Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29109
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Byłam u Ajaksika. Mimo upału, chłopak dziarsko maszerował pod drzewkami przez pół godziny. Zatrzymaliśmy się na troszkę w cieniu na wygłaskanie. mam zdjęcia, ale nie umiem wgrać tutaj. Kiedy już wychodziłam, zagadnęła mnie Pani, która powiedziała, że była z Ajaksem na badaniu i że próbki pobrane przez Francesco okazały się być..... bez nowotworu:lol: Jeżeli w ogóle można mówić o nowotworze, to tylko jądra, ale i to jest wątpliwe. Kiedy już będzie miał operację, Pani doktor powiedziała, że rekwiruje wycięte jądra i dokładnie je przebada:lol:. Ajaksik mial dzisiaj możliwośc krótkiego spotkania z pewną atrakcyjna sunią;) bardzo mu się podobała, ona też wykazywała chęc bliższego spotkania. Z pewną obawą, ale podeszłam z nim do niej. Powąchały się, Ajaksik chciał się integrować, ale sunia została pociągnięta przez właściciela. razem ze mną był mój TZ, który był kierowcą. Jemu tez bardzo spodobał sie Ajaks, zwłaszcza kiedy wywalił brzuch na wierzch do głaskania. Nadal nie wiadomo kiedy będzie USG i operacja, więc w środę wybieram się do niego.
  2. [quote name='Zofia.Sasza']Jak tylko się dowiem o terminie operacji - natychmiast dam znać :loveu: Dzięki za odwiedziny, bo ta moja noga to jednak ciągle nie za bardzo :shake:[/quote] Oszczędzaj ją, ile tylko możesz. Musisz jej dać szansę dobrze się zrosnąć. Po powrocie do domu zdam relację jak było. Jadę!
  3. [quote name='A&S']Co wy chcecie panią Irenkę kompletnie zamęczyć :mad: :evil_lol:[/quote] Jeśli już, to chyba odciążyć:lol: Bo rozumiem, że Gusia ma na myśli któregoś krzyczkowego:lol: Już mu zazdroszczę tego dywanu:razz:
  4. Jadę dzisiaj do Ajaksa. Mam nadzieję, że będę u niego przed 17-tą. W środę też mogłabym być, ale po 11. Zobaczymy jednak, czy w tym czasie nie będzie miał operacji. Tak, czy inaczej dzisiaj jadę specjalnie do niego, a w środę będę u dentysty, więc tak, czy inaczej zajrzę do kliniki.
  5. [quote name='gusia0106']A jak mi jeszcze raz napiszesz czyli zapeszysz, że Radar ma dom, zanim go tam zawiozę, to normalnie tak Cię palnę, że mi będziesz tydzień bez muzyki tańczyć! :mad: A co gorsze relaksu nie załatwię!:diabloti:[/quote] Ja od razu uprzedzam, bo boję się narazić:roll: Ja się nie cieszę nie zapeszam, ale tak sobie na przyszłośc myślę i hipotetycznie zakładam, że kiedy w końcu Radarek będzie miał swój dom:loveu: to który psiak będzie miał szczęście znaleźć u Ciebie Gusiu kolejny tymczas? Masz szczęśliwą rękę do nich, bo i domki sie zgłaszają i psy zaczynają się śmiac od ucha do ucha:lol: Zdradź tajemnicę, czy któryś psiak ma szansę na to, żeby pokitłasić się na Twoim pomarańczowym dywanie?
  6. Nadal długo, ale lepiej:lol: Wiesz Neigh, człowiekowi, który siedzi w tym tak bardzo jak Ty, bardzo trudno jest napisać to wszystko w kilku zdaniach. Tu wchodzą w grę emocje i ciężko jest czegoś nie napisać. A może nie skracać juć za bardzo, tylko wytłuścić te najważniejsze zdania?
  7. [quote name='Neigh'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Owszem nie są ładne, owszem niektóre mają pokrzywioną psychikę.........ale dla nas te brzydkie kundliszony to Ares, Figiel, Radar, Burka, Puśka, Amor, Bryza (…).Psy którym od roku bezskutecznie szukamy domu. Nasi Pechowcy.[/SIZE][/FONT][/quote] Ja mam tylko jedną uwagę, do zdania zacytowanego powyżej... Zmieniłabym "Owszem nie są ładne" na "Owszem, nie są rasowe" oraz "ale dla nas te brzydkie kundliszony" na "ale dla nas te zwykłe kundliszony" To brzmi lepiej, a poza tym wcale nie są brzydkie:lol: Jakoś tak czuję że jak napiszemy "brzydkie" to mniej osób zainteresuje się nimi.
  8. Czy ktoś poza Zofią w sobotę, był u Ajaksika? Bardzo chcialam do niego dzisiaj pojechać, ale nie dalam rady. Cały dzień ostro pracowałam niestety. Może uda mi się podskoczyć do niego jutro po południu. Tak po 16-tej...
  9. [quote name='Neigh']on tu wygląda jak taki zwykły, normalny pies..... No wiecie o co mi chodzi:-)[/quote] Wiecie, wiecie:lol: Jak normalny, szczęsliwy pies:lol: Super jest oglądać uśmiechnięta mordkę Radara!
  10. HUUURRRRAAAAAAA!!!!!!! Boże, ale wiadomość:loveu::loveu::loveu: Chociaż wszystkie znaki na niebie i wodzie mówiły, że rozstanie będzie dramatem nie tylko dla Beniusi i że może tak się stanie;) Ona Was pokochała równie mocno, a może i bardziej, niż Wy ją:loveu: Ma swój domek, towarzystwo wielu psów, totalną wolność w ogrodzie, no i co tu dużo mówić - jest szczęśliwa!!!! Ania i Artur są wspaniali, że pogodzili sie z tym, ale jak tu sie niepogodzić, skoro to miłość totalna:loveu: Dziękuję, że pozwalacie uwerzyć w ludzi, dziękuję, że mogłam być obserwatorem tych wydarzeń i bardzo proszę o kolejne informacje tu na wątku o Beni. jak zniesie sterylkę, co u niej słychać. Idę sobie potanczyć, bo mnie nadmiar energii rozpiera:loveu:
  11. [quote name='gusia0106']Aaaaa, i wiecie co...postanowiłam, że zawiozę Radarka do domu 10 lipca jednak. Nie chcę go wieźć z raną pokastracjną, kołnierzem i złym nastawieniem. Domek już wie - westchnął ciężko, ale powiedział, że jakoś wytrzymają. I żebym zmierzyła jaką długość powinna mieć Radarkowa obroża bo chcą mu wyprawkę sprawić przed przyjazdem ;)[/quote] Doskonały pomysł Gusiu! Będzie już wtedy po zdjęciu szwów, nic go nie będzie w trasie ciągnęło i swędziało... Ci Państwo podobają mi się coraz bardziej:lol:
  12. No nic, narazie nie ma się co zamartwiać. Najważniejsze, że Ajaks czuje sie dużo lepiej, ma mnóstwo energii w sobie. A nawet, jeśli to nowotwór, to może operacyjny? Oby decyzja zapadła jak najszybciej... Jeżeli nikt do Ajaksika nie może podjechać, to postaram się podjechać do niego jutro po południu. Nie wiem, na ile czasu dam radę, bo mam bardzo ograniczony czas, ale jeśli miałby cały dzień siedzieć sam, to podskocze choć na 20 minut. Pięknie Wam dziękuję za transport i opiekę nad nim. Chłopak nie wie, ilu ma wielbicieli:loveu:
  13. [quote name='irenaka']Przeczytałam teraz na wątku Miszy, że prowizja allegro to 4% od sprzedanych cegiełek + 12 za wyróżnienie:placz:. Magda się nie przyznała, że są to takie wysokie koszty, choć pytałam. To było czwarte, łatwo obliczyć jakie poniosła koszty:placz:. Może ktoś z Was może zasponosorawać kolejne allegro? To kwota 52,00 za 200 cegiełek. A może ktoś ma coś na bazarek, zrobię żeby było na opłaty. W ostateczności mogę zrobić opłatę z tego co wpływa na fundację, sama jestem teraz bez kasy:shake:. Może ktoś pomóc?[/quote] Wydaje mi się, że te koszty powinny zostać pokryte z wpływów do fundacji. Gdyby nie allegro, nie byłoby na nim całej tej kwoty. Opłata za allegro, które zbiera pieniądze na psiaki, to zwykły koszt uzyskania przychodu i należałoby wszystkie te allegra z tych właśnie pieniędzy opłacić. To oczywiście tylko moje zdanie...
  14. Irenko, tuż obok kliniki (w tym samym budynku) jest cukierenka, w której będziesz mogła spokojnie poczekać, napić się kawy i zjeść najpyszniejsze na świecie malutkie eklerki:loveu: Bardzo żałuję, że mnie nie będzie, bo ktoś MUSI Cię stamtąd wyciągnąć na kilka metrów chociażby, żebyś nie słyszała tych odgłosów, nie wariowała z nerwów. Wiem coś o tym, ja po operacji oczu mojej suni warowalam pod drzwiami i umierałam ze strachu, że usłysze jej pisk, a lekarz mi jej nie da na ręce. To koszmarne chwile i uważam, że nie wolno siedzieć i czekać. Ty musisz być spokojna, jak pójdziesz do Aresika po wybudzeniu,. Niepotrzebna mu będzie rozdygotana opiekunka, tylko spokojna i pewna siebie Irenka:lol:
  15. Kiedy pomyślę, że Benia mogłaby zostać wyrzucona kilka kilometrów dalej i mogłoby dojść do tragedii, to skóra mi cierpnie i nóż się w kieszeni otwiera:angryy: Przecież wtedy były mrozy, Lucek nie miał szans na przeżycie, Beniusia pewnie też nie:shake: A teraz patrzcie i podziwiajcie:loveu: Lucuś grzeje pupcię we wspaniałym domku, Beniusia ma aż dwie możliwości stałego domku:loveu: To mi się bardzo podoba i chciałabym, żeby więcej było takich ludzi jak Gallegro i jego Tz-ka:loveu:
  16. Gdyby zawsze mogło się tak układać i psiaki znajdowały swoje domki, świat byłby piękniejszy... dzięujemy za wiadomości o Neli, tak dobrze jest poczytać coś optymistycznego:lol:
  17. Ja też! Za Ajaksa i za Ewę z TZ-em joli_li, żeby dali radę Ajaksikowi. On jest kochany, ale duży z niego panikarz... Miałam wczoraj potworne poczucie winy, że nie dam rady pomóc, ale dzięki Wam odetchnęłam, że tak ważna wizyta nie przepadnie Ajaksowi.
  18. [quote name='mysza 1']Jutro postaram się umówić tą operację, zgodnie z sugestią Irenki, ma byc po 10 lipca. Ale się będzie działo:eviltong:[/quote] Masz babo placek, a ja w tym czasie będę na urlopie:-( Ominie mnie taka okazja poznania Irenki i Aresa.... Życie nie jest sprawiedliwe czasami:shake:
  19. [quote name='gusia0106']Zakaz cieszenie obowiązuje nadal jakby ktoś zapomniał :mad:[/quote] Znieś choć na moment ten zakaz Gusiu:lol: Po takim mailu trudno jest nie wydać z siebie okrzyku HURRRAAAA! Oby mu się udało, naprawdę zasłużył na kochający domek:loveu:
  20. Nie mam samochodu do poniedziałku włącznie:-( I nie mam kogo poprosić o poranny spacer z moimi psami.... Nie mogę:placz:
  21. Weszłam i..... padłam z zachwytu:loveu: Jeżyk jest przepiękny, slodziak taki, że natychmiast chciałoby się nim zaopiekować:loveu:
  22. Martwi mnie jeszcze coś.... Ajaks ma prawie łysą szyję pod łebkiem i ta niezaprzeczalnie piękna obroża dosyć intensywnie mu tę szyje podrażnia. On w niej jest cały czas, nie ma chwili na złapanie tam powietrza. Zastanawiam się, czy nie warto zmienic mu jej na węższą... Przypatrzcie się temu może, bo ja czasami przesadzam z nadgorliwością:roll:
  23. W takim razie ruszam szukać:lol: Ten pies jest wart najlepszego domu. Mimo, że jest chory, pachnie bardzo nieciekawie, nie mogę się powstrzymać, żeby go nie przytulać, całować i głaskać. Bardzo żałuję, że nie mam żadnej szansy na wzięcie go do siebie:shake: Zofia, zdrowiej i oszczędzaj nogę! Nie wyobrażam sobie lepszego fotografa od Ciebie w Boguszycach. To dzięki Twoim zdjęciom, psiaki znajdują domy. To Twoje zdjęcia chwytają ludzi za serce i portfele;) Mam nadzieję, że mimo wszystko jeszcze tam pojedziesz. Cieszę się, że pilotujesz Ajaksika. Dzisiaj pod wieczór jedzie do niego Gusia:lol:
  24. Byłam dzisiaj u Ajaksia. Chłopak z każdym dniem nabiera więcej sił i dzisiaj, kiedy wychodziliśmy na spacer, obszczekał w lecznicy 2 psy z kolejki. Potem ruszyl żwawo za kolejnym na spacerze. Musiałam bardzo mocno zapierać się nogami, żeby mnie nie pociągnął. Wcześniej, przed wyjściem na spacer, wetka prosiła, żebym poczekała, aż trochę psów opuści korytarz. Weszłam do niego, zaczęłam głaskać, w końcu usiadłam na pdłodze, a Ajaksio obok mnie i zaczął sie przymilać, żeby mu drapać uszy. Podrapałam i nagle jednym ruchem walnął się koło mnie i położył łeb na kolanach. Łzy stanęły mi w oczach, bo to było niesamowite wrażenie:loveu: Na spacerze wąchał, rozglądal się. Kilkakrotnie odwracał łeb w moją stronę i patrzył mi w oczy, nareszcie mialam wrażenie, że jesteśmy na tym spacerze razem, bo wcześniej Ajaksio był skupiony na czym innym. Każdy odgłos budził dzisiaj jego zainteresowanie, stawiał uszy i rozglądał się żwawo. Na koniec obszczekał mocnym głosem małego, białego psiaka koło lecznicy i wróciliśmy. Kiedy już go wytuliłam i wycałowałam i wychodziłam, cichutko zaskamlał:shake: Jemu zaczyna tam być za ciasno i za nudno.... Do tej pory źle się czuł, teraz wyraźnie czuje się dużo lepiej i zaczyna szukać wrażeń. Trzeba szukać jakiegoś DT. dzisiaj wetka mówiła mi to samo, co Gusi, że szkoda go na te warunki, które tam ma. Bardzo go wszyscy lubią i zależy im na jego losie...
  25. Czy ktoś, kto zna adres nie mógłby zadzwonić do eko-patrolu i powiedzieć, że te siedem psów jest bez jedzenia i wody co najmniej od wczoraj rano? kto to zresztą wie, od kiedy. Równie dobrze facet mógl byc u nich jeszcze poprzedniego dnia:-( To jakiś koszmar... Dobrze, że chociaz ta czwórka już bezpieczna. Ruszmy ze zbiórką kasy, Neigh podaj jakieś konto, na które można wpłacić. Przecież jakoś musimy pomóc, prawda? Jestem przed urlopem, ale nie mogłabym odpoczywać nie dając choć paru groszy na te bidy. Wyskrobię co się da i innych bardzo proszę o to samo!!!!!
×
×
  • Create New...