Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29262
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Słodziak kochany! Ale się cieszę, że taki mu się dom trafił. Gusiu, poszperaj tam jeszcze, może jest jeszcze jakis w zanadrzu? Mamy kilka bid do rozdzielenia:lol:
  2. Po południu byłam u Ajaksia. Pogoda sprzyjala długoemu spacerowi, maszerowaliśy więc stając co jakis cza, żeby się przytulić:loveu: Ajaksowi udało się nawet obwąchac niedużą suczkę, był nia bardzo zainteresowany. Drugiej się nie udało, bo jej właścicielka kurczowo trzymala ja na smyczy, żeby ten wielki potwór jej przypadkiem nie zjadł. To, że machal zachęcająco ogonem i szedl w jej strone jakos jej nie przekonało:lol: Potem wyszłam z Astorem i ponioslam pewne straty... To niesamowicie żywiołowy pies, skakał, próbowal mnie lizać i w pewnym momencie skoczył na mnie i dosyc boleśnie podrapał mi rękę. Dobrze, że już dzisiaj zaszpanowałam opalenizną, jutro nikt sie nie będzie przyglądał;) Kiedy wróciłam, Ajaks patrzył na nas ze swojego pokoiku. Weszlam raz jeszcze, żeby go pomiziać. Bardzo się cieszył i koniecznie chcial sie wybrać na kolejny spacer, mimo, że chwilę wcześniej był naprawdę zmęczony. Musiałam jednak lecieć do moich dwóch psów, więc pogłaskałam go ostatni raz i wyszlam. Żegnało mnie cichutkie popiskiwanie Ajaksa i kiedy doszlam do samochodu spłakałam się jak głupia. Coraz bardziej mi na tym psie zależy. Przez telefon zebralam opiernicz od mojego TZ, który powiedział, że nie powinnam do niego jeździć, ale i tak pojadę, bo chociaż tyle mogę dla niego zrobić.
  3. Rozmawiałam z Zofią! Powiedziała, że w piątek nasz ulubieniec jedzie do Warki do hoteliku:loveu: HURRRAAAAA:loveu: Jadę dzisiaj do niego po 16. Postaram się do piątku wpadać do neigo codziennie, choć nie wiem, jak to będzie jutro, bo mam mase pracy po urlopie i jakieś zebrania... Gdyby któraś z Was jechać do niego jutro, byłoby codownie. Jeśli nie, stanę na głowie i pojadę. Ale się cieszę, że będzie miał więcej przestrzeni!!! Musimy szukacmu nadal domku stałego, bo żaden hotel nie zapewni mu tyle miłości ile własny Pan lub Pani a najlepiej oboje:loveu:
  4. Ale co u niego? Czy będą Gusiu jakieś nowe zdjęcia?
  5. [quote name='jola_li'] A pojutrze będzie Ewa :-)! Byłam dzisiaj ok. 13:40 u Ajaksia! Ależ z niego wulkan energii! Kiedy weszłam, pani doktor powiedziała, że dobrze, że go wyprowadzę, bo on już się domaga. Chwilę zajęło mi otworzenia drzwi, za którymi był Ajaks i szalał, żeby jak najszybciej wyjść. Cieszył się, dostałam nawet buziaka na powitanie. Kiedy weszłam, uderzyło mnie gorąco panujące w pomieszczeniu, gdzie nie ma okien, a Ajaks siedzi z kilkunastoma kotami. Wypruł na dwór i siusiał na pierwszym trawniku bardzo długo. Potem 3 razy załatwił cos grubszego i znowu siusiu… Szliśmy sobie, głaskałam go po łebku i mówiłam jak się cieszę, że go widzę. Reagował na każdy dźwięk żywym zainteresowaniem. Po drodze spotkaliśmy Astora, którego wyprowadzała miła dziewczyna. Ajaks nie był zbyt przyjaźnie nastawiony… W każdym razie poszliśmy dalej i Ajaks co chwilę stawał i przytulał się do moich kolan, patrząc mi w oczy. Oczywiście nachylałam się i przytulałam go do siebie. Ma piękne, mądre oczy. Tak naprawdę dopiero teraz nawiązuje pełny kontakt wzrokowy i merda ogonem. Wyczul w mojej kurtce pozostałości po karmie moich psiaków i bardzo chciał się dostać do kieszeni. Znalazłam dwa ziarenka i dałam mu je, zjadł łapczywie. Po powrocie powiedziałam o tym i dostałam zgodę na nasypanie mu trochę karmy do miski. Ależ on ją zjadał, aż mu się uszy trzęsły i jeszcze prosił o więcej! Potem napił się świeżej wody, która mu nalałam i znowu poszliśmy na spacer. Tym razem Ajaks poza załatwianiem się, węszył i rozglądał się z zaciekawieniem. A jaki był zadowolony z tego drugiego spaceru. Potem niestety powrót do lecznicy i chwila, w której nakładałam mu kołnierz. Pozwolił mi na to bez sprzeciwu, ale jego oczy patrzyły na mnie z niemą prośbą, żeby tego nie robić. Serce rozpadło mi się na kawałki i naprawdę ciężko było mi wychodzić. Dziewczyny, on musi jak najszybciej znaleźć swoje miejsce. W te gorące dni nie da się tam wytrzymać. Czuje się już dużo lepiej i moim zdaniem w tej chwili zacznie się cofać, bo tak naprawdę siedzi zamknięty w ciasnej klitce i to jest wegetacja i oczekiwania na jakikolwiek ruch na spacerze. Te jego oczy będą mnie prześladowały długo. To jest ten moment, w którym trzeba zdać sobie sprawę, że on tam ma naprawdę ciężko. Oczywiście nie namawiam do wysłania go z powrotem do Boguszyc, broń Boże. Ale on tęskni za innymi psami, suczkami konkretnie, chociaż dzisiaj obwąchał się przyjaźnie z goldenem. Co z tym miejscem dla niego? Czy cos w tej sprawie się ruszyło? Szkoda tego cudownego psa, który tak dzielnie walczył o zdrowie, a teraz nie jest mu za ciekawie….
  6. Beniusia czuje, że jest w domu, dlatego tak spokojnie to wszystko znosi. Cudownie, że nowe miejsce nie spowodowało jakiś strasznych nerwów u niej. Czy udało się Wam przewieźć ją samochodem? Jak zareagowała na podróż? Czy u lekarza nie było żadnej paniki?
  7. [quote name='irenaka']Już kiedyś miałam zapytać:lol: Czy Ty jesteś na pewno na urlopie?:evil_lol: Dziękuję Ewuniu:loveu: za pomoc!![/quote] Irenko, jestem na urlopie do niedzieli, ale co to za urlop bez kontaktu z Wami? No to wykupiłam dostęp do internetu na 2 tygodnie i jestem;) Od niedzieli po południu mogę pomóc.
  8. [quote name='irenaka']Gusia:loveu:, transport Warszawa i okolice. Żaden Kraków. Nie dotyczy transportu psów. Zaraz piszę Ci pw. w tej sprawie. Chyba chcesz, żebym padała do stóp? Choć pewnie wiesz, że i tak padnę:calus:.[/quote] Mogę dorzucić drugie spore kombi z trumną na górze na lżejsze przedmioty:loveu:
  9. Nie mogę się już doczekać niedzieli. Wracam z urlopu koło południa i od razu jadę do niego!
  10. [quote name='irenaka']Boję się tylko konfrontacji z nowymi psiakami, serce mam pojemne, tylko nie wiem, czy aż tak bardzo:evil_lol: Słyszę o tym Ajaksie już tak długo, że pewnie dołączę do grona total zakręconych na Jego punkcie.[/quote] Irenko, Ajaksa nie da się ominąć i przejść obojętnie. To pies, o którym myślisz, jak już go poznasz. Siedze na wakacjach i mimo to, stale zaglądam, czy ktoś u niego był, czy był na spacerze... Ja wracam w niedzielę i na pewno od razu do niego pojadę.
  11. Dosłownie czytasz w moich myślach! Zdjęcie 5 onków obok huśtawki, na której siedzą Państwo tak łapie za serce, że chciałoby się wszystkie bezdomne onki do nich zawieźć:loveu: Gdyby rzeczywiście udało się zapytać co sądza o wzięciu trzeciego psa z Boguszyc, byłoby super!
  12. [quote name='irenaka']Dobra!! Uprzedzam wcześniej, że jestem w Warszawie 25.07 na operacji z Aresiątkiem i dziewczyny planują jakąś cukiernię i kawę w tym czasie. [/quote] Ja też się wpisuję na listę i jak najbardziej mogę stawiać:loveu: Poza kawą i ciachami, zrobimy może dobry uczynek i wyprowadzimy dwa psy? Ajaksa i Axela:loveu:
  13. Ależ ona wydoroślała:loveu: Robi się z niej konretny pies. Bardzo sie zmienila od czasu, kiedy odwiedzałam ją w klinice...
  14. Wzrusza mnie ten pies i jego historia:lol: Jest tak wspaniały, kochany, że bardzo mu się ten domek należy. Gusiu, pozdrów nowych Państwa Radara od nas najserdeczniej i przekaż, że bardzo jesteśmy wdzięczni, że pokochali Radarka, tak jak my:loveu: No i oczywiście nadal czekamy na zdjęcia i relacje:lol:
  15. O matko, i mnie to wzruszyło bardzo, ale serce rozrywa mi się na kawałki, kiedy pomyślę o tej pierwszej nocy:-( Oby nie było więcej takich.
  16. No fajnie, ale napisz Gusiu jak przebiegło rozstanie z Wai i jak TY się czujesz? Czy wiesz już, jak Radarkowi minęła noc? Kurczaki, martwię się o niego trochę...
  17. [quote name='gallegro']Zapraszam na wątek Kamy, gdzie ostatnio zamieściłem film, w którym drugoplanową rolę gra nie kto inny, jak nasza Beniucha ;). [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/kama-xenia-ofiara-krzyczek-zostaje-z-nami-na-zawsze-105063/index32.html#post12601599[/URL][/quote] Benia jest niewiarygodnie podporządkowana każdemu psu... To chyba pozwoliło jej wejść w skład stada:lol: Chodzi na podkurczonych łapach... Musiała kiedyś mocno dostać od jakiegoś psa...
  18. [quote name='Neigh']To nie ja :-) To dt - ciągle było Kajuś, Kajutek, Kaluchna. Noo i nam się wydaje, ze tam bardziej miękko, ciepło jest lepiej.....Twarde do niego mniej pasuje. A co do Sonieczki.......no to pomyśl o przerzucie;-)[/quote] Do nowego Kajusia zupełnie nie pasuje takie twarde imię Kair. To przytulanka i chodzący za swoją ukochaną tymczasową panią pies. Ciągle uśmiechnięty, okazujący radość i miłość:loveu: Ja sama pojechałabym do takiego DT, gdzie poświęcają mi tyle czasu i mam wszystko, czego mi potrzeba;) No i Kajuś integruje się z kolejnymi tymczasami!!!
  19. Takie małe, białe, nawet nie do połoy łydki to i ze mną pogonił któregoś dnia. On go po prostu nie lubi i już. Nie wszystkie psy wywołuja u niego takie reakcje, ale jak już się zaweźmie, to trzeba trzymac smycz dwiema rękami i modlić się, żeby dac radę;) Pomyśłcie jednak, jak kompletnie bez życia był na początku.... To metamorfoza totalna! Ostatnio ogładałam jego zdjęcia z początku i obecne. To jakby patrzeć na dwa różne psy....
  20. Jedzie do domu i to jakiego! Tylko, żeby on to zrozumiał i docenił:shake: Jakoś dziwnie mam wrażenie, że będzie tęsknił. Mam tylko nadzieję, że krótko i nowi Państwo szybko wynagrodzą mu tę zmianę. Gusiu, to nie jest uwaga do Ciebie., Zrobiłaś rzecz niesamowitą, bo z głebokiego ukrycia, wyciągnęłaś go do "na pokoje", sprawdziłaś, że w domu zachowuje się doskonale. Od początku wiadomo było, że to DT.... Tylko, ze mi smutno, bo myślę sobie, że i Wam i jemu było ze sobą dobrze... Bardzo prosimy nowy domek o informacje i najlepiej zdjęcia Radara. Trzymam za niego mocno kciuki, zasłużył na najlepszy domek na świecie za to wszystko, co przeszedł i za to, jakim wspaniałym jest psem!!!
  21. [quote name='gusia0106']A takie postępy robi Kair w nowym DT :lol: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8858/kair35.jpg[/IMG][/quote] Piękny pychol:loveu: Nowy DT dokonał cudu! Wystarczyło kilka godzin dziennie zajmowania się tylko Kajusiem, poświęcenie mu czasu i proszę jakie wyniki!!!! Czy ktoś umie klonować DT? :loveu:
  22. [quote name='gusia0106']A tak z rzeczy zaskakujących, znaczy mnie zaskoczyły - Radar boi się piłki. Bardzo się boi. Nie podchodzi jak mam piłkę, kuli się, aż patrzeć na to nie mogę..... No a już pojutrze....wyprawa do domku nas czeka ;)[/quote] On i tak jest niesamowicie dzielny. Może ktoś go piłką uderzał? Trzymam kciuki za Radarka, za to, żeby się zaklimatyzował w nowym domu!
  23. Cudowne wiadomości! Tak się cieszę, że byłaś u Ajaksa. Ja też wzięłabym go, gdyby tylko była taka możliwość:-( Uwielbiam ten jego spokój, zaufanie, jakim obdarza wszystkich nas, którzy go odwiedzamy i w ogóle jest wspaniały. Oby udało się go jak najszybciej stamtąd zabrać...
  24. Gusiu, dzięki za cudowne wiadomości:loveu: Od razu lepiej mi się odpoczywa na urlopie, kiedy to przeczytałam!!!
  25. Boże, musi mu być smutno w tym kołnierzu w dzień, w któym nikogo u niego nie ma:-( Jestem za daleko, ale cały czas o nim myślę. Trzymam kciuki za ten hotel dla niego!!!!
×
×
  • Create New...