Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Mamy u Ani 1 transporterek, ale nie zdążę go odebrać i dowieźć:-(
  2. Też od Ewu:-) We wtorek mają wyjechać stamtąd 4 psiaki.Oby się udało!
  3. Dziękujemy bardzo malagos:-) A we wtorek na miejsce Wikuni przyjedzie takie słonko: Nie wiem, czy ktoś jej obciął ogonek, czy stracila go jakoś inaczej:-(
  4. Małgosiu, jeśli to po drodze, to byłoby idealnie! Aga, jak będziesz jechała?
  5. Super zmiana! I fajnie, że Bafi może się wyganiać bez smyczy:-)
  6. Ja muszę wykombinować kogoś do odebrania Łatki, bo we wtorek przylatuje moja teściowa ze Szwecji i mamy w domu proszony obiad:-( To jedyny dzień, w którym możemy się spotkać, bo potem ona ma masę innych spotkań. Nie dam rady się wyrwać, bo zostałabym wyklęta z rodziny. Aga21, a skąd trzeba odebrać sunię? Jak Ty będziesz jechała? Docelowo maleńka ma mieszkać za Okęciem. Postaram sie bardzo, żeby nasza Ania z DT podjechala po maleńką, musze jeszcze tylko załatwić dla niej jakiś transport samochodowy, bo ona jest niezmotoryzowana. Ewu, jak juz będziesz znała adres Pani, do której jedzie psiak, daj mi znać na pw proszę, bo może to nie będzie za daleko i tam będzie można się umowić na odebranie Łatki. Do kcd mamy daleko:-(
  7. Nowy dzień i nowe wiqadomości z DS Wiki:-) Psiaka niestety nie było w miejscu, gdzie go znalazłam i w okolicach też nie. Pani Dorota obiecała, że będą dalej się rozglądać. Witam, szukałam rano tego psiaka ale nigdzie go nie widziałam. Mąż jeszcze pojedzie za chwilkę poszukać. Wiki jest cudowna. Przymilna ale nie nachalna, posłuszna, ciekawska ale przybiega jak się ją zawoła. Nie ma problemu żeby zapiąć jej smycz na dworze. Na razie chodziliśmy na spacery tylko po ogrodzie ale już do samego płotu na końcu :). Wieczorem kilka razy odprowadzałam ją do jej posłania- od razu układała się do snu ale za chwilkę dreptała za mną. Usypianie dzieci wyglądało identycznie :). W końcu wszyscy poszli spać i tylko słyszałam jak Wiki drepcze i sprawdza czy wszyscy już na pewno śpią. Rano jak wstałam to Wiki dopiero się obudziła jak do niej zagadałam. Kotka wyznaczyła wokół siebie 2 metrowy okrąg i syczy gdy Wiki zanadto się zbliży. Wiki ma wielką ochotę na większą zażyłość ale czuje respekt i tylko krąży wokół niej. W sumie myślałam, że będzie gorzej. Poproszę męża o zgranie zdjęć i przesłanie ich bo mnie elektronika nie lubi. Pozdrawiam. Dorota. A Milka przeżya rozstanie z Wiki dużo bardziej, niż Wiki. Popłakiwała wieczorem, miejsca sobie znaleźć nie mogła i w końcu po raz pierwszy ułożyla się w posłanku obok Łatki i zasnęła wtulona w nią. To bardzo wrażliwa sunia i przyszły domek musi wykazać cierpliwość i dużo miłości dla niej. Narazie Ania popracuje z Milką pod okiem i ze wskazówkami Eluni. Wierzę bardzo, że będzie lepiej!
  8. Aga21, no z nieba spadasz jak daję słowo :klacz:
  9. Państwo adoptujący Wiki pojadą jutro rano szukać psiaka. Jeśli nadal tam będzie, będę na cito szukać mu miejsca. Możliwe, że na pierwsze kilka dni trafiłby do lecznicy, gdzie zostałby zbadany, odrobacziny, zaszczepiony. W międzyczasie z Elunią zrobiłybyśmy ogłoszenia o znalezieniu go i jeśli nie znalazłby się właściciel, mógłby zostać wykastrowany i pojechać do dt. Pytanie tylko skąd nagle wytrzasnąć dt, który przyjmie dużego psa:-(
  10. Jest dpokładnie tak jak napisała Elisabeta. To Ty ewu przyciągasz ludzi swoim zaangażowaniem, uczciwością i skromnością do bólu :loveu: My się dorzucimy do tego transportu, bo między innymi będzie jechała nasza Łatka:-) Pożyczyłabym Ci mój samochód, ale on na trasie pali 15 litrów, więc to chyba nie jest najlepszy pomysł:-(
  11. Pierwsze wiadomości z DS Wiki:-) Wiki kilka godzin zwiedzała dom, była kilka razy na dworze a teraz leży u męża na stopach i ogląda z nami telewizję. Z kotką nie zapałały do siebie miłością, póki co wodzą za sobą wzrokiem i widać, że nawzajem się siebie boją. Myślę, że się powoli oswoją. Wiki niezbyt chętnie przebywała na dworze, na razie tylko w ogrodzie ale dosyć szybko prowadziła nas do drzwi wejściowych. Zrobiłam kilka zdjęć ale z komórki nie mogę ich wysłać, prześlę je mailem jak zgram na komputer. Kochana sunieczka szybko się zaklimatyzowała, a relacje z kotem są kwestią czasu:-)
  12. Coś lepszego niż Ty, to jedynie DS Kasiu:-) To prawda, czekałyśmy tylko na adocpję Wiki, żeby o tym napisać:-) A Gusiaczek znowu szóstym zmysłem przyszła i wybrała do chwytania ze serce dokładnie tę sunię, o której my myślałyśmy:-)
  13. Wiki od dzisiaj została mieszkanką Sulejówka:-) Czekała na nią w oknach cała rodzinka. Po drodze troszkę się denerwowała, ale ogonek latal cały czas. W domu od razu zaczęła zwiedzać, nie bala się, ale lekki stres było widać. Podchodzila jednak do każdego domownika. W domu jest jeszcze kot - znajdek, który prawdopodobnie będzie ją ignorował. Mój aparat niestety padl i nie dziala lampa i nie wyszlo mi zdjęcie, ale Pani Dorota obiecała niebawem jakies zdjęcia:-) Jestem bardzo szczęśliwa, że Wiki trafiła do domu, w którym nie zabraknie jej rąk do głaskania i przytulania, bo ona bardzo to lubi:-) Po drodze do domu pękło mi serce, bo zauważyłam pod płotem w mieście zmokniętego psa:-( Zatrzymałam się i zawołałam go. Wstal i od razu nieśmiało podszedl do mnie. Dałam mu całąkarmę, kjtórą miałam, ale nie było tego za dużo. Zjadł chętni, to bardzo chudziutki pies. Kiedy chciałam go dotknć do boków, przestraszył się i odsunął, ale nie uciekł. Pozwolil sobie wyjąc z oczka ropę, byl bardzo spokojny. Nie mam pomysłu gdzie go umieścić i z ogromnym bólem musialam go tam zostawić. Nie daje mi jednak spokoju i poproszę jutro Panią Dorotę, żeby podjechala tam i sprawdziła, czy nadal tam jest. Jeśli tak, to muszę wykopać spod ziemi kasę i jakieś miejsce dla niego:-( Dostałyśmy od Państwa aż 400 zł darowizny!!! Zaraz uzupełnię wątek rozliczeniowy. To ogromny i niespodziewany zastrzyk finansowy!
  14. Na moim koncie pojawiła się dzisiaj dopłata z Gusiaczkowego bazarku:-) 17,90 zl dopisuję do postu nr 2 rozliczeniowego, a Gusiaczka ściskam z całych sił w podzięowaniu za pamięć o nas:-)
  15. Wiki miała dzisiaj odwiedziny pewnej przemiłej Rodzinki. Wszystko wskazuje na to, że jutro nasza panienka zmieni swój adres i tym razem będzie to adres na pobyt stały :klacz: Zawoże ją jutro do Sulejówka. Spotkanie wypadło bardzo pomyśłnie. Sunia się bardzo spodobała, a ona zaakceptowała Pania Dorotę i jej syna Wojtka:-) Początkowo troszkę niepewnie do niego podchodziła, ale smaczki zrobiły swoje i pod koniec wizyty leżala mu grzecznie na kolankach i chłonęła głaski:-) Trzymajcie kciuki, żeby nic nie stanęło na przeszkodzie tej adopcji. Milka prawdopodobnie z powodu fartuszka i wczorajszej sterylki wycofała się trochę. Dzisiaj nie podeszła do Państwa i poszczekiwala ze strachu. Nie przekonały ja nawet smaczki, które chwilkę przed przyjściem Państwa zajadała ochoczo. Jej adopcja nie będzie tak bezproblemowa, jak Wikuni:-)
  16. Maleńka Milka całe popołudnie popłakiwala sobie. Cały czas musiala mieć na widoku Anię, wtedy sie troszkę uspokajała. Dostała po południu pół tabletki Cimalgexu (który dał nam wet), a na noc ma dostać tramal. Doktor Maciek powiedział, że oba leki działaja róznie i można je spokojnie podać razem, jeśłi maleńka ma niski próg bólu. Trudno powiedzieć, czy to ból, czy przestraszyła się, kiedy obudzila się w obcym miejscu, ale w pierwszej dobie trzeba zdecydowanie ukoić jej ból. Uwielbiam Maćka między innymi za to, że zawsze mówi, że jeśli nie ma potrzeby, nie wolno dać zwierzakowi odczuwać bólu. Gdyby zaczęła brykać za bardzo, wtedy leki trzeba odstawić. Skoro jednak leży sobie i cichutko popłakuje, trzeba ból uśmierzyć. Uzupełniłam post rozliczeniowy. Wgrałam dzisiejszy paragon od weta i zalegfły za sterylkę Wiki, bo zapomnialam wcześniej to zrobić.
  17. Jest prawie kopią Łatki u Anusi :loveu:
  18. Maciej powiedział dokładnie to, co wcześniej Elunia przez telefon. Te ząbki sa prawdopodobnie skutkiem niedżywienia, ale nadal mogą jej służyć. Skarb kochany popłakiwał nam w lecznicy, ale jak ją wyniosłam na górę i zobaczyła samochód, to od razu ogonek zaczął latać. A kiedy wysiadła przed domem, to była totalnie szczęśliwa :loveu: Ania skarżyła się znowu, że o niej zapomniełam i nawet buziaka nie dostała, tylko od razu tuliłam Milkę. Musze jutro nadrobić;-)
  19. Gusiaczku, ślicznie Ci dziękujemy!!! Dzisiaj za sterylkę i leki do domu (Cimalgex) zaplaciłam 300 zł. Każda wpłata jest dla nas wielką pomocą :loveu:
  20. Milka jest super delikatną słodzizną :loveu: Mimo stresu w gabinecie przytulała się i siedziała grzecznie. Wygląda ślicznie, wreszcie kosteczki są schowane i panienka nabrała pięknej linii:-)
  21. Ewu, bardzo współczuję. Kilka lat temu prawie miesiąc leczyłam rany po kotce, którą usiłowałam złapać. Podobnie jak Ty bez rękawic. Nutusia pamięta, bo łapalam 2 maluszki i ich mamę na Helu. Po dwa złapane maluszki przyjechała nad zatokę samochodem i zabrala je do W-wy, bo ja wracałam 2 dni później z dwoma jeszcze wtedy psami i z uczulonym na koty jackiem. Matki nie udało się niestety złapać :-( Koniecznie smaruj czyms te ranki, żeby szybciej się wygoiły!
  22. Milka ma jutro o 9:30 sterylkę. czy i tym razem możemy liczyć na Wasze ciepłe myśli? Jestem pewna, że tak, ale tak sobie pytam :loveu:
  23. Bardzo to przykre, kiedy czlowiek nie zdąży z pomocą:-(
  24. palanty jakieś z tych sąsiadów:-(
  25. Ciężka sprawa z Bafim:-( Tu pewnie przydałby się behawiorysta, który podpowiedziałby jak nauczyć go słuchania:-( Jak miło widzieć psiaki śpiące na posłanku:-) Trzy na jednym, niezły wynik:-)
×
×
  • Create New...