnie zamach! ;) Niemożliwe, że przez tyle czasu taki psiak domu nie znalazł! Młody, mały, bezproblemowy, ładny... Niewiarygodne! Żadnego telefonu o nią nie było?... Ja dziś jedną tymczasowiczkę wyprawiłam do domu aż za morze, do Szwecji (Milka z mojego podpisu). Druga wyjeżdża w przyszły weekend. Kolejna pensjonariuszka przyjedzie do mnie prawdopodobnie w przyszły weekend - chyba, że wydarzy się cud i dom wcześniej znajdzie, w co wątpię, bo zdjęcia ma tylko dwa i to marne. W przypadku Poziomki mam wrażenie, że też chodzi o zdjęcia. Do ogłoszeń to psiak musi być wyluzowany, na kanapie, przy człowieku... Taki mały strachulec to jest dobry, żeby na niego kasę zbierać ;) Dziewczyneczki, możemy rozważyć wzięcie Poziomki na DT (wtedy zamieszkałaby na ul. Poziomki!!! :)), ale: - musi się zgadzać z suczkami (moje zgodzą się ze wszystkimi - tak już mają :)) - rezydentki to jamnisia Kreśka i boksia Lili plus Lesio, który prowadzi harem i "odhacza" kolejne damy :) - musi akceptować koty (w domu 4 miesięczna Helena, niczegoinikogosięniebojąca) No i najważniejsze... musi ją ktoś dowieźć przynajmniej do Wwy, a to taki szmat drogi :( U nas jest domowe DT - psiaki śpią w łóżku, wchodzą na kanapy. Są karmione 2 razy dziennie. Nas nie ma w domu niestety 10 godzin, więc "demolki" nie do końca mile widziane...;) Na spacery nie chodzimy, bo mamy teren wybitnie kleszczowy, i to zarażony! Psy maja do dyspozycji ogród. Potrzebowałabym też pomocy z ogłoszeniami, bo nie potrafię tego robić oraz ewentualnie z bazarkami na utrzymanie psicy.
  3. Ech Marysiu - jak mawiała moja znajoma dentystka, panu bogu się dwie rzeczy nie udały: zęby i... starość. Do bólu prawdziwe :(
  4. Wczoraj stała się rzecz niebywała - Doktor... nie poznał Lili!!!!!:crazyeye: Był przekonany, że przyjechałam z kolejnym tymczasem i nawet trochę się dziwił, że ten tymczas taki zadbany, a przecież musi być nowy, skoro go dotąd nie widział!!!!:evil_lol: Gliździoch zaszczycił Doktora z powodu szczepienia na wściekłość. Okazało się, że przytyła... 6 kg! Waży teraz 24 kg (nie mogę sobie wyobrazić jak musiała być chuda, gdy ważyła 18, bo teraz nadal jest szczupła!) i tego mniej więcej powinniśmy się trzymać. Po bliźnie na udzie też jej Doktor nie poznał, bo przecie cały czas się wiła:diabloti: Szczególnie, że Marta do niej gadała, pozwalała na siebie skakać i dawać buziaki. Marta powiedziała, że Lilcioch jest JEDYNYM psem, który tak się cieszy z wizyty w lecznicy:evil_lol:
  5. Mój boże... tyle czasu... Czy jest choć cień nadziei, że uda się ją złapać?... No i co dalej? Przecież to jest na wskroś dziki pies! W dodatku taki wielki...
  6. Fakt, dobrze by było wiedzieć gdzie, co i jak... W takim razie kieruję moje myśli do niebieskookiej Poziomki ;)
  7. Milunia w drodze... Do Wwy jechała u mnie na kolanach. Trochę się trzęsła początkowo, ale potem zaczęła wyglądać przez okno. Spokojna nie była, o nie, bo trochę ziała. O 7:40 spotkaliśmy się z Pati i jej TZ-em. Duży postęp, bo będąc u mnie na rękach, Milka na nich patrzyła (do tej pory odwracała wzrok od obcych ludzi). Niestety, musiałam ją wsadzić do kontenerka i do tej pory mi ciary po plecach chodzą i łzy z oczu lecą jaka była przestraszona i jak chciała wrócić z powrotem do mnie na ręce. Z nerwów boli mnie brzuch i nogi drętwieją i tak pozostanie pewnie aż do jutra... Moja Malusia kochana, jeszcze doba strachu i będzie już tylko dobrze - do końca życia! Żebyś Ty to mogła zrozumieć...
  8. Trzeba może zadzwonić do Zoo, do Kruszewicza i ptasiego azylu... Nie mam pojęcia o gołębiach :(
  9. Nutusia

    Kapsel & Jenny

    No, to mamy Malca "z głowy" ;) I Kapslątko wreszcie odetchnie - nawet na parterze :)
  10. No cóż - niema się co dziwić, że kocha TAKIE życie! ;)
  11. Ups, czyli się prognozy o braku śniegu nie sprawdziły :( Może to dlatego, żeby Milcia nie skojarzyła, że się w innym kraju znajdzie :)
  12. Malagos - trzymam kciuki za Tikę - oby tym razem było tylko do dwóch razy sztuka! ;) Posłanka od Cioci Ellig są baaaaardzo fajne - moje ogonki też nie narzekają - wręcz odwrotnie - prowadzą zapisy na liście społecznej :)
  13. Idź już spać, Martunia, bo jutro nocna warta Cię czeka ;) DOBRANOC! :)
  14. Ale fajnie! Ale fajnie! Ale fajnie! :)
  15. Strasznie oszczędna w słowach ta zainteresowana Pani...
  16. Ufffff..... dzwoniłam - wszystko aktualne i ustawione. Milcia będzie miała psie towarzystwo, może to trochę pomoże na stres. Będzie podróżować w kontenerze, więc w ograniczonej przestrzeni. O matko, jak ja przetrzymam jutrzejszy dzień?!?!?!?... Zaczynam żałować, że sama się w tę podróż do Świnoujścia nie wybrałam :(
  17. Dopytałam Doktora - stress out Milunia może spokojnie wziąć do końca opakowania! Po jutrzejszym stresie, powinno ją to wyciszyć i wprowadzić z powrotem na dobre, spokojne tory... Pati_c do mnie nie zadzwoniła z potwierdzeniem. Ja próbowałam, ale się okazało, że źle zapisałam numer :( Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem... O matko, jak tu dziś zasnąć?!?!? To znaczy Milusia już chrapie na boczku, ale ja...!
  18. Milka, oprócz Niuniowych lekko uszek, to jeszcze pędzelek ma podobny... Kolejne potwierdzenie, że Niunia Milkę do Szwecji "ściągnęła" ;) Martuś, jesteś jeszcze czy już poszłaś spać?...
  19. Milucha bierze od dwóch tygodni, po 2 tabl. dziennie! I tak się "ośmieliła", że rządy twardej łapy próbuje wprowadzić! :) Np. Lili nie mogłaby włazić na łóżko od tej strony, od której Milcia leży, gdyby się... przejmowała jej groźnym warczeniem! :) Netkę też próbuje ustawiać, a cieszy się jak głupi do sera np. z tego, że ją Lili w zaspę wrzuciła :) Będę dziś u Doktorów, to spytam przy okazji. Ale myślę, że ona powinna to całe opakowanie wybrać do końca (czyli jeszcze 2 tygodnie po 2 tabl., albo jeśli zmniejszą dawkę, to nawet dłużej). Weźmy pod uwagę jak bardzo długo ona wcześniej była poddawana ogromnemu stresowi...
  20. [quote name='Ellig']Ja tez poprosze o info na temat mozliwosci kupna "szarpakow":)[/QUOTE] Ja już wszystko wiem i Ci przekabluję. Jeden już nawet prawie nabyłam ;)
  21. A nie robi się "odgórnie"? U nas zalecają odrobaczać wszystkich jak leci, gdy nowy pensjonariusz wprowadza się z pasażerami na gapę...
  22. No ludzie - ktoś te domki musi sprawdzać przecież! Jest potencjalny dom, czyli szansa dla psiaka - że o kolejnym, który może do DT trafić i nie ma się co krygować (kłopoty z dojazdem oczygwizdek to inna para... śniegowców ;))
  23. Myślimy z Isadorą - intensywnie ;)
×
×
  • Create New...