Może też podpadnę, ale nie mam odczucia, że ktoś specjalnie napada. Myślę, że wszyscy martwimy się losem Lenki i chcemy dla niej jak najlepiej. Nie ma co dyskutować, przejęcie przez Krakowiankę to dla Leny ogromna i chyba jedyna szansa na lepsze życie - za to Krakowiance należą się stokrotne dzięki Ale chyba lepiej póki jest czas rozwiać wszystkie wątpliwości, posprawdzać co jest możliwe a co nie, niż potem znaleźć sie w sytuacji bez wyjścia.
Chyba nic nie pozjadałam, ale składnia nie do końca zadawalajaca ;)