-
Posts
29492 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='L/Olka']o, choina :) dla mnie, naprawdę dla mnie? :) dzięki :oops: hm, z gorszych wieści (ech, jak to sie przeplata) to tyle, że przed chwilą sąsiadka wpadła, że Misi się coś sączy z tej rany/za szwu ? już sama nie wiem z czego. I że gulkę tam ma. Wet powiedziała, że to może być coś ze szwem wewnętrznym (zapomniałam z wrażenia :oops:), ale że do rana można poczekać. Jutro od 13 jest mój lekarz tu blisko, wieć idziemy się pokazać i poradzić. Zdam relacje pewnie pod wieczór, bo prosto od weta na zajęcia muszę jechać (już nie dam rady poprzekładać). Ale przy tym, na szczęście, nie widać, żeby ją to bolało.[/QUOTE] Olu, gdyby była taka potrzeba, to mogę zawieźć ją na Kosiarzy któregoś dnia. Może oni powinni coś z tym zrobić? Ucałuj ten kochany pyszczek ode mnie. Czy ja dobrze widzę na zdjęciach, że Miśka wykąpana?
-
[quote name='L/Olka']To przede wszystkim jedno: jesli Panie stwierdzą, że nie chcą się tego podjąć i oddadzą nam Misię - Misia zostanie u nas do końca. Co do Pań natomiast - dzisiaj była poważniejsza rozmowa, że wyniki nie są dobre. Mnie nie było więc rozmawiała z nimi moja mama. Powiedziała, że mogą nam ja oddać, jeśli nie chcą się przywiązywać, i że wtedy Misia będzie już na stałe u nas. Ale Panie chyba chcą się nią jednak zająć. Mama obiecała też, że gdy nadejdzie koniec - może się zająć pożegnaniem Misi, jako ta "twardsza" od nich. [/QUOTE] Wiesz Olu.... to największa radość móc poznać tak pięknych duchem ludzi jak Ty i Twoi Rodzice. Jestem bardzo szczęśliwa, że Miśce tak się w życiu udało:loveu: Wielki ukłon w stronę Pań sąsiadek również, ale dla Was ogromny pokłon za ogromne i pełne miłości serca. Czy chcę, czy nie chę i tak mam mokre oczy i pisać nie ma jak:loveu:
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']A cukierek sie nie martwi tym ze go nikt nie chce. Fika koziołki, skacze po budzie, gania się z Łatką. Łatce obecność rudzielca też dobrze zrobiła. Stała się odwazna - misi na wyscigi z Karmelkiem dopchać się do głaskania.[/QUOTE] Wspaniale, że ma towarzystwo i jest mu dobrze:loveu: Dzięki temu możemy bez stresu szukać domku. Chłopak ma budę, jedzenie i towarzyszke do szaleństw. Bardzo dziękujemy!!! -
Dziewczyny, tak nie można... Miśka ma nowotwór- to fakt. Ale jest po operacji, dostała na koniec życia swój własny kąt, kochających ludzi dookoła i możliwość pomocy w cierpieniu, które kiedyś nadejdzie. To bardzo smutne, że już wiemy, co jej jest, ale równie dobrze zamarzałaby podczas zimy albo umieralaby z głodu, bo barek, który ją żywił za moment zamykają. Dla niej to najlepsze, co mogło ją spotkać i trzeba sie cieszyć z tego, że jest jej dobrze, ciepło, sucho i ma pełną miskę. Ona i tak wygrała los na loterii!!! Do tego jeszcze nie wiemy, ile jej pozostało życia, może wcale nie pół roku, tylko dłużej? A "Miśka" wołali do niej ochroniarze i twierdzili, że reaguje...
-
Szkoda, że tak sie Miśka męczy, ale może wet coś jutro wymyśli... Myślisz, że popiskiwała z tęsknoty za Wami? Mogła się w końcu zżyć...
-
I to jest przepiękna kontynuacja jej szczęśliwej drogi z ostatnich tygodni:loveu: Cudownie, że znalazl się domek, który zgodzil się nią zaopiekować. Ponieważ jednak będzie potrzebna pomoc w żywieniu i leczeniu Miśki, sądzę, że powinniśmy uznać, że jest to DT z ożłiwością bezterminowego przebywania w nim Miśki. Bazarki można robić tylko dla psiaków w DT, a bez naszej pomocy sąsiadka jak rozumiem nie da rady utrzymać naszego kudłacza.
-
Pewnie, ża zagląda, tylko dzisiaj dopiero teraz wróciłam do domu. Misieczko, jesteś szczęściarą wielką, tyle osób o Ciebie dba:loveu: Szkoda, że jej jutro nie zobaczę, ale mam nadzieje odbic to sobie niedługo. Lulka, musimy się jakoś dogadać w sprawie przekazania rzeczy na bazarek na przyszłe koszty dotyczące Miśki. Bo to, że będą nie ulega wątpliwości.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No i piknie:loveu: -
Moim zdaniem wybrać się koniecznie. Może trzeba posmarowac ozonellą albo rivanolem... Lepiej, żeby to fachowiec zobaczył. Tak myślę...
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Dokładnie tak samo to zrozumiałam Gusiu. Luka, nie bierz sobie do serca jednego skrótu myślowego. My znamy Neigh i wiemy, o co jej chodzi. Może rzeczywiście czytając wprost, można to nie tak zrozumieć, ale na pewno nie to Neigh miała na myśli. Jesteście kochani, że daliście schronienie maluchowi i naprawdę to doceniamy:loveu: Nie jesteście od wynoszenia goowna, ale od opieki nad bezdomnymi czworonogami, od dawania im szansy na doczekanie w cieple na swój dom. Choć niestety i goowno trzeba czasem wynieść;) -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']Karmelek ma się świetnie i super się dogaduje z Łatką z którą jest w boksie :)[/QUOTE] Fantastycznie! Dzieuejmu za informacje i za opiekę nad Karmelkiem. A udałoby się zrobić mu jakieś zdjęcia??? -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Bo zmienione są wszystkie adresy. Musisz od nowa wejść w każdy wątek. Chyba zmieniany był system i dlatego taka rewolucja. Nie działają też banerki, trzebaby je zrobić chyba od nowa. martwię się, że w związku z tym nikt nie odwiedza naszego przystojniaka. Pytam gdzie się da, ale narazie nikt nie chce tego słodziaka:-( -
[quote name='irenaka']Napiszę wprost. Jestem za tym, aby nie dzielić pieniędzy, psy są nasze do końca. Ale po Twoim wpisie na wątku dotyczącym podziału pieniędzy rozmawiałam z trzema darczyńcami którym zapaliło się czerwone światełko. Rozmawiałam na ten temat z Gusią. Ludzie nas nie znają Ewo. Ja wiem , że chodziło Ci o dobro psa, ale ludzie mają prawo być nieufni. Myślę, że na dzisiaj sytuacja jest pod tym względem opanowana. Każdy kto chciał mógł zadzwonić i przedstawiłam swoją opinię, czyli pieniądze są dla wszystkich psów. Ale są to darczyńcy i ich decyzje też muszę brać pod uwagę. [/QUOTE] Irenko, [B]przede wszystkim [/B] chodzi mi o dobro wszystkich psów. Początkowo byłam tylko darczyńcą, wpłacałam pieniądze, dawałam rzeczy na bazarki, namawiałam przyjaciół na wpłaty.... Potem zaczęłam poznawać psy i zaczęłam być bliżej z nimi. Przepraszam innych darczyńców, jeżeli mój wpis spowodował zapalenie czerwonej lampki. Słowo pisane nie zawsze oddaje emocje i to, co chciałoby się przekazać. A ja jestem sercem ze wszystkimi krzyczkowiakami i zależy mi na tym, żeby wszystkie znalazły swoje domy.Sama wpłacałam ile mogłam i wiem, że mogłam to robić z pełnym zaufaniem co do wykorzystania tych pieniędzy. Nadal tak jest, a moje pytania spowodowane są tym, że Kair jest psem, z którym czuję się mocno związana. Choć nadal dzikusek, czasami pozwala mi zbliżyć się do siebie. Wiem, że do jego adopcji daleka droga i martwię się na zapas. Podobnie jak Sonieczką. Najlepiej byłoby nie dzielić psów i wspólnie szukać dalszych środków na ich utrzymanie. Ja szukam, choć ostatnio jakoś opornie to idzie:shake:
-
Lulka, mam torbę ciuchów na bazarek dla Miśki. Dostałam od znajomej ze spacerów z psami. Czy ewentualnie mogłabyś zrobić z nich bazarek? Mogłabym podrzucić je w sobotę na Kosiarzy, bo z tego co słyszałam, zawieziesz Miśkę z Olą na zdjęcie szwów? Bardzo chciałabym zobaczyć Misiunię, a przy okazji mogę przywieźć rzeczy. Daj znać, czy mogłabyś zrobić ten bazarek, a jak nie Ty, to kto zgodziłby się to zrobić...
-
Czy dobrze rozumiem, że nawet jeśli Kair nie przejdzie pod skrzydła Fundacji, dopóki są wspólnie zbierane pieniądze, będzie nadal finansowany w swoim DT? Do wspólnych pieniędzy należą również deklarowane wpłaty 1% podatku, co według zestawień daje kwote ponad 9000 zł. Kiedy ta kwota będzie dostępna dla wszystkich psów? To istotna informacja, gdyż stan finansów na 1.10.2009 podany na wątku rozliczeniowym wystarczy na nieco ponad dwa miesiące utrzymania dotychczas opłacanych psów.
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Nikt tu nie zaglądał?:-( -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No to jeszcze raz w górę, dla nocnych czytaczy. Może komuś serce drgnie mocniej na widok tego pięknego pyszczka? -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Podrzucam malucha, skoro już udało mi się tu wejść. Dogo wariuje, nie wpuszcza mnie od dwoch dni:shake: -
:loveu:Doczłapałam się do Miśki wreszcie... Dogo nie wpuszca mnie od dwóch dni:shake: Wiesz Olu, Ty myśl i myśl, bo jak dobrzy ludzie myślą, to zazwyczaj coś dobrego z tego wynika:lol: Cieszę się, że Miśka jest w takiej dobrej kondycji i że dobrze jej u Was:loveu:
-
Fajnie:lol: A jak Miśki kontakty z pozostałymi czworonogami? Czy nadal wszystkie ignoruje, czy zaczynają się zauważać?
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106'][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/5571/fgfdhf089.jpg[/IMG] [/quote] No tu to nawet i mnie dobka przypomina:lol: Muszę zapytać czego mi Jacek do herbaty dolewa:p -
[quote name='gallegro']Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Nie obawiaj się ciociu, jakby co, będę im wierciła dziurę w brzuchu, czy jakoś tak :roll:. Tylko, że ja jeszcze nigdy tego nie robiłam i boję się, że to będzie ich bolało :roll:. A co mi tam... w końcu to ich brzuchy ;).[/quote] Beniu, słońce, Ty nie umiesz wiercić dziury w brzuhu:loveu:Popatrz lepiej tymi swoimi pięknymi i mądrymi oczami, a sami zrozumieją o co chodzi i nie będą potrafili Ci niczego odmówić:lol: Nie wiem jak Ty, ale ja tych Twoich dziwnych ludzi bardzo lubię:loveu:
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Ale słodziak! Jacek mówi, że w typie dobermana troszkę:lol: -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Neigh, jak tylko będziesz mogła, wrzuć zdjęcia gościa. Z Twoich relacji wynika, że młody, ładny i fajny, może więc uda się szybko znaleźć domek, jeśli nie zgłosi się właściciel. Zapisuję się na wątek i postaram się pomóc w szukaniu choćby DT. Magnez - ładnie... Tym bardziej, że go tak do Ciebie przyciągnęło... -
[quote name='irenaka']Ewo!...Myślisz, że chcę Ciebie pozbawiać prawa do decyzji o Kairku? Absolutnie nie, Ty jeździsz do DT. Wiesz wszystko na temat tego psa. Tylko ja Ewuniu muszę mieć kogoś z doświadczeniem, kto przejmie formalnie nad nim opiekę. Możecie z Iwonką przecież wspólnie pracować. Dobrze wiesz, że uczucia ludzi się dla mnie bardzo liczą. Ty znasz Kairka a ja psy w Niepołomicach.[/quote] Zróbmy tak... nie będe już nic pisać, bo albo piszę po chińsku albo nie umiem przekazać tego, co chcę, a nie lubię się kłócić. Nikt nie może mnie pozbawić praw do decydowania o Kairku, bo ich zwyczajnie nie posiadam, przynajmniej nie jednoosobowo. Jestem z tym psem związana emocjonalnie i jak będzie trudna sytuacja finansowa, to od ust sobie odejmę, a do jego utrzymania się dorzucę. Niestety nie wiem wszystkiego na temat Kajusia i z całą pewnością nie uważam, że miałabym prawo decydować o jego przyszłości. W tej kwestii ufam bezgranicznie DT, w którym przebywa, bo oni są z nim 24 godziny na dobę. ja jestem od święta w niektóre soboty. Nie mam nic przeciwko kolejnej formalnej opiekunce Kairka, bo im więcej osób się o niego, czy inne psy troszczy, tym większa szansa, że jakoś uda się go utrzymać. Nie zajmuję się nim formalnie, ale zamieszkał w moim sercu i czuję się moralnie odpowiedzialna za to, żeby był szczęśliwy. Tak jak Sonia, o której nie decyduję w najmniejszym stopniu, ale zawożę jej to, co Kajusiowi i staram się pozyskać jej zaufanie, choć narazie przegrywam... I byłabym szczęśliwa, gdyby ten dzikusek pozwolił mi kiedyś się pogłaskać.