-
Posts
29491 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='gallegro']Żeby jednak nie było, że Benia to ideał, przytoczę ostatnie zdarzenie... W ciągu kilku minut mojej nieobecności, zeżarła sporą część telefonu, który trafił do serwisu :cool3:. O innych pomniejszych przedmiotach nie wspomnę :razz:. Ale to i tak nie zmienia faktu, że Benia jest wspaniałą sunią :p.[/quote] To zrozumiałe, w końcu telefon, czy inny sprzęt nie potrzebują pomocy i ochrony;) Beniusia gdzieś musi odreagować, pada więc na sprzęty i przedmioty;) Cudowna jest na ostatnim filmie. Tyle w niej miłości i cierpliwości... Ta jej delikatność w stosunku do maleństwa jest powalająca po prostu. Nie da się jej nie kochać, jest doskonała:multi:
-
[quote name='mariamc']Ewa, w schronisku i hoteliku razem 68 psów. Parę z nich , szczególnej troski, jak Tadzik czy Doris czy Albert, mają wątki na Dogo. Na razie ,szczęśliwie zresztą ,sala operacyjna służy na kastracje i sterylki. Tylko nasza Gwiazdka,12-letnia spanielka miała usuwaną trzecią powiekę. Pracy dużo, ciągłe wizyty i wizytacje. Od 3lipca oddaliśmy do adopcji 78 psów. Teraz trochę stanęło. W tygodniu będa nasze TV, moze znowu się ruszy.[/quote] 78 adopcji:multi: Fiu... fiu.... rewelacyjny wynik:multi: Trzymam kciuki, żeby nadal tak szło!
-
Neigh, jak dobrze Cię czytać:multi: [quote name='mariamc']A po jezdzie na wątku Alberta chciałam się całkiem wyrejestrować z Dogo, tylko nie wiedziałam ,jak to zrobić:razz:[/quote] I całe szczęście, że nie wiedziałaś, bo Ciebie też tu brakuje Danusiu!!! Jak tam prace w schronisku, dużo macie już podopiecznych? Czy wykorzystujecie Wasze piękne sale operacyjne?
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Fatalnie.... mam tylko nadzieję że to był jednorazowy wybryk, bo jak nie, to chłopak straci dom:-( -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Na chwilę zmieniając temat...jedyna i niepowtarzalna szansa zobaczenia wkurzonej Agamy ;) [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/2328/dsc00996.jpg[/IMG][/quote] A co ją tak wkurzyło? Czyżby to robota Aresika? Piękna jest taka nabzdyczona:loveu: -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
No cóż, można się było tego spodziewać. W końcu bardzo się z Wami zżył i teraz kilka dni na pewno będzie tęsknił... Dla mnie pocieszające jest to, że zachowuje się lepiej, niz jak trafił do Ciebie i Sławka Gusiu. Czegoś sie w końcu chłopak nauczył... Pewnie, że to smutne, że ejst zdenerwowany, że czuje się zostawiony, ale mam nadzieję że nowi opiekunowie szybko mu wynagrodzą tę stratę. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dzięki Irenko:multi: Gusia ma niesamowitą rękę do domów stałych:loveu: Ciekawe jak Aresikowi minie pierwsza noc w nowym domu. -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Czy coś już wiadomo?????? jak przebiegło pierwsze spotkanie, czy Aresik naprawdę tam zostaje??? -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
A ja myślę, że Vario pomaga swojej Pani spełniać te misje... Najpierw Radarek, potem Ares... U Gusi stają się nagle w pełni zsocjalizowane i przekochane... Kończą się demolki, gryzienia, nawet dzieci są fajne;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Gusiu, jesteście ze Sławkiem czarodziejami:multi: Tak się cieszę, że Aresik totalnie się zmienił. Tylko teraz potrzebny mu stały domek... Ale cos mi mówi, że i z tym dasz radę, masz bardzo szczęśliwą rękę do adopcji:multi: -
[quote name='jola_li']Wiecie co? Przyjrzałam się teraz tej aukcji na Allegro i z trudem znalazłam jedno zdanie niezbyt rzucające się w oczy, mówiące, że przedmiotem aukcji są dyplomy... Może by to napisać na początku i dodać, że całkowita zebrana kwota zostanie przeznaczona na opłacenie kosztów operacji, leczenia i pobytu w lecznicy? Bo z tego, co tam napisane to wcale nie wynika...[/quote] Zgadzam się z Jolą całkowicie. Z treści kompletnie nie wynika o co chodzi. Trzeba może zaznaczyć na początku, że przedmiotem aukcji sa dyplomy - cegiełki, z których dochód pozwoli opłacić koszty operacji i utrzymania Astora w hotelu. Obecna treść bardziej wskazuje na to, że poszukiwany jest dla niego dom, a nie kasa na leczenie... A zdjęcia Astorka cudowne! Nareszcie chłopak biega bez smyczy:loveu:
-
[quote name='asiaf1']Od wczoraj Astor jest juz w hotelu u Gajowej :-)[/quote] CUDOWNIE!!!!! Nareszcie koniec nudy dla tego żywiołowego psa. Tam na pewno będzie miał więcej ruchu i może towarzystwo innych psów? Ile kosztuje miesiąc pobytu Astora w tym hoteliku? Na jakie konto mam wpłacać deklarowane co miesiąc wpłaty 15 zł? Czy na to z pierwszej strony z jakimś dopiskiem?
-
Pewnie jest, ale dajcie jeszcze chwilę na to, bo trudno złapać ją w momencie takiego luzu. Aparat nie działa rozluźniająco... Widziałam ją w ubiegłym tygodniu. Wzięła nawet ode mnie smakołyk, chociaż pogłaskać się nie dała. Ale co ma się dawać głaskać jakiejś obcej babie:lol: Ma za to poza swoim boksem do spania, własny wybieg na powietrzu, w którym powoli oswaja się z nowym miejscem i jest zdecydowanie spokojniejsza, kiedy nie dobiegają do niej różne obce odgłosy. arazie nie ma ochoty na towarzystwo innych psów. Na spacer jest wynoszona jak hrabianka na rękach, ale pewnie już niedługo, bo jest coraz ufniejsza i wypuszczona luzem, wraca do swojego pokoiku:lol: Powiem Wam tylko, że w realu jest dużo ładniejsza, niż na zdjeciach. Ma piękne, choć smutne oczy i naprawdę piękny pyszczek. Dużo dałabym, żeby przestała się bać. Na szczęście jest w najlepszych rękach. Ludzie poświęcają jej osobiście kilka godzin dziennie, siedzą z nią głaszczą śpiewają nawet i powoli wychodzi ze swojej skorupy! Tak właśnie wyobrażam sobie idealną pracę z psem - ten czas jej dany zaczyna przynosić efekty!!!
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106'] Trzymanie wskazane od dwóch, do trzech dni ;) Dam znać w miarę rozwoju wydarzeń;) [/quote] Wykończysz nas Gusiu, z głodu padniemy, ale trzymać nie przestaniemy:lol: -
[quote name='Romi']Aha, niespodzianki dla Neigh, Ewy i Myszy są u Gusiaka :lol:[/quote] Jak ja mogłam to przeoczyć? Nie moge się już doczekać co to za niespodzianka, a narazie pięknie dziękuję Romi:loveu:
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dobra, przyznaję się - nie zaglądałam przez 4 dni, bo miałam utrudniony dostęp do internetu. Za to teraz melduję się od razu po przyjechaniu. Nie wiem jak pójde do pracy rano, ale musialam zajrzeć:loveu: Trzymam kciuki z całej siły i tak sobie myślę, że jak narazie doczytałam się samych cudownych wieści. No bo mam trzymać kciuki i cokolwiek to oznacza;) to brzmi cudownie! Po drugie okazuje się, że nasza Sonieczka zaczyna otwierać się na swoich tymczasowych opiekunów i pozwala głaskać, a nawet merda ogonkiem. Wspaniałe wiadomości!!!!! -
Wróciłam od Astora. Dzisiaj szalał na spacerze, skakał na mnie tak wysoko, że przed powrotem do pracy musiałam jechać do domu zmienić bluzkę, bo cała byłam ubłocona:lol: To wulkan energii, bardzo pozytywnie nastawiony do wszystkich. Miałam dzisiaj lekkiego stracha, kieduy nagle przed jego nosem znalazła sie kaczka. Byłam pewna, że ucieknie widząc Astora, a ona skubana stała sobie spokojnie. Astorek delikatnie podszedł i powąchał ją. Kiedy w końcu kaczka postanowiła uciec, nie wiem, kto był bardziej przestraszony - ona, ja, czy Astorek:lol: W każdym razie zero agresji, zero prób łapania zębami, czy duszenia. No miłość do wszystkich i już. Byłam niecałe 30 minut, bo zaczęło lać, a ja byłam bez parasola i kurtki. Zostawiłam mu wielgachnego dentala, za którego z radością się zabrał i juz nie zwracał uwagi na mnie. Pani doktor ucieszyła się i powiedziała, że dopóki go nie zje, będzie święty spokój, tak jak przy kościach. Pobiegaliśy dzisiaj trochę. Astor bardzo ładnie biegnie obok, czasami tylko łapie za smycz, żeby się bawić. Potem zabawa z kijkiem, świetnie wie o co chodzi z rzucaniem i łapaniem. Chcial tego kija koniecznie zabrać ze sobą do kliniki, ale jakoś odwróciłam jego uwagę, bo chyba nie byliby za szczęśliwi:roll: