-
Posts
4341 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Abrakadabra
-
Sorry, że zaśmiecam, ale znacie może kogoś z Wałcza? Odezwał się do mnie Pan, kóry poszukuje 2 szczeniaków (piesków) - 1 docelowo sporego, drugiego małego. Chętnie podam namiary, może jakieś maluchy trafia w dobre ręce. Pan zgadza sie na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy. Ps. W razie czego - proszę o PW.
-
Sorry, że zaśmiecam, ale znacie może kogoś z Wałcza? Odezwał się do mnie Pan, kóry poszukuje 2 szczeniaków (piesków) - 1 docelowo sporego, drugiego małego. Chętnie podam namiary, może jakieś maluchy trafia w dobre ręce. Pan zgadza sie na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy. Ps. W razie czego - proszę o PW.
-
Porzucona w rowie SONIA - JUŻ W NOWYM DOMKU!!! :) WRESZCIE :)!
Abrakadabra replied to P78's topic in Już w nowym domu
Jestem :evil_lol: W poniedziałek będę znała dokładny dzień sterylki. Ciachniemy ją w ciągu przyszłego tygodnia. Paulina - dawaj zdjęcia. Megi - wyluzowała się troszkę? -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Na domki czekają jeszcze sunie nr: 2, 3, 4 i chłopiec nr 1 [B](który okazał się SUCZKĄ)[/B] -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Koresponduję z panem, który ogłoszenie o małych znalazł na Morusku. Na moje pytanie, czy zgadza się z zapisem o zawarci umowy adopcyjnej pan twierdzi, że nic takiego w ogłoszeniu nie ma. Wysłałam projekt umowy i czekam na odpowiedź. Mam ogromną prośbę do osób ogłaszających maluchy o dopisanie zdania o umowie adopcyjnej, to powinno odstraszyć potencjalnych oszołomów. No chyba że takie zdanie już jest a pan celowo ściemniał...[/QUOTE] [B]Z wieści złych:[/B] Dzisiaj zgarnęłam Hienkę z ulicy :placz:! Musiała wydostać się ze swojej zagródki (jest strasznie sprytna i wspina się po ściankach) pewnie już w sobotę po moim karmieniu (brzuszek miała zapadnięty, tak jakby długo nic nie jadła). Snuła się poboczem drogi bardzo blisko bramy hurtowni. Odstawiłam ją do siostrzyczek, wszamała michę jedzenia i beztrosko zasnęła, najprawdopodobniej przyłoczona nadmiarem przygód i wrażeń. [B]Z wieści dobrych[/B]: Dzisiaj do nowego domku trafiła sunia nr 1 :multi:. Adopował ją jeden z pracowników firmy. [B]W tej chwili 4 suczki pilnie poszukują swoich nowych rodzin.[/B] Wieczorem poproszę Neris o zaktualizowanie 1-go postu. Acha... Aby w najblizszym czasie uniknąć drastycznego zmniejszenia się stanu liczebnego stadka - Pan Złota Rączka podwyższył ściany ogrodzenia o kolejne 0,5m. Z pewnością na jakiś czas małe są bezpieczne i ograniczą swoje wędrówki do zera. -
[quote name='sleepingbyday']cholera ją wie. dzis u weta będzie, więc będe więcej wiedzieć. wysokośc ma do 1/3 łydki osoby 1m70 wzrostu - więc malizna. szczupła jest, nie grubokoścista. stawiałabym na kilka kilo. ale być może jeszzce urosnie? to też dziś się dowiem, ale napisze pewnie jutro. figu, dzieki :-)[/QUOTE] Jestem. (Kto wie dlaczego nie mogę nic pisać, jeśli nie wejdę w [I]Podgląd wiadomości[/I] - od wczoraj tak mam:roll:)
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Niestety - "kapota". Ten "pewniak" z Tarchomina się nie odezwał. Pan Piotr również. Nie chcę krakać, i uprawiać czarnowidztwa, ale chyba jedynym wyjściem będzie schronisko.... Nie wyobrazam sobie, że wylegną na ulicę, bo na pewno nie przezyją. A jeśli przeżyją to pewnie zdziczeją, a jako duże psy mogą być potraktowane przez ludzi bardzo różnie... Też myślę, że można użyć tych starszych zdjęć. -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj też nie mam zdjęć .... Niestety siły wyższe ([B]Za to mam niewidomego i głuchego yorka do adopcji[/B] :-() Jeśli ktoś reflektuje - zapraszam... Mamusia zostanie wysterylizowana za jakieś 3 tygodnie (moja w tym głowa!). Pani, która ją dokarmia zasponsoruje hotelik po sterylce. Po zagojeniu ran wróci na teren hurtowni. Tutaj większoć ludzi ją zna, dokarmia i nie przepędza. Nie wiem, czy robić jej ogłoszenia. Jak myślicie? To typ WOLNEGO PSA, KTÓRY POTRAFI O SIEBIE ZADBAĆ. Nie potrafi chodzić na smyczy, chociaż podobno zachowuje w domu czystość. Śpi "pod chmurką", ale jest bardzo przyjazna i jakoś sobie radzi. Dzieciaki muszą znaleźć domy. Wyłażą już z zagródki, wspinjąc się po prowizorycznie skleconym ogrodzeniu. Niestety, wszyscy, kórzy deklarowali chęć adopcji - nie odezwali się do tej pory. Do p.Piotra napisałam maila - czekam na odpowiedź. Mam nadzieję, że domek z tarchomina, z którym byłam umówiona w czwartek, i przełożył adopcję na jutro wytrwa w swoim postanowieniu i przygarnie jedną sunię. -
Szukam domu dla głuchego i niewidomego yorka, w wieku ok. 9lat.... Psina albo się zgubiła, albo została porzucona. Ktoś znalazł go na poboczu drogi, skrajnie wychudzonego (dla yorka kilka dni niejedzenia = śmierć). Przeszedł babesziozę, z której go odratowano. Był po strzyzeniu u fryzjera (zostawiona firanka), Przebywa w schronisku pod Warszawą. Ma tydzień na znalezienie swojej przystanii.
-
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
Abrakadabra replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Aga, faktycznie piękne te zdjęcia na czerwonej podusi.... -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Jejku, wpadam na chwilę. Super wieści! Jutro skontaktuję się z tym Panem. Oprócz tego dzwonił do mnie jescze jeden chętny z Warszawy - ma się ze mną skontaktować jutro, żeby zobaczyć maluchy na własne oczy. Suczki (piesek wczoraj pojechał do nowego domciu) zostały dzisiaj po raz pierwszy zaszczepione. Zdjęcia niestety też jutro... -
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
Abrakadabra replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Ja P******ę! Zaznaczam. -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Ja mogę wziąć aparat jutro, to jakoś może podjedziemy????[/QUOTE] Dobra. Neris, bierz aparat. I tak czuję, że piątek 13-go :razz: upłynie nam pod hasłem "mam gdzieś moją pracę" :) Zabierz proszę ten zabytek. Cykniemy Kluski. -
[quote name='Agata_']ulvheddin - schody dla psa masz tutaj: http://www.dogszone.pl/index.php?cat=c125_Schody-dla-psa.html&XTCsid=49a6b0611370856ee056ae63d50f77aa są także w zooplusie: http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/akcesoria_samochodowe/rampy_zderzaki_pies/134640 W dogszone.pl są rownież zbędne *******y jak bursztynowe korale i suknie ślubne. Ja rownież nie ma nic przeciwko schodom, wykorzystanie wozka jest czasem rownież uzasadnione. Jednak dostaje szalu jak ktoś wozi psa w wozku "żeby mu się źdzbła trawy nie wplątały we włoski" (jak wiadomo, niektórzy ludzie obraziliby się, gdybyśmy powiedzieli, że ich pies ma sierść :P ) Abrakadabra - ja nie mam yorka, ale przyznaję bez bicia, że gdym powiększala rodzinę o kolejnego psa do bylby to albo jamnik miniaturowy/kroliczy, albo york. Lubię male psy, a moj jamnik uwielbia yorki, mimo ze duszą towarzystwa nie jest to z tymi psami moze bawić się dlugo i nie ma ich dość. Kwestia jest taka, że traktowalabym yorka tak jak kazdego innego psa, moglby biegać, kopać dziury, lazić po wysokiej trawie i się ubrudzić. Zostalby pozniej wykapany i wyczesany i kupując szampon nie upieralabym się, aby widnial na nim york. Na moim osiedlu troche yorków jest i większośc traktowna jest normalnie, biegają, bawią się z większymi psami i wszystko jest OK. A ostatnio jechalam autobusem i widzialam jakaś pannę ok. 22 lata z yorkiem na ręku ubranym w zolto-czarny sweterek (takie pasy jak u pszczoły). Temparatura powyżej 20 stopni, a ona psa ubrala i do tego miala zblazowana minę i usilnie starala się zwrocić uwagę reszty pasazerów, co jej sie nie udalo, bo w autobusie bylo pelno starszych ludzi, ktorzy w ogole na nia nie spojrzeli. Tak jak pisalam na moim osiedlu yorki, a raczej ich wlasciciele są "normalni", moze wynika to z tego, ze jest to osiedle ponad 15-letnie i srednia wieku mieszkańców jest ok. 50 lat. Natomiast jak czasem idę do znajomych, ktorzy mieszkają na nowym, strzezonym, ogrodzonym osiedlu to tam wlasnie spotykam pelno poprzebieranych yorków, z bardzo mlodymi paniusiami, ktore piskliwym glosem wolają swoje psy, a na zbliżanie się przedstawiciela innej rasy, reagują braniem psa na ręcę i strzelaniem glupich min, jakby kazdy inny pies był zapchlony i śmierdzący. I to mnie wlasnie wkurza. PS. ulvheddin - masz rację z wielu ras robia wariatów, a przede nie rozumieją potrzeb. [quote name='Agata_']ulvheddin - schody dla psa masz tutaj: http://www.dogszone.pl/index.php?cat=c125_Schody-dla-psa.html&XTCsid=49a6b0611370856ee056ae63d50f77aa są także w zooplusie: http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/akcesoria_samochodowe/rampy_zderzaki_pies/134640 W dogszone.pl są rownież zbędne *******y jak bursztynowe korale i suknie ślubne. Ja rownież nie ma nic przeciwko schodom, wykorzystanie wozka jest czasem rownież uzasadnione. Jednak dostaje szalu jak ktoś wozi psa w wozku "żeby mu się źdzbła trawy nie wplątały we włoski" (jak wiadomo, niektórzy ludzie obraziliby się, gdybyśmy powiedzieli, że ich pies ma sierść :P ) Abrakadabra - ja nie mam yorka, ale przyznaję bez bicia, że gdym powiększala rodzinę o kolejnego psa do bylby to albo jamnik miniaturowy/kroliczy, albo york. Lubię male psy, a moj jamnik uwielbia yorki, mimo ze duszą towarzystwa nie jest to z tymi psami moze bawić się dlugo i nie ma ich dość. Kwestia jest taka, że traktowalabym yorka tak jak kazdego innego psa, moglby biegać, kopać dziury, lazić po wysokiej trawie i się ubrudzić. Zostalby pozniej wykapany i wyczesany i kupując szampon nie upieralabym się, aby widnial na nim york. Na moim osiedlu troche yorków jest i większośc traktowna jest normalnie, biegają, bawią się z większymi psami i wszystko jest OK. A ostatnio jechalam autobusem i widzialam jakaś pannę ok. 22 lata z yorkiem na ręku ubranym w zolto-czarny sweterek (takie pasy jak u pszczoły). Temparatura powyżej 20 stopni, a ona psa ubrala i do tego miala zblazowana minę i usilnie starala się zwrocić uwagę reszty pasazerów, co jej sie nie udalo, bo w autobusie bylo pelno starszych ludzi, ktorzy w ogole na nia nie spojrzeli. Tak jak pisalam na moim osiedlu yorki, a raczej ich wlasciciele są "normalni", moze wynika to z tego, ze jest to osiedle ponad 15-letnie i srednia wieku mieszkańców jest ok. 50 lat. Natomiast jak czasem idę do znajomych, ktorzy mieszkają na nowym, strzezonym, ogrodzonym osiedlu to tam wlasnie spotykam pelno poprzebieranych yorków, z bardzo mlodymi paniusiami, ktore piskliwym glosem wolają swoje psy, a na zbliżanie się przedstawiciela innej rasy, reagują braniem psa na ręcę i strzelaniem glupich min, jakby kazdy inny pies był zapchlony i śmierdzący. I to mnie wlasnie wkurza. PS. ulvheddin - masz rację z wielu ras robia wariatów, a przede nie rozumieją potrzeb. Agata, Ulv - całkowicie się z Wami zgadzam. Nie można wyrabiać sobie globalnej opinii na temat czegokolwiek, czerpiąc wiedzę z jednostkowych przypadków, z którymi mamy do czynienia na codzień. Te psy wyglądają jak maskotki. Są malutkie i śliczne. Dlatego wzbudzają uczucia, takie, jakie wzbudzają. Dlatego CZASAMI (a nie przeważnie!) są traktowane tak jak w cytowanym arykule. Niestety - to ich przekleństwo.. Tyle, że znam gorsze formy dręczenia zwierząt. To był powód, dla kórego zapytałam, ile osób ma psa tej rasy. Co innego oburzać się na "rzesze głupich właścicieli. robiącym straszną krzywdę yorkom", a co innego mieć takiego psa i na własnej skórze doswiadczyć jego obecności w domu. To kruchy i maleńki szkielecik. I Tak jak pisze Ulv - nie może złazić sam po schodach -chyba, że chcemy zafundować sobie i pieskowi operację kręgosłupa :) I co innego nosić na rękach yorka ubranego w cokolwiek, a co innego głodzić psy, wiązać na łańcuchach i katować za nieposłuszeństwo. I jeszcze jedno dla krytykujących branie yorka na ręce w "konfrontacji cielesnej " z duzymi psami... Jak czulibyście się, ddyby wasz pies (mały, średni, duży) przeżył spotkanie ze słoniem. Dobra... z kilkanaście razy większym np.koniem. Nawet kucykiem..
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Niestety - aktualne zdjęcia będą dopiero jutro. Rodzina, która miała odebrać suczkę , przełożyła nasze spotkanie na niedzielę, więc dzisiaj nie byłam u psiaków. Dzwoniła do mnie Pani z Bemowa. Umówiłyśmy się na sobotę na wizytę przedadopcyjną. -
[quote name='sleepingbyday']oj, widze, ze juz miesiące całe mineły, odkąd coś wstawilam. wstawię, wstawię, obiecuję, ale z wakacji, bo suuuuuper miałam, 3 tygodnie czadu.[/QUOTE] A Elmira tydzień temu, na innym wątku kazała Cie zbesztać za brak informacji o Zosi :razz: O czym uprzejmie donoszę :lol:
-
[quote name='Litterka']Ulv, podzielam częściowo Twój punkt widzenia. Rampa, czy schodki mogą być przydatne. Artykuł, w mojej opinii, wyśmiewa kupowanie takich schodków, czy rampy dla rozpieszczonego yorka, "bo przecież taki kruchutki i się połamie". O tym jest artykuł, w tym kontekście należy rozpatrywać owe przedmioty. A że np. masz psa na wózku i dla niego taka rampa to prawie że podstawa egzystencji, to jest mniejsza część nabywców. Większość kupuje je tylko i wyłącznie dla własnej wygody i szpanowania przed sąsiadami. To jest złe i o tym, moim zdaniem, mówi artykuł. Masz jakieś wyniki miarodajnych badań statystycznych, czy "COŚ CI SIĘ WYDAJE?" Co to znaczy większość? Ile jest tej większości? Szpanowanie przed sąsiadami? Możesz poprzeć swoją wypowiedź jakimiś faktamI? Liczbami? Rozumiem, że masz psa tej rasy*/ w typie* (niepotrzebne skreslić), więc podjęłaś się dyskusji w temacie który jest Ci bardzo bliski:)
-
Ok. I co takiego tych 20-stu właścicieli wyczynia ze swoimi psami?
-
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
[quote name='Abrakadabra']Atomówka, jutro wieczorem (jak już dwa kolejne maluchy pojadą do domków) zaktualizuję zdjęcia i opisy. I wysłąłam Ci PW z moim adresem e-mail.[/QUOTE] [B]Anett, As_ko - dzięki, że jesteście z nami![/B] Boże - taka masa ogłoszeń! As_ko - ponieważ sporadycznie wpadam na dogo - czy mogłabyś poprosić o pakiet ogłoszeń na wątkach, które wkleiłaś? Opłacę ogłoszenia za kwotę 30zł. Przeleję Ci je na konto. -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Atomówka, jutro wieczorem (jak już dwa kolejne maluchy pojadą do domków) zaktualizuję zdjęcia i opisy. I wysłąłam Ci PW z moim adresem e-mail. -
Wszystkie maluchy znalazły domy! Mama wciąż w hurtowni...
Abrakadabra replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Już Ci wysyłam! Tutaj go nie wstawię,(nie umiem...) ale nasza kochana Neris z pewnoscią stanie na wysokości zadania! AgnieszkaO opisała mi jak mogłoby to wyglądać w Bydgoszczy. Jestem pod wrażeniem! Nie słyszałam o takich akcjach w Warszawie, ale nie poruszam się komunikacja miejską, więc może coś mnie ominęło. Ps. Jedna z suniek ma przepuklinę pępkową..:-( -
"Pół osiedla" to znaczy ile? 2,5, 50,100?
-
Sorry, mam pytanie. Ile osób, które wypowiedziały się na tym wątku ma w domu yorka? Oprócz Anna&Tosia, która o tym napisała?
-
Neris - jak Max? Nie zdjął kołnierzyka? Jak Ci idzie karmienie?