Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29109
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='żabusia'] Ilu psom Neight[B] [U]realnie[/U] [/B]pomagasz???? Tylko pisz zwięźle i konkretnie bez lania wody. Siedzieć w domciu przed komputerem i stukać klawiszami jest bardzo łatwo i to każdy głupi potrafi. Trudniej ruszyć tyłek, dać swoje pieniądze, zrobić coś konkretnego, bo to już wymaga wysiłku. Jeżeli się mylę co do Ciebie Neigh, spróbuj mnie przekonać. Od Neigh nie oczekujemy już żadnej pomocy, bo nie ma to najmniejszego sensu, jesteśmy z innej gliny ulepione (dużo konkretnego działania - mało gadania w przeciwieństwie do dużo: gadania - mało konkretnego działania Neigh).[/quote] Neigh, błagam NIE REAGUJ!!! Ty wiesz ilu psom pomogłaś i pomagasz nadal realnie. My, którzy Cię znamy też to wiemy. Poza tym to nie bazar i nie ziemniaki. Tu nie o ilość, a o jakość życia tych psów chodzi. Wszystkie, które wynosiłaś na własnych rękach. Te, które z powodu ran i głodu nie były w stanie utrzymać się na łapach, ale dzięki Twojej interwencji przeżyły i mają szczęśliwe domy albo są w hotelach, na które między innymi Ty szukasz pieniędzy - one wszystkie są Ci wdzięczne. Co myślą niektórzy ludzie, nie ma znaczenia! Ja widziałam Cię w różnych akcjach i wiem kim jesteś, znam wiele innych osób, które myślą tak samo. Dlatego zostaw ten temat. Oni nie chcą twojej pomocy i dobrze, bo ona jest potrzebna w wielu innych miejscach i tam się udaj, bo jesteś niezbędna!!! Wejdź na wątek Radara i zobacz szczęśliwą mordkę. Przypomniej sobie, jaka kupka nieszczęścia to była. Wiozłaś go myśląc, że wet będzie musial go uśpić, a chłopak ma dom - marzenie. Spójrz w oczy Tygrysowi - na pewno dostaniesz wielkiego buziaka za uratowanie życia i dom, jaki mu dałaś. Pojedź do Kaira, Lisiczki, Pręgusi, Sonieczki..... To tylko kropla w morzu innych uratowanych i pilotowanych cały czas psów. Popatrz im w oczy i pomyśl, że warto robić to, co robisz i nie trać czasu na udowadnianie komuś, że jesteś niewinna, bo szkoda czasu. Dla mnie jesteś guru w sprawie psów, interwencji i pomagania im. I tak zostanie:lol:
  2. No super, ale to jeszcze prawie dwa tygodnie albo dłużej.... Czy ktoś do niego jeździ? Ja nie mam szansy wyrywać się z sezonie urlopowym. Może będę mogła być we wtorek lub środę, ale na krótko:shake:
  3. Ta dla szczeniąt może tez byc dla jakiejś zabiedzonej starszej lub starszego. zawsze mi mówili, że szczenięca jest bardziej wartoścowa, więc nie zaszkodzi chyba:roll:
  4. [quote name='gusia0106']Myślisz Ewa, że mogę pójść do Boliłapki? [/quote] Zdecydowanie możesz! zadzwoń tylko wcześniej Gusiu, żeby nie mieli operacji i najlepiej, żeby był Dr Maciej Czajka... On ma cudowne podejście do psów. Opowiadałam mu ostatnio o Aresie, że będzie ściągnięty z Niepołomic na operację na Kosiarzy. Najlepiej, jak mu się przypomnisz, że jesteś od Radara i że Ares to nowy tymczas - wtedy masz zniżkę na bank. Albo powiedz, że jesteś od Sama i Barsy z kolejnym tymczasem:-) Podaję Ci telefon: 022 423-11-51 Poza nim w klinice przyjmuje jeszcze przemiły dr Mieszko, a czasami bywa młoda studentka. Lepiej, żeby łapkę zobaczył któryś z lekarzy... Jak chcesz, mogę z Tobą podskoczyć po południu.
  5. [quote name='gameta']Nie mówię, że ma milczeć - przecież przedstawiła swoje stanowisko. Chodzi mi tylko o to, że dalsze prowadzenie tego wątku nie ma żadnego sensu, a energię tu włożoną można przenieść gdzie indziej ;)[/quote] Święte słowa! Wszystko co powinno i nie powinno, zostało chyba powiedziane:roll:
  6. [COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='bajk21.']zadzwoniłam do TOZU, że mam psy i czy można je zatrzymać w lecznicy w Ursusie i TOZ za to zapłaci, prezes wyraziła zgodę. [/quote][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='bajk21.']To prawda, że prosiłam, żeby przestać pisać o tamtych pierwszych psach i nie zbierać na nie pieniędzy bo one są pod opieką TOZU i nie widzę w tym nic złego, bo nie zbiera się tutaj pieniędzy na psy pod opieką Organizacji. [/quote][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='bajk21.']Natomiast, jeśli chodzi o te dwa psiaki z których jedna zeszła, to one są pod moją opieką, a TOZ tylko pomógł w tak trudnej sytuacji i zapłacił za surowicę dla wszystkich ( tylko 1700zł.) żeby ratować je przed śmiercią i opłacał ich leczenie, choć nie musiał, bo nie brał za nie odpowiedzialności, to ja brałam, podejmując glupią decyzję, osoba prywatna. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='bajk21.']Natomiast, nie było żadnej propozycji jesli chodzi o te dwa, które poszły do mnie.....jedynie przeczytałam, że Pani poczuwa śię do tego, że podjęła decyzję za mnie, zabierając je, choć nie miała Pani gdzie ich zabrać, na tyle tylko było Panią stać . [/quote][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='bajk21.']Pani doskonale wiedziała, że te psy nie pójdą do hoteliku, bo są pod opieką TOZU, nie śmiem myśleć, że dlatego Pani złożyła tę propozycję, bo nie będzie przyjęta. [/quote][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana]To ja się pogubiłam kompletnie. Psy były pod opieką TOZ-u, Neigh nie wolno było nic o nich pisać, ani robić zbiórek pieniędzy… Potem kolejne dwa psiaki wzięła Pani prywatnie i na nie można było kasę zbierać, tak? Dlaczego więc nie zostało to jasno napisane na wątku, tylko stale były jakieś niedopowiedzenia? A czy w sytuacji, w której jednak zbiórka się rozpoczęła, będą jakieś rozliczenia na wątku?[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Czy to naprawdę jest dziwne, że Neigh może załatwić hotel psom zdrowym? Czy tak trudno zrozumieć, dlaczego chciała wziąć na swoją głowę psy, które miały szansę na pobyt w hotelu? [/FONT] [FONT=Verdana]Spytam wreszcie, czy TOZ nie jest organizacją, która powinna pomagać tym chorym, które nie mają szansy na choćby DT, w którym nie zaraziłyby innych psów? Takich domów, gdzie nie ma innych psów i ludzie chcą wziąć psa pod tymczasowa opiekę jest jak na lekarstwo niestety. [/FONT] [FONT=Verdana]Jako osoba czytająca to z boku, miałam poczucie, że coś się dzieje poza wątkiem, a tutaj wypływają tylko pretensje. Odezwałam się, bo atakujecie osobę, którą bardzo cenię za jej pomoc czworonogom. Nie wszystko wiadomo na forum, mnóstwo interwencji odbywa się poza nim. Neigh nie musi latać i opowiadać o wszystkich akcjach, bo nie to jest najważniejsze. [/FONT] [FONT=Verdana]Pytanie, czy pomogła osobiście jakiemukolwiek psu jest moim zdaniem obraźliwe i bardzo proszę Neigh, żeby nie zniżała się do tego poziomu i nie odpisywała. To nie jest potulna i grzeczniutka dziewczynka, to jak trzeba kobitka z ostrym językiem. Widziałam jednak, jak to jej gadane pomaga ratować psy. Być może popełniła błąd, że zgodziła się dla dobra psów nie pisać jawnie, jaka jest ich formalna sytuacja. Tego się jednak nie cofnie. [/FONT] [FONT=Verdana]Rozumiem, że po całej tej zadymie nie chce więcej uczestniczyć w pomocy. Psy są najważniejsze, ale ważne też jest, jak się człowieka traktuje. Najpierw ją oskarżacie, potem spada Wam z nieba….. Sorry, tego naprawdę nawet ona może nie wytrzymać. Ja nauczyłam się przez rok pomagania psom jednego – najważniejsza jest współpraca i szczere wyjaśnianie sobie wszelkich niedomówień. [/FONT] [FONT=Verdana]Pracuję z Neigh od kilku miesięcy, jesteśmy w stałym kontakcie, pomogła mi w kilku sprawach, stanęła na rzęsach, żeby załatwić w hurtowni więcej karmy, niż chcieli nam dać. Porozdawała prawie wszystko najbardziej potrzebującym psiakom, ale nie trąbiła o tym na wątkach – po prostu dala ją dla psów, mimo, że sama ma ich kilka pod opieką w domu. Dla Was zostawiła karmę dla szczeniaków, wyraźnie podkreślała, że jeśli będą mogły ją jeść (jest niestety przeterminowana, ale tylko dzięki temu ponad 200 kilo dostała za darmo) ona wiezie ją dla nich. Jak widzę jej propozycja nie została nawet zauważona. [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Neigh, ja Cię proszę, zakończ jakiekolwiek dyskusje na ten temat. Ktoś musiał zostać kozłem ofiarnym i padło na Ciebie… Kto Cię zna, nie uwierzy w Twoją złą wolę, kto nie zna – niech żałuje. [/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Smutne to bardzo…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  7. Zapomniałam dodać, że zwiozłam mu kośc prasowaną - jakoś udało mi sie wpaść do sklepu. Dorwal się do niej po powrocie ze spaceru. Zostawiłam tez kojenego pluszaka. Poprzednia kość wpałaszowana i nie mial po niej sensacji, więc dostałam zgode lekarza na danie mu tej:lol:
  8. To teraz ja coś dopiszę... Tuż przed wyjazdem na urlop, Neigh prosiła kilka osób o to, żeby pilnowały wątku, żeby starały się pomóc, jeśli to będzie możliwe, jeśli ruszy jakakolwiek oficjalna zbiórka na psiaki. W tej grupie byłam ja i w chwili, kiedy padła prośba o wpłaty, zrobiłam to - przelałam 50 zł. Poza numerem konta dostałam info, że tak naprawdę Pani Jola została ze wszystkim sama, a przecież to była interwencja Neigh, nie jej. Milczałam, bo czekałam na powrót Neigh. Ona w trakcie swojego krótkiego urlopu dopytywała wprawdzie, czy wszystko w porządku i czy nic się nie dzieje. Przyznaję, mówiłam jej, że wszystko jest w porządkum, bo co ona mogła zrobić będąc bez dostępu do dogo? Poza tym uważam, że należał jej się ten tydzień bez problemów na głowie. Nie wiem skąd u ludzi tyle złości, ale sporo osób miało do niej żale, że nic nie robi. Teraz nagle okazuje się, że robi i to dużo, tyle, że nikt tej jej pomocy nie potrzebuje:crazyeye: Przykre to wszystko, jakieś tajemnice, niedomówienia, pretensje o niewiadomo co... To powoduje, że cierpią psy, bo dosłownie nie chce się pomagać. Neigh wybacz, miałam nic nie pisać, ale wylało sie ze mnie i już:shake:
  9. Jestem po spacerze a Astorem. Wykończył mnie chłopak swoją kondycją:lol:Kiedy weszłam, rzucił sie radośnie do wyjścia, prawie wyrwal kaloryfer, do którego jest przywiązany. Złapal w zęby nowy sznurek z piłką który dały mu panie w lecznicy i ruszyliśy na spacer. Astor szalał, skakal szczęśliwy. Poszliśy na nasze miejsce, znowu zawiązalam 2 smycze i liinkę żeglarską i zaczęłam rzucac dwa sznurki na przemian. Przyniosłam mu nowy. Astor wariował, latal od sznurka do sznurka. Starałam sie odchodzić maksymalnie do tyłu, na cała długość smyczy, żeby mógl pędzić drugoe tyle w drugą stronę. Był taki szczęśliwy! Po 30 minutach oboje dyszeliśmy. Poszliśy więc na spokojny spacer i tu mnei zdziwił, bo wcale nie ciągnął. Trzymal w zębach koniec sznurka, ja trzymałam drugi koniec i tak sobie szliśmy zgodnie. W lecznicy dowiedziałam się, że wczoraj były u niego dwie panie, które były nim zainteresowane. Pytały, czy to, co wiedzą od wolontariuszki (Asiu, to Ty?) to prawda, to znaczy, czy Astor jest łagodny, grzeczny i przyjaźnie nastwaiony do ludzi i innych psów. Dowiedziały się, że poza ciągnięciem na smyczy, co jest spowodowane tym, że ma nadmiar energii, nie ma żadnych wad:lol: Wzięły go na spacer, panie w lecznicy martwiły się, czy ten spacer pań nie zrazi, ale nie:multi: Podobno wręcz przeciwnie, są zainteresowane adopcją! Dziewzcyny odesłały panią do wolontariuszki, która podala im adres. Czy ktoś coś wie na ten temat??????? To bardzo ważna wiadomość! Ach, problemem jest rachunek za Astora. Na początku lipca była pewna wpłata na niego, a teraz cisza i trochę się martwią, bo dług narasta. Musimy chyba ruszyć z jakąś zbiórką. Tyle, że ajważniejsze w tej chwili jest dogadanie, czy te domek wypali. Byłoby super!!! Mam zdjęcia z dzisiaj, pod wieczór moge przesłć komuś, żeby je wrzucil na wątek, bo ja noga jestem w tym temacie. Czy jest ktoś chętny?
  10. [quote name='irenaka']Cena dniówki za Sonię to 14,00. Jak patrzyłam na Kaira, to stwierdziłam, że gdyby chcieli 30,00 to też bym zapłaciła:oops:. Na żadne pieniądze nie można przeliczyć tej opieki, pracy i tego, że te psy mają szansę na szczęśliwe życie, na radość z obecności człowieka, na dotyk bez strachu.[/quote] To przeciez taniej, niż było w Niepołomicach, więc chyba nikt nie będzie miał wątpliwości, że to dobra cena. Poza tym ja też nigdzie nie widziałam takiej pracy nad psem, poświęcenia tak mnóstwa czasu ze spaniem w pomieszczeniu z Sonią włącznie! Mogę potwierdzić tylko to, co zaobserwowałam będąc tam i korespondując stale w związku z Kajusiem. To doskonały dom, gdzie psy są traktowane jak członkowie rodziny, nawet te na DT i jeśli Soni nie uda się dojść do siebie tam, to nigdzie jej się nie uda! Twego akurat jestem pewna!
  11. Kochana sunieczka:lol: Zaglądam tu często, ale nie chcę Was zamęczać pytaniami co u Beni. Jednak każdy wpis jest na wagę złota i cieszę się, że dajecie znac co się dzieje:lol:
  12. [quote name='gusia0106'] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/4716/dsc00737j.jpg[/IMG][/quote] Boskie jest:loveu:
  13. [quote name='agata51']Chyba nikt tutaj "wycofania się Ireny nie przyjmuje do wiadomości". :shake:[/quote] Zdecydowanie nikt tego nie przyjmuje do wiadomości. Moja pomoc psiakom z Krzyczek skończyla się w pewnym momencie po wielkiej awanturze na zamkniętym już teraz wątku. Wróciłam, bo Danusia i Irenka mnie o to poprosiły. Od początku Irenka była dla mnie gwarancją uczciwości rozliczeń i robienia wszystkiego dla dobra psów. I powtórzę za Neigh, bo zgadzam się z tym całkowicie. Gdybym miala wybierać między najlepszym hotelem, a Irenką, to wybiorę Irenkę! Dlaczego? Bo ufam jej bezgranicznie, chociaż chciałabym popracować nad jej kompletnym rozdygotaniem, kiedy psom dzieje się coś złego:roll: Irenko, wykończysz się tak przeżywając ich operacje, przenosiny i zmiany. To wspaniałe, ale musisz chronić siebie przed takimi stresami.
  14. Tak, będe u niego koło 13-tej. Nie jestem w stanie zostać 2 godziny, ale obiecuję 30 - 40 minutowy spacer z rzucaniem piłki i zabawą jak poprzednio. Zabieram mu druga piłkę ze sznurkiem, bo nie wiem, w jakim stanie jest tamta i nowego pluszaka. Nie zdążę kupić prasowanej kości:-(, bo wyrywam się z pracy.
  15. Przelałam na podane konto 50 zł.
  16. Wiesz Gusiu, ta nocna burza była naprawde przerażająca. Moje psy wariowały, Sam ganiał po mieszkaniu i szukał schronienia. Wpadł do brodzika pod prysznicem i tam jako tako fukcjonował. Barsa wpadła pod łóżko i cała się telepała... To nie były grzmoty, to były jakieś koszmarne rozładowania. Mnie też nie było do śmiechu... Miejmy nadzieję, że to dlatego taka paniczna reakcja. Może przy zwykłej burzy będzie się bał, ale nie tak panicznie:shake:
  17. [quote name='gusia0106']A myślisz Ewunia, że można go już zacząć ogłaszać?[/quote] Myślę, że trzeba mu dać jeszcze trochę czasu... Tak naprawdę dopiero od ponad dwóch miesięcy ktoś z nim pracuje:roll: Przypominam, że poprzedni DT uznał go za psa nieadopcyjnego. On się bardzo zmienił, jest coraz śmielszy, ale troche jeszcze trzeba poczekać. Narazie wreszcie zaufał człowiekowi, uwielbia się bawić, fantastycznie aportuje, ale gwałtowny ruch powoduje jego wycofanie. Powolutku dopuszcza do siebie innych ludzi, tego jest uczony w DT, ale tutaj potrzebna jest cierpliwość. On i tak sadzi milowe kroki w tej socjalizacji, ale biorąc pod uwagę jaki był, to jeszcze nie jest stan adopcyjny. To tylko moje zdanie oczywiście, dlatego dobrze by było, żebyś Gusiu kiedyś wpadła go odwiedzić i spojrzala na to okiem specjalisty od oceny psów krzyczkowych. Nie ma w tym zdaniu cienia ironii, w końcu wyadoptowalaś Radara, a teraz masz Aresa. Wiesz dużo więcej niż ja na temat ich zachowń, charakterów, reakcji...
  18. [quote name='gusia0106']Pozdrowienia od Kaira :razz:[/quote] No właśnie:lol: Byłam wczoraj u Kajusia i nie uwierzycie, jak się ten pies zmienił:loveu: Biega radośnie, bawi się z innymi psami, bardzo pilnuje swojej tymczasowej opiekunki, a do tego..... dawał mi sie głaskać, skoczył mi przednimi łapkami na kolana, a nawet dał się pocałować:multi: Wspaniałe, szczęśliwe psisko, które znalazło się wreszcie we właściwym miejscu!!!
  19. [quote name='irenaka']Dziękuję Cioci Ewusi:loveu: za wsparcie dla Areska[/quote] Cała przyjemność po mojej stronie:loveu: Super, że Ares zaczyna się otwioerać na ludzi, no i że skończyły się demolki, bo nie wiem ile Gusia by to jeszcze wytrzymała. Święta to ona jest, ale nawet świętość ma swoje granice;)
  20. [quote name='Neigh']Psy wylądowały jednak na tymczasie u Evy ( nie przyjęto ich do pozostałej cześci rodziny, ze względu na podejrzenie choroby). Znalazłam płatny tymczas ( u dziewczyny, która ma nasze psy krzyczkowe), zaproponowałam natychmiastowy odbiór psów od Ewy oraz wzięcie ich pod całkowitą opiekę moją. Szukanie domów, lecznie, płatności. [/quote] Wygląda na to, że Neigh coś chciała zrobić w tej sprawie, ale z nieznanych mi powodów propozycja nie została przyjęta... Proszę o jakiś numer konta na priv. Chciałabym wpłacić na pomoc psiakom 50 zł.
  21. [quote name='asiaf1']Myślę, że to dobry pomysł z tym zbieraniem pieniędzy na hotel Astora. Potrzebne byłyby deklaracje comiesięcznych wpłat. Jest jeszcze szansa że za kilka dni max. za 2 tyg. zwolni się miejsce w hotelu w Jatnem gdzie trzymam 3 psiaki -miesięczny koszt 500 pln z karmą [URL="http://www.dorgladiator.info.pl/?p=hotel"]Dor Gladiator[/URL] [SIZE=3][COLOR=red][B]SZUKAMY SPONSORÓW!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/quote] o 50 zł drożej, niż u Jamora, ale.... bliżej. Tyle, że to jeszcze 2 tygodnie czekania.... No to na dobry początek deklaruję póki co 15 zl miesięcznie.
  22. [quote name='wilczyca']przybyłam, zobaczyłam i .... zemdlałam :mdleje::mdleje::mdleje:nie, to jakaś podmianka :crazyeye: to absolutnie nie jest Tobinka :cool1:. Nutusia dziękuję :Rose::Rose:, patrząc na zdjęcia jeszcze ze schronu i te naprawdę brak słów normalnie dech zapiera :loveu::loveu: Zdjęcia to jedno, ale żebyście widziały jaka to kochana i grzeczna sunia:lol: Ze stoickim spokojem znosiła dotykanie, głaskanie i przytulanie kilku wariatek naraz. Nie ruszał jej wrzask wszystkich naraz, bo każda próbowala coś naraz powedzieć:lol: Ona cierpliwie czekala, aż kolejna podrzuci jej pod stołem jakies ciasteczko. Mam nadzieję Nutusiu, że nie pochorowała się od tego wszystkiego, co jej przemyciłyśmy pod stołem;)
  23. Ja bym próbowała tutaj... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-u-jamora-propozycja-138231/index18.html[/URL] To naprawdę nieporównywalne warunki z tymi w lecznicy. Asiu, może czas zacząć zbierać deklaracje wpłat? Tam doba kosztuje 15 zl z jedzeniem, a w lecznicy zdaje się 25?
  24. CUDO:loveu: Gusiu, Ty jesteś Tymczas z powołania:loveu: Cudownie patrzy się na te przytulanki:lol:
×
×
  • Create New...