Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29257
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='mariamc']Cześć Ewuniu, ja też trzymam kciuki;)[/quote] Cześć Danusiu:loveu: Gratuluję fantastycznego schroniska!!!! Ty to jesteś:multi:
  2. Wpadłam, żeby potrzymac kciuki za ewentualny domek dla Figielka... Oby się udało:multi:
  3. Kochany Szkrab:loveu: Zazdroszczę Erice, że będzie mogła obserwować i kochać tę cudowną przylepę. Slapcio, nawet nie wiesz jak Cię rozumiem.... Myślę o malutkiej często, tęsknię troszkę za jej całuskami i tą niesamowitą ufnością, z jaką wtula się w człowieka. Podjęłaś trudną, ale mądrą decyzję. Przede wszystkim dla dobra Ninki. Zapewniłaś jej cudowny domek na czas rekonwalescencji, a teraz pora na wypuszczenie jej w świat (jak dziecko;)). Mam nadzieję, że będziesz nas Erica informowała co u małej i wrzucisz czasem jakieś zdjęcie. Jej los kilku osobom naprawdę nie był i nie jest obojętny, dlatego z niecierpliwością będziemy zaglądać, czy coś napisałaś:lol:
  4. Najważniejsze, że Państwo mieli uż psy, że tam jest jeszcze jedna sunia (oby się dogadały), to Milusi będzie raźniej. Trzymam kciuki, żeby nic się nie wydarzyło i żeby malutka mogła już spokojnie przyzwyczajac się do nowego domku. To, co miała u Ciebie Aura w porównaniu z piekłem, w którym żyła, pozwoliło jej zaufać ludziom. Dziękuję Ci raz jeszcze, że zajęłaś się małą tak długo i nie poganiając, poczekałaś, aż domek będzie sensowny. Sama wiesz, jakie te poprzednie były:shake:
  5. Załamać się można tępotą niektórych ludzi:shake:
  6. Milusiu, no i gdzie ten Twój domek? Czy ludzie naprawdę nie widzą, jaka jesteś urocza?
  7. Została 1 cegiełka:loveu:
  8. Niestety narazie Irenko czekam, aż mój TZ wyremontuje mój samochód po wypadku, który miał. Jestem bez samochodu, bez TZ, który siedzi w Niemczech i szuka części i bez mojego totalnego optymizmu:shake: Ale przyjadę, tego możesz być pewna. Bardzo chcę poznać wszystkie niepołomickie psiaki...
  9. No ja się wczoraj nie odważyłam:shake: Tyle, że mnie ostatnio straszny pech prześladuje, więc natknęłabym się na niego (albo na nią jak sugeruje mąż koleżanki - myśliwy) na bank. Psy nie rozumieją, dlaczego w południe skręcamy w lewo, zamiast jak zwykle w prawo iu parcie usiłują pokazac mi gdzie powinnam iść, ale mówi się trudno...
  10. Piękny jest.....
  11. Hmm.... nie będę zbyt orginalna, jeżeli powiem, że moje psy dla mnie PACHNĄ. Poza może rzadkimi przypadkami, kiedy wytarzają się w padlinie albo czymś równie intensywnie wydającym smrodek:roll: Ale łapy, sierść, uszy mają niepowtarzalny zapach, każdy inny i mnie on bardzo pasuje,. Lubię zasypiać wtulona w któreś futro...
  12. A tak zupełnie po cichu możesz podać link do tego bloga? Ja też Cie lubię czytać (sluchac zresztą też;)), chętnie tam wpadnę w wolnej chwili.
  13. Tych twoich fantastycznych historii starczyłoby na kapitalną książkę którą wiele dogomaniaczek kupiłoby i czytało z zapartym tchem Aga:lol: Pomyśl, może warto wystawić na aukcję kolejne historie. ktoś np, płaci pięć dyszek i kolejne wspomnienie ze specjalną dedykacją dla płacącego znajduje się na dogo... ja byłabym pierwsza, która by się licytowała:lol:
  14. Gusiu, bardzo uważaj na spacerach na skarpie. Godzinę temu na spacerze zaatakował tam syna mojej koleżanki i jej psa wielki dzik:crazyeye: Wyskoczył nagle i ruszył na tego młodego chłopaka. W zasadzie uratował go jego pise - ogromny wilczur, który rzucił się z kolei na dzika. Zaczęli się kotłować, chłopak przerażony przyłożył dzikowi smyczą, jego pies jakoś się uwolnił i obaj zaczęli zwiewać, a dzik za nimi.... Na szczęście dotarli cali do domu. Dziewczyna zadzwoniła do mnie, kiedy byłam na spacerze z moimi psami mniej więcej w tym samym miejscu. Nigdy w życiu tak szybko stamtąd nie zwiewałam... To było na łące, na którą schodzi się obok stajni. Idziesz na dół, potem jeszcze kawałek polną drogą i odbijasz w prawo. Tereny wspaniałe, żeby się psy wyganiały, ale ja narazie sobie podaruję, zwłaszcza samotne z nimi spacery:shake:
  15. [quote name='gusia0106']Spokojnie, spokojnie.....jeszcze nic nie wiemy - ani czy dom, ani czy go zechcą, ani czy my ich zechcemy :diabloti:[/quote] Jasne, że spokojnie:lol: Ale jakby nie patrzeć Neigh jedzie obejrzeć potencjalny domek, więc i tak wszystko wyniucha, obejrzy. A zrobi to tym dokładniej, że to Radar, który w końcu tylko dzięki niej żyje miałby tam ewentualnie mieszkać;) Ja też bardzo go lubię, fajny z niego rudzielec:loveu:
  16. Ja nie mam już siły. Czasami nienawidzę ludzi:-(
  17. [quote name='Neigh']Machnę, zamieszkam u nich pod bramą, co 2 dzień będę "tamtędy przejezdzać".......zrobię wywiad środowiskowy. Dowiem się jakie oceny w podstawówce mieli, kto z sąsiadów ich nie lubi i dlaczego....Moja ciotka od urodzenia mieszka w Jabłonnej.....:diabloti:[/quote] Jestem pewna, że Ciebie Neigh na to stać, zwłaszcza, że wybierasz dom dla Radara:loveu:
  18. Co za pech.... A przecież Milka jest taka słodka:-(
  19. [quote name='slapcio'][SIZE=1]...tylko ja jej wcale nie chcę oddawać... Wiem, że trzeba, dla dobra Ninki i reszty naszych zwierzaków, ale nie chcę :placz::placz::placz:[/SIZE][/quote] Rozumiem Cię doskonale. To wyjątkowy psiak. jest w niej coś, o czym pisąłam wcześniej. Po prostu człowiek zakochuje sie w pierwszej minucie kontaktu. Jestem psiarą, mam dwa psy, które są bardzo ważnymi członkami mojej Rodziny. Ale Ninka tak niewiarygodnie chwyciła mnie za serce, że gdybym tylko miała taką możłiwość, wzięłabym ją natychmiast do domu. I wiem już, że mój syn mial rację nie godząc się, żebym ją na kilka dni wzięła na DT. Nie byłoby siłu, która pozwoliłaby mi ją oddać. Tyle. że Ty mas zkocury, które małej nie akceptuję slapcio i musisz niestety myśleć także o nich. To członkowie Twojej Rodziny i o ich komfort też trzeba zadbać... Smutno mi było, kiedy słyszałam Twój zapłakany głos w czasie rozmowy. Widzę, jak bardzo się do małej przywiązałaś i chwała Ci za to, ale Ninka ma szansę na domek, gdzie też będzie szczęśliwa.....
  20. Gusiu, jeśli robisz kolejny bazarek, to ja chętnie dorzucę coś jeszcze. Mam jeszcze jeden srebrny pierścionek, nową kosmetyczkę turystyczną - taką rozkładaną i zawieszaną - idealną na campingi i 500- elementowe puzzle. Może uda się znaleźć nabywcę...
  21. Czy coś się ruszyło u suni?
  22. [quote name='slapcio']Mama Kuby sie ciągle pyta, jak ida poszukiwania domu - niby że już ma dość małej. A potem dodaje, ze dopóki sie nie znajdzie dom na 1000% superowy to Ninka ma miejsce u nas. A potem narzeka, że przez małą robota w ogrodzie leży odłogiem, bo przy niej nic sie nie da robić bo trzeba ciagle pilnować co akurat broi. Ale jak mówię, żeby włożyla małą do kojca na te 2-3 godziny to nie ma takiej opcji :evil_lol: [/quote] Przekaż Mamie Kuby ogromne podziękowania za jej dobre serce i opiekę nad Ninką:loveu: Kochana jest, że się niż tak zajmuje:loveu:
  23. Fakt, maleństwem to ona nie jest, ale mam w sobie tyle czułości do niej, że jakoś tak samo to "maleństwo" wychodzi. Nawet nie wiesz slapcio, jak bardzo cieszę się, że podjęliście z TZ-em błyskawiczną decyzję, żeby Ninkę zabrać do domu. Bo trzeba Wam wiedzieć, że oboje przyjechali do Ninki w odwiedziny, pomyśleli chwilkę i ruszyli do domu budować dla niej kojec na środku pokoju, który chroniłby Nineczkę przez zazdrosnymi kocurami;) Jestem Wam bardzo wdzięczna, bo dzięki Wam mogłam zasnąć nie myśląc o tej wspaniałej suni siedzącej samotnie w małej klatce... Ona jest po prostu niesamowicie kochana, radosna, ufna i naprawdę potrzebuje domku i kontaktu z człowiekiem....
  24. Wpadłam do maleństwa, żeby ją podrzucić:multi:
×
×
  • Create New...