-
Posts
29291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
To by było zbyt piękne, gdyby nagle z takiej traumy stala się super komunilatywną sunią. Mimo to i tak bardzo Wam zaufała, z czego bardzo się cieszę:-) Miala szczęście, że trafiła na moment, w którym jesteś dłużej w domu Megii:-) Edit: Dopiero jak napisałam, to zobaczyłam nowe fotki. Super te zdjęcia!!!!!
-
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
Ewa Marta replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
A Moltonek już w nowym domu? -
I tak trzymaj;-)
-
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
Ewa Marta replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tora&Faro']Tacy ludzie wzbudzają we mnie jak najgorsze instynkty:shake: Ja wczoraj po wieczornym spacerze z psiakami miałam bardzo nieprzyjemną rozmowę z sąsiadką, której przeszkadza że Molton piszczy jak wychodzę na spacer z Torą i Farciem (Molton zawsze wychodzi pierwszy). Echhhh...[/QUOTE] Kochana to jeszcze nic. Moja koleżanka zebrała kilka dni temu ochrzan od sąsiadki za to, że jej pies przechodzi do windy przez klatkę schodową, która jest współwłasnością tej sąsiadki:angryy: No bo powszechnie wiadmo, że jak mieszkasz na piętrze, to psa powinnaś spuszczać w koszyku przez balkon na dół. Zdecydowanie niektóych należałoby umieszczać w miejscach odosobnionych... -
Największym problemem Rufusa jest nietolerancja samców:-( To piękny i kochany pies, ale musi zaufać człowiekowi i słuchać go bezwarunkowo. Myślę, że można dopuścić też adopcję do bloku, ale tylko przez osobę, któa będzie umiała z psem pracować. Mamy takiego znajomego psa, który przybląkal się do stadniny, w której jkoleżanka bywała. Problemem było to, że rzuca się na inne samce. Koleżanka wzięła psa w obroty, od roku jest szkolony, raz w miesiącu ma spotkania przypominające i dalszą tresurę i spokojnie daje się opanować! Zakumplowal się z jedynym samcem, któego toleruje z moim semikiem i szalweją razem na spacerach. Wszystko jest możliwe, jeśli trafi się na mądrą osobę. A ten kolega Mestora zrezygnował?
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']ale jak ktoś zechce moze sie przyczepic sprzedawania cegiełek tzn dyplomików przez osoby prywatne a nie majace status aukcji charytatywnych niejedna os na dogo miala juz zablokowane aukcje cegiełkowe przez allegro moim zdaniem te nasze aukcje to taki trochę sliski temat tyle, że to dodatkowy zastrzyk gotówki dla zwierzaka i to często niemały mysze, jak nic musisz sobie ochroniarza skołowac, stawiam na Brunka ;)[/QUOTE] Masz rację, o tym nie pomyślałam:-) Smutne jest tylko to, że trzeba tak działać, żeby ratować te wszystkie bidy:-( -
I znowu nikt nic nie napisał u Emisi:-( No widzisz suniu, wszystcy się zachwycają Azją, Melbą, a Ty zostałaś sama bidulinko..... W górę sunieczko:-)
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Ewa Marta replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Jest przekochana i najpiękniejsza:loveu: Ja się rozpływam jak na nią patrzę:loveu: -
Eluś, super!!!!! Bardzo pięknie dziękuję w imieniu Marty i jej psiaków;-) Fajnie będzie zimą przytulić się do cieplutkiego kocyka:-) Choć oczywiście wszystkie psiaki mają tam swoje posłanka, to czasami zdarzają się psiaki, które zjadają swoje łóżka;-) Ja niestety nie pojadę w najbliższym czasie, ale może dziewczyny będą jechać?
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']nie wszyscy wpłacają, może jeszcze to zrobią... Będę rozsyłać przypomnienia po zakończeniu aukcji.[/QUOTE] Mysza, ale to przecież allegro i jak ktoś kupuje, a nie wpłaca, to po pierwsze może dostać negatywa, po drugie można go zgłosić na allegro... Mam nadzieję że prawie wszystcy wpłacą... -
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
Ewa Marta replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
SUPER WIADOMOŚĆ! Moltiemu życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia:-) -
Ja zaczynam dzień od przeglądu wątków Melby, Toscanki, Emisi, Misia, Kajusia, Soni, Azji i Dudusia. I sercem jestem zawsze z nimi:-)
-
Nutusiu, wbijanie igły w kark nie powinno jej boleć, bo robisz to podskórnie. czasami zdarza się wkłucie w jakiś nerw, czy coś i wtedy boli. Dobrze, że zaczyna się ruszać. Jak zacznie chodzić, to apetyt może wróci. Może po prostu nie przepada za Renalem:-( Dobrze, że Ula do niej wpada (wyściskaj ją ode mnie mocno), nawet, jak Łosiak nie da się podnieść. Ale przynajmniej kontroluje sytuację. Martwi mnie to zwracanie:-(
-
Oj dziewczyny, nie zapomniałam o Was:-) tylko chciałam napisać Marcie, że osoby opiekujące się Kaluchnym, to znaczy te, które formalnie mogą decydować o jego losie myślą tak, jak ona:-) Czyli chcemy stosować metodę małych kroczków, które zaprowadzą nas do celu:-) Jak mogłabym zapomnieć o sympatykach Kajusia, nie ma ich tu na wątku dużo, jesteście na wagę złota;-) Zresztą nieważna ilość, ważna jakość, a na to Kaluch nie może narzekać. Ma grono wielbicielek z najwyższej półki:-)
-
Poczuła się bezpiecznie, więc nie musi walczyć:-) Ależ ona musiała przeżywać stres w dniu przyjazdu. za dużo, za nagle i za szybko się działo. Tyle, że to była jedyna szansa, żeby zdążyć ze sterylką i z zabraniem jej stamtąd..... Kochana sunieczka juz Ci chyba kawałek serca ukradła, co Megii?:-) Takie trudne przypadki, które przy człowieku wychodzą na prostą zawsze wpadają do serca;-)