Własnie mialam teliefon ud pana ,ktjury chciał z ogloszenija suczkę ,Bo mnie pjesek zaginął i ja chciałby wziąc taką sunię .
U mnje mialaby dobrze ,ziona na jemeryturze a un jest instruktor od kampaniji buraczanych .
zaciągał aż miło jakbym kurna SZczepka i Tońka słuchała .Niby fajny ,ale zdradził się sam z cienkim łańcuszkiem na którym sunia byłaby bo 20 kurek ma .
I zdziwiony rzekł to jak by było jak bym pojechał ,wrócił a tu 5 kur zagryzionych ?
Podziękowałam i powiedziałam ze NIE ODDAJE PSÓW NA ŁAŃCUCH .