Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29325
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Marta, jeśli wet uzna, że dla Jaspera dobry byłby Cimalgex (niesterydowy lek przeciwzapalny 80 mg), to mogę oddać kilka tabletek. To drogi lek, tabletka kosztuje 5 zł, ja kupiłam go ciut taniej. Mam 24 tabletek dla Semika, a on w tej chwili bierze co innego. Mogę wysłać Ci 10 tabletek. To bierze się objawowo w razie bólu.... Mysza, Ty chyba znasz ten lek... Dajcie znać, a od razu wyślę priorytetem.
  2. Ale wiadomosci!!!!! Grandziolku, duzo szczescia!!!!!!!
  3. Wspaniały, mądry pies..... Brak mi słów po prostu...
  4. Uwielbiam te kanapowe zdjęcia!!!! Opajka jest prześliczna, to jej łobuzerskie spojrzenie..... ech, mieć dom z ogrodem i kasę, żeby nie pracować..... wtedy byłaby moja;-) Marta, jakie stateczne osoby? Ja nie znam;-) a historię imienia Zuzu muszę sobie przypomnieć, bo mi uleciała;-)
  5. Ania i Tomek z Sinusem czekają w lecznicy na wyniki morfologii i biochemii, krzepliwości krwi itp. Sinus ma podawaną kroplówkę. Wet potwierdza, że być może do niedobór witaminy K spowodowany babeszjozą, ale też nie można wykluczyć czegoś poważniejszego, w związku z tym jakiekolwiek diagnozy będą stawiane po obejrzeniu wyników... Kochany olbrzym pozwolił zrobić ze sobą wszystko, wet zaglądal mu do pyszczka, obejrzal dokładnie język, który jak się okazuje nie jest obcięty, ale zdeformowany:-( Tomek na rękach wniósł do do samochodu, bo Sinusek bał się wejść. U weta jest super grzeczny, w samochodzie krew jeszcze leciala, u weta teraz już nie. Psisko śpi wtulony w nogi Ani, która pilnuje kroplówki. Czekają na wyniki, które mogą być lada moment. Kciuki nadal bardzo potrzebne!!!!!
  6. Dostałam właśnie wiadomość od Ani, że Sinus dostał krwotoku z nosa i jadą z nim do weta:-( Trzymam kciuki jeszcze bardziej!!!!!!!!
  7. No właśnie! Wyładniał, zrobił się kontaktowy. Ja nawet buziaka mu dałam w pyszczek pchający się do smaczków:-) A jaki jest zgrabniutki! No i ta radość z życia mnie rozbraja:-)
  8. Masz Ci los:-( Oby to był niedobór witaminy K, to najprostsze do skorygowania:-( Widzę, że Wasi podopieczni nie dają Wam odpocząć sekundy. Przedwczoraj Kleks, dzisiaj Sisus:-( Wszystkie dobre myśli kieruję do Was i trzymam kciuki!!!!!
  9. [quote name='[email protected]']no to kolejny domek nie długo się zjawi na pewno[/QUOTE] Jestem tego pewna Agatko:-) [quote name='jola_li']Ewa, podjęłaś bardzo dobrą decyzję. Sama mam ponad czternastoletnią suczkę i jak miewałam szczeniaczkę podrzucaną na parę dni, to dla Fredzi był OGROMNY STRES. Jak malutka wracała do swojego domu, to moja pieska odsypiała kamiennym snem jej pobyt. Binka jest cudna i na pewno wkrótce znajdą się szczęśliwcy, którzy ją pokochają.[/QUOTE] Jolu, mój 8-letni Semik uciekał od Opajki i oganiał się od maluszka, choć ma 8 lat. Nie podjęłabym decyzji o przygarnięciu szczeniaczka ze względu na jego spokój, a tym bardziej nie chciałabym burzyć spokoju staruszki u Państwa w domu. Choć powtórzę, że to wspaniali ludzie, dom bardzo kochający psy, ale może znajdziemy dla Państwa starszego psiaczka. [quote name='Nutusia']Doskonale rozumiem i Was (Ciebie Ewa i Panią), jak również Pana... Faktycznie, lepszy będzie mniej szalony i absorbujący piesek w tym wypadku. A Binusia - cóż, o niczym nie wie, cieszy się życiem i z pewnością nie ma nic przeciwko temu, by jeszcze chwilę na wymarzony domek poczekać u Ronji i Bartka :)[/QUOTE] Jestem pewna, że ona nie tylko nie ma nic przeciwko temu, ale jest bardzo za pozostaniem tam, gdzie jest;-) Myślę, że tak dobrze nie będzie jej nigdzie;-) [quote name='ronja']Opajka jest bardzo żywiołowa, przyzwyczajona jest do zabaw w podgryzanie z Didi - są niezmordowane obie, do zabaw w wykradanie i pilnowanie piszczałek z Kaluszkiem i do polowań na Kociczkę. Lata też jak strzała po ogródku. Ostatnio ma coraz mniej czasu na sen w związku z tym;) Przytulanki i wspólne spanie to tylko późnym wieczorem. Starszą jedną suczkę by zamęczyła.[/QUOTE] Jednym słowem musimy jej szukać domu z co najmniej dwoma psami i jednym kotem;-) Mamusia naszego skarba jedzie dzisiaj do nowego domku do Wejherowa.... Poznałam ją 2 dni temu, to kochana, maleńka sunieczka umaszczona jak moja Barsa (biało-broązowo-czarne łaty). Waży 7,7 kg. Tatuś nieznany, mógł być większy, ale Drobinka nie powinna być dużo większa niż Mama. Sara, bo tak ma na imię jest przekochaną, mądrą i szybko uczącą się sunieczką. Pani Maria, która te psiaki namierzyła i uratowała, przez kilka dni opiekowala się nią i uczyła ją różnych komend. Sunia łapie w lot:-) A ja w imieniu Pani Marii, która wątek podczytuje chcę bardzo podziękować Marcie za wspaniałą opiekę nad nią! W swoim oczywiście też bardzo dziękuję:-)
  10. Jestem po rozmowie.... Napiszę tak: Domek z najwyższej półki, kochający psiaki niesamowicie, Państwo bardzo mili, spokojni, troskliwi. Wszystko jest super pięknie, ale..... podjęliśmy wspólnie decyzję, że Binka nie zostanie adoptowana przez Państwa. Sunieczka - rezydentka, to przeurocza 16-letnia jamniczka. To chudziutkie maleństwo, które traciło równowagę, jak ją lekko potarmosiłam za uszkiem. Obecnie ma naciągniętą łapkę i chodzi w usztywniaczu. Nie można ratować jednego psiaka kosztem drugiego, a ta sunieczka potrzebuje spokoju i na pewno nie szalonego szczeniaczka. Sunia jest bardzo zadbana, widać jak bardzo jest kochana, ale żona Pana zgodziła się ze mną, że nie można tej staruszce robić z życia rewolucji, że ona może nie zaakceptować takich gwałtownych zmian. Kilkakrotnie powtarzała, że ona uważa, że nowego psa powinni szukać dopiero po odejściu ich staruszeczki. Pan obalal każdy argument żony i mój, widać, że bardzo, ale to bardzo chce zaopiekować się drugim pieskiem. 2 lata temu odeszla na serce jego druga sunia - córeczka tej 16-letniej. Ustaliliśmy w końcu, że oni między sobą porozmawiają jeszcze o drugim psiaku w domu, a ja poszukam dla nich starszej suni (ale Pan prosi, żeby do roku), małej, krótkowłosej, jak najbardziej podobnej do jamnika i spokojnej... Rozstaliśmy się we wzajemnej zgodzie i zrozumieniu, choć widzę, że Pan był zawiedziony. Obecny tryb życia suńi rezydentki to znoszenie jej z 3 piętra co 2 godziny na siusiu, ale na króciutkie spacery, bo nie daje rady iść na długi spacer. Binka potrzebuje poganiać, poszaleć na spacerze. To byłoby trudne, choć Pan również mówił, że będzie staruszkę zabierał do domu, a z maluchem będzie chodził. Nie bardzo to jednak widzę, a tym bardziej żona Pana tego nie widzi, więc wspólnie ustaliliśmy, że ta adopcja nie dojdzie do skutku.
  11. [quote name='gusia0106']Trzymam kciuki Ewunia! ;)[/QUOTE] Przydadzą się kochana:-)
  12. Jadę w takim razie sama:-) Potwierdziłam już nasze spotkanie.
  13. [quote name='Nutusia']A pewnie! :) Dumiś ma chorobę lokomocyjną. Może z tego wyrośnie. A najzabawniejsze jest to, że ohaftowała siedzenie dosłownie 200 m przed końcem podróży ;) Inna sprawa, że gdybym ja się tak wierciła w aucie, też bym się porzygała - i to o wiele wcześniej! :)[/QUOTE] Nutusiu, a może kup jej aviomarin i podawaj przed jazdą? Szkoda nie tylko suni, ale też samochodu:-(
  14. [quote name='gusia0106']A ja wczoraj widziałam Małą na żywo ;) To jest jakiś psi ideał normalnie - siusiu na dworzu, przychodzi wołana, sama się ładnie bawi, jest przylepką. Straszne ktoś będzie miał szczęście :) Przesłodka jest![/QUOTE] Gusia, chesz? Tobie oddam bez wizyty przedadopcyjnej:-) Będę za to robić częste poadopcyjne, żeby naprzytulać się do maleńkiej:-) [quote name='Ellig']60 lat to nie sa jeszcze "starzy " ludzie", nie zrazalabym sie wiekiem Panstwa, a to co proponuja Drobince, milosc i kochajacy, dbajacy dom to bardzo duzo.Ewus nie denerwuj sie i trzymam kciuki za jutro:)[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Jeśli o mnie chodzi - żyć nie dam, dopóki nie poznam... toku myślenia dotyczącego powstania Opajki ;) O tak - 60 lat to jeszcze nie "koniec świata" ;) Czasami młodzi mają więcej trosk i zawirowań życiowych niż starsi. No i emerytura blisko, co dla psiaka też jest... ważne :)[/QUOTE] Oczywiście macie rację, ale i tak się denerwuję i trochę mam pietra przez jechaniem tam sama... Gusiu, a może Ty zgodziłabyś się podjechać ze mną jutro na 19:30 na Ochotę?
  15. Fantastyczne wiadomości!!!! Fajnie, że ciekawość Kleksa jest silniejsza niż strach, no ale to dzieciak w końcu... Zastanawiałam się, czy przypadkiem nie pochodzą z tego samego miejsca i nie znają się już... Może to głupia myśl, ale oba zostały w krótkim czasie przerzucone przez Wasze ogrodzenie na posesję... Może to jakaś jedna gnida znalazła sposób na pozbycie się niechcianych zwierzaków?
  16. Jestem Agatko na zaproszenie:-) Cudowny ten Twój nowy tymczas! Trzymam kciuki, żeby bezpiecznie dotarł do Ciebie:-)
  17. [quote name='ronja']Malutka zdała dziś test na dzieci:) Sześcioletni chłopczyk był nią oczarowany. Pisałam już, że Opajka (napiszę, byście żyć dały:)) to chodzący malutki kropkowany ideał?[/QUOTE] Ale ślicznie:-) Opajka:-) I fajnie, że zdała test na dzieci. Moim zdaniem ona jest totalnie pozytywna, nie ma żadnych stresów i jest po prostu przesłodka;-) Ja przed czwartkiem już się denerwuję... Nie chciałabym popełnić błędu, nie chciałabym urazić w razie czego Państwa, którzy chcą ją adoptować. To, czego się boję, to wiek suni, rezydentki (16 lat) i wiek Państwa (po 60-tce)... Pan twierdzi, że sunia jest w doskonałej kondycji, że jest towarzyska, lubi sie bawić, a on ma dużo siły i chęci, żeby jak najwięcej czasu spędzać z Opajką;-) Muszę na miejscu wszystko wybadać, sprawdzić, podpytać o bliższą rodzinę, która ewentualnie zajęłaby sie sunią w losowych przypadkach, choć to pytanie już padło i Pan szybko powiedział, że znalazłby kogoś... No głupio pytać, co by było, gdyby nie miał możliwości sam szukać.... Z jednej strony mam te właśnie obawy, z drugiej od wetki Ady Gusia dowiedziała się, że kiedy zachorowała sunia, a Państwo mieli właśnie kupować samochód, bez sekundy zastanowienia zrezygnowali z zakupu, żeby sfinansować poważną operację suni, która niedawno odeszla za TM:-(
  18. Szkoda, że nie zadzwoniła:-) Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia;-) Cudownie, że odkrywa u Was uroki wieku szczenięcego Nutusiu. Może powoli pozbędzie się strachu przed nowymi osobami...
  19. Jednym słowem Pan Imciuła miał nieproszonych gości u siebie:-) Marta, a możesz rozwinąć swój PS? :-) No spać nie pódję, dopóki mi nie zdradzisz jak na nią mówisz;-)
  20. Zaglądam i ja do cudownej Dumki. Miałam ją wyprzytulać w niedzielę, ale z powodu choroby mojego Semika plany wzięły w łeb:-(
  21. [quote name='ronja']Zapomniałam napisać, Malutka wczoraj odrobaczona zgodnie z planem:) Mimo iż zaczepia Dakocię, czuje przed nią respekt. Reaguje już na imię, ale trochę inne. Nie powiem jakie, bo Ewa będzie krzyczeć:) Dobrze, że z Semikiem lepiej[/QUOTE] E tam krzyczeć;-) Ja spokojny i tolerancyjny człowiek jestem, zwłaszcza dla Mamusiek;-) No napisz na jakie imię reaguje..... PROOOOOSZĘĘĘĘĘ........... Dziękuję pięknie za odrobaczenie:-) Zapiszesz datę w książeczce Marta? Jestem po wstępnej, miłej rozmowie z Panem, który razem z żoną chciałby adoptować Binkę. Bardzo miła i obiecująca rozmowa, ale umowiliśmy się na spotkanie w czwartek u Państwa w domu. Bardzo ważne jest to, że Pan jest zdecydowanym zwolennikiem sterylizacji:-) W czwartek o 19:30 potrzebne mi są dobre myśli dla Drobinki:-) Bardzo o nie prosimy, chociaż nie wiem, czy Binka zamieni ogon Kaluszka na jakikolwiek inny;-) Już wiem, może powiem Panu, że Binka może iść do nowego domku, ale tylko ze swoją zabawką - Kaluszkiem;-)
  22. Takie wiadomości to miód na moje serce:-) Tyj kochany Sinusku, masz sporo do nadrobienia!!!
  23. Zapraszam serdecznie na bazarek, z którego część dochodu zostanie przeznaczona na Binkę:-) Będę bardzo wdzięczna za podrzucanie, zwłaszcza jutro i pojutrze, bo mam całodniowe szkolenie i dopiero po południu będę mogła sama to robić:-)[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-Mega-bazar-biżuteryjny-do-31-maja-do-godz-22-00-DUŻO-SREBRA!!!-Zapraszam-)?p=19116086#post19116086[/URL]
  24. Uwielbiam jej kanapowe zdjęcia, a do tego przytulanki z innymi psiakami. Mam wrażenie, że Sonić czuje się wtedy bezpiecznie:-) [quote name='JOHANNALIND']Dla Soni z mojego bazarku uzbierało się 180 zł, prześlę jak tylko wpłyną mi wszystkie wpłaty:) Super kochana, miałam właśnie do Ciebie dzwonić i pytać, co z bazarkiem. A dużo jeszcze Ci brakuje wpłat? To czasami naprawdę długo trwa:-( Ja tymczasem zapraszam serdecznie na bazarek, z którego część dochodu zostanie przeznaczona na Soniulkę:-) Będę bardzo wdzięczna za podrzucanie, zwłaszcza jutro i pojutrze, bo mam całodniowe szkolenie i dopiero po południu będę mogła sama to robić:-)http://www.dogomania.pl/forum/threads/227263-Mega-bazar-biżuteryjny-do-31-maja-do-godz-22-00-DUŻO-SREBRA!!!-Zapraszam-)?p=19116086#post19116086
×
×
  • Create New...