-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Koszmar jakiś z tymi ludźmi:-( Żadnej odpowiedzialności, daję słowo:-( Najsmutniejsze jest to, że tak potrafią oszukać, że człowiek w dobrej wierze oddaje psiaka, a potem tak po prostu oddają go, bo się znudził:-( Niestety nie mogę nic pomóc, poza wsparciem, pytaniem dookoła o DT, choć to bardzo trudne. Sama mam 2 psiaki, którym szukam DT i DS:-(
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Pozostałe nie są dużo dłuższe, ale widać przynajmniej całą sylwetkę Kulfona:-) [video=youtube;FmILtCEUQqU]http://www.youtube.com/watch?v=FmILtCEUQqU[/video] [video=youtube;WBGgD1n9l5I]http://www.youtube.com/watch?v=WBGgD1n9l5I[/video] -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam jeszcze 3 filmiki. Na pierwszym chciała nagrać, jak przyjacielsko wita się z kolejnym psem, ale tamten zaczął na Kulfiego powarkiwać, więc od razu go odciągnęłam. Jak nie padnę, wgram trzy. Jak padnę, zrobię to jutro. Skaner też uruchomię jutro, trochę z tym kłopotu, bo muszę przenosić go z biurka mojego TZ do siebie. Narazie pierwszy, ten króciutki: [video=youtube;XfqVO4JgZu0]http://www.youtube.com/watch?v=XfqVO4JgZu0[/video] -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nareszcie zgrałam zdjęcia z aparatu. Ponieważ Kulfi mocno ciągnął, moje możłiwości robienia zdjęć były ograniczone, ale widać chyba, że przytył i że ma więcej siły:-) [img]http://img199.imageshack.us/img199/2128/kulf01.jpg[/img] Bardzo przyjaźnie witał się z psem [img]http://img90.imageshack.us/img90/4899/kulf02.jpg[/img] Boksię podrywał:-) [img]http://img641.imageshack.us/img641/5717/kulf03.jpg[/img] Tak wygląda cały [img]http://img835.imageshack.us/img835/4953/kulf04.jpg[/img] -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='tatankas']No my niestety bez dzieci ani rusz,ale ruda nie może narzekać,taki malutki bagażnik ma: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1103/00805a5953202e74med.jpg[/IMG][/URL] Miała jeszcze materacyk,ale pojechał z Kingiem do Bydgoszczy do olly,szukamy zastępczego,jak na razie nigdzie nie wyjeżdżamy,więc niepotrzebny ;)[/QUOTE] W takim bagażniku to i ja mogłabym pojeździć:-) -
[quote name='ronja']jak zrobi się przetoka, to trzeba ciąć kość. doktor kazał nam natychmiast usuwać. do zabiegu nie ma przeciwwskazań . serduszko ok, ostatnie wyniki krwi były bardzo dobre.[/QUOTE] No cóż... nie czekając dłużej, od razu po napisaniu postu, wzięłam psy do samochodu i zawiozłam do weta. Barsa w ciągu tygodnia ma mieć usunięty kieł, bo ma już na wierzchu miazgę. A jak sie zrobi stan zapalny, to będzie kiepsko:-( Jak dobrze, że pojechałam... Przy okazji będzie miała wycinane grudki pod powiekami, które po raz drugi odrosły:-(
-
[quote name='ronja']Ewa, czy mogę trochę skorzystać z tego tekstu? (chodzi mi o początek) Będę pisała notatkę o Kaluchnym na stronę szkoły Piotra - to w ramach podziękowania za to, że praktycznie za darmo konsultuje psiaki hotelowe u nas.[/QUOTE] Możesz go w całości skopiować, jeśli chcesz:-) Początek, to dzieło Neigh, też sobie pożyczyłam;-)
-
[quote name='mysza 1']Tylko Kaluchny i Kaluchny ;) Może jutro ;) Doszło 100 zl od Ewy Marty- darowizna od Pani Agnieszki, dziękuję serdecznie.[/QUOTE] Ja tam się cieszę, że tylko Kaluchny;-) Fajnie, że kaska dotarła:-) Dzięowałam wczoraj Agnieszce, bo spotkałyśmy się na mszy z okazji dnie zwierząt. To fajne przeżycie siedzieć w kościele z tłumem psiaków i chowanych za pazuchą innych zwierzaków;-) No i duża odwaga księdza, na szczęście psy były super grzeczne:-)
-
Tak będziemy ogłaszać kajusia: [FONT=Tahoma]Kair – pies wyjątkowy[/FONT] [FONT=Tahoma]Kair - jeden z 74 wyzwoleńców ocalonych z obozu zagłady zwanego "schroniskiem" w Krzyczkach. Niebawem minie 4 lata odkąd opuścił to miejsce.[/FONT] [FONT=Tahoma]Wiele miesięcy żmudnej, codziennej pracy z psem przyniosły efekt. Kajutek przekonał się, że człowiek to niekoniecznie bandyta z drągiem w ręku wymierzający razy.[/FONT] [FONT=Tahoma]Nie jest szczególnie urodziwy - ot zwykły kundel rasy "mazowieckiej", do tego zezulec. Ma jednak mnóstwo uroku i dla tych, którzy znają go bliżej jest psem wyjątkowym. [/FONT] [FONT=Tahoma]Bo jak już się przekona do człowieka, to kocha bardzo. Z tej miłości przełamał się i pozwala dotykać się do szyi, mimo, że prawdopodobnie kiedyś był duszony. Od kilku miesięcy pracuje pod okiem behawiorysty i udało się coś, co wydawało się niemożliwe. Kair pozwala przypiąć smycz i wychodzi na spacery do lasu! Narazie zaufał tylko swojej opiekunce, ale pracujemy nad tym, żeby to zaufanie poszło dalej. W związku z taka zmianą, podjęliśmy decyzję o ogłaszaniu go. [/FONT] [FONT=Tahoma]Gdyby znalazł się ktoś, kto zgodziłby się na kilkukrotne odwiedziny Kajusia i stopniowe przyzwyczajanie go do siebie, a także poznanie sposobu jego ćwiczeń, żeby móc je kontynuować, zyskałby wspaniałego przyjaciela. Nie ma możliwości przyjechania po psa i zabranie go przy pierwszej wizycie, bo będzie to dla niego zbyt duży stres i wycofanie się do stanu, w jakim był po wyjściu ze schroniska, czyli nieufności i niedopuszczania do jakiegokolwiek kontaktu z człowiekiem.[/FONT] [FONT=Tahoma]Zdaniem behawiorysty Kair znakomicie odnalazł się w codziennych treningach z opiekunką. Sprawiają mu wielką radość, poznaje coraz to nowe sztuczki, które błyskawicznie opanowuje. Kaluszek to pies, z którym będzie trzeba ćwiczyć zawsze - bez tego nie będzie szczęśliwy. [/FONT] [FONT=Tahoma]Szukamy dla niego domu z ogrodem, gdzie mógłby biegać swobodnie, a po spacerze wracać do domu. Z uwagi na jego przeżycia w przeszłości zależy nam na znalezieniu mu domu blisko Warszawy, żeby w razie niemożności zaklimatyzowania się Kaira w nowym domu, można go było szybko odebrać. Ideałem byłby dom z innym psem. Koty niestety Kair potrafi pogonić.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kair jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.[/FONT] [FONT=Tahoma]Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed adopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kontakt do adopcji:[/FONT] [FONT=Tahoma][FONT=Tahoma]Marta 663-214-858[/FONT] [FONT=Tahoma]Ewa 501-249-804[/FONT] [FONT=Tahoma]Mail: [email protected][/FONT] [/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT]
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jestem po rozmowie z Kasią:-( Kulfon zjadł w nocy panele z budy, dzisiaj kompletnie jej nie słucha, usiłuje wydostać się z ogródka, gdzie biega, na drugą część posesji. Zapytałam dokładnie ile jest dziennie czasu poza kojcem. Rano 15 minut, w południe koło godziny i wieczorem znowu 15 minut. To niestety za mało dla tak energicznego psa:-( Teraz, kiedy odżył, potrzebuje więcej ruchu i tak naprawdę większego kontaktu z człowiekiem. Kasia uczciwie mówi, że więcej czasu poświęcić mu nie jest w stanie, a on potrzebuje kontaktu z człowiekiem bardzo:-( Jestem załamana, szukam mu na cito domowego tymczasu, gdzie mógłby być razem z jakimś psem i miał większy kontakt z człowiekiem. To, że on się nie nadaje do kojca było wiadomo od początku. Teraz jednak dochodzi sprawa zajęcia się wychowaniem chłopaka. Trzeba mu po prostu poświęcić trochę więcej czasu. Gdybyście słyszały o jakimś wolnym miejscu w okolicach warszawy, błagam dajcie znać:-( -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kulfi nie jechał w bagażniku. Na stałe już mam rozłożone siedzenia z tyłu i wszystko wymoszczone kocykami i podusiami:-) Tam podróżują moje psy, a my z przodu. Jeśłi ktoś się do nas dosiada, składam tylko jedno pojedyncze siedzenie obok psiaków. Więcej ludzi nie zabieram naraz, jeśli jadą psy;-) -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam swoją deklarację na Spajka. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nikt nie chce tego przystojniaka:-( Ale mam ten sam problem z moim prawie boksiem - cudownym, kochanym, a chcą go tylko do kojca:-( -
Taki widok zawsze zachwyca! Nareszcie szczęśliwa sunieczka:-)
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Musi przede wszystkim wyganiać się na spacerze, a w trakcie uczyć posłuszeństwa. Trudno się jednak na niego gniewać. W samochodzie jechał z tyłu, przywiązany smyczą. Wracając od weta zostawiłam mu za długą smycz. Skorzystał z tego natychmiast, władował się na fotel z przodu, usiadł na mojej torbie i szczerząc się w uśmiechu do mnie zdawal się mówić "nareszcie jestem na swoim miejscu, jedź dalej". Oczywiście zatrzymałam się i chłopak dostał eksmisję do tyłu. W trakcie tych przenosin dostałam kilka buziaków i prawie się złamałam, żeby go zostawić obok siebie. Na szczęście wygrał zdrowy rozsądek i obawa o bezpieczną jazdę. Bo nie mam watpliwości, że kolejnym ruchem byłoby wpakowanie się na moje kolana:-) On bardzo piszczy do innych psiaków, koniecznie z każdym chce się bawić. Nie ma w nim żadnej agresji, jedynie nieokrzesanie. Dwa domy zastanawiają się nad adopcją. Jeden, to znajomi syna Kasi, których sunia boksia odeszła w wieku 13 lat. Drugi, to kolega z pracy mojej przyjaciółki, który bardzo chce go przygarnąć, ale narazie negocjuje z żoną. -
O masz:-( Nie czytałam wczoraj, bo byłam na mszy z psami w naszym kościele. Mysza, a czy w końcu ktoś mu zrobił to badanie na babeszjozę? W tej drugiej klinice może? Może warto poprosić o historię choroby i przenieść go do innego weta? szkoda, że Boliłapka jest tak daleko:-( Trzymam mocno kciuki za staruszka!!!!!!
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Byłam w poniedziałek u Kulfona. Zabrałam go na szczepienie. Mam kilka zdjęć i filmik, ale od poniedziałku miałam tyle pracy, że nie starczyło czasu na zgranie ich i wrzucenie tutaj. Jest w nim tyle energii, że mógłby obdzielić kilka psów:-) Przytył od ostatniej wizyty 2,5 kg - waży 24,5 kg. Zaczynają być widoczne mięśnie. Potrzebuje więcej ruchu, wtedy ta energia znalazłaby ujście. Powitał mnie skakaniem, całusami i kręceniem dupcią:-) Na spacerze totalnie zapomniał, co to znaczy przyjście na wołanie. Węszył, ciągnął na smyczy i koniecznie chcial się bawić ze wszystkimi napotkanymi psami. Mało mi w pewnym momencie ręki nie urwał, kiedy zobaczył śliczną boksię:-) Chłopak ma gust - trzeba mu to przyznać;-) Od wtorku mieszka w innym kojcu, z ocieploną budą. Zamiast poduchy dostał do środka dwa ciepłe kocyki, bo miał wpadkę i poduchę zasiusiał. Kasia mówiła, że dzień miała zwariowany i później wypuściła psy na wybieg. Mam nadzieję, że to dlatego. W każdym razie on wymaga domowego DT, w którym miałby kontakt z innymi psami, mógłby się z nimi bawić więcej niż teraz, gdzie miałby więcej ruchu. Rozmawiałam o tym z Kasią i ona też uważa, że on powinien trafić w miejsce, gdzie będzie mial więcej bodźców, wrażeń. Nie znaczy to, że chce się go pozbyć:-) Bardzo go tam wszyscy lubią i na pewno dopóki nie znajdzie się domowy DT albo DS, zostanie tam. Ostatnio coś pomyliłam w datach. Myślałam, że kastracja może być za 2 tygodnie. Okazuje się, że lepiej, żeby za 2 tygodnie miał szczepienie przeciw wściekliźnie, a za kolejne 2 kastrację. U weta znowu pozwalał zrobić ze sobą wszystko. Po południu postaram się wgrać zdjęcia. No i skany rachunków, o których na śmierć zapomniałam, za co bardzo przepraszam:-( Mam wszystkie, poza karmą, którą zamawiałam przez allegro i kropelkami do oczu, które kupiła mu Kasia.