-
Posts
29492 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='gusia0106']Ale wiecie co.... Chodzimy już na takie konkret spacery, po 40 min, po godzinie. Dzisiaj linka z szelek zaplątała mu się na chwilkę między brzuchem a tylną łapką. Chciałam odplątać a on zaplątał się bardziej. Jak mu się ta linka owinęła wokół łapki to się zaczął cyrk......Wycie, pisk, próba ucieczki, kłapanie na mnie zębami jak się zbliżałam....całkowity atak paniki:( Teraz to ja już nie mam wątpliwości, że on musiał być za te łapki pętany drutem, żyłką - nie wiem czym i wieszany gdzieś albo nie wiem co...............:([/QUOTE] Mam ochotę mordować tych, którzy mu to zrobili..... Albo pętać za łapska...
-
[quote name='3 x']to samo stwierdziliśmy z Gremlinem tzn prawie to samo nasza wersja brzmiał: Marlej boi się facetów [B]w[/B] [B]zamknietym pomieszczeniu / ograniczonej przestrzeni[/B] bo kojarzą mu się z krzywdą bolem biciem itd wiec ostrzegawczo/obronnie warczy [/QUOTE] Najpierw napisalam [B]w zamkniętym pomieszczeniu[/B], a potem poprawilam na mieszkaniu:-) Ale generalnie chodzi nam dokładnie o to samo...
-
Super, że Marlej zmierzył się z kolejnymi nowymi osobami:-) Tak, jak powiedział behawiorysta, potrzebne mu sa treningi. Zauważyłaś Gusiu, że on się facetów boi w mieszkaniu, w swojej bezpiecznej przystani? Na Jacka też powarkiwal w domu, a na spacerze bez problemu dawał się dotykać. Więc albo coś go złego z męskiej ręki spotkało w tej piwniocy albo wcześniej albo chłopak broni domu przed silnymi osobnikami - potencjalnymi alfami:-) My słabe kobitki nie stanowimy zagrożenia, co jako mądry pies pewnie świetnie wyczuwa. Piękne są te jego zdjęcia, cieszy mnie, że potrafi przy gościach położyć się i przysnąć:-) Fajny jest;-)
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
Ewa Marta replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dawno nikt nie podrzucał do góry Tygrysa, a on ciągle potrzebuje nowego domu:-( -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Ewo, wyżej jest mieszkanie rodziców pani doktor i oni zaglądają do pacjentów w nocy. A sama wetka też zagląda, albo przyjeżdża na ich wezwanie :) On tam nie zostaje sam na całą noc.[/QUOTE] To wspaniale, bo już się troszkę zaniepokoiłam. Jak fajnie, że tak się nim troskliwie zajęła.... -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
A czy ktoś jest w klinice, kiedy juz jest zamknieta? Czy jeśli zamykają w niedzielę o 12, to on do następnego dnia zostaje zamknięty sam? Cieszę się, że Lemon czuje się lepiej:-) -
[quote name='czarok']Ostatnio mamy mało czasu ( koniec roku jest zabójczy), dlatego nie piszemy. Ajaks ma się zupełnie nieźle - zmiany powoli utępują - z nosa już nic nie leci, a na pychu strupy znacznie się zminiejszyły. Nadal bierze antybiotyk i w przyszłym tygodniu jedziemy do kontroli. Ajaks zachowuje się tak, jakby nic mu nie dolegało - szaleje po podwórku, kłóci się z kumpelm zza płotu, podskakuje na nasz widok i kradnie jedzenie :D. A jak mu się nie uda wykraść, to malutką łapinką wali po naszych rękach prosząc o kąsek :-P[/QUOTE] Kochane psisko:-) Nie mogę się nacieszyć, że taki mu się dom trafił i że jest po prostu szczęśliwy!!!! Dzięuję za informacje!
-
[quote name='Soema']Jakbyście słyszeli o domu, który chcę psa żyjącego we własnym świecie, nie chodzącego na smyczy, ale cudownego to mamy właśnie Fibunie.[/QUOTE] Mamy taką pod opieką:-) To Sonia z Krzyczek. Tak naprawdę człowiek nie jest jej potrzebny do niczego. Ideałem byłoby znaleźć jej domek z wielkim ogrodem, gdzie mogłaby bez skrępowania biegać i żyć własnym życiem. Ostatnio zaprzyjaźniła się z towarzyszem w DT i to nas bardzo cieszy, bo gania z nim i widać, że im razem dobrze. Gdyby znalazł sie dom, który przygarnie te dwójkę, uwierzyłabym w cuda! Ale o Fibuni będę pamiętać, a nuż widelec....
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze..... ale kciuki i dobre myśłi nadal potrzebne! O kasie nie wspomnę, bo to oczywiste:-) Kochani, po kilka złotych prosimy, każda złotówka się liczy... -
Akcję w "Ostatniej Szansie" śledze od początku. jeździłam do lecznicy na spacery do Nineczki - suni z wygryzionym oczkiem i do wspaniałego Ajaksa na Kosiarzy. W tym drugim byłam po uszy zakochana i starałam się bywać u niego jak najczęściej:-) Macie na tamtym wątku bardzo ciężkie chwile, ale trzymam kciuki. To prawda, niektórzy ludzie na dogo powodują żywsze bicie serca i jakąs niekontrolowaną agresję w człowieku, ale są też tacy, którzy naprawde chcą pomóc i dlatego warto tu być. Poza tym zawsze to szansa na uratowanie kolejnego psiego nieszczęścia... jesteśy z Tobą sercem i trzymamy kciuki, żebyś trafiała na sensowniejszych ludzi:-)
-
[quote name='Soema']A ja Wam powiem, że wchodzę na dogo... i mi się nie chcę tu być. 3 wątki na kilkadziesiąt subskrypcji i ręce mi opadły.. Podziwiam i zazdroszczę u Was tego zgrania, współpracy i wielkiego wsparcia..:oops: Naprawdę, tak najnormalniej w świecie zazdroszczę Wam tego. I uczciwości i determinacji i prawdziwości w tym co robicie... I ja się wcale nie dziwię, że są takie miłe telefony/maile, bo ludziom brakuje normalności i zwykłej, bezinteresownej dobroci..[/QUOTE] To zostań z nami Soema, przecież pomagac można też na odległość:-) Ty będziesz psychicznie wspierać nas, my wesprzemy Ciebie;-)
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Lemon i Lemoniada. Śmiejcie się, ale ja dumna jestem, że wymyśliłam dla niego imię. To nie próżność, że o tym piszę, tylko jakoś mi się tak miło zrobiło, że się już przyjęło. I cały czas mam cholerną nadzieję, że zmienimy tytuł na "Lemon - piękny owczarek niemiecki szuka domu".[/QUOTE] Ja bym poszałała w swoich marzeniach i dalabym tytuł "Lemon - piękny owczarek niemiecki znalazl najwspanialszy dom" :-) Narazie jednak trzymamy kciuki, żeby dał z siebie wszystko i wyzdrowiał. -
Pani Grażyno, w pas się kłaniamy i zapraszamy do nas na wątek. Każdy z nas pomaga jak może i umie, ale czasami brak funduszy uniemożliwia pomoc kolejnej bidzie. Tym piękniej dziękujemy i gdyby miala Pani ochotę do nas dołączyć, proszę się zarejestrować i popisac z nami. W grupie ludzi wrażliwych na cierpienia zwierzaków jakoś nam raźniej:-)
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='malicja']Lemoniado, PW to Ciebie nie dochodza, masz chyba zapchana skrzynke. Podaj mi prosze numer konta z danymi, co do IBANu to chyba wystarczy mi Twoj numer konta :lol:[/QUOTE] Numer konta masz na pierwszej stronie, w pierwszym poście na dole:-) -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Straszne, że tak się męczy, ale jest nadzieja, że dosłownie w ostatniej chwili dostał pomoc. Wiecie co? Ja bym nie szukała jego dotychczasowych opiekunów. Skoro doprowadzili go do takiego stanu, to nie są warci posiadania nawet muchy w domu. Obawiam się, że jak się po niego zgłoszą, to w niedługim czasie pies zostanie doprowadzony do podobnego stanu. jest pięny i może byłaby szansa na nowy dom dla niego. Nie wiem, co o tym sądzicie.... -
[quote name='gusia0106']Drogi jest ten enzym trawienny. Marlej dostał dwa - jeden to Kreon10000 - koszt 50 kapsułek to 42,84 zł. Drugi jest ciężko dostępny, ale dorwałam aptekę, w której był na zamówienie. Mam odebrać jutro po 11.[/QUOTE] Gusiu, w naszej aptece przy Nugat można zamawiać leki przez internet i wpisać, że chcesz odebrać w tej właśnie placówce. Na stronie [URL="http://www.doz.pl"]www.doz.pl[/URL] możesz się zarejestrować albo wejść przez moje konto i zamawiać. Najczęściej w ciągu 2 dni lek czeka w aptece o czym informują Cię w mailu. Koszt Kreonu 10000 50 kapsułek wynosi 34,06 zł. To cena niemal hurtowa i nie czekasz w kolejkach. na KEN 105 rzeczywiście leki są tanie, ale podobno długaśna tam zawsze kolejka jest...
-
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Gusiu, mnie jest tak wstyd, żebym ja przynajmniej pracę miała, to bym wiedziała na czym stoję, a teraz to wygląda tak, że zwalam ciężar na czyjeś barki :( Zostawiłam pani doktor stówę za te badania krwi, obiecałam, że potem doniosę ile będzie trzeba. Co będzie z psiną potem, jak już wydobrzeje? Do mnie nie może przecież wrócić, ja jestem uzależniona wciąż od rodziców...[/QUOTE] Ode mnie pieniądze już poszły do Ciebie;-) A Ty się Lemoniado Droga nie wygłupiaj z tym wstydem. Zrobiłaś to, co najważniejsze - uratowałaś go, wzięłaś do siebie, zawiozłaś do lekarzy i błyskawicznie uruchomiłas akcję pomocy Lemonowi. To bardzo dużo, to dużo więcej, niż wiele osób byłoby w stanie zrobić w tak krótkim czasie. Dlatego nie zajmuj się w swojej obecnej sytuacji finansami, zostaw to innym. Opiekuj się nim, dowiaduj o zdrowie, ale tę ostatnia stówę koniecznie odbierz z tego, co przyjdzie na konto. Choćby z moich wysłanych 150 złotych. zawsze powtarzam, że najważniejsze, to nie przejść obojętnie koło takiego nieszczęścia. Mało kto w środku nocy targałby słaniającego sie na łapach wielkiego i obcego psa. No owszem, na dogo trochę takich osób by się znalazło, ale jak widać koło Lemona byłaś tylko Ty.... Piękne jest to, co zrobiłaś kochana, opiekuj się nim dalej i koniecznie zdawaj nam relacje co się dzieje. Jak tylko będzie w stanie podróżować, pojedziemy po niego. -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
No właśnie - numer konta... ja też bardzo proszę na PW. Może Lemoniada poda swój numer, bo jest tam na miejscu i będzie płaciła za badania. Czy opieka całodobowa u Pani wetki będzie odpłatna? -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Kilka miesięcy temu, bodajże Esperanza znalazła w Parku Skaryszewskim ledwo idącego Kudłacza.. wszyscy mysleli, że ktoś porzucił.... trafił właśnie na kosiarzy. Był tam 3 dni. Właściciele Go szukali. Udało się - psiak trafił do własnego domu. Ale dzięki temu, że wszędzie było mnóstwo ogłoszeń. Mam nadzieję, że i w tym przypadku historia tak się zakończy.[/QUOTE] Widzialam tego psiaka, bo w odstawialam tam zabrana z ulicy sunię. To była jednak wielka kupka nieszczęścia, taki typowy porzucony i szędający sie długo psiak. Wieczorem okazało się, że ma właścicieli, którzy go szukali. Niestety mimi wielkiej do niego miłości, bardzo psiaka zaniedbali i z tego co wiem, kilka osób z forum wzięło sprawy w swoje ręce i przeszkolili ludzi jak zajmować się psem. Może i na tego ktoś czeka i zamartwia się o niego. Lemoniada, koniecznie porozwieszaj jakieś ogłoszenia blisko miejsca, gdzie go znalazłaś. Nie zmienia to faktu, że musimy go wieźć do weta... -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Myślę, że Gusia może jechać po pracy i wyprowadzeniu Marleja. To będzie pewnie po godzinie 17-tej. Zaraz do niej zadzwonię i poprosze, żeby sie zdeklarowała. Pojadę z nią, żeby pomóc w transporcie biedaka. Musimy tylko wiedzieć, że na pewno możemy go zabierać. Edit: Dzwoniłam do Gusi, pies jedzie już do wetki w Skierniewicach i tam będzie mógł jakiś czas zostać. Narazie więc transport odwołany, potrzebne są jednak pieniądze. -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Czekamy w takim razie na dalsze decyzje. Pytanie tylko , kiedy wetka weźmie go do siebie? Tu liczy się każda godzina...Pies musi jak najszybciej znaleźć sie pod kroplówką mieć wykonane badania i ewentualnie podjęte leczenie... -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Jeśli pies miałby jechać na Kosiarzy i Gusia miałaby po niego jechać, to ja mogę jechać z nią i od razu wpłacić w lecznicy 150 złotych na psiaka. Na Kosiarzy trzeba tylko podać namiary na osobę odpowiedzialną za psa. ja z różnych osobistych powodów nie mogę go wziąć na siebie, ale oferuję pomoc finansową i mogę do niego co drugi dzień podjechać i wyprowadzić na dłuższy spacer. Mała Czarna, jesteś pewna, że 1 doba w szpitalu, to 30 zł? Może sie mylę ale wydawal mi się, że niedawno było to 15 zł... Jeśli na Kosiarzy byłby pod kimś, kogo oni znają, to można robić badania na kredyt i spłacac chwilę potem. Jedyne dwie osoby, które mi przychodzą do głowy, to Asiaf albo ZofiaSasza... One są tam znane i wiarygodne. Musimy jednak szybko zbierać pieniądze, jakieś allegro może? Irenka kilka postów wcześniej delkarowała jakąś wpłatę, ja dam 150 zł, jakoś damy radę...Pies musi jak najszybciej otrzymac fachową pomoc, to pewne jak w banku. Na Kosiarzy można sie dogadać, że dalibyśmy nasza karmę, wtedy chyba jest taniej. jeśłi trzeba będzie dawac mu gotowane, może jakoś damy radę podrzucac na zmianę jedzenie. Ja mogę w razie czego włączyć się do gotowania.