-
Posts
29148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
No właśnie. Państwo przeszli pozytywnie ankietę przedadopcyjną, rozmowę telefoniczną i w piątek o 15:00 nastąpi poznanie Wiki:-) Jeśli wszystko wypadnie pomyślnie, to prawdopodobnie wizyta przedadopcyjna w domu Państwa odbędzie się jednocześnie z adopcją Wikusi. Zabiorę maleńką ze sobą i jeśli wszystko będzie grało (a na to wygląda) to Wiki zamieszkałaby w Sulejówku, w domu z ogródkiem. Państwo mają dwoje dzieci (9 i 12 lat), na stale w domu jest Mama Pani, która jest wielką milośniczką zwierzaków. Mieszka tam też kot znajdek, który jest kotem wychodzącym, ale wraca do domu na jedzonko i spanie. Państwo nie mogą się doczekać poznania Wiki:-) My z kolei nie możemy się doczekać poznania Państwa:-) Domek, który interesował się adopcją Wiki wcześniej odrzuciłyśmy.
-
Zaglądam w nadziei, że znalazł się jakiś DT dla maluszków... Może uda się dzisiaj, bardzo bym chciała.
-
Ja już cieszyłam sie na Fb:-) Musisz równolegle zdradzać tajemnice i na dogo i na fb, wtedy będziemy sie cieszyć tutaj Mysza:-)
-
Jestem, ale pomóc niestety nie mam jak:-( Czy ta Pani przyjęła od Was jakąś karmę dla nich, żeby nie jadły żwirku? Wielka szkoda, że nie wychodzą w ogóle na zewnątrz. Oby jak najszybciej znalazł się dla nich jakiś DT:-(
-
Cudownie, że Tunia znajdzie bezpieczny DT :klacz:
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I to mi się bardzo podoba:-) Czasami dobrze jest potęsknić, żeby później cieszyć się z ponownego spotkania:-) -
To dobre wiadomości! Toto za jakiś czas będzie biegał, a sztywna łapka nie będzie mu na pewno przeszkadzała:-)
-
Nie chciałam już tego pisać, ale dokładnie tak:-)
-
Czy ja dobrze zrozumialam? Czarna, przerażona kruszynka ma szansę na DT u Ciebie Elik? Byłoby wspaniale! Trzymam mocno kciuki, żeby się udalo. Jeśli nie teraz, to może po zakończeniu kwarantanny, bo to przecież za chwilkę :smile:
-
Bo niektórych ludzi zrozumieć nie idzie nijak:-( Zrobiły głupio, bardzo źle, ale pewnie z głupoty i nieświadomości. Chociaż ręki za to obciąć bym sobie nie dała, bo ludzie jednak potrafią mnie czasami zadziwić i rozczarować :-(
-
Weszłam kilka minut temu na konto, żeby zrobić przelew. Wchodzę patrzę, oczy przecieram i nie bardzo mogę uwierzyć... Po przetarciu oczu widok ten sam.... Pomyślałam, że Ciocia Usiata to chyba jakiś bank obrabowała albo w lotka wygrała, bo wpłaciła dla naszych suniek kolejną stówę!!! Tak cichcem nic nie mówiąc bach - zrobila przelew:-) Bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy! Pędzę zmniejszyć minus panienek!
-
Ewu, a może spróbuj pogadać z właścicielem schroniska jakoś tak sprytnie. Powiedz, że wiesz, jak się musiał zdenerwować, że głupie babki, że przecież Ty wiesz, że on jest ok, że zawsze można się dogadać i skoro jest parwowiroza, to wet powiatowy może żądać oddzielania szczeniaczków od pozostałych psów, a przecież nie ma tam warunków i chyba lepiej, że je zabierasz itp... W sumie babki walczyły o psiaka, trudno je winić. Ze głupio, to wiemy my, ale one nie miały pewnie pojęcia, że mogą być tacy ludzie jak Ty, którtzy bezinteresownie ratują ta bidy. Jestem dobrej myśli, może z czasem jakoś się to ułoży! Tego Ci życzę z całego serca!
-
Nigdy w życiu nie wredne:-) Mnie trudno patrzeć na zdjęcia Rudaska, bo zakochuję się coraz bardziej, a możliwości adopcji nie mam żadnej:-(
-
Cudowny jest:-) To dokładnie mój typ, małe, rude, uśmiechnięte:-)
-
Ja też uważam, że lepiej, żeby specjalista robił operację Toto. Cena jest i tak niewysoka biorąc pod uwagę jaka to operacja.
-
Ewu, a ten maluszek ze złamaną łapką będzie mial na dniach operację, czy dopiero po kwarantannie? Tak bardzo chciałabym, żeby on i ta mała czarnulka znalazły jakieś miejsce na tę kwarantannę...
-
Jak dobrze, że już po kastracji:-)