Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29153
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Cudownie jest widzieć go bawiącego się choćby plastikową doniczką. Jak bardzo bogate stało się jego życie od chwili odpięcia go z łańcucha:) To tak kochany psiak, że domki powinny się o niego bić. Chcemy znaleźć mu dom wyjątkowy, taki z ogródkiem, innym psem do towarzystwa i człowiekiem, który ma dla niego dużo czasu:)
  2. Ja mam dokładnie tak samo:) Chrapanie Jacka tłumie od razu budząc go, a psiaki mogą chrapać i choć spać nie mogę, to brzmi to jakos inaczej i milej dla ucha:) Myślę, że zdecydowanie czuje sie słabszy. Ale od tego ma swoja rodzinę, żeby go otulała, przytulala i odganiała słabsze chwile.
  3. Semik zrobil się wielkim przytulasem ostatnio. zawsze lubil głaskanie i drapanie za uszkiem, ale teraz pakuje się jak dzidziuś na kolana i lubi byc bardzo blisko człowieka. Zrobiłam wczoraj zdjęcia moim chłopakom, kiedy przytulali się do siebie:) A tak spędza dzień Semik jak nie ma się do kogo przytulić:
  4. Przekażę, bardzo dziękujemy:) Dorotko, bardzo dziękuję! W ten weekend nie dam rady, ale może w następny sie uda. Skontaktuję się z Tobą w razie czego:) Bardzo dzięujemy, tego nigdy za wiele:)
  5. Dorotko, byłoby super, ale to nie jest takie proste, bo nie może być tych ludzi. Jeśli teraz ją zacznę zabierać to potem będą wiedzieli kto ją zwinął:( Postaram się, żeby jej spacer z nami stał się czymś zwykłym i wtedy najprościej byłoby się umówić w sobotę lub niedzielę. Bardzo Ci dziękuję za propozycję, jest bardzo cenna:)
  6. Jest troszkę nieokrzesana, ale naprawde fajna:) Dzisiaj kolejny raz zaczepiła się łańcuchem o wystający gwóźdź na daszku szopy, na który wskakuje skacząc najpierw na budę, a potem tam. Gdyby spróbowała zeskoczyć na ziemię przy takim zaczepieniu, udusiłaby sie bidusia:( Kiedy mnie zobzcayła, zaczęła piszczeć radośnie, ale stała grzecznie na górze dopóki jej nie odczepiłam. Dopiero potem zeskoczyła i skakała na mnie radośnie. Zadzwoniłam do tych ludzi i kazalam dzisiaj przybić wszystkie gwoździe. Powiedzialam, że będe tam jutro rano i sprawdzę:(
  7. Beniu, całus w Twój słodki nosek:) Cała rodzinka wygląda super!!!
  8. Bardzo Wam dziękujemy za ciepłe myśli:) Dzisiaj Słonko nie dało mi spać. Tak chrapał, że ściany się trzęsły:) Wstałam, położyłam się obok niego na posłanku i głaskałam. Semik się obudził, pomruczał, pokokosil się, po czym zasnął znowu chrapiąc niemiłosiernie:)
  9. Semik dzisiaj już w porządku, ale 2 dni po chemii nie chciał jeść. Znowu z gotowanego przerzucił się na puszki, ale to u niego stale się zmienia. Dzisiaj w doskonałym nastroju ganiał za młodą sunią na skarpie:) Piątą chemię będzie mial 2 czerwca. To daje 3,5 tygodnia przerwy, a kolejną dostanie 4 tygodnie później. Stopniowo będziemy wydłużali okresy bez chemii. Badań tym razem nie będzie, bo dr Jagielski stwierdził, że wyniki sa cały czas przewidywalne i jeśli nic nie będzie się dzialo, nie ma sensu stresować go kolejnym kłuciem. Semik dzisiaj koniecznie chciał mi dać buziaka. Podskakiwał do mojej twarzy i musiałam niemal stoczyć bój o to, żeby jednak tego nie robił:) Po 2 smutniejszych dniach ta jego wesołość, to miód na moje serce:)
  10. mam masę filmików z moimi psami, ale jeden z Semikiem jest dla m nie wyjątkowy. Pokazuje jak wrażliwym psem jest moje kochanie. Kilka lat temu przyprowadziłam do domu 2 maleńkie szczeniaczki mojej (jeszcze wtedy nie mojej) Peruszki. Zajmowałam się nimi intensywnie i Semik nie wytrzymał tej konkurencji i ich dużej namolności w stosunku do niego. Uciekał od nich, żeby dały mu spokój, a kiedy koło niego usiadłam, powiedzial mi, co o tym wszystkim myśli: https://www.youtube.com/watch?v=IPoacd2q7S0
  11. Masz rację, Gacki zdecydowanie powinny mieszkać w domu:)
  12. Jak nie kochać takiego Faceta Dana:) Wiem kochana, że przy Metacamie cały czas muszę mieć rękę na pulsie. Dlatego robimy regularnie badania krwi, żeby wyłapać każdą zmianę. Wolałabym, żeby nie musiał go brać, ale w tej sytuacji wybieramy mniejsze zło:(
  13. Ewciu, Semik dożywotnio będzie przyjmował Metacam - niesteroidowy lek przeciwzapalny. Do lutego brał steryd ze względu na spondylozę, aledr Jagielski zamienił mu go na Metacam własnie, bo jest bardziej skuteczny w paliatywnym leczeniu nowotworu. Semik to naprawdę psi Anioł. Grzeczny, kochany, uśmiechnięty, cudowny, najlepszy!
  14. Witajcie:) Semik odpoczywa dzisiaj po czwartrej chemii. Dr Jagielski zadowolony z wyników, jednak z uwagi na słaby szpik kostny Semika podał mu dzisiaj jeszcze słabszą chemię. Cały czas uczula mnie na obserwowanie mojego Skarba, bo ten typ nowotworu jest bardzo bolesny i daje bolesne przerzuty do kości. Jeszcze raz upewniłam go, że Semidło jest pod stałą baczną obserwacją i jeśli pojawi się jakikolwiek symptom bólu, natychmiast się zgłosimy po odpowiednie leki. Póki co jest super i niech tak trwa jak najdłużej. Semik schudl cały kilogram od ostatniej chemii, ale to było do przewidzenia ze względu na słabszy apetyt. Ponieważ w pierwszym miesiącu przytył 2 kg, ma jeszcze mały zapas. Zabieramy Semikowi zawsze jego posłanka i ulubioną podusię, żeby czuł się komfortowo. Dodatkowo ja siadam z nim na tych posłankach i tak spędzamy w klinice 2-3 godziny. Najczęściej Rudzielec śpi smacznie, a ja głaszczę go i czytam coś. Dzisiaj byliśmy pierwszą godzinę sami, bo pojechaliśmy na 7 rano. Było spokojnie, miło i bezproblemowo. Tak wygląda Semiczek w czasie chemii: A tak spacerował sobie wczoraj:) https://www.youtube.com/watch?v=c9J0b0hk1KM
  15. Eluś, super, że zrobiłas ogłoszenia:) Fajnie wymyśliłaś tekst! Ja mialam wczoraj na spacerze dodatkowego psa... Kulka korzystając ze spuszczenia z łańcucha przecisnęła się jakoś przez płot słysząc nas i pobiegła z nami na cały spacer. Trzymała się 2-3 metry od nas, ale zawołana na smaczki przybiegała. Do tego szła cały czas z nami. Postanowiłam iść dalej, żeby zobaczyć, jak zachowuje się wobec spotykanych ludzi i psów. Była super, nikogo nie zaczepiała (była w końcu nie na swoim terenie). W pewnym momencie podbiegla do niej znajoma sunia Inka, która jej nie lubi. Wyglądało to kiepsko, bo Inka strasznie szczerzyła zęby i głośno szczekała. Jej wlaściciel był dosyc daleko, bo poznal m nie z daleka i uznał, że Inka biegnie się przywitać. Kiedy zobaczył, że odganiam Inkę, zaczął ją wołać i iść w naszym kierunku. Kulka w tym czasie schowala się za moje nogi i powarkiwala ostrzegawczo na Inkę. Nie chciała jej atakować ale gdyby Inka ruszyła do niej, jak to było już kiedyś, na pewno pokotłowałyby się obie. Sama Kulka jednak unika zadym, a to wielki plus. Natychmiast zawróciłam z psami i Kuleczka grzecznie pomaszerowała z nami kąpiąc się w każdej kałuży i ganiając radośnie:) Mam kilka zdjęć. Widać na nich, że Kulce przydałaby się dieta. Karmią ją niestety nie tylko karmą, ale dają jej wszystkie resztki i przeterminowane produkty:( Nie ma szans na oduczenie ich tego:( Kombinuję jak ją ściągnąć do siebie, wykąpać i wyczesać porządnie. Filmiki z Kulą: https://youtu.be/4gHM5yVJlCA https://youtu.be/uZRij1SEcKM A to Kulka:)
  16. Cudowny z niego psiak:)
  17. Ech Beniu, cudownma, mądra i kochana sunieczko:) Cały dom na Twojej głowie, ale dasz radę, bo jesteś super sunią:) Całuję całe stado mocno, a szczególnie Ciebie i Bigę, bo do was obu mam największą słabość:)
  18. Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa:) Wierzę, że jeszcze długo będziemy razem z tym moim rudzielcem:)
  19. Z naszego bazarku uzbierała sie kwota 1228,20 zl dla naszych psiaków. Zapisuję w poście rozliczeniowym:) http://www.dogomania.com/forum/topic/146530-zakończony-do-usunięcia-bazarek-ciuszkowy-z-dużymi-i-bardzo-dużymi-rozmiarami/
  20. Moje najdroższe kochanie miało wczoraj badanie USG, które wykazało, że nie ma żadnych przerzutów, a dodatkowo guz prostaty zmniejszył się z 5,7x5,4 cm na 5,5x5,2 cm!!!!! Wygląda na to, że chemia przynosi oczekiwane rezultaty, a ja pływam w chmurach ze szczęścia i co chwilę całuję pyszczek mojego szczęścia:) Jestem przeszczęśliwa:) :) :) :) W piątek 8 maja o 7 rano czwarta chemia:)
  21. Cudownie, że tak się otworzyły i zscojalizowały:) Zaraz przelewam swoją deklarację za maj. Zastanawiam się, czy nie warto napisać przypomnienie o wpłacaniu deklaracji osobom zalegającym. czasami ludzie po prostu zapominają i po przypomnieniu wpłacają zaległości. Dajcie znać, czy ktoś chciałby napisać do spóźnialskich:)
  22. Mojej znajomej treserka przy lęku separacyjnym suni zaleciła przeniesienie zabwa na dwór. Spacer i pobyt na dwoprze mial się kojarzyć suni z zabawą i kontaktem z człowiekiem, a mieszkanie z odpoczynkiem i spokojem. Po krótkim czasie zaczęło działać i sunia wracając do domu szła spokojnie na posłanko i podsypiała. Do tego jednak trzeba zainwestować w spacery. Minimum godzinę rano, żeby suńka się zmęczyła.
×
×
  • Create New...