-
Posts
29279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='Kociabanda2']fajny :loveu: Zwłaszcza to drugie zdjęcie jest super!! :D :D A Sam to Twój osobisty piesek czy tymczas którego wyadoptowałaś?? Sorry, ale nie bardzo zrozumiałam z opisu :oops: [/QUOTE] Sam, to pies zabrany przez rodzinę mojego TZ-a 7 lat temu ze schroniska we Wroclawiu. Niestety po niecałych 6 latach okazało się, że pies przestał być potrzebny, że nie ma kto wychodzić na spacer i że najlepiej by było, gdyby zniknął. Nieważne, czy do schroniska, czy do nowego domu. Mój TZ mieszkał wtedy w Niemczech w wynajętym mieszkaniu i mimo zakazu właściciela wwziął go do siebie, ale pies był po 14 - 15 godzin sam, bardzo smutny, wygryzał sobie dziury w sierści, drapal się niemiłosiernie, gubił sierść garściami... Wzięłam go do siebie, bo nie mogłam przeżyć, że się tak męczy. Początki były trudne. Płakałam, bo on mi uciekał, nie słuchał się kompletnie, wyrywal łeb z najbardziej zaciśniętej obroży i miał mnie w nosie. Szarpałam się z nim i z moją Barsą, która też zaczęła być niegrzeczna. W końcu wzięłam go na rozmowę i powiedziałam mu, że jestem jego ostatnią deską ratunku, że jak nie u mnie, to wyląduje w schronisku. I możecie się śmiać, ale nagle, z dnia na dzień stał się innym psem. Rozpoczęliśmy codzienne masaże, głaskanie ręką, czesanie szczotką masującą. Przestał uciekać, a wręcz przeciwnie - pilnuje się teraz tak, że trudno by go było zgubić:-) Jest przekochany, super posłuszny, smycz widzi sporadycznie, bo nie potrzebujemy jej wcale. No i jest w stałej gotowości bycia przy mnie. Jest moim cieniem, wiernym, kochanym i posłusznym. Bardzo opiekuje się moją Barsą, kiedyś został pogryziony przez wielkiego wilczura, bo tamten za szybko podbiegał do Barsy i Sam rzucił się na pomoc, przeciął tamtemu drogę i zasłonił Barsę własnym ciałem;-) Coś jest w tych rudzielcach, że są wierne do końca:-) Mamy swoje rytuały powitania, głaskania, masowania... jest psem mojego życia...
-
[quote name='Ellig']Zajrzyjcie, warto dobry przyklad dla ludzi..... [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=936060945[/URL][/QUOTE] Piękna historia! Dla mnie tym bardziej chwytająca za serce, że ten rudzielec jest kopią mojego Sama! Nie mam w tej chwili jego zdjęć sprzed roku, kiedy zamieszkal z nami, teraz jest ciut starszy, ale gdyby ktoś pokazal mi te zdjęcia i powiedzial, że to Sam, byłabym pewna, że mówi prawdę:-) Mam jedno nawet z taką samą obrożą jak tamten:-) Nie gniewajcie się, że zaśmiecam wątek Stefana, ale nie mogę się oprzeć,. żeby ich tu nie wkleić... [img]http://img522.imageshack.us/img522/372/84300299.jpg[/img] [img]http://img715.imageshack.us/img715/687/34111467.jpg[/img] Mam gdzieś takie zdjęcie przytulone do nogi, jest po prostu identyczny:-) jakby skóra zdjęta z mojego Samika. Zawołałam TZ-a żeby popatrzył i też powiedział, że to Sam jak nic:-)
-
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[quote name='stonka1125']dzięki Ewa Marta, Jurynkowi każdy grosz potrzebny!!! Ronja, a jak będzie burza?Nie będzie się Juryś bał w boksie???[/QUOTE] Ale on jest 3 metry od swojego poprzedniego miejsca zamieszkania:-) Zmieniło się tylko to, że ma do towarzystwa miła sunię:-) -
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że Juryś ma taką towarzyszkę:-) Na pewno czas mu szybciej upływa;-) Numer konta dostałam i pieniądze wyslałam:-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pojutrzejszą;-) Idolek ma zabieg w środę. Ale może dodzwonię się jutro i zapytam o karmę, zeby w razie czego zwolnić ten worek wcześniej. I tak jestem Ci bardzo wdzięczna, że poczekasz! -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapytam na pewno Elu, bardzo dziękuję i za karmę i za pomysł, żeby zapytać weta o zmiane karmy. Bo to po rozmowie z Tobą postanowiłam o to zapytać:-) Zapomniałam jeszcze napisać, że za Encorton oddałam pani Eulalii 6,43 zł. Rachunek dołączam do pozostałych, a Mru proszę o aktualizacje rozliczeń. 6,43 poszło z puli Idola:-) -
JuryŚ juŻ u ronji!!!!szukamy domu i prosimy o ogŁoszenia!!!
Ewa Marta replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Jako cicha wielbicielka Jurysia (miałam okazję go poznac i pokochać tego cudownego psa;-) ) bardzo proszę o numer konta, na które chciałam wpłacić jednorazowo 65 złotych. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mnie też bardzo cieszy ta jego energia. Na górce jest rozpuszczany bardzo, bo taki był biedniutki, że wszyscy chcieli, żeby się dobrze czuł. Myślę jednak, że to taki czas w jego życiu, w którym można go rozpuszczać do woli. Pani Eulalia mówi, że w głowe zachodzi kto mógł pozbyć się tak niekłopotliwego i grzecznego psa..... Zapytam w środę weta, czy Idolek nadal powinien jeść karmę na nerki. Wyniki wskazują że nerki się poprawiły, więc może teraz warto pomyśleć o wątrobie? Gdyby trzeba było zmieniać karmę, Ellig ma dla Idola odłożony worek 14 kg karmy na chorą wątrobę:-) Ja nie mam pojęcia, czy nadal powinien jeść tą nerkową... -
Już Ci odpisałam na wątku Idolka, że nie zrobiłabym nic, gdyby nie zaufanie Ellig i Bogusi (nieobecnej na forum), które powierzyły mi pewną ilość karmy do rozdysponowania na potrzebujące psiaki. Znam Ronję i jej psy i wiem, że jeśli sunia jest u niej, każde ziarenko darowanej karmy trafi do jej żołądka:-) A ponieważ Tosia jest chudziutka, dobrze jej zrobi energetyczna karma dla szczeniaków. Myślę, że powinno zostać dla niej jakieś 15 kg karmy:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mala_czarna, to wielka frajda móc pomóc tym wszystkim psiakom, ale nie zrobiłabym nic, gdyby nie złote serce Ellig i Bogusi (której nie ma tu na forum). dziewczyny dwoją sie i troją, żeby załatwić jedzenie dla psiaków. To dzięki temu, że mi zaufały, moge sobie trochę "porządzić" i porozdawać co dostałam. Podczytuję wątek Tosieńki i myślę, że przyda jej się bardzo porządna karma:-) A do tej karmy dziewczynka dostanie wspaniale posłanko, na którym będzie się mogła wylegiwać po dobrym posiłku:-) Mam nadzieję, że zawiozę wszystko w sobotę, a jeśłi ja nie dam rady, to może Gusia będzie jechała i wtedy weźmie wszystko dla Tosi. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek po encortonie zaczyna..... podskakiwać:-) Pani Eulalia mówi, że aż oczy przecierała ze zdumienia rano, kiedy zobaczyła go podskakującego przy wyjściu na spacer:-) Na spacerze był ożywiony, jak zawsze zadowolony, ale jakiś taki żwawszy. Podczas rozdawania smakołyków uznał, że dostał za mało, stanął naprzeciwko Pana Janka i zaczął szczekaniem domagać się jeszcze. Oczywiście dostał:-) po czym poszedł spokojnie dalej:-) Wspaniały jest!!!!! -
[quote name='carolinascotties']na dobry poczatek tygodnia [url]http://www.youtube.com/watch?v=UN47Zhm_roo[/url][/QUOTE] Popłakałam się ze śmiechu:-)
-
W górę Rufusku:-) Ania zapracowana, zaganiana, a Ty się gdzieś chowasz...
-
Tosieńko, zaglądam do Ciebie, a tu pustki:-( Niestety na ten moment nie uda sie już załatwić karmy d/d dla niej. Musi jej wystarczyć 28 kg. Mam jednak w razie czego karmę dla szczeniaczków. Gdybyś mogła Nutusiu zapytać weta, czy po tej d/d mogłaby z miesiąc pojeść wysoko energetyczną karmę dla szczeniąt? Myślę, że przy jej stanie byłaby nawet wskazana. jest delikatna i dużo bardziej pożywna, niż ta dla dorosłych. W każdym razie odkładam dla niej zapas. Gdyby w międzyczasie udało się załatwić tamtą d/d, ta szczenięca pójdzie do innej bidy, bo tych jak wiecie nie brakuje:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Masz oczywiście rację Elu, najważniejsze, że jest szczęśliwy:-) Dzisiaj wprawil nas na górce w osłupienie, kiedy obszczekal ostro dużą sunię husky, którą zobaczył po raz pierwszy. Ruszył do przodu przed stado, wypiął bohatersko pierś, mocno zaparl się na trzęsących łapkach i gotów był bronić wszystkich:-) Słodziak kochany!!! Na spacerach chodzi juz całkowicie bez smyczy, a pilnuje się tak, że ciężko byłoby go zgubić. Najchętniej drepcze przy nodze Pani Eulalii, czasami zmienia nogę i idzie koło mnie albo koło Pana Janka, który z nami spaceruje. Nie omija żadnego rozdawania smakołyków, twardo wyciąga pyszczek go góry, podczas gdy pozostale psiaki zbierają rozrzuconą karmę z ziemii. On niestety niedowidzi i nie ma takiego refleksu jak one, w związku z tym prosi o podanie mu do pyszczka. Oczywiście zawsze coś dostaje i zjada z apetytem:-) Kolejny spacer bez grama kaszlu, co znaczy, że antybiotyk działa. Mam nadzieję, że po czyszczeniu kamienia infekcje nie będą się powtarzały... -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wet powiedział, że te wyniki są lepsze od poprzednich i że Idol jest w niezłym stanie jak na psa z takimi przeżyciami. Nie wzięłam tych sprzed miesiaca, robionych w Konstancinie od Pani Eulalii, ale przy najbliższej okazji wezmę i tez wkleję. Chociaz nie jestem, pewna, czy nie zrobila już tego tutaj Mru. Poszukam późńiej, bo niedługi ruszam w trasę. Kiedy Idolek był diagnozowany w Konstancinie, mówili o chorej wątrobie i nerkach. Mówili też, że tego nie da się wyleczyć, jedynie opóźniać proces. Wydaje mi się, że neistety mieli rację:-( Oczywiście marzyłabym o tym, żeby Idol wyzdrowiał, ale w tym przypadku trzeba się chyba cieszyć z tego, że jest żwawy, szczęśłiwy, ogonek mu ciągle chodzi i widać po nim, że jest mu dobrze tam, gdzie jest. Elu, bardzo dziękuję za te informacje, choć nie brzmią optymistyczniem, lepiej wiedzieć na czym sie stoi. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wgrywam jednak zdjęcia, coś tam widać:-) Mocz: Krew: morfologia i biochemia: -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nic nie widac na tych zdjęciach, które chciałam wgrać z wynikami, a skaner mi się popsuł... Pomyślę co z tym zrobić, ale tak na szybko napiszę, że prawie wszystkie wskaźniki sa w normie. Jedynie w badaniu biochemicznym krwi wskaźnik ALP jest potwornie wysoki. Idolek ma go na wysokości 1441,0. a norma to 20-155... to zdaje się wątroba:-( No i ma mierny białkomocz (co wyczytałam w interniecie), bo Idolek ma białka w moczu 0,6 g/l, a mierny białkomocz jest w granicach 0,5 - 3,5 g/l -
Mnie wet powiedział, że kał na badanie trzustki musi trafic w ciągu godziny od złapania... Najlepiej capnąć z rana i pędem do laboratorium. Tam od razu zbadają, jeśli zobaczą, że to na trzustkę.
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ewa Marta replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
A nie mogłabys podłożyc jej pod tym blokiem choćby kartonów, żeby ją izolowały od zimnej ziemii? Ideałem byłby styropian, a na nim jakas smata może. Tyle, że szmatę trzebaby zmieniać, jeśłi będzie padało:-( -
To prawda, tramal jest bardzo silny, ale moja Barsa dostała 2 razy po pół tabletki i ani grama więcej. Wszystko zależy od aktywności suni i stopnia jej rozpieszczenia. Moja niestety przeleżała pierwszą noc na mnie, a potem ostro histeryzowała. Ja nie mogłam tego znieść i chciałam jej ulżyć. Ale masz rację, że im mniej środków, tym lepiej. Tyle, że Miśka operowana w październiku na Kosiarzy też nic nie dostala do domu i pierwsza noc była koszmarem dla niej. Następnego dnia lekarze powiedzieli, że można jej podać czopek Pyralginy i od razu się uspokoiła. Stąd moje pytanie;-)
-
Uderzające są dwie sprawy. Pierwsza, to jaką wspaniałą i opiekuńczą Mamą jest Inka:-) Ile w niej miłości, cierpliwości i troskliwości o malutką:-) Ale wspaniałe jest też to, jak bardzo ufa Tobie Gallegro. Możesz podchodzić, karmić maluszka, a ona nawet nie drgnie. Obrywa się nawet kochanej Beniusi, która tak bardzo chce się przywitać z Niką:-) No, ale agresja skierowana na Juranda szokująca... Strach podejść, bo to zwierzę zje każdego, kto zbliży sie do jej córci:-) Cudne filmy, śliczne sunie:-)