Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Ja bardzo przepraszam, ale też ustawiam się w kolejce do poznania Rudaska :loveu: Mieszkam na Ursynowie, a więc niedaleko i gdybyś Ciociu Usiarta jechała do Rudaska, prozę zabierz mnie ze sobą!!! Przy okazji poznam wreszcie Ciebie, a na tym też mi bardzo zależy :megagrin:
  2. Spotkanie wypadło chyba nieźle, choć Milka ze strachu wyskakiwała z ząbkami do Karmelci. Początkowy strach powili znikał, choć Milka co chwilę przypominała sobie, że przecież trzeba się bać. W pewnym momencie zamieniłyśmy się psami i Ania prowadziła z tyłu Pati, ja Karmelcię, a Pani Małgosia Milkę. Maleńka powoli przekonywała się do Pani. Coraz mniej też ruszała z ząbkami na Karmelcię, ale widać, że panienki potrzebowałyby troszkę czasu, żeby była między nimi zgoda. Karmelcia jest super kochana i wycofywała się, kiedy Milka do niej ruszała z ząbkami. Chciala się z nią bawić, ale Milka nie była jeszcze gotowa. Dałyśmy sobie czas do wtorku, żeby wszystko przemyśłeć, żeby Pani Małgosia dobrze przemyślała decyzję. Tyma bardziej, że adopcja mogłaby odbyć się w środę wieczorem albo w czwartek, żeby pani miala kilka dni na pozostanie w domu i ustawienie relacji między suniami i kotami. Uważam, że byłby to super domek dla Milki, ale decyzję zostawiamy Pani Małgosi, która spotkała się też z innymi psiaczkami i póki co jest w rozterce. Mam zdjęcia i filmik z dzisiaj. Wczesniej sunieczki spotkały się z małym pieskiem. Pati go pogoniła, a Milka konoiecznie chciala się bawić. Zdjęcia wgra albo Elunia albo ja dopiero wieczorem. Pati skóra dużo lepiej, ale kontynuujemy podawanie antybiotyku i kąpiele w Manusanie. Uszka dużo lepiej, niemniej jeszcze coś tam zostało, dlatego kupiłyśmy kolejny Oridermyl i nadal będzie miała zapuszczany do obu uszu. Bardzo ciężko było ją dzisiaj zbadać, strasznie się wyrywała. Robi się z niej mały uparciuszek:-) Po raz kolejny miala podcięte pazurki, bo mimo obcięcia 10 dni temu nadal były za długie. Koszt dzisiejeszej wizyty i maści Oridermyl to 75 zł. Wieczorem wrzyucę skan w rozliczenie i wpiszę w wydatki.
  3. Dzisiejsza wizyta wypadła bardzo pomyślnie! Przemiła, żywiołowa, ale bardzo ładnie ułożóna 3,5 letnie labradorka i 2 kotki w domu. Koteczka ciut wycofana na początku, pod koniec wizyty weszla mi na ręce. Kotek - luzak pozwalający na pieszczoty, a przy wyjściu wspiął się po mnie prawie na głowę i tak mnie pożegnał. Pani Małgosia bardzo miła, rozsądna, kochająca swoje zwierzaki bardzo. Wida że i one ja bardzo kochają. Pozostaje nam jutro spotkanie na spacerze Milki i Karmelki. Bardzo ważne będzie jak na siebie zareagują i jak się odnajdą. Poza tym musi zaiskrzyć pomiędzy panią i Milką. To dwa niezbędne warunki, żeby adopcja doszla do skutku. Chcialabym bardzo, bo dom fajny, ciepły i taki dla Milki, ale zobaczymy jutro. Tym razem Wasze dobre myśli potrzebne są jescze bardziej :loveu: A może wpadniecie na bazarek, który kochana Gusiaczek zrobiła dla naszych suniek i bandę Mestudio? Jak zwykle piękne zdjęcia, opisy i ten jedyny w swoim rodzaju klimat dla ludzi kochających czytać. Zapraszamy! http://www.dogomania.com/forum/topic/144083-%C5%9Bwi%C4%85teczny-ovolumen-zaprasza-do-412-godz-2000/
  4. Kolejne wiadomości o Lupo z hotelu: Lupo jest na Encortonie, zacisk szczęki ustąpił, ale może powrócić po odstawieniu sterydu. Na razie na brać jeszcze przez około miesiąc dawkę 5 mg skoro poprawiło mu się po sterydzie to będzie najprawdopodobniej chorował na chorobę autoimmunologiczną, aby dokładnie dowiedzieć się jaką chorobę ma, można badać przeciwciała przeciwjądrowe, ale nie zmieni to leczenia, można tylko spróbować się dowiedzieć co dokładnie mu jest Pojawiły mu się wyłysienia na uszach, na razie ma to smarowane pod kątem grzyba, ale jak nie będzie poprawy to trzeba będzie zbadać zeskrobinę, jak nic nie wykaże to weterynarz zaleca zbadać go pod kątem tarczycy. Szkoda psiaka, dziewczyny szukają mu jakiegoś domowego tymczasu, ale póki co nie ma nigdzie miejsca:-( Szukam dobrych ludzi, którzy zechcieliby wesprzeć psiaka jakąkolwiek wpłatą na konto podane w pierwszym poście. Koniecznie z dopiskiem "dla Lupo"
  5. Aniu, a co w razie czego z transportem? Czy Ty masz kontakt do kogoś stamtąd?
  6. Wiem, że muszę zachować spokój w tej sprawie, ale wszystko się we mnie w środku trzęsie z wściekłości i chęci przywalenia tym ludziom za ich prostactwo. brak empatii i całokształt:-( Jak można do cholery po 8 latach tak po prostu oddać psa? Jak można żyć z myślą, że wywiozło się innego do lasu i nie wiadomo co się z nim stało? Jak ja mam z nimi teraz rozmawiać normalnie??? Jak mam się powstrzymać przed daniem po łbie jednemu i drugiemu prostakowi, którzy 3 lata karmili mnie opowieściami o tym, jak lubią te pieski? Dzisiaj znowu czekały na smaczki. Szczęśliwe, że są spuszczone z łańcuchów, że mogą poganiać. W końcu nie znają innego życia, ten mały ogródek to ich krótkie chwile wolności... Plakać mi się chce z bezsilności... Rozmawiałam dzisiaj z babeczką, która od lat mieszka obok. Ma psa, z którym chodzi na spacery, który jest członikiem Jej Rodziny. Mówi, że od zawsze na Wolicy było tak, że psy były częścią inwentarza i że oni nie rozumieją nic z tego, co do nich mówię o opiece, odpowiedzialności za zwierzęta, o miłości... Uważają mnie za dziwoląga, który ma nie do końca równo pod sufitem, bo rozmawiam z psami, bo traktuję ich jak ludzi, ale w sumie jestem nieszkodliwa i miła, więc im to nie przeszkadza... Ech życie:-( Idę przytulić się do moich członków Rodziny - Peruszki, Semika i Barsuni:-( Ci ludzie nie wiedzą, co tracą :-(
  7. Tosia bardzo się otworzyła przy kociaku:-) Fajnie, że zaprzyjaźniła się z nim, to zdecydowanie zwiększa możliwości adopcyjne. Może spokojnie iść do domku z kotem:-)
  8. Makila, jesteś niesamowita :loveu: :loveu: Niesamowite, jak szybko przybrał na wadze:-) Dobrze, że już jesteś :loveu: Ewu, a co z Elwiskiem?
  9. Kochani, AniaTygrysiczka założyła wątek.... masakra po prostu:-( Zajrzyjcie, może coś wymyślicie:-( http://www.dogomania.com/forum/topic/144120-dramat-w-wyszkowie10-psiak%C3%B3w-na-cito-potrzebuje-pomocy-alternatywa-u%C5%9Bpienie/
  10. W sobotę około 11 bardzo prosimy o kciuki. Jadę na wizytę pa do domku zainteresowanego adopcją Milki. W domu jest kot i sunia labrador, która jest bardzo przyjazna i lubi się bawić. Jeśli wizyta wypadnie pomyślnie, w niedzielę umówimy się na wspólny spacer z psiakami. Od wyników wizyty i spaceru zależy decyzja o adopcji...
  11. Pięknie to wyraziłaś Małgosiu :loveu: Znowu się popłakałam przed monitorem w pracy, ale to już jest norma, więc moi pracownicy nawet nie pytają o co chodzi :megagrin: Rudasku, bądź szczęśliwy kochany, wspaniały psiaku! Wyczekałeś się, ale teraz będzie już tylko lepiej i lepiej i lepiej :loveu: jakby coś było potrzebne, to też jestem do dyspozycji w Warszawie.
  12. Niebawem te dwa psiaki będą szukały nowego domu:-( To Tatuś i Synek Perełki:-( Nie mają imion. Każdy woła do nich po swojemu. Przez kilka ostatnich lat udało mi się wymienić Tatusiowi budę, wyprosić ludzi o puszczanie ich z łańcucha na dłużej niż kilka minut. Tak właśnie biegają i cieszą się prawie każdego ranka, kiedy idę do nich ze smaczkami. Moje psiaki zostają w samochodzie, bo tuż obok jest dosyć ruchliwa ulica, a ja idę do nich przywitać się, pogłaskać i poczęstować czymś smacznym. Ludzie czekają na przydział mieszkania komunalnego i nie chcą zabrać psiaków ze sobą. Jak mówią ostatecznie wezmą Tatusia, ale nie chciałabym, żeby to zrobili, bo kiedy przyjmowali synka Peruszki 3 lata temu, pozbyli się innego psiaka. Do ubiegłego tygodnia byłam przekonana, że oddali go jakiejś rodzinie do mieszkania, bo tak mi wmawiali. Niestety ostatnio babka wygadała się, że syn wywiózł go do lasu i zostawił :-( Koszmar, który będzie mnie prześladował długo, bo znałam psiaczka i wtedy dopytywałam co się z nim stało. Gdyby przyznali się od razu, pojechałabym go szukać, a tak niestety muszę z tym żyć. Nie chcę, żeby te dwa podzieliły los Rudaska, dlatego zaczynam się rozglądać za miejscem dla nich. Problemem jest to, że dopóki mieszkają tu gdzie teraz, nie oddadzą ich. Dopiero w chwili wyprowadzki, która ma nastąpić niebawem, ale nikt nie wie kiedy. Tatuś Peruszki jest super miłym i łagodnym pieskiem. Za to jej synek niestety został nauczony agresji i bardzo broni działki przed obcymi. Koty lubi, za to wściekle szczeka na dzieci:-( Mnie i moje psy zna od zawsze, dlatego jest bardzo sympatyczny i zawsze nas wpuszcza do siebie. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby na początku umieszczenie ich w jakimś hoteliku, żeby młody nauczył się funkcjonować z ludźmi. Tatuś ma 8 lat, dużą przepuklinę i powinien być zoperowany. Psiaki lubią się i mogą być w jednym pomieszczeniu razem. Krótki filmik z dzisiaj: http://youtu.be/e_AVqacLJMQ
  13. Mamy nowe wiadomości o Wikusi :loveu: Przegrywam fragment maila Pani Doroty w sprawie Wiki: A co do Wiki to zawojowała całą rodzinę, z moją siostrą włącznie. Zadomowiła się już u nas, ma swoje trasy, które rano na podwórku musi przebiec, ma swoje ulubione miejsca w domu i zabawki. Z kotką jakoś się dogadują/ignorują, z trawieniem nie ma żadnych problemów. Raz miałam z nią przygodę gdy wyślizgnęła się z obroży na spacerze. Poszłyśmy z córką kupić Wiki szelki zamiast obroży. Przed sklepem leżał luzem wielki pies (na pewno nie bezdomny, gruby i z obrożą :)). Kazałam Zosi zostać z Wiki na smyczy za rogiem i sama chciałam wejść do sklepu. Gdy podeszłam do drzwi pies wstał i potruchtał w stronę gdzie je zostawiłam, zaraz usłyszałam krzyk Zosi. Podbiegłam i zobaczyłam Wiki kilkanaście metrów dalej bez obroży. Ten pies nie miał złych zamiarów ale jego rozmiar przeraził i Zosie i Wiki. Jednak gdy ukucnęłam i zawołałam Wiki ta natychmiast przybiegła i wskoczyła mi na ręce. Ucieszyłam się, że nie biegnie na oślep tylko rozgląda się za nami i u nas szuka bezpiecznego miejsca. Dzieci są zachwycone, bo Wiki zawsze szaleje z radości gdy wracają ze szkoły, gdy wstają rano, chętnie układa im się na kolanach i lubi wszelkie głaskania i drapania. Mam nadzieję, że Milka i Patka też znajdą swoje domki. Pięknie, prawda? Ja jestem w siódmym niebie :jumpie:
  14. Dzisiaj musiałam mocno zamykać i otwierać oczy po wejściu na konto. Pomyślałam, że zaczynam widzieć podwójnie, bo widzę dwa takie same przelewy obok siebie. Jednak mimo zamykania i otwierania oczu, dalej widziałam dwie wpłaty :klacz: Okazało się, że do przelew od Pani Doroty od Wikuni, a tytuł przelewu spowodował, że wlepiając oczy w monitor w pracy popłakałam się ze wzruszenia :loveu: Muszę się z Wami nim podzielić... PRZELEW ZEWNĘTRZNY - WPŁATA w podziękowaniu za Wiki -najwspanialszego pieska, dla Pati 50,00 Dla takich chwil warto żyć! Uwielbiamy, kiedy spotykają się w życiu taka Rodzina i sunia. Kiedy jest ktoś, kto potrafi pokochać całym sercem naszą sunię i wie, jaki ma skarb :loveu: Każda adopcja dla nas to duży stres. Czy się uda, czy została podjęta właściwa decyzja... W przypadku Wiki nie musimy się martwić - trafiła na swój dom! Pani Dorotko, napisałam maila z podziękowaniami, ale tu raz jeszcze dziekujemy z Elunią serdecznie za pomoc, za podczytywanie wątku, za życzliwość, a przede wszystkim za wspaniały dom dla Wiki! Pędzę do rozliczeń dopisać wpłatę!!!
  15. Ewuś uważaj błagam! Bafi na spacery tylko w szelkach, bo kto się zajmie jak do końca rozwalisz rękę? TZMestudio musi pracować, a nam do Ciebie trochę daleko, żeby pojechać i pomagać... A w kwestii zakochiwania się w tymczasach. Ja też nie zakochuję się w każdym. Czasami tylko lubię bardzo i chcę pomóc znaleźć dobry domek, ale są takie psiaki, których adopcja jest trudna, bo za żadne skarby nie chcę psiaka oddawać. Tak było z Zulą... Ania powiedziała mi po spotkaniu z ludźmi, że w życiu mnie nie słyszała w takim wydaniu. Byłam wręcz napastliwa, szukająca dziury gdziekolwiek, byleby Zulka została. Niestety do siebie na stałe nie mogłam jej zabrać i zwyciężył rozsądek, ale serce miałam złamane. Nie wierzę, że jesteś tylko pomagaczką. Całe szczęście, że do maniaczki Ci daleko, ale do pomagaczki też. Jesteś super dobrym człowiekiem, który ma potrzebę ratowania bezradnych, skrzywdzonych zwierzaków i szukania im domów. Możesz sobie ukrywać wrażliwą duszę pod czasami suchymi wpisami tutaj, ale ja i tak wiem swoje :loveu:
  16. To właśnie w 100% oddaje charakter Gaji:-) Wie, że nie wolno, ale czasami jest to silniejsze od niej :jumpie:
  17. Mattilu, pisałam o nich wczoraj:-) Wrzucam swój post powyżej, Od wczoraj nic się nie zmieniło;-)
  18. To niewiarygodne! Nasza Patka dostała dzisiaj kolejną wpłatę 50 zł od Pani Małgosi (siostry Pani Wiki) :loveu: Pani Małgosiu, przepięknie dziękujemy! Skoro napisala Pani w tytule przelewu "dla Pati od Wiki" to znaczy, że śledzi Pani ten wątek :klacz: Z całego serca dziękujemy za wsparcie! Zapiszę za moment wpłatę w rozliczenia na pierwszej stronie!
  19. Nie mam jak pomóc, ale mam nadzieję, że znajdzie się jakieś miejsce dla nich:-(
  20. Konto naszaych suniek zostało zasilone kwotą 70 zł wpłaconą przez Ellig, która sprzedała fant ze starego bazarku poza nim :loveu: Zapisuję w rozliczenia Eluś :loveu: Milka po zdjęciu fartuszka szaleje ze szczęścia. Jest wesoła, ma ogromny apetyt i gania jak szalona. Patka głównie odsypia, bo nareszcie nic ją nie swędzi i nie boli. Nie była zbyt szczęśliwa, kiedy Ania kąpała ją w Manusanie, ale też niespecjalnie protestowała. Apetyt dopisuje, chętnie wychodzi na spacer, ale jeszcze chętniej wraca do domu, kładzie się w cieplutkim miejscu i śpi, śpi, śpi... Jesteśmy szczęśliwe, że wreszcie może odespać cały stres i dyskomfort schroniskowy.
  21. Kula i Roki dostali dzisiaj od Ellig 5 kg karmy Eukanuba i 2 puszki karmy mokrej Rocco :loveu: Bardzo dziękujemy! Już sobie wyobrażam, jak ją będą chrupały:-)
  22. Teraz widać:-) Ori fantastycznie zaprasza do zabawy Tobiego :loveu:
  23. Ale piękny Lando! To nie ten sam psiak:-) Sierść błyszcząca, piękna sylwetka, uśmiech na pyszczku... Bajka :loveu:
  24. HURRRAAAAA!!!!! Powodzenia psiaku kochany! Dzisiaj Ty wygrałeś los na loterii :loveu: Bardzo dziękujemy za wspaniały dom dla Lando :loveu: Fajnie, że jesteś tu z nami :klacz:
×
×
  • Create New...