Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29327
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Gusiaczek']Nie masz w zapasie np ciasteczek watrókowych? Byłoby jak znalazł;)[/QUOTE] Dobre Gusiaczku:-) Ale chyba po podaniu takiego menu moi Panowie spakowaliby mnie wspólnie i mogłabym z tymi ciasteczkami iść w świat;-) Chcialam uroczyście obwieścić, że jesteśmy z Panią Kasią umówione na sobotę:-) Dumka będzie miala na imię..... Dumka:-) Bo Pani bardzo sie to imię podoba i nie chcialaby, żeby Dumaś stresował się kolejną zmianą. Powiedziała, że kojarzy jej się z Dumką na dwa serca;-) Powioedziałam, że Dumka jest na dużo więcej serc:-) Dumka pojedzie nieźle wyposażona do nowego domku:-) Ellig - jak zwykle zatroszczyła się o wygodę panienki i Dumcia jedzie do nowego domku z wypasionym wieeelkim posłankiem;-) Takim, na którym może spokojnie wyspać się razem z dwiema kotkami:-) Jak je wyjmę u niej w domu, postaram się zrobić zdjęcia. Rita - moja sąsiadka - wyjeżdżając na urlop zostawiła dla Dumaśki torbę zabawek:-) Ma frisbee, 3 piłeczki, różne gumowe gryzaki, pluszaka i super sznurek do przeciągania:-) Ja zamówię jej za moment identyfikator z telefonem Pani kasi, bo też chcę dać coś od siebie;-) Nutusia sprezentuje Dumci kocyk z zapachem jej dotychczasowego domu i jeśłi to wystarczy, to tablektę Cerenii przeciw wymiotom na drogę. Poza tym zabierzemy pozostała w worku karmę dla sunieczki, żeby powoli przeszla na nowy sposób żywienia. Pani Kasia ma się jutro zapoznać z wzorem umowy do podpisania. Mówi, że nie mogą się już Dumki doczekać, ale że w sumie dobrze, że przyjedzie w sobotę koło południa, bo dwa dni będą mogli wszyscy się z nią zapoznawać. No i co najważniejsze Dumka będzie miała szansę wybrać z kim będzie spała. Z synem albo z Panią Kasią:-) Moim zdaniem na początku wybierze poslanko albo..... stół w dużym pokoju, co jej się przecież zdarzało;-) Ja denerwuję się na zapas, schowalam juz do samochodu dwie zmiany pościeli, gdyby Dumaś mial problemy w czasie jazdy, muszę mieć coś na zmianę, żeby jechała na czystej kołderce. Kupię jeszcze podkłady, bo może w razie wymiotów uda mi się je jakoś złapać. Trzymajcie za nas kciuki, proszę;-)
  2. Napisałam do Pani Kasi maila i zadzwoniłam, ale w pracy nie mogła rozmawiać. Umówiłyśmy się na później na telefon:-)
  3. Bardzo jestem szczęśliwa, że Soniś formalnie ma swój własny dom:-) Ona i tak od dawna czuła się, jak u siebie, ale wspaniale jest wiedzieć, że ma DS, który ją kocha:-) Gratuluję Wam kochani i Soni!!!!!
  4. Oj, ja już wysyłam swoją deklarację. Zaraz poleci 20 zł.
  5. Jest pięna, radosna, cudownie wyczesana... Ja nic nie rozumiem, dlaczego nikt jej nie chce?????
  6. Będzie dobrze:-) Takie mam przeczucie;-) Musimy ja tylko przed podróżą zaczipować.... A potem grzać do nowego domku, bo wieczorem mam w domu urodzinową imprezę mojego TA-a... Nie wiem, co podam gościom, bo w zasadzie nie będę miała czasu na przygotowania...
  7. Ciocia uratowana, a ja spieszę donieść, że Pani Kasia jest nadal zainteresowana adopcją Dumki i jutro ma się odbyć wizyta przedadopcyjna:-) Jeśłi wypadnie pomyślnie, to w przyszłą sobotę Dumaś wyrusza w świat do nowego domku:-)
  8. Małgosiu, on dobił do bezpiecznej przystani, w której dostał pół roku wspaniałego życia i jeszcze troszkę przed nim. Gdyby go Agatka nie przygarnęła na noc, a Ania z Gallegro nie zabrali następnego dnia, Tuptusia już by z nami nie było:-( Na szczęście ma w tej chwili własny, kochający dom, swoje stado i trzeba cieszyć się z każdego dobrego dnia, który jeszcze przed nim. Tuptulku, przytulam mocno....
  9. [quote name='Nutusia']Nie rycz, Mała, nie rycz... ;) Trzeba się przypomnieć :) Tylko dobrze by było, żeby od razu zaproponować wizytę, a z tym jest problem. Dzwoniłaś do Jagienki, czy ja mam zadzwonić? Jak do mnie p. Kasia dzwoniła przedwczoraj, mówiła, że jest zdecydowana i pozostawała tylko kwestia transportu.[/QUOTE] Dzisiaj mam takie urwanie w pracy, że nigdzie dzwonić nie mogę, bo ciągle ktoś coś ode mnie chce. Mogę zadzwonić późnym wieczorem albo Ty zadzwon wcześniej kochana. Od razu po pracy wsiadam w samochód i pędzę ratować Ciocie na działce. W domu będe po 22-giej:-(
  10. [quote name='Nutusia']Organizacyjnie to jest niewykonalne :( Musiałabym przywieźć Dumkę rano do Warszawy i zostawić ją u Gusiaczka na cały dzień, do późnej nocy, bo wracam ok. 22-ej dopiero... Ewa, p. Kasia się odzywała, czy jej mowę odebrało po obejrzeniu zdjęć i filmików? ;)[/QUOTE] Pani Kasia milczy niestety:-( Miałam nadzieję, że dzwoniła do Ciebie Nutusiu:-(
  11. Jak dobrze, że jest szczęśliwy:-) Ze spaniem niestety mam podobnie, choć u mnie śpi tylko jedna nieduża sunia:-) Większy Semik olewa kołderki, wybiera spanie na chłodnej podłodze:-) I mimo, że Barsa waży 17 kg, to potrafi idealnie rozciągnąć się na naszym łóżku wszerz, a dla nas prawie nie ma miejsca. Budze się w nocy i mam ochotę gnojka zrzucić ale jak tylko ją dotknę, to mruczy tak słodko, że odpuszczam i bardziej zwijam się w kłębek;-)
  12. [quote name='Gusiaczek']Jutro po poł. ma dyżur wet, który ponoć jeszcze ma z darmowej puli czipy. Ja na urlopie, więc czekam na sygnał.[/QUOTE] Gusiaczku, czyżbyś zgodziła się zabrać Dumkę do lecznicy na zaczipowanie??? Byłoby super!!!
  13. Dzisiaj zrobiłam sobie powrót do przeszłości i przeczytałam od początku wątek Ajania... Znowu miałam oczy pełne łez, znowu coś mnie ściskało za gardło. A najbardziej chyba uderzyło mnie porównanie dwóch zdjęć... tego sprzed nowego życia i z obecnego szczęścia we własnym domu:-) Muszę się z Wami tym podzielić:-) Na obu Ajanio odpoczywa, oba są w podobnej kolorystyce, ale można na nich znaleźć milion szczegółów, którymi różnią się te obrazki:-) Pierwszy, to jego oczy... Ucałujcie piękny nochal od Ciotki Ewy, proszę:-)
  14. [quote name='Ellig']Kurka wodna,zeby nie zapeszyc ale jeszcze zaczipowac by sie Dumaśkę przydalo:)[/QUOTE] Absolutnie się z Toba zgadzam kochana! [quote name='Nutusia']Cholerka, akurat 8-go Doktor nie pracuje... Chyba, żeby jednak go "zwabić" na chwilę. To i podałby taki specyfik w zastrzyku przeciw rzyganku. Stevie dostał, potem Szew i było bez problemu... Bo w tygodniu to nie będzie jak jej zawieźć, bo ja zabieram auto i wracam po nocy :([/QUOTE] Madziu, a jaki to zastrzyk? Znasz nazwę leku? Kochana, a może w ten weekend dałoby radę Dumkę zaczipować? Najlepiej podac narazie dane którejś z nas... Ja chętnie sfinansuję wyjazd i zaczipowanie Dumaśki:-) Może dałoby się uprosić Ulę, żeby pomogła ją zawieźć do weta? To naprawdę bardzo ważne... [quote name='Mazowszanka']Chyba dobra passa dla psów się zaczyna. To kolejna znajoma adopcja o której słyszę :)[/QUOTE] Póki co to jeszcze nie jest na 100% pewne, ale pojawiło się światełko w tunelu:-)
  15. Obyśmy tylko miały gdzie i po co jechać z Dumaśką:-) Śmiałyśmy się z Panią Kasią, bo my na Dumcię mówimy Dumaśka, a kiedy mi podawała adres mailowy, prawie pękłam, bo zaczynał się od...... Dunasia:-) Muszę podjechać do moich wetów i zapytać, co najlepiej dać jej na drogę, żeby złagodzić chorobę lokomocyjną, a jednocześnie nie otumanić jej na wiele godzin.
  16. [quote name='Gusiaczek']Cześć, to ja, Ovo pogadam sobie do Was ;) Jestem bardzo w Gusi zakochana - budzę ją o 6.00, 7.00 i idziemy szaleć po trawnikach, a co? ;) Tak naprawdę pokochałam towarzystwo całe i niech tak zostanie. Jacek nadal zaparty, ale ja wiem, czuję, że kocha mnie ogromnie. G. gada, że błyszczę się "jak psu jaja", a ja po pośtu mam ładne włoski:) No i nikt nie wie, że umiem podsłuchiwać ... "co z Ovką? zostaje?" a Guśka na to "a JAK??!!?? ktoś inny ma Ją pokochać, ktoś inny będzie kochany?? Chyba szlag by mnie trafił" Zatem zazdrością kierowana ma to, na co zasłużyła! ZOSTAJĘ![/QUOTE] Fantastyczna wiadomość:-) Ovolinko, bądź szczęśliwa:-) Ty Gusiaczku i cała Wasza Rodzinka też:-)
  17. [quote name='Nutusia']Ewa, ja właśnie przewertowałam kalendarz i jak się uprę i tupnę nogą, właśnie 8-go mogłabym też jechać:) Kolejne 2 soboty mam zajęte (zostawałyby ostatecznie niedziele, ale to mniej chętnie). Wtedy Twe Dziecię miałoby "wolne" ;) No i Dumiśka miałaby o jeden stres mniej (podróż z obcą osobą). Napisałam do Pani smsa z prośbą o podanie nazwy miejscowości, ale nie dostałam jeszcze odpowiedzi. Pewnie jest w pracy...[/QUOTE] Madziu, a mogłabyś robić za kierowcę moim samochodem w razie czego? Bo ja jeżdżę, jeśli muszę, ale od 4 lat na krótkie dystanse, bo mi dziecko ciągle kierownicę zabiera:-) jakoś to w razie czego ułożymy. Być może nie będzie potrzeby zajmować Ci dnia, bo wyjazd do Krakowa połączymy z moim synem z odwiedzinami naszych ulubionych miejsc w Krakowie;-) To znaczy dla mnie jest to rynek, a dla Marcina aquapark;-)
  18. [quote name='Nutusia']Ktoś chętny na wycieczkę do grodu Kraka?... ;)[/QUOTE] Gdyby Pani zdecydowała się i wizyta przedadopcyjna wypadłaby pozytywnie, a wszystko zakończyłoby się przed 10 września, to prawdopodobnie pojadę ja:-) Dumka mnie już zna i stres jazdy będzie mniejszy... taką mam nadzieję;-) Muszę tylko znaleźć kogoś, kto wyprowadzi moje psy w ciągu dnia. Być może najlepszym dniem byłaby sobota 8 września. W tym czasie będzie u mnie najazd rodziny mojego TZ-a, więc zostawię ich razem, niech się sobą nacieszą;-) Namówiłabym moje dziecko, żeby robił za kierowcę i zawieźliśmy Dumkę do nowego domku... Oby tylko wszystko wypadło dobrze:-) Pani miała wcześniej 17-letnią sunię, którą wszyscy bardzo kochali. Później był u nich pies, który niestety permanentnie zwiewał. Wykorzystywał każde otwarcie drzwi, żeby przecisnąć się między nogami i już go nie było. No i niestety kiedyś uciekł na amen:-( Mimo poszukiwań nie udało się go odszukać. Pani ma nadzieję, że ktoś go przygarnął. Uczulałam Panią na pilnowanie Dumki w początkowym okresie, zwłaszcza dopóki wokół domu nie ma ogrodzenia. To nowy dom i ogrodzenie będzie, nie wiadomo tylko, czy uda się je postawić do zimy. Dumka nie byłaby wypuszczana samopas, zawsze ktoś by z nią był na dworze, bo jak pani podkreślała, byłaby sunią domową. Pani mówi, że do kojca jej pies móglby pójść tylko wtedy, gdyby i ona w nim zamieszkała:-) Z tym się akurat zgadzamy;-) Trzymajmy te kciuki wszyscy, to pomaga!!!
  19. Jestem po długiej rozmowie z Panią. Bardzo mi się podoba:-) Przed chwilką wysłałam linki do filmików z Dumką i kilkanaście zdjęć, takich, które oddają charakter tego kochanego przytulasa:-) Pani nadal zdecydowana jest na adopcję. Co ważne, lubi spacerować i jej psy miały po 3-4 spacery dziennie. W domu stale ktoś jest, bo poza Panią i jej synem mieszkają tam też Rodzice, którzy uczestniczą w opiece nad kotami i psami, które w domu mieszkały. Obecnie są tam dwa koty, które śpią z panią w łóżku. Dumaś róznież zostałby zaproszony do nich, gdyby tylko chciał. Trzymajcie kciuki mocno, bo narazie jedyną przeszkodą jes to, że Pani nie ma jak przyjechać po sunię. To jednak da się załatwić, tym bardziej, że znajdą się fundusze na opłacenie transportu:-)
  20. Pani ma wyłączony telefon albo jest poza zasięgiem. Dzwoniłam, miałam kilka sygnałów, a potem ten własnie komunikat. Będe próbowała później...
  21. O masz Ci los:-( Myślę, że warto pomyśleć o zmianie karmy, ale poczekajmy może na wizytę u profesora? Może on coś doradzi? Może będzie cos wiadomo na temat tej plamy:-(
  22. Zadzwonię do Pani po południu, bo dzisiaj nie mam warunków na rozmowę z pracy... Gdyby była zainteresowana, prześlę zdjęcia z ludźmi, na których widać, jaki to przytulas i filmiki:-)
  23. [quote name='Mazowszanka'][B]jotesko, [/B]wpłacam Ci połowę mojego bazarkowego utargu na Dinę czyli [SIZE=3][B]315 zł[/B][/SIZE] Jeżeli Niko, który znalazł DS zostanie w nim na 100 % to jego działkę dostanie również Dina. Potwierdz, proszę wpływ na wątku bazarkowym: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230041-RUSTYKALNE-KLIMATY-na-dwa-ON-ki-ZAKO%C5%83CZONY-rozliczam[/URL][/QUOTE] Mazowszanko, bardzo pięknie dziękujemy za wsparcie Dinki!!!!! Edit: Byłam na wątku Niko! Ależ mu się domek trafił:-) Oby zostal w nim na zawsze!
  24. Beniu, Wujek z Ciocia przywlekli cztery kociaki:-) Oj masz Ty się z nimi kochana;-)
×
×
  • Create New...