Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29114
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Też mam taką nadzieję:-) To kapitalny psiak, trzeba go wykastrować i szukać domu...
  2. Ta plastikowa odkręciła mu się w czasie badania u lekarza. Zakręciłam z powrotem, ale lepsza byłaby metalowa. Miałam się tym zająć w weekend, ale rzeczywiście wolałabym, żeby ktoś inny ją kupił. W razie czego telefon Pani E. podam na PW. Ponieważ Idol chodzi narazie na smyczy, nie było takiego pośpiechu w zakupie, poza tym ma narazie plastikową. Ja narazie padam finansowo, mam pod opieką jeszcze inne psiaki i nie mogę dać więcej dla Idola.
  3. [quote name='Kociabanda2']Czyli Idol tego kurczaka to dostaje właściwie śladowe ilości :) [/QUOTE] Aż się roześmiałam, kiedy przeczytałam to zdanie, bo odłożyłam właśnie słuchawkę po rozmowie z Panią E. i ona użyła dokładnie tego samego sformułowania:-) Dodatkowo lekko mnie zaskoczyła, bo powiedziała, że od wczoraj, od kiedy zna wyniki i wie, że Idol ma białkomocz, postanowiła ograniczać mu to mięsko. Tyle, że jak chciała mu dać leki bez mięsa, to mowy nie było. Dlatego dodaje bardzo mało kurczaka do marchewki i kleiku i wtedy zjada bez problemu. Dodatkowo rozmawiała wczoraj z wetem, bo była u niego po receptę na lek dla bezdomnego kota i on powiedział jej, że Idol musiał bardzo źle jeść w swoim życiu, o czym świadczy jego stan zdrowia. No i oboje doszli do tego, że w związku z białkiem w moczu kurczaka trzeba dawać minimalnie, ale też nie ma co przesadzać w drugą stronę, bo w stosunku do tego jak się żywil kiedyś, to jest niebo i ziemia. Nie wiedziałam o tym, bo nie chcę bombardować jej telefonami kilka razy dziennie, a rano zajęłam się mizianiem i noszeniem Idola i zastanawianiem się co zrobić z za dużym ubrankiem. Pani E. prosiła, żeby napisać, żebyście się nie martwili, bo na pewno to, co dostaje mu nie zaszkodzi. Mój błąd, że nie dopytałam dokładnie ile tego dostaje i być może źle napisalam i wyszło, że nic tylko jest faszerowany kurczakiem. Sądzę, że jak Ubocze zajrzy ze mną do Idola (ale już bez kurczaka, musimy pomyśleć co innego możesz kupić), to sam będzie mógł zobaczyć, popytać i napisać Wam jakie są jego wrażenia:-) Ja nawet wolałabym, żeby ktoś poza mną miał kontakt z DT, wtedy relacja nie jest jednostronna. Ja myślę Mru, że możesz zadzwonic do Pani E. i sama zapytać co i jak i trzymać rękę na pulsie. Masz jej telefon, w sumie nawet wypadałoby zadzwonić raz na jakis czas. Ja jestem tylko pośrednikiem, chętnie pomagam, ale nie chcę decydować, bo formalnie nie jestem opiekunem psa. Bardzo mi zależy, żeby żył jak najdłużej i jak najbardziej komfortowo. I to właściwie dla mnie jest najważniejsze, jeśli chodzi o Idola...
  4. Idol dostaje razem z małą ilością mięsa rozgotowaną marchewkę i kleik ryżowy, o czym pisałam wcześniej. Poproszę panią E. żeby ograniczała kurczaka i powoli wycofała go z jedzenia. Przy najbliższej wizycie z moimi psami zapytam weta dokładnie co mu wolno jeść, a czego jeść nie powinien.
  5. [quote name='mru']ja niestety uważam, że ani sggw to nie wyznacznik ani niestety pani Eulalia. na wszystko trzeba mieć świeże spojrzenie i otwartą głowę - są weci, którzy mają wiedzę nabytą 40 lat temu a sa i tacy, którzy jeżdżą na konferencje naukowe systematycznie i swoją wiedzę wiążą z doświadczeniem - tym dobrym i tym złym. tak samo można wiele lat się czymś zajmować i nie mieć o tym pojęcia niestety dla rozmnażanie psów nie jest żadnym wyznacznikiem niczego, przepraszam. czasem wydaje nam się, że robimy coś dobrze, ale po prostu nie wiemy, że robimy źle. ja nie mówię, że Pani E. jest zła czy coś! po prostu... jestem bardzo ostrożna. Mam inne spojrzenie na wszystko. ale ok, jeśli mu nie szkodzi to dobrze. :) ja mu nie żałuję przecież. :) niech się cieszy chłopak![/QUOTE] Mru.... przyznam, że ręce mi opadają, kiedy to czytam... Idol ma DT, za który nie płacimy, pokrywamy jedynie koszty jego leczenia i utrzymania. Uważam, że pies jest w tej chwili szczęśliwy, jest mu ciepło, jest leczony. W klinice myśłeli o uśpieniu go, jak pisałaś. Pani E. nie jest rozmnażaczką psów, tylko prowadziła oficjalnie hodowlę i każdym zwierzakiem zajmowala sie z oddaniem i miłością. Jeśli uważasz, że się nie zna, że podejmuje złe decyzje, poszukaj innego domu, który będzie robił wszystko mając świeże spojrzenie i otwartą głowę. Może wtedy Idol pożyje miesiąc albo dwa dłużej, ale czy będzie miał 24-godzinny kontakt z człowiekiem, czy będzie miał do kogo się przytulić jak teraz? On jest w tej chwili w DT, a to znaczy, że w każdej chwili możesz przenieść go gdzie indziej, gdzie zajmą się nim profesjonalnie, dadzą karmę weterynaryjną bo przecież dobrze mu zrobi. Ja wiem jedno, codziennie rano widzę na spacerze coraz szczęśliwszego i spokojniejszego psa. Biorę go na ręce, przytulam, całuję stary schorowany pyszczek i cieszę się, że jest w domu kogoś, kto o niego dba, opiekuje się nim najlepiej jak potrafi i chce mu się dla niego gotować, miksować, robić kulki z lekami, żeby tylko jadł i żeby mu było dobrze. Wybacz, ale się wkurzyłam takim teoretyzowaniem i dobrymi radami, a najbardziej chyba nazwaniem pani E. rozmnażaczką.
  6. Jak o niej mówi Pani Eulalia doktor Bielowa:-) Ona kocha psy, potrafi nawrzeszczeć na właściciela, kiedy widzi zaniedbania u zwierzaka. Całym sercem oddana zwierzętom z panią E. zna się od wielu wielu lat... Może ma przestarzałe metody leczenia (według niektórych), ale jest znakomitym diagnostą i prostymi metodami wyprowadza psy z różnych chorób.
  7. [quote name='mru']kurcze a czy on musi jeść te piersi? czy to dla niego zdrowe? w sumie powinien jeść specjalną karmę głównie... :roll: nie żebym mu żałowała, bo sama nie tknę ani tego ani tego :P ale wiecie... dieta wątrobowa: http://www.dogomania.pl/threads/105088-Dieta-wAE-trobowa?p=10125212&viewfull=1#post10125212 niby kurczak chudy dopuszczalny tu o nerkowcach, ale niewiele: http://www.dogomania.pl/threads/60521-Dieta-dla-psa-chorego-na-nerki ja w ogóle tym poradom dogo nie ufam :P ale post Charly jest wiarygodny (sama mam wątrobowca) a wet co mówił o diecie? i co mówił o kurczaku itd.? może trzeba iść do dietetyka? Zarówno nasz wet, jak i Pani doktor Biel (wielkie guru z SGGW w kwestii opieki nad zwierzętami) mówią, że gotowane i zmiksowane może jeść bez żadnego problemu. On dostaje tego naprawdę mało, większość posiłku stanowi karma. Ale tylko tak zjada bez problemu 4 leki rano i 3 wieczorem... Poza wszystkimi poradami wetów, ja wierzę w doświadczenie Pani Eulalii, która kilkadziesiąt lat ma do czynienia z psami, ich chorobami i problemami. Poza swomi psiakami, pomagala masie innych i naprawdę wyprowadzała psy z różnych tarapatów. W jego wieku, przy tych schorzeniach i tak nie ma mowy o całkowitym wyleczeniu. Chcemy mu zapewnić szczęśliwe dożycie i skoro tak lubi kurczaka, to uważam, że może go dostawać. Od wczoraj załapał, że psiaki na koniec spaceru dostają nagrody za dobre zachowanie. Wszystkie nasze psy zbierają się w jednym miejscu i ktoś z nas daje im po smakołyku. Najczęściej jest to po prostu karma albo nieduże ciasteczka. Jakie to cudowne, kiedy on razem z innymi wyciąga szyję i zjada z apetytem tę nagrodę:-) Dzisiaj po znajomości dostal ode mnie 2 razy;-) Magda, obserwujemy jego kupki, są naprawdę ładne (hi... hi...) Pozwólmy mu na ten luksus jedzenia czegoś, co mu smakuje....
  8. [quote name='Luczater']Ewcia, a do mnie nie zadzwoniłaś :razz:[/QUOTE] Kochana Teresko, nie zadzwoniłam, bo nie mam numeru:-) Wiem już od Neigh o czym myślisz, zaraz postaram się zadzwonić do Patrycji i zapytać, czy byłaby jakaś szansa doa Rufusa...
  9. Kochani, jestem już:-) Przede wszystkim ogromne podziękowania za kubraczek, w którym Idol spacerował już dzisiaj. Pisałam na PW Eli, że jest niestety trochę za duży, ale to wina "nieforemności" Idolka i jakoś spróbujemy z Panią Eulalią go do niego dopasować. Ostatecznie, gdyby okazało się, że to duża przeróbka i jeśli zgodzi się na to darczyńca, czyli Ellig:-) zmierzymy mu mniejszy kubraczek mojej suni, któy był kupiony miesiąc temu dla niej i nosiła go kilka razy. Jest też z ortalionu i na ciepłym polarze, do tego ma kołnierz, który chroni jeszcze szyję. Z drugiej strony ten od Ellig jest... ładniejszy:-) Bo mój jest ciemnozielony, a ten jest dwukolorowy, czarno-czerwony:-) Z tym kontem troche się boję, bo nigdy nie roziłam zbiórek. Ale jeśli mi zaufacie, będę na bieżąco informowała tu na wątku od kogo i ile dostałam i Mru będzie to uzupełniać. Na pewno będę mu kupowała leki i jeśli zię zgodzicie pioersi z kurczaka. On bardzo chętnie zjada leki w kuleczkach z mięsa kurczaczka, do tego ma ciut dodawane takiego zmiksowanego mięsa do karmy i wtedy zjada ją z apetytem. Po miesiącu leczenia trzeba mu zrobić badania i pomyśłeć co dalej z leczeniem. Narazie wet potwierdzil to, co pisałam, że psiak chce żyć i to jest najważniejsze:-) dzięki Wam wszystkim staje sie to możliwe:-) Ubocze, chętnie się z Tobą umówię do pani Eulalii. Myśłę, że pod koniec tygodnia fajnie byłoby kupić jakieś piersi z kurczaka. ja pierwszego dnia kupiłam jej 2 tacki (w sumie 6 piersi) i narazie jeszcze ma. Jeśli pozwolisz zapytam ją na kiedy potrzebne sa następne i napiszę. Zaraz wyślę swój numer konta do Talcott i bardzo proszę o napisanie w tytule "Dla Idola" Dzięki z pomoc:-)
  10. Ja poprosiłabym taubiego o pełną listę wpłat i rzeczywistych kosztow poniesionych przez Fundację. Czy 777 zł wydanych w Bobrowcu, to cały koszt jego pobytu tam? Przecież pierwsze tygodnie opłacane były z pieniędzy zebranych przez Anię i Sol w ich firmach. Azyl moim zdaniem zapłacił za jeden tydzień hotelu i kastrację, ale 777 zł to trochę drogo nawet z iodrobaczaniem i lekami... Karma też była kupowana z pieniędzy uzbieranych przez Anię.... Czy można poprosić kogoś z Azylu, żeby przedstawił wydatki poniesione przez nich w jednym kawałku?
  11. Cudowne wiadomości!!! Karmelek mial tyle szczęścia! Najpierw spotkał Neigh, potem Luczater rozpostarła nad nim swoje opiekuńcze skrzydla i znalazła mu miejsce w zaprzyjaźnionym przytulisku, gdzie mógł dojść do siebie po kastracji i poczekać aż go przejmie pod swoją profesjonalną opiekę Patrycja:-) Aż wreszcie pojawił się Gallegro i pstryk wyczarował mu domek:-) Kochani!!! Dla Was wszystkich uśmiecham się z wdzięcznością i dziękuję, że jesteście:-) A gdybyście się bardzo nudzili, zajrzyjcie proszę do psiaka, który mi sen z powiek spędza ostatnio. Fajny jest, ale brakuje mu trochę szczęścia, które miał Karmelek:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178035-Rufus-zbieramy-na-hotel-DT-Potrzebny-hotelik-od-08-01-PILNE[/URL]
  12. A czy możemy podliczyć wpływy, wydatki i ile jest do oddania Teresce?
  13. [quote name='Owieczka']Kochana jestes ze się tak zajmujesz Rufuskiem. Miał szczęście że trafił na Ciebie...[/QUOTE] Tyle, że Ania sama nie da rady:-( Obie szukamy my jakiegoś miejsca, w którym mógłby poczekać na DS. Trzeba sprawdzić jak sie zachowuje w stosunku do dzieci, kotów, do innych ludzi. Narazie widzi swojego opiekuna, Anię i sporadycznie mnie. To za mało, żeby móc oddać psa do DS bez obaw, że coś się komuś nie spodoba. Czy ktoś ma może jakieś możliwości załatwienia mu hoteliku z kojcem i ciepłą budą, gdzie mógłby wychodzić na spacery i stykać się z innymi psami? Ja dzwonię gdzie się da, ale bezskutecznie:-( Tam gdzie jest zaczyna się cofać. Większość czasu jest sam zamknięty. Widzi cztery ściany i czeka:-( Chcemy mu zrobić kastrację, zaszczepić, odrobaczyć. Potrzebujemy jednak miejsca, gdzie po kastracji i zdjęciu szwów mógłby uczyć się, że ludzie są generalnie nienajgorsi i warto im zaufać... To młody psiak, który bardzo pięnie daje się układać, ale rozumiem Anię (sama też tak uważam), że za wcześnie na niedoświadczony dom, a taki właśnie może się zgłosić.
  14. Udało się złapać mu mocz do badania i od razu oddałam go do weta. Zapłaciłam 20 zł i wyniki będa jutro. Idolek jest bardzo szczęśliwy, trzyma się bardzo nogi Pani E. Goni duże psy, z małymi przyjaźnie sie obwąchuje:-) Wzięłam go na ręce i poprzytulałam sie troszkę. Dostalam za to buziaka:-) Idol bardzo się przywiązuje do Pani E. Wzięłam go na smyczy na spacerek, ale on i tak trzymał się blisko nóg swojej opiekunki. On prawie nie słyszy... Wołany z odległości 3 metrów kompletnie nie reaguje. Ale bardzo chce żyć, interesuje go wszystko dookoła i jest przekochany! Edit: Wyniki są już dzisiaj. Niestety Idol ma białkomocz:-( Dostał kolejny lek Lotensin 5 mg. Pani E. wykupiła go dzisiaj i zapłaciła 26 zł. Prosiłam, żeby wzięła rachunek. Oddam jej dzisiaj te pieniądze, ale przyznam szczerze, że powoli zaczynam pękać finansowo. W styczniu wydałam na różne psiaki w potrzebie prawie 400 zł, nie dam rady finansować w całości leczenia Idola. Gdyby się udało zebrać jakieś pieniądze, byłoby łatwiej. To schorowany pies i trzeba się liczyć ze stałymi wydatkami na niego. Nie płacimy za DT, ale koszty jego utrzymania musimy pokrywać:-( Mru, czy mogłabyś na pierwszej stronie zrobić jakieś zestawienie wydatków? Wtedy mielibyśmy jasność kto co dla psiaka kupił.
  15. Słodziak piękny z niego:-) Tak sie cieszę, że zdal egzamin i może u Was zostać w DT:-) To dla niego jedyna szansa na zintegrowanie się, zsocjalizowanie z ludźmi i nauczenie życia w domu:-) A jak z siusianiem? Wytrzymał?
  16. Jest problem ze złapaniem moczu na badanie Idola:-( Pani E. nie jest w stanie szybko sie nachylić, kiedy mały podnosi łapę do siusiania na dworze. Ja niestety nie daję rady dojść do niej na spacer po 15, żeby potem zdążyć jeszcze zawieźć mocz na badanie. A rano nie ma w ogóle szansy, bo psiak załatwia się natychmiast po wyjściu z domu pod klatką. Mru, czy Ty jesteś w takich godzinach wolna któregoś dnia, żeby jakoś pomóc? Jak nie, będziemy próbowały jakoś się umówić. A tak przy okazji... nie potrzebujecie do tej kliniki dużego dywanu, który można pociąć na mniejsze kawałki i ocieplić psiakom kojce? Pani E. ma do oddania taki dywan i chętnie odda go Wam:-)
  17. Bardzo dziękujemy za ubranko!!!!!! Idol zadomowił sie już na dobre:-) W ciągu dnia lokuje się między lodówką, a kaloryferem, gdzie ma dużą podusię. Na noc przychodzi na dywanik pod łóżkiem Pani E. Zgrał sie już ze stadkiem, poszczekuje na wszystko, na co poszczekuje stado i wygląda na szczęśliwego! Prawdopodobnie bardzo słabo słyszy. Nie reaguje na żadne komendy, na przywołanie... Pani E. podchodzi do niego z kuleczką rozgotowanego kurczaka, w której ma schowane leki, daje mu go powąchać i odchodzi. Idol patrzy przez chwilę, po czym idzie za kuleczką i zjada ze smakiem. Jedyna żywa reakcja jest na nakładanie butów przez opiekunkę albo wzięcie smyczy do ręi. To jednoznacznie kojarzy mu się ze spacerem i natychmiast jest gotowy do wyjścia. Niestety nie smakuje mu kompletnie nowa karma:-( Jest bardzo twarda, on nie ma siły jej rozgryzać. Pani E. musi ja namaczać we wrzątku prawie (inaczej nie chce zmięknąć) i miesza mu to ze zmiksowanym kurczakiem z marchewką i klieikiem ryżowym. To jedyna forma, w której on ją zjada. Niestety przy kolejnym zakupie będziemy musiały pomyślec o RC Renal, który dobrze toleruje i je z apetytem. Mimo takich mieszanek, kupkę zrobil bardzo ładną, nie wygląda na to, żeby go coś bolało, więc nic złego mu sie nie dzieje, jedynie dostaje mniej karmy, która ma poprawiac stan nerek. Jest psiakiem niekłopotliwym i grzecznym. Dzisiaj nie widziałam go na spacerze, bo byłam później niż zwykle. Dzisiaj poznal nowego kolegę, spotkanie odbyło się w przyjaznnej atmosferze:-) Pojutrze kupię mu kolejne piersi z kurczaka. Te, które przywiozłam pierwszego dnia Pani E. zamroziła i gotuje mu każdego dnia nowe mięsko. Chłopak ma jak w raju, mam tylko nadzieję, że dane mu będzie pożyć jeszcze jakiś czas...
  18. Pięnie wyglądają razem! A może mogłyby mieszkac razem? Byłoby im milej;-)
  19. Co tam jakość, ważne kogo widać na filmiku:-) Urocza maleńka, któej zanim się urodziła już sie poszczęściło i nie zaznała ani chwili zimna, głodu i strachu.... Oby znalazł się dla niej taki cudny domek, jak dla Lucka:-)
  20. Super, że Stefanek jakoś potrafil sie odnaleźć w Waszym domu! Z niecieprliwością czekam na zdjęcia:-)
  21. Nie wiem jak Ci dziękwać Gallegro. Jakas niemoc nas dopadła przy Karmelku, a Ty wszedłeś i raz dwa wyczarowałeś dom dla niego!!! Bardzo, bardzo dziękujemy:-)
  22. Wysłałam wymiary Idola do Ellig:-) To prawda Figa, Idol zaczyna sie aklimatyziować. Dzisiaj na spacerze wzięłam tego zmarźlucha na kolana i przytuliłam. Jest taki ufny, przylgnął do mnie i tak siedzial chwilę..... On nie mógł mieć źle w swoim starym domu. Pani Eulalia ma chyba rację mówiąc, że jemu mógł wlaściciel umrzeć i pies został wyrzucony... Nie boi się ludzi, lgnie do głaszczących rąk i nie boi się innych psów. Miał tylko pecha, że dopadło go pare chorób naraz i nikt go nie chciał:-( Mam jednak nadzieję, że dopóki nie znajdzie sie dom, chcący go przygarnąć na zawsze, pozostanie w tym, w któym jest teraz. Pani E. wypuściła go kontrolnie do ogrodzonego ogródka z innymi psami. Nie ma szans stamtąd się wydostac inaczej, niż przez mieszkanie. Pospacerowal sobie bez smyczy i wrócił razem z innymi psami. On potrzebuje przewodnika, bo widzi ledwo co. Kiedy są inne psy, on rusza za nimi. Nie próbuje uciekać, raczej wygląda na to, że pilnuje się nóg opiekunki albo psiaków. Jest nadzieja, że przy braniu leków będzie sobie jeszcze jakis czas komfortowo żył. Zobaczymy niedługo co z tą trzęsącą się łapką, ale narazie nie ma co go stresować. Taki był dzisiaj spokojny i zadowolony na spacerze. Nadal interesuje go, co się dzieje dookoła, to znaczy, że się nie poddał i chce żyć:-) Jestem pewna, że wspólnymi siłami mu w tym pomożemy:-)
  23. [quote name='Ellig']Ja sfinansuje ten kubraczek tylko musze go zamowic dzisiaj!Dlatego poprosze o wybranie ze strony , ktora podalam jaki mam kupic i o wymiary bo podam je w zaprzyjaznionym sklepie oraz adres gdzie ma byc dostarczony, dostawy sa zawsze okolo 19-20. do mnie przyjada rzeczy z tego sklepu w poniedzialek wieczorem tylko ja mieszkam na Zoliborzu.[/QUOTE] Bardzo dziękuję Ellig!!!!! Pani Eulalia zaraz zmierzy psiaka i wyślę Ci na maila wymiary i adres Pani Eulalii. Byłoby super, gdyby kubraczek dotarł do niej. Jeśli się nie uda, podjadę może z Ursynowa na Żoliborz po odbiór.
  24. Dzisiejszą noc Idol przespal na dywaniku pod łóżkiem Pani E. Siusiu było dopiero rano, kiedy mieli już wychodzić na spacer. jest dużó spokojniejszy, zaczął podchodzić do Pani Eulalii i przytulać się. Wyraźnie widać, że czuje sie bezpieczniej. Obszczekiwal dzisiaj wszystkie psy razem z całym stadem:-) Bardzo wyraźnie widać, że czuje się jego częścią;-) Obszczekał też mojego Sama, ale zaraz potem zauważył, że robi to sam, więc przestał:-) Nadal trzęsie się z zimna. Poprosiłam Panią Eulalię, żeby go wymierzyła. Może ktoś zgodziłby się sfinansować kubraczek dla niego? Ellig podała stronę, na której można taki kupić niezbyt drogo...
×
×
  • Create New...